• Witamy w największym polskim serwisie internetowym poświęconym w całości zagadnieniom samodzielnej budowy nagłośnienia.
    Dzięki DIYaudio.pl poznasz zagadnienia samodzielnej budowy nagłośnienia od podszewki oraz będziesz mógł dyskutować o DIY audio do woli.

    Artykuły z dawnego portalu zostały przeniesione do sekcji forum na samym dole.

Jak czesto chodzicie do kina?

  • Autor wątku Autor wątku video
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Od kiedy stanęły 3 drogi na stx + satelity to kino w domu jest.

A tak poważnie to coraz rzadziej. W bydzi w weekend normalny bilet coś koło
24zł. Razy 2 (żona) + pierdoły typu popcorn i kola to 70zł w piz...u.
 
xkibelx napisał:
A tak poważnie to coraz rzadziej. W bydzi w weekend normalny bilet coś koło
24zł. Razy 2 (żona) + pierdoły typu popcorn i kola to 70zł w piz...u.
tu się zgodzę, cena normalnego w opolu też coś koło tego, na szczęście korzystam jeszcze z ulgi studenckiej.
do kina wybieramy się raz max. dwa razy w miesiącu
 
Ja ostatni raz byłem kilka lat temu.

PS. to jakaś ankieta jest? jeśli tak to powiedz im że jest za drogo :)
 
1-2 /dwa tygodnie ....... heh taka dziwna statystyka ale to dlatego że czasem nie idziemy ani razu za to w nastepnym 2 razy ;p
niewątpliwie jedną z przyczyn jest to że mam multikino 7 minut spacerkiem od mieszkania ;p i naprawde lubie ogladać filmy ;p ....kino to zupelnie cos innego niz w domu
 
Zależy...

Jak grają dobre filmy to chodzę, jak nie grają to nie chodzę :D
Ostatnio byłem na Avatarze w multi, teraz wybieram się na niego do IMAXa,
choć moim ulubionym kinem jest kino Luna na marszałkowskiej - polecam wszystkim warszawiakom.
Mam też znajomego reżysera więc co jakiś czas skapnie mi zaproszenie na premierę ;)
 
video napisał:
Jak często chodzicie do kina?
hmm... to moze sam policz? ostatnio bylem na avatarze. wczesniej na katyniu a jeszcze wczesniej na francuski numer
tak wiec srednio chyba 1 na 2 lata :P
malo kiedy chce mi sie tam isc bo kino wcale jakoscia obrazu nie powala :???:
 
video napisał:
Jak często chodzicie do kina?
Właśnie wróciłem z kina :razz:
Byłem na Avatar w 3D i muszę ten film naprawdę pochwalić, bardzo fajny, polecam każdemu, tylko, że trochę oczy bolą od okularów :wink:
 
Witam!

Ojjj dawno mnie w kinie nie było... Częściej oglądam filmy w domu... Ale chyba wybiorę się na Avatar w 3D - zobaczymy czy warto :-)

Pozdrawiam,
Krzysiek191022.
 
Byłem na Avatarze w 3D cyfrowym i mi się podobało, natomiast u kumpla kawałek widziałem na kompie i powiem Wam, że gdyby nie efekty, to całe 3D to film by był bez sensu :P Bo fabuły nie ma znowu nie wiadomo jakiej rozbudowanej
 
cudny90, bo to film na który się idzie do kina żeby 3d zobaczyć :P
Oprócz tego jest banalny strasznie i porusza oczywistą problematykę bo ma być uniwersalny , każdy ma pójśc do kina, zapłacić , pozachwycać się 3D i znaleźć coś dla siebie.
Udało się jak widać bo zarobił już 2 miliardy zielonych ;]
 
Mnie chyba nikt nie przebije, ostatni raz w kinie o ile mnie pamięć nie myli byłem w 1998r :mrgreen: . Nie wiem dlaczego ale jakoś mnie nie ciagnie do kina ;)
 
Yoshi_80, ja mam podobnie, wogole tam nie chodze, ostatni raz bylem w sali kinowej dawno temu, oczywicie nie na filmie a na jakims przedstawieniu teatralnym ktore bylo na scenie jednej z sal. Ale swiatło sie jarało i mogłem zobaczyc co za sprzet maja u mnie w kinie :)
 
hmm u mnie też skromnie. Ostatni raz byłem w kinie hmmm... dawno :razz: o ile dobrze pamietam to był to film obcy vs. predator ;P Jakies wyjscie klasowe czy coś w tym stylu

Ale za to filmy ściągam regularnie :lol:
 
takero napisał:
cudny90, bo to film na który się idzie do kina żeby 3d zobaczyć :P
Oprócz tego jest banalny strasznie i porusza oczywistą problematykę bo ma być uniwersalny , każdy ma pójśc do kina, zapłacić , pozachwycać się 3D i znaleźć coś dla siebie.

Jak wszystkie filmy camerona ;)) Wiadomo że nie jest to ambitne kino ;)

JA się zawsze nosze z zamiarem jak już coś fajnego wyjdzie, zawsze zapominam, przegapiam, nie mam czasu, i koniec końców na tym się kończy że ściagam sobie to na kompa :mrgreen: TAk było np. z reversem i dom zły, które przegapiłem, a szkoda, bo dobre polskie filmy, na które warto chodzić (chociażby dla tego aby więcej takich mogło powstawać). Avatary mnie nie kręcą, choć kto wie, może się wybiorę ;)
 
takero napisał:
choć moim ulubionym kinem jest kino Luna na marszałkowskiej - polecam wszystkim warszawiakom.
Przed chwilą wróciłem z luny. Świetny dźwięk, chociaż nie tak efektowny jak w sieciówkach bo jest po prostu ciszej, no i kolejny plus -do takich kin nie chodzi "hołota".
 
Powrót
Góra