A ja jednak nadal będę polecał lakier dwuskładnikowy. Są lepsze, lepiej się je kładzie i z reguły szybciej. Nie mam tu na myśli metalika. Metalik to odrębna sprawa, bo do nich trzeba lekkiej wprawy nie mówiąc już o perle.
Bazę stosunkowo prosto się kładzie. Oczywiście wszystko można spartolić, szczególnie jak się robi za pierwszym razem. Z reguły rzadko kiedy są problemy z bazą, jak już to mogą się pojawić podczas lakierowania już klarem (lakier bezbarwny), bo jeśli zaczniemy za szybko to może wszystko spłynąć, a jeśli za późno to z reguły nic nie powinno się stać tyle, że tracimy czas. Zazwyczaj czeka się aż baza stanie się matowa (czyli wyschnie wystarczająco pod klar).
Farby akrylowe - jednoskładnikowe wcale takie przyjemne nie są, chyba że kupimy jakąś lepsza no i wiadomo też droższa. Łatwo o grudki lub jeszcze gorzej dziurki szczególnie przy nie za dobrym pistolecie i warunkach garażowych. Poza tym można sobie zapomnieć o jakieś fortepianowej głębi w tym wypadku, bo występuję jedynie połysk taki jaki reprezentuje akryl- a połysk to co innego niż głębia, bo ją tworzą kolejne warstwy lakieru bezbarwnego, czym więcej warstw tym dłuższa droga dla światła lepszy efekt dla oka. No i ostatnia rzecz to taka, że są o wiele mniej trwałe za równo na wypłowienie koloru jak i zarysowania. Jeśli masz dobrze położony akryl to wystarczy muśnięcie szmatką i już można szukać rys

.
Farby jednoskładnikowe tak poza tym już odchodzą do lamusa.
Ewentualnie można akryl pokryć bezbarwnym, ale wtedy trzeba zmatować całość papierem np 1000 i na dodatek wyjdzie wtedy drożej niż komplet baza + klar. Tracimy także przy tym czas, bo musimy zaczekać aż akryl dobrze uschnie no i matowanie. Także większe ryzyko co do zważenia się lakieru bezbarwnego lub gazowania. Teoretycznie po uschnięciu nic nie powinno się stać, ale w sytuacji gdy jest zupełnie wyschnięty, a akryl tańszy potrafi schnąc do 30 dni ! te najlepsze około 7 dni do zupełnego wyschnięcia.