W skrócie:
Po przekręceniu kluczyka w stacyjce milknie sprzęt audio i rozrusznik nie kręci, aku 100% dobry, kable też.
Pełny opis:
Problem jest taki - zmieniałem wczoraj część kabli zasilających (były lekko przetarte) i wszystkie kable sygnałowe (na takie z ekranowaniem). Przez noc ładowałem aku. Schodzę na dół do auta, podłączam wszystko - te zmieniane kable, na końcu klemy. Wsiadam, włączam radio - jest ok. Natomiast później włożyłem kluczyk do stacyjki, przekręciłem - wszysko ucichło, rozrusznik nie kręci (aku na 100% dobry). Dobre pół godziny sprawdzałem połączenia kabli zarówno zasilających, jak i sygnałowych. Parę kolejnych prób i taki sam skutek - po przekręceniu kluczyka rozrusznik nie kręci, radio się wyłącza. W końcu ze zdenerwowania odłączyłem kable zasilające audio i samochód odpalał za pierwszym razem bez problemu.
Jeszcze najprostszy opis instalacji - na stałe do aku wpięte przez prosty filtr: radio i 2 wzmacniacze, radio dodatkowo podpięte pod włącznik (żebym mógł włączać radio bez wkładania kluczyka), z radia ze sterowania anteny poprowadzony kabelek do "wzbudzenia" (chyba dobre słowo) tych 2 wzmacniaczy. Masa anteny podpięta do masy zasilania. I to wszystko.
Nie wiem gdzie szukać przyczyny tego problemu ? Jakieś zwarcie do masy, coś z tym filtrem na zasilaniu (filtr) ?
EDIT: Proszę modera o przesunięcie do Car-Audio (zamieściłem w Akustyce przez pomyłkę)
Po przekręceniu kluczyka w stacyjce milknie sprzęt audio i rozrusznik nie kręci, aku 100% dobry, kable też.
Pełny opis:
Problem jest taki - zmieniałem wczoraj część kabli zasilających (były lekko przetarte) i wszystkie kable sygnałowe (na takie z ekranowaniem). Przez noc ładowałem aku. Schodzę na dół do auta, podłączam wszystko - te zmieniane kable, na końcu klemy. Wsiadam, włączam radio - jest ok. Natomiast później włożyłem kluczyk do stacyjki, przekręciłem - wszysko ucichło, rozrusznik nie kręci (aku na 100% dobry). Dobre pół godziny sprawdzałem połączenia kabli zarówno zasilających, jak i sygnałowych. Parę kolejnych prób i taki sam skutek - po przekręceniu kluczyka rozrusznik nie kręci, radio się wyłącza. W końcu ze zdenerwowania odłączyłem kable zasilające audio i samochód odpalał za pierwszym razem bez problemu.
Jeszcze najprostszy opis instalacji - na stałe do aku wpięte przez prosty filtr: radio i 2 wzmacniacze, radio dodatkowo podpięte pod włącznik (żebym mógł włączać radio bez wkładania kluczyka), z radia ze sterowania anteny poprowadzony kabelek do "wzbudzenia" (chyba dobre słowo) tych 2 wzmacniaczy. Masa anteny podpięta do masy zasilania. I to wszystko.
Nie wiem gdzie szukać przyczyny tego problemu ? Jakieś zwarcie do masy, coś z tym filtrem na zasilaniu (filtr) ?
EDIT: Proszę modera o przesunięcie do Car-Audio (zamieściłem w Akustyce przez pomyłkę)
Skomentuj