• Witamy w największym polskim serwisie internetowym poświęconym w całości zagadnieniom samodzielnej budowy nagłośnienia.
    Dzięki DIYaudio.pl poznasz zagadnienia samodzielnej budowy nagłośnienia od podszewki oraz będziesz mógł dyskutować o DIY audio do woli.

    Artykuły z dawnego portalu zostały przeniesione do sekcji forum na samym dole.

Foobar+asio =podobno swietna jakosc muzyki z kompa

Rejestracja
Mar 14, 2007
Postów
514
Reakcji
0
Lokalizacja
Nowe Miasto Lub
Wiec jak w temacie .
Doczytalem ze te asio to jakas opcja czy cus takiego ale ze informatyk ze mnie zaden to niewiele zrozumialem :cry: Moze wie ktos cos o tym wszystkim i cxzy warte to zachodu?? Oczywiscie potrzebne sa tu flac'i lub inne bezstratne formaty. Na necie czytalem ze roznice po dodaniu tego aiso uslyszy nawet gluchy, i mnie to troche zaciekawilo :wink:
Zna ktos takie cus??
Pozdrawiam!!!
 
nie da sie zrobic z "gorszej jakosci" "lepszej jakosci", to tak samo jak bys probowal z mp3 robic flac'a :) moze zle powiedzialem, zrobic mozna wszystko tylko zero w tym sensu.....
 
dulin7, ostatnio drugi raz do tego podchodziłem i guzik różnicy było słychać.
 
Joj temat powrócił po chyba 3-4 latach. Osobiście nigdy w to nie wierzyłem i nie bede wierzył. ASIO to po prostu odpowiedni "interface" sterownika karty muzycznej. Umożliwia bardziej bezpośredni i szybszy dostęp do sprzętu ale nie zmienia przecież jego właściwości ani nie zmienia transmitowanych danych, więc nie może być mowy o zysku jakości.
ASIO po prostu determinuje niskie czasy opóźnień miedzy aplikacją a sprzętem, np 1ms a nie 2 , 3 czy jakaś dowolna wartość zależna od "zajętości" systemu operacyjnego. Rzecz ważna gdy zalezy na np sychronizacji danych w kanałach nagrywających / odtwarzajaćy ale zupełnie pomijalna gdy po prostu odtwarzamy muzykę. Karta ma swój bufor danych i nawet flukuacje czasu transmisji danych miedzy aplikacja a kartą są tym boforem kompensowane ;).
Co gorsza niepoprawne ustawinie asio da efekt odwrotny od zamierzanego, utratę pakietów w wyniku określenia zbyt ktrótkiego czasu dostarczenia tego pakietu, niemożliwego do wykonania czasem przez koputer. Czyli lekkie obciazenie kompa i zaczyna "trzeszczeć" , czyli efekt już estremalny bo go słychać ale nawet jeżeli nie słychać to jaka jest pewność ze np co tysięczny pakiet się nie gubi ? ;)
 
Jakich kilku godzin.to jest 10min roboty. Poprawa jest. ASIO omija interface windowsa a póxniej mozna dokonac odpowiednia wtyczka do foobara upsamplingu do 48kHz.czyli robi to procek zamiast karty muzycznej. Opóźnienie do odsłuchu jest niepotrzebne chyba ze gramy na urzadzeniach MIDI to potrzeba niskich czasów zeby nie było opóźnien
 
Nie zmienia to faktu, że w żaden sposob asio nie podnosi jakosci sygnału.

Dziwię się zawsze, ze każdy kto wierzy w poprawe nie zada sobie trudu wgłebić się w temat tylko z góry zakłada, że jest lepiej. Resampling z 44.1kHz na 48kHz nie zmienia jakości sygnału bo to fizycznie niemożliwe ! Zmienia parametr częstotliwosci próbkowania w celu uzyskania kompatybilności , niczego wiecej. Po prostu asio na 44.1 KHz samplach nie chce działać, nic poza tym !!!

Ktoś kiedyś wchodzil na stronę foobara i czytał co piszą twórcy ? Bo ja tak i to dawno temu. Prawie każdy się "spuszczał" nad jakością tego playera, gdzie sam tworca pisze, że nic takiego nie ma miejsca! To, że ludzie tak uznają to ich sprawa ale to po prostu nie prawda, tworca programu przecież wie najlepiej co w trawie piszczy.
To samo tyczy się resamplera, komentaż do tego modułu jest taki, że nie podnosi jakości. Każdy kto chociaż raz w życiu liznał teorii przetwarzania sygnałow nie uwierzy, w takie bajki ja jakość samym resamplingiem :mrgreen:
 
Re: Foobar+asio =podobno swietna jakosc muzyki z kompa

Ludzie,przestancie :mad: Ci ktorzy sie "spuszczaja",tak jak Yoshi napisal,nad jakoscia tych ze programikow tak naprawde nie slyszeli normalnego CD playera...innej opcji nie widze,audiofile sie znalezli no :mad:



i jeszcze cos:

dulin7 napisał:
bezstratne formaty

pokaz mi taki.
 
marian napisał:
Ci ktorzy sie "spuszczaja",tak jak Yoshi napisal,nad jakoscia tych ze programikow tak naprawde nie slyszeli normalnego CD playera...
Wlasnie ze sluchalem cd playera i wiem ze bije to jakoscia kompa ale chyba ja nie twierdze ze to tak jest ze asio zrobi nam z kompa cd playera, po prostu pytam bo z informatyki jestem cienki a czytalem wiele pochlebnych opini wiec czemu mialbym z gory zakladac ze Tamci klamia skoro nie slyszalem??
marian napisał:
dulin7 napisał/a:
bezstratne formaty
pokaz mi taki.
A flac???
FLAC (ang. Free Lossless Audio Codec) - format bezstratnej kompresji dźwięku z rodziny kodeków Ogg. Format ten jest rozwijany przez Xiph.Org Foundation, a jego wzorcowa implementacja jest Wolnym Oprogramowaniem.

W przeciwieństwie do stratnych kodeków dźwięku takich jak Vorbis, MP3 i AAC, kodek FLAC nie usuwa żadnych danych ze strumienia audio, dzięki czemu po dekompresji otrzymujemy dźwięk identyczny z pierwowzorem. Format FLAC jest obecnie obsługiwany przez większość oprogramowania służącego do edycji i odtwarzania dźwięku (czasami wymagana jest odpowiednia wtyczka).
Co Ty na to??
I od razu uprzedzam nastepne przycinki, wiem ze z kompa nie zrobie cd playera ale poprawic sobie jakosc chyba sie da??
Pozdrawiam!!!
 
yoshi masz racje. Poprawy sygnału nie uświadczymy ale w przypadku cienkiej karty można pozbawic ją zadania jakie zawszw wykonuje gdyz pracuje w 48kHz a flac i mp3 itp są w 44kHz.

Jeśli chodzi o PC zamiast Cd to ja w to własnie ide: wyprowadzenia sygnału po s/pdif i podłaczenie do zewnetrznego DAC-a DIY. Na dysku mamy wtedy zgrane płyty cdaudio i FLAC-i i eliminujemy wszystkie wady cd-ka chcocizaby te ze mamy wirujacy dysk(to jest marginalna sprawa ale jest).

Polecam poczytać(niektore rzeczy to voodoo ale wiekszosc to swieta prawda i ja tą drogą mam zamiar pójść)
http://www.audiostereo.pl/forum_wpisy.html?temat=38551&all=1
http://www.audiostereo.pl/forum_wpisy.html?temat=40189&all=1
 
Ariel616 napisał:
i eliminujemy wszystkie wady cd-ka chcocizaby te ze mamy wirujacy dysk(to jest marginalna sprawa ale jest).
a w hdd dyski nie wirują? Pozatym jakie to ma znaczenie i jak wpływa na jakość muzyki ?
Bardziej przejmowałbym się zakłóceniami z kompa, z zasilacza itd.
Komp jako źródło sygnału do słuchania ot tak jest ok, ale jeśli idziesz w jakość to tylko dobry cedek...
 
dulin7 napisał:
Wlasnie ze sluchalem cd playera i wiem ze bije to jakoscia kompa

dulin7 napisał:
kodek FLAC nie usuwa żadnych danych ze strumienia audio, dzięki czemu po dekompresji otrzymujemy dźwięk identyczny z pierwowzorem

te dwie wypowiedzi kluca sie ze soba.

Temat byl walkowany juz,i co z tego wyszlo? Moze te flaki sa lepsze od formatu mp3,ale nie porownuj ich do orginalnej plyty CD odtworzonej w cd playerze.

Powiedz mi na jakim ty sprzecie sluchasz ze utwory w formacie mp3 (dajmy na to w jakosci 192kbps) nie zadawalaja cie? Podam ci taki przyklad:

http://www.speedyshare.com/670510686.html

masz tu jeden utwor i jesli ta jakosc dzwieku cie nie zadowoli to znaczy ze masz kiepski sprzet i musisz go wymienic,albo poprostu jestes gluchy (oczywiscie nie obrazajac cie). Ja ten utwor odpalam w winampie a karte dzwiekowa mam zwykla AVACS-a za 40zl i powiem ci ze dzwiek powala,i to doslownie,az nie chce sie wierzyc ze to mp3.

Ale,uprzedze cie,nie mysl ze nie mam porownania i dlatego tak sie zachwycam. Wszystko sie zmienia gdy odpale ten utwor,a raczej cala plyte Erica Claptona na CD playerze...wtedy zaczyna sie magia,i tego nie da sie opisac,tego trzeba samemu posluchac.
 
marian napisał:
Temat byl walkowany juz,i co z tego wyszlo? Moze te flaki sa lepsze od formatu mp3,ale nie porownuj ich do orginalnej plyty CD odtworzonej w cd playerze.

A do czego można je porownać skoro sa ich 100% kopią skompresowana bezstratnie?
Tak jak plik tekstowy spakowany rarem po rozpakowaniu ma tę samą, identyczną treść...
 
brencik napisał:
A do czego można je porownać skoro sa ich 100% kopią skompresowana bezstratnie?

udowodnij to.


sory,ale samo to ze odpalasz to z kompa juz jest utrata jakosci.
 
marian napisał:
te dwie wypowiedzi kluca sie ze soba.
Czemu sie niby kloca ?? Przeciez nie mozesz z tego wywnioskowac ze mowie o tym ze jak puszcze flac'i z kompa to juz bedzie jak cdek :razz: Bo jezeli chodzilo o to ze napisalem ze flac to bezstratny format kompresji dzwieku i ze nic nie tracimy to przeciez dochodza niedomagania karty muzycznej przeciez i dla tego nigdy komp nie dorowna cedekowi (oczywiscie dla kompow z karta w rozsadnej cenie )
marian napisał:
Ale,uprzedze cie,nie mysl ze nie mam porownania i dlatego tak sie zachwycam. Wszystko sie zmienia gdy odpale ten utwor,a raczej cala plyte Erica Claptona na CD playerze...wtedy zaczyna sie magia,i tego nie da sie opisac,tego trzeba samemu posluchac.
Nie watpie :wink: tez mam cd playera i wole z niego sluchac bo wiadomo jakoscia to on bije mojego kompa, muzy z kompa slucham bardzo zadko a te asio to tak w formie ciekawosci :wink:
Pozdrawiam!!!
 
Brencik,jesli czegos sie nieda udowodnic to jak to sie nazywa? "audio voodoo"

kup se karte dzwiekowa za 1000zl a ja wpadne z cd playerem kupionym na allegro za 10x mniej i porownamy co? moze wtedy zmienisz zdanie.

Najwazniejszy jest efekt koncowy,jesli slychac ze cd jest lepsze od flakow to o co chodzi? Sam sie bedziesz nakrecal ze masz bezstratny format? ojojoj,ale mam fajnie...szkoda tylko ze w rzeczywistosci tego nie slychac.
 
marian napisał:
Brencik,jesli czegos sie nieda udowodnic to jak to sie nazywa? "audio voodoo"

kup se karte dzwiekowa za 1000zl a ja wpadne z cd playerem kupionym na allegro za 10x mniej i porownamy co? moze wtedy zmienisz zdanie.

widze ze zaden z was nei zadal sobie trudu przeczytac wątków na audiostereo.Wiem ze to nielubiane forum(sam sie czsami wkurzam czytajac je) ale przeczytajcie te watki i powiem wam ze majac karte za 1000zł(emu1212,lub rme digi96/8) bijemy na łeb na szyje drogie cdki.tylko mam tu na mysli też resztę kompa przygotowanego to tego zadania.

Ewentualnie tak jak wspomniałem: wyjscie s/pdif -> zewn wysookiej klasy DAC i już.

A o wygodzie nie wspomnę;p
 
Ariel616 napisał:
widze ze zaden z was nei zadal sobie trudu przeczytac wątków na audiostereo.
Ja czytnalem :razz: Przeciez pisalem ze cdek nie dorowna nigdy kompowi ale takiemu wyposazonemu w karte za normalne pieniadze (dla mnie normalne za karte oznacza max 100zl) :razz:
Pozdrawiam!!!
 
marian napisał:
Powiedz mi na jakim ty sprzecie sluchasz ze utwory w formacie mp3 (dajmy na to w jakosci 192kbps) nie zadawalaja cie? Podam ci taki przyklad:

http://www.speedyshare.com/670510686.html

masz tu jeden utwor i jesli ta jakosc dzwieku cie nie zadowoli to znaczy ze masz kiepski sprzet i musisz go wymienic,albo poprostu jestes gluchy (oczywiscie nie obrazajac cie). Ja ten utwor odpalam w winampie a karte dzwiekowa mam zwykla AVACS-a za 40zl i powiem ci ze dzwiek powala,i to doslownie,az nie chce sie wierzyc ze to mp3.

Jezeli 192 kbps w mp3 cie zadowala to współczuje.
po pierwsze utrata dynamiki w mp3 jest tak wyraźna ze nawet moja matka ją słyszy pomimo tego ze psioczy na moją cheć zmiany sprzetu bo powiada: "jak ci to moze nie wystarczać" a mówie wam ze sprzet mam do bani na razie. poza słuchawkami bo to fostexy t50-rp.

po 2 posłuchaj sobie czegoś w stulu Dream Theater bądz Stratovariusa to usłyszysz ze to mp3 jesli w jednym momencie pojawi sie zawiła perkusja i riffy gitarowe.
 
Powrót
Góra