• Witamy w największym polskim serwisie internetowym poświęconym w całości zagadnieniom samodzielnej budowy nagłośnienia.
    Dzięki DIYaudio.pl poznasz zagadnienia samodzielnej budowy nagłośnienia od podszewki oraz będziesz mógł dyskutować o DIY audio do woli.

    Artykuły z dawnego portalu zostały przeniesione do sekcji forum na samym dole.

Jaką uczelnię wybrać?

Rejestracja
Cze 25, 2004
Postów
135
Reakcji
0
Lokalizacja
Bulkowo
Witam!
Chodzę do ostatniej klasy technikum elektronicznego i stoi przede mną wybór szkoły wyższej.
Zastanawiam się nad Politechniką Warszawską, tu mieszka moja siostra i mógłbym mieć komfortowe mieszkanko :grin: , myślałem też o UMK w Toruniu, tam z kolei studiuje moja miłość... :grin: Rozpatrywane prze ze mnie kierunki to automatyka i elektrotechnika, jednak myslę, ze najlepszym wyborem będzie automatyka. Tu jest pytanie na jakiej uczelni będzie lepiej? Wiem, że UMK to uniwersytet a nie szkoła techniczna, znowu nie jestem też takim asem w nauce i nie wiem czy poradzę sobie na polibudzie. Jeżeli macie jakieś informacje na temat tych szkół lub innych ciekawych to proszę się podzielić. Pozdrawiam!
 
Pastor napisał:
znowu nie jestem też takim asem w nauce i nie wiem czy poradzę sobie na polibudzie
a potrafiles zaliczyc na czas wszystkie przedmioty w szkole i dodatkowo np zabawic sie z przyjaciolmi?? ;>
jezeli tak to spokojnie sobie poradzisz tylko musisz sie przylozyc do systematycznej pracy z matma i fizyka - wtedy zaliczysz pierwszy rok bez problemu ;)
 
Ja studiuje właśnie automatykę na Politechnice Śląskiej w Gliwicach (5 rok) i na początku nie było łatwo mimo, że na kierunek dostałem się z dużym zapasem punktów z egzaminu wstępnego. Tak jak Pawel S. napisał, najgorsza jest matma, a właściwie dwie matematyki (analiza matematyczna i algebra) oraz fizyka. Jeżeli chodzi o poziom nauczania to jest naprawdę niezły i po skończeniu automatyki bez większego problemu można znaleźć pracę za min. 3 tys. zł.
 
Nie ma co ukrywać, jak pójdziesz na automatykę to nie będziesz miał na początku lekko. Matma, fiza - i to na całkiem niezłym poziomie ;) Powiedzmy, że wiedza z liceum skończy Ci się już na pierwszym kolokwium z tych przedmiotów. Natomiast jak już to przejdziesz, to zaczynają się typowo kierunkowe przedmioty, które w większości są dość fajne, ale są też takie, które mówią o rzeczach wręcz abstrakcyjnych, a zaliczyć trzeba - te należą do przedmiotów trudnych (np. wielowymiarowe i nieliniowy układy sterowania, sterowanie dyskretne - huh, dobrze że już mam to za sobą :D). Ale kierunek jest fajny, potem jeszcze jak jest podział na specjalizacje, to już w ogóle się zaczyna zabawa :)

To mówiłem ja, 4 rok, PG EiA:AiR:Robotyka i Systemy Mechatroniki :cool:
 
Pastor napisał:
Chodzę do ostatniej klasy technikum elektronicznego i stoi przede mną wybór szkoły wyższej.
Ja również ;) W moim przypadku raczej z wyborem uczelni nie bedzie problemu bo celuje w Politechnike Białostocką, gorzej z kierunkiem, zastanawim sie nad Elektrotechniką, a Elektroniką i Telekomunikacją. Może ktoś miał stycznośc z tymi kierunkami i mógł by naświetlić jak wygląda to w praktyce.
 
Witam!
Właśnie obroniłem pracę magisterską na kierunku Elektronika i Telekomunikacja Na Wydziale Elektrycznym Politechniki Szczecińskiej. Szczerze mówiąc i Elektronika, Elektrotechnika i Automatyka są bardzo interesującymi kierunkami. Ja np. będąc na Elektronice wybrałem specjalność Cyfrowe Systemy Sterowania - która to specjalność jest typowa dla Automatyki. Myślę, że każdy wybór z tych trzech kierunków to dobra decyzja... Matematyka, fizyka i informatyka - te trzy przedmioty to podstawa przetrwania na pierwszym roku...
Pozdrawiam :)
 
jak dla mnie Inżynieria Biomedyczna rulez :)

Wiadomo - bez matmy i fizy nie ma życia na polibudzie, ale to tylko czubek góry lodowej , ważne są wszystkie przedmioty , z HESami i wf włącznie. Zależnie od kierunku, ale każdy ETCS się liczy, jeśli nie w pierwszym, to w następnych semestrach.
Należy pamiętać że politechnika to nie liceum i tu trzeba się uczyć, może nie aż tak dużo jak się mówi , ale za to bardzo systematycznie.
 
pytanie do doświadczonych :)

lepiej iść na studia czy polibude na kierunek informatyka - programowanie

maturę pisze z matmy i informatyki


tzn. gdzie będzie łatwiej przejść do końca ? uczyć się nie lubię ale głupi też nie jestem :P
 
"lepiej iść na studia czy polibude na kierunek informatyka - programowanie "

Twoje pytanie jest bez sensu.
 
damiani napisał:
lepiej iść na studia czy polibude na kierunek informatyka - programowanie
polibuda to nie studia ??
damiani napisał:
tzn. gdzie będzie łatwiej przejść do końca ? uczyć się nie lubię ale głupi też nie jestem :P
Jak się nie lubisz uczyć to raczej nigdzie nie dotrwasz do końca ;]
 
W sumie mata, fiza i inne ścisłe przedmioty łatwo mi wchodzą do głowy, ale jestem strasznie leniwy. Strasznie mnie ciągnie do Torunia do dziewczyny :cry: , tylko czy tam jest sama teoria czy tez praktyka, jak na polibudzie(jeżeli tu wogóle jest :grin: )....
 
o jacy, wszyscy lubia sie uczyć, no no... :P

ajantis napisał:
Ja np. będąc na Elektronice wybrałem specjalność Cyfrowe Systemy Sterowania - która to specjalność jest typowa dla Automatyki.
ajantis, jakie jeszcze specjalnosci były do wyboru??
 
A co powiecie o studiach zaocznych?
Gorsze?? Bo niestety niektorych nie stac na dzienne (mieszkanie itp.)
A na zaoczne mozna sobie jakos zarobic szczegolnie po technikum :wink:
Ja sobie wymarzylem polibude warszawska na wydziale SiMR a specjalnosc cos z silnikami spalinowymi bo to moja pasja. Jedyne co to mnie martwi to wlasnie pierwszy rok a wiec matma, fizyka no i mechanika ktora nieudolnie wykladala u mnie w technikum nauczycielka do tego byla naczym wychowawca i polowa lekcji przegadana.
Z matma podobnie 2 lata stracone z facetka ktora powinna juz dawno siedziec na emeryturze teraz zmienili nam nauczycielke z matmy i z poczatku 3 klasy wiem wiecej niz po 2 latach :razz: A no i jeszcze fiza to calkowita porazka facetka tylko przychodzi i odchodzi non stop praca sdamodzielnie z ksiazka a Ona gdzies lata!!!
Pozdrawiam!!!
 
Na simrze to akurat ciężko jak cholera jest i o ile łatwo jest się dostać to potem masz sajgon :)
Co z tego że dorobisz sobie (zapewne grosze jakieś ) studiując na zaocznych , skoro po zakończeniu ich będziesz traktowany jak absolwent 2 kategorii ?
Niestety , ale dla pracodawców to czy skończyłeś dzienne czy zaoczne ma ogromne znaczenie.
 
Kurde ze tez taka pasje musialem sobie wybrac ,ale sie nie poddam!!!
To mowisz ze na zaoczne nie warto?? Bo chodzilo mi raczej o poziom nauczania i jaka wiedze posiade niz to jak beda mnie traktowac.
Pozdrawiam!!!
 
takero napisał:
Na simrze to akurat ciężko jak cholera jest i o ile łatwo jest się dostać to potem masz sajgon
pierwsza informacja ktora mnie pocieszyla ze tam nie studiuje :lol:

niepolecam studiow zaocznych. jest tak jak mowi takero a w dodatku i tak sie nic nie nauczysz. jak mozesz sie czegos nauczyc raz na 2 tyg jak jestes zmeczony po pracy??
no i w dodatku na studiach niestacjonarnych niemozesz uzyskac euroinzyniera ;)
 
Przestańcie popierać mity że studia stacjonarne są lepsze od niestacjonarnych. Każdy tok nauczania ma własne wady i zalety.
Przecież na studiach w pewnym zakresie samemu się uczysz i rozwijasz własne zainteresowania.

Niestety , ale dla pracodawców to czy skończyłeś dzienne czy zaoczne ma ogromne znaczenie.

Dla pracodawcy liczą się przedewszystkim umiejętności i wykorzystanie wiedzy w praktyce, wątpie w to żeby jakikolwiek pracodawca zaproponował stałą pracę na starcie.
 
Dokładnie, na studiach zaocznych i niestacjonarnych jest taki sam zakres materiału. A przynajmniej tak jest na AGH w Krakowie. W dowolnym momencie można sie przenieść z dziennych na zaoczne i na odwrót. Tyle, że jeżeli ktoś ma stałą pracę to na zaocznych wcale nie jest łatwiej, bo po prostu nie ma czasu na naukę. Między innymi z tego powodu z ok. 200 osób startujących na pierwszy roku zostało nas ok. 50 a do końca studiów jeszcze 2 lata.
 
Powrót
Góra