Chciałbym abyście się podzielili doświadczeniami na temat akustyki pomieszczenia odsłuchowego i jej wpływu na dźwięk.
Ostatnio troche z nudów poznosiłem do pokoju płaty styropianu,jakieś koce i gąbke służącą do wytłumiania kolumn.Poukładałem to w rogach pokoju i na ścianach.Efekt był bardzo ciekawy: w pokoju zrobiło się dużo ciszej.Troche dziwnie się rozmawiało,ale można się przyzwyczaić. Wytłumienie bardzo wpłyneło na dźwięk:stał się ogólnie przyjemniejszy,mniej natarczywy,znacznie poprawiła się stereofonia i dźwięki miały jakby swój początek i koniec, nie zlewały się ze sobą.Wreszcie usiadłem i suchałem z przyjemnością nie myśląc o tym,że z dźwiękiem jest coś nie tak.
To było takie doświadczenie,bo oczywiście rodzice nie zgodzili by sie na taki wystrój pokoju,ale teraz już wiem jak ważna jest adaptacja akustyczna.
Może macie podobne doświadczenia?
Ostatnio troche z nudów poznosiłem do pokoju płaty styropianu,jakieś koce i gąbke służącą do wytłumiania kolumn.Poukładałem to w rogach pokoju i na ścianach.Efekt był bardzo ciekawy: w pokoju zrobiło się dużo ciszej.Troche dziwnie się rozmawiało,ale można się przyzwyczaić. Wytłumienie bardzo wpłyneło na dźwięk:stał się ogólnie przyjemniejszy,mniej natarczywy,znacznie poprawiła się stereofonia i dźwięki miały jakby swój początek i koniec, nie zlewały się ze sobą.Wreszcie usiadłem i suchałem z przyjemnością nie myśląc o tym,że z dźwiękiem jest coś nie tak.
To było takie doświadczenie,bo oczywiście rodzice nie zgodzili by sie na taki wystrój pokoju,ale teraz już wiem jak ważna jest adaptacja akustyczna.
Może macie podobne doświadczenia?
Skomentuj