joszi napisał:
W mojej ocenie sytuacja jest dość oczywista. Takera powinniśmy co najmniej pozbawić moderki bo tacy ludzie(...) nie powinni być "twarzą" serwisu diyaudio.
Osobiście dorzuciłbym mu bana za głupoty jakie wypisuje w topicach :twisted:
To tak na rozgrzewke

Teraz wstęp teoretyczny:
Chyba każdy pamięta sytuacje która zaistniała jakiś czas temu - we wrześniu.
Jeśli nie to ją po krótce przybliże, a konkretnie to jak zostałem potraktowany.
Otóż pewnego pięknego dnia wchodze jak to zwykle na forum i zauważam żez jakieś nieokreślonej bliżej przyczyny nie widze "forum moderatorów",
nie wiem co się dzieje , w 1 chwili myśle że to awaria. Jednak jest to na tyle dziwne
że pisze do Q z pytaniem co się dzieje. Nie dostaje żadnej informacji, pisze do innych
moderatorów - to samo, jak grochem o ściane. Nic nie piszą mimo że są dostępni na gg.
Czuje się zmieszany bo kompletnie nie wiem co się dzieje. W końcu po dłuższym czasie i napisaniu parunastu wiadomości do Q na gg otrzymuje odpowiedź:
Q napisał:
quester (28-09-2006 7:11)
Oczywiście, że gramy w otwarte karty - wystarczy zapytać.
quester (28-09-2006 7:11)
faktycznie narazie tylko Ty nie widzisz forum moderatorów na diy
quester (28-09-2006 7:12)
knucie to złe słowo - dociekam prawdy i póki co tylko dzięki mnie masz jeszcze modera na innych działach
quester (28-09-2006 7:12)
dostałem na Ciebie kilka skarg, które muszę zweryfikować bez Twojego udziału. W takich sprawach muszę zachować absolutny obiektywizm
quester (28-09-2006 7:14)
a żeby była jasność: zlewam na te skargi, które dotyczą rzekomej sprzedaży uszkodzonego głośnika. Dużo bardziej martwią mnie skargi na Twoje zachowanie i nadużycie przywilejów moderatora.
quester (28-09-2006 7:14)
to narazie tyle. Poinformuję Cię o mojej decyzji gdy ją podejmę.
quester (28-09-2006 7:14)
narka
(widać niektórzy mają własną definicje obiektywizmu

)
I od tego czasu cisza kompletna, a jest o ile dobrze pamiętam 6 grudnia więc od tej wiadomości minęły już ponad 2 miesiące - odzewu brak.
Jakiś czas po tej wiadomości straciłem moda.
Nikt mnie nie o niczym nie powiadomił no i oczywiście nie zostalem poinformowany o ww skargach. Wydaje mi się dość logicznym poinformowanie osoby oskarżonej o treści oskarżenia, jak widać nie jest to aż tak oczywiste. W każdym wolnym kraju osoba oskarżona ma prawo do obrony lub chociaż wypowiedzenia swojego zdania - to też jest dla mnie oczywiste, jednak jak widać to forum przypomina ustrojem raczej totalitaryzm. I pewnie żyłbym do dziś w kompletnej niewiedzy - bo w końcu po tylu godzinach tu spędzonych nic mi się od nikogo nie należy, gdyby nie zrządzenie losu, przypadek, chwilowa awaria czy nie wiem jak to inaczej nazwać, w każdym razie przez pare minut miałem dostęp do ów moderatorskiego forum na którym miałem okazje przeczytać topic mówiący o mnie z którego właśnie to pochodzi cytat z początku tego postu.
I musze przyznać że właśnie to było przyczyną dla której przez ponad miesiąc nie bywałem ani tu, ani na audiomanii. Poznałem prawdziwe oblicze paru osób co skłoniło mnie do stwierdzenia że z pewnymi personami współpracować już nie będe na żadnym poziomie, a w szczególności moderatorskim.
Nie pozwala mi też na to moja godność osobista i honor - zostalem obrzucony błotem na publicznym forum, co było przyczyną odsunięcia mnie od urzędu, bez możliwości zaznajomienia się z czymkolwiek :|
Jak dla mnie było to i jest nadal kompletnie niepoważnym podejściem do tej sytuacji.
Chyba nie ma osoby która się ze mną nie zgodzi ? (oj , przepraszam - pare jest napewno)
Myślałem że może na AS uda mi się czegoś dowiedzieć na ten temat że tak powiem z pierwszej ręki - nie udało się... Josziego nie było, a Q był niechętny do poruszania "trudnych" (niewygodnych?) tematów.
Wolał udawać że nic się nie stało...
Spotkanie to było dość przełomowym wydarzeniem które uświadomiło mi że nie warto rezygnować z tego forum dla mało znaczącej dla mnie grupki indywiduów.
Jakbyście poczuli się w takiej sytuacji ?
Bo ja poczułem się jak nieprzymierzając kurtyzana, zeby nie powiedzieć dziwka.
I teraz mam wrócić i najlepiej też udawać że jest spoko, nic się nie stało i wogóle bajka ?
Ja tego w taki sposób bynajmniej nie widze.
Jestem szczery i tego też oczekuje od innych i jak widać najczęściej dane mi jest się zawieść.
Tylko inną rzeczą jest się zawieść na 15 letnim noobie z gimnazjum (bez obrazy oczywiście dla 15 gimnazjalistów

), a co innego na administratorze jednego z większych polskich forów o audio i paru innych wydawałoby się dorosłych osobach.
To by było tyle ode mnie na ten temat
