moja narzeczona na początku nie wierzyła że coś wyjdzie z mojego dłubania :razz: i było gadanie "lepiej przejdźmy się po jakichś salonach bo nie będę w mieszkaniu brzydactwa trzymać" ....
co prawda już kupe lat coś tam dłubie, ale przeważnie była to drobna elektronika gdzieś tam schowana ...jakieś sterowniki itp bajery)
przy paczkach do Seasków dłubałem u kuzyna, jak skończone paczki przywiozłem do naszego mieszkanka to nie wierzyła że takie coś wyszło ;p następnego dnia sama pomagała mi poprzykręcać głośniki, itp (przywiozłem same paczki a dopiero w mieszkaniu to w całość składałem) ..... teraz jak oswoiła się z troche innym sprzętem i chodzimy do różnych znajomych to sama czasem mówi "kurde jak wy możecie z tych komputerowych pierdziawek słuchać muzyki" ....
zna "topowe" firmy, podstawy co i jak i dlaczego .....
podoba jej się moje hobby, jak potrzebuję by coś przytrzymać, przykręcić to zawsze mogę na nią liczyć :wink:
poza tym kobiety przeważnie bardziej zwracają uwagę na względy estetyczne u mnie jej wpływ na moje "majsterkowanie" to na plus działa, jak ostatnio projektowałem obudowę do integry (przedwzmak mklul-a + uniamp/symasym) to na końcu okazało się że to ona wybrała kształt, rozmieszczenie itd...
co do kasy, od dawna prowadzimy wspólny budżet i nigdy nie ukrywam przed nią ile i na co wydaję tak samo Ona w stosunku do mnie..........jak widzi że po prostu mnie to mocno kręci to czemu miała by mi to blokować ...ja postępuje tak samo
(wiadomym jest że są pewne priorytety w domu (w domowym budżecie), myślę ze jak każdy potrafi to zrozumieć/odróżnić to nie ma problemów i niedomówień )