Żeby dobrze pomalować MDF, trzeba się nieźle namęczyć. Najpierw szlifowanie (co i tak musi nastąpić), potem lakier podkładowy, potem znów szlifowanie, potem dopiero lakier wykończeniowy. Przy szybkim schnięciu lakierów to może być minimum 2 dni. Jako że cierpliwość itd., wymyśliłem szybszy sposób: bejca nitro do drewna + naturalny wosk. Przepis? Wyszlifować po kolei papierem ściernym nr 120 (wygładzić i wyoblić krawędzie) potem nr 240 i 400. Po szlifowaniu odkurzyć, nałożyć pędzlem bejcę w wybranym kolorze i poczekać, aż wyschnie. W moim przypadku było to około 1 godziny. Potem już tylko posmarować całość woskiem do drewna za pomocą kłębka z wełny stalowej "super fine" lub pakuł (nabytymi wcześniej w supermarkecie) i znowu zaczekać aż wyschnie, około 2 godzin. Po tym czasie taką samą wełną (polecam) lub pakułami wypolerować ścianki. Teraz już tylko dokładnie odkurzyć w skrzynkach - zwłaszcza po użyciu stalowej wełny! Nie zaszkodziłoby nawet pogmerać w środku magnesem, żeby usunąć resztki stali. Mogły by być niebezpieczne dla głośnika!