amdr napisał:
a owszem, spva i mva premium są o niebo lepsze, ale też dużo droższe i nie występują w 22 calach.
PVA występuje, Samsung popełnił jakiś czas temu matrycę w tym rozmiarze, a zastosowano ją np. w Lenovo L220x

Co do MVA nie mam bliższych informacji.
Ludzie piszący o biedności matryc TN i powstających na ich bazie monitorów mają stety-niestety rację. Porównując to do audio to ile mamy użytkowników plastikowych mini-wież z marketów tyle też mamy osób, którym "jakość" TN najzupełniej wystarczy. Jest dość tanio, działa, do tego coraz częściej wymyślna obudowa jak te u LG czy Samsunga i sprzedaż się kręci.
Mnie osobiście odrzucają głównie małe kąty widzenia charakterystyczne dla matryc TN i tu się praktycznie nic od kilku lat nie zmieniło i raczej nie zmieni, taka technologia. Oczywiście znajdzie się ogromna rzesza ludzi, którym to nie przeszkadza, więc najlepiej po prostu sprawdzić przed zakupem jak się sprawy mają, ale zwłaszcza przy większych przekątnych może to mocno doskwierać (nie wspominając już o "negatywowaniu" od pewnego kąta).
Dalej idzie niepełna paleta barw, typowo 6 bit + dithering. Niby większość osób nie pracuje na poważniej z kolorem (nie obrabia zdjęć, nie przygotowuje materiału do druku, itp), ale przekłada się to niestety na jakość obrazu w widoczny sposób (i tu znowu nie dla wszystkich to wada, ale warto mieć to na uwadze). Ba, jak się porówna w jakimś markecie monitory to na pierwszy rzut oka te różne wynalazki na TN sprawiają lepsze wrażenie, bo kolory takie "soczyste, mocne, ostre", w praktyce nie ma to nic wspólnego z ich naturalnym i prawidłowym odwzorowaniem. Coś jak kolumny dla miłośnika "basu i cykania"
Parametry to osobna kwestia, przede wszystkim pole do popisu dla marketingowców, wyścig co się da bardziej naciągnąć i jak to przedstawić jak najkorzystniej. Osławiony czas reakcji sięga już granic absurdu i jako pojedyncza liczba jest nic nie mówiącym parametrem. Kontrast także sięga już kosmicznych wartości, dobrze jak producent nie zapomni napisać, że owszem, jest to kontrast, ale dynamiczny (czytaj: marketingowa ściema).
Kwestia smużenia to już praktycznie tylko mit pozostały po czasach matryc pasywnych i pierwszych TFT. Narzekają na to już chyba tylko tacy "pro-elo-gracze" chcący dowartościować tą swoją mizerną "profesjonalność". Poza tym proponuję wyciągnąć jakieś stare CRT i sprawdzić czy to aby na pewno nie smużyło.
Bardzo rzadko wspomina się o możliwościach regulacyjnych danego monitora i to jest chyba najsmutniejsze. Ludzie kupują monitor "bo ładny" a potem zaczyna się biadolenie, że oczy bolą a podświetlenia nie można już bardziej zredukować albo lampy zaczynają mrugać przy niskich ustawieniach. Pamiętajmy, że oczy mamy tylko jedne i trudno potem z nimi cokolwiek zrobić poza noszeniem okularów czy szkieł korekcyjnych, a przed komputerem spędza się coraz więcej czasu, często i w domu i w pracy.
Tyle chciałem dodać do dyskusji od siebie, sam zaczynałem przygodę z komputerami w czasach gdy podpinało się je do telewizora i poglądy na temat wyświetlacza zmieniały mi się od takich typu "bez monitora nie da się pracować, ale kupi się byle jaki za kasę co została po skompletowaniu reszty gratów" do "jeden z najważniejszych elementów zestawu komputerowego, bo od niego zależy komfort mojej pracy i zdrowie"
