z tym budżetem pozostaje Ci matryca TN. Proponuję dwa rozwiązania :
1. Matryca z tzw "glerem", która daje o wiele lepsze odzwierciedlenie kolorów niż matryca matowa i lepsze kąty widzenia.
Z tym budżetem mógłbyś kupić np. monitor HP 2007v . Jako jeden z nielicznych ma opcje wyświetlania obrazu w formacie 4:3 i dużo możliwości ustawienia samej matrycy. Do tego dochodzi ciekawy design. Poszukaj jego parametrów są naprawdę ciekawe za tą cenę. Jednak jeśli byś poszedł do sklepu gdzie jest włączony ten monitor miałbyś porównanie w jakości wyświetlanego obrazu w stosunku do tych monitorów, które stoją w okół niego... nawet z wyższej półki.
2. Opcją jest któryś z Samsungów bądź LG - grunt, żeby miały kontrast statyczny min 800:1 ( dynamiczny mogą mieć ok 2000 lub 3000 :1). Czas reakcji 5ms, w 8 już bym raczej się nie bawił - chociaż należy pamiętać, że w matrycach TN niestety producenci często PRZEKŁAMUJĄ prawie każdy parametr. Dopiero matryce PVA mają bardziej realne parametry....marketing - tego się nie przeskoczy

. Inna sprawą jest to, że często producenci ( głównie Samsung) podają czas reakcji na poziomie 2ms - JEST TO BZDURA. Ludzkie oko nie zauważy róznicy między 2 a 5 ms - znów marketing.
Zastanów się również czy potrzebujesz wejście cyfrowe DVI, bo często ludzie z tego w ogóle nie korzystają..... z resztą dla normalnego użytkownika nie ma zbyt wielkiej róznicy między analogowym a cyfrowym. Nawet jeśli byś kupił monitor z wejściem analogowym,a masz w karcie graf. np DVI i HDMI to nie martw się - są przejściówki.
Nie polecam oczywiście firmy Belina czy Maxdata ( to jest to samo ).
Polecam natomiast "upolować" jakąś promocję i obniżkę cen na monitor z matrycą PVA - różnica jest ogromna w porównaniu z TN.
PS. różnica między 19 a 20 cali jest BARDZO MAŁA - przecież to tylko 2.5 cm po przekątnej, także jak będziesz miał do wyboru to weź lepszą i nieco droższą 19tkę niż tańszą 20tke. No chyba, że wyrwiesz jakąś 22ke ( np HP 2207h, z HDMI, pivotem i regulacją pionową za ok 1100 zł to w takim razie się opłaci

)
Pozdrawiam Andrew