dzisiaj podlaczylem nowy glosnik hertza es 250 do zmachola o mocy RMS ok 200W Boschmann i chodzil 30 min. Przez cale 30 min glosnik gral czysto i nie harczal. Wydobywal sie z niego czysty i gleboki bas. Czy jest mozliwe zeby spalic glosnik?? Z glosnika nie wydobywa sie zaden zapach ktory wsakzywal by na spalenie. Wzamcniacz jest napewno sprawny poniewaz gral pod nim Alphard 300W i nie spalil sie. Jak terazs podlacze glosnik pod zmachol to wzmacniacz sie wylancza jesli ureguluje sile glosu na polowe. Poza tym to jest slyszalny cichy dziwiek. MOze jakies zwarcie?? Przy membranie gdzie dochodza druciki i ktore zawsze sa przyklejony czy zalane czyms, zauwazylem ze te wlasnie druciki sa odklejone. Czy taki glosnik podlega gwarancji?? Wiem ze musielibyscie to zobaczyc na wlasne oczy jak to wyglada, ale wizualnie nic nie widac oprocz tych odklejonych od memmbrany drucikow. Prosze o opinie na ten temat.
[ Dodano: 2005-07-17, 20:44 ]
ja juz sam nie wiem. teraz go podalczylem i dziala. o co tu wogole chodzi??
[ Dodano: 2005-07-17, 20:44 ]
ja juz sam nie wiem. teraz go podalczylem i dziala. o co tu wogole chodzi??
Skomentuj