więc od początku... radio najtańsze jakie było dostępne z gniazdem usb i sd: Dalco coś tam, kupiłem bo ma z tyłu radiator co sugeruje że ma realne 4x 20W :P tak czy siak z samego radia jestem "w miarę" zadowolony, za tą cenę może być ale problem pojawił się po podłączeniu suba... wcześniej miałem wzmacniacz na kostce TDA nie pamiętam jakiej chyba 2003 czy coś tam ale mniejsza z tym, kupiłem peiyinga (ze wzmacniacza też jestem zadowolony, pali głośniki aż miło
) na wzmacniaczu na tda po podpięciu sygnału w głośniku było słychać straszne piszczenie i burczenie, zacząłem bawić się z podłączeniem masy i jako tako zdołałem to trochę uciszyć ale mimo wszystko dalej burczało, myślałem że jak kupię wzmacniacz to w końcu ten problem rozwiążę... niestety burczenie zostało, próbowałem wszelkich sposobów takich jak separacja masy, całkowite odłączenie jej od rca i nic dosłownie nic nie pomaga... burczenia nie ma na wyłączonym silniku, znika też po odłączeniu rca od radia co sugerowałoby złą konstrukcję radia ale... w głośnikach podpiętych pod radio nie ma żadnego burczenia brzęczenia czy jakichkolwiek innych zakłóceń... no więc... pomyślałem że sygnał puszczę przez dzielnik napięcia z głośników do wzmacniacza i co? i gó...no burczy jeszcze bardziej, skąd to się bierze? z kosmosu? nie mam już sił... macie jakieś pomysły?

Skomentuj