Wyciagnalem kolumny z kąta po latach, pogralem troche i jeden zaczal charczec. Jak stwierdzil czlowiek ktory zajmuje sie naprawa glosnikow cewak ocierala o nabiegunnik. Mozliwe ze corcia stuknela w mebrane reka bo wczesniej tego nie slyszalem. Niestety przy kolejnyn odpaleniu okazalo sie ze jeden glosnik zamilkl.