Cześć wszystkim!
Od dobrych nastu lat zabieram się za produkcję własnego zestawu stereo. Kolumny, po ciężkich bojach, są już na ukończeniu – zostały detale i mam nadzieję, że w tym roku w końcu zamknę ten temat. Jednak wciąż z tyłu głowy siedzi mi autorski wzmacniacz/streamer.
Moja droga była kręta:
Volumio i podobne softy są super, jak chcesz tylko streamingu (Spotify, YT i koniec). Mój projekt idzie o krok dalej:
W poniedziałek startuję z wersją Alpha 0.10. Mam nadzieję, że to ostatnia prosta. Plan na start jest minimalistyczny:
Wrzucam link do repozytorium (wszystko Open Source). Polecam gałąź new_project, bo tam dzieje się najwięcej:
https://github.com/xtreamx2/streamer
Fotki z postępów wrzucę niebawem. Co o tym sądzicie?
PS. Ekran będzie obsługiwany przez RP2040 - bo musi działać nawet jak Raspberry będzie wstawać. To interakcja już będzie od strzała.
Od dobrych nastu lat zabieram się za produkcję własnego zestawu stereo. Kolumny, po ciężkich bojach, są już na ukończeniu – zostały detale i mam nadzieję, że w tym roku w końcu zamknę ten temat. Jednak wciąż z tyłu głowy siedzi mi autorski wzmacniacz/streamer.
Moja droga była kręta:
- Lampa: Najpierw marzył mi się prosty wzmacniacz lampowy (nawet 1W), ale o lampach wiem niewiele, a im więcej czytałem o transformatorach głośnikowych, tym szybciej przybywało mi siwych włosów.
- Gainclone: Później padło na projekt Gainclone z Arduino, ale czułem, że to zbyt ograniczone rozwiązanie.
- Volumio: Przez kilka lat używałem Volumio. Malinka leżała "nago" na komodzie i... tak leży do dziś. Nic się nie zmieniło.
O co walczę?
Nie interesuje mnie radio internetowe z pogodą, polityką i durnymi komentarzami dziennikarzy. Odpaliłem RMF – działa, ale to potrafi nawet kalkulator. Znalazłem stację Trance Pulse, która nadaje w wysokiej jakości i tu mój projekt poległ – po każdym utworze przepełniał się bufor i system stawał "jak widły w gnoju".Volumio i podobne softy są super, jak chcesz tylko streamingu (Spotify, YT i koniec). Mój projekt idzie o krok dalej:
- Serce: Początkowo miał być STM32, ale uznałem, że to walka z wiatrakami. Wybrałem Raspberry Pi 3B (wersja bez Wi-Fi, co mi nie przeszkadza).
- DAC: Aktualnie PCM5102. Docelowo planuję PCM5122 lub jakieś dedykowane DSP, jak budżet pozwoli.
- Analog Input (To mnie odróżnia!): Realizowane na PCM1808. Nie znalazłem niczego lepszego/tańszego, co trzymałoby przyzwoitą jakość przy wprowadzaniu analogu do cyfry.
- Selektor wejść: Szalony pomysł na przełącznik analogowy 4:1 sterowany po szynie I2C. Pierwsze wejście będzie dedykowane pod gramofon.
- Digital In: Planuję wejście SPDIF jako czwarte źródło (prawdopodobnie przez prosty przetwornik D/A, żeby sprowadzić to do wspólnego mianownika). Później może cos lepszego
- Bluetooth: jako ostanie wejście.
Główny wróg: Oprogramowanie
O ile Linux sam w sobie jest przewidywalny, to soft audio ma własne życie. Albo gra muzyka, ale nie działa korektor, albo podpięcie enkodera pod GPIO gryzie się z przerwaniami audio i wszystko trzeszczy.W poniedziałek startuję z wersją Alpha 0.10. Mam nadzieję, że to ostatnia prosta. Plan na start jest minimalistyczny:
- Stabilne radio internetowe.
- Interfejs webowy do podstawowego sterowania (wgrywanie/usuwanie stacji).
Wrzucam link do repozytorium (wszystko Open Source). Polecam gałąź new_project, bo tam dzieje się najwięcej:
Fotki z postępów wrzucę niebawem. Co o tym sądzicie?
PS. Ekran będzie obsługiwany przez RP2040 - bo musi działać nawet jak Raspberry będzie wstawać. To interakcja już będzie od strzała.