• Witamy w największym polskim serwisie internetowym poświęconym w całości zagadnieniom samodzielnej budowy nagłośnienia.
    Dzięki DIYaudio.pl poznasz zagadnienia samodzielnej budowy nagłośnienia od podszewki oraz będziesz mógł dyskutować o DIY audio do woli.

    Artykuły z dawnego portalu zostały przeniesione do sekcji forum na samym dole.

MP3 vs. CD

Rejestracja
Paź 1, 2010
Postów
72
Reakcji
0
Lokalizacja
.
Witam.
Jak powszechnie wiadomo nieskompresowany dźwięk na CD, powinien mieć teoretycznie lepszą jakość niż skompresowane mp3, ale jak to wygląda w praktyce?
Wg. moich testów słuchowych, jeżeli plik mp3, jest bezpośrednio zrippowany z CD, i ma zmienną przepływność (bitrate w okolicach 128-320kb/s) to nie usłyszymy różnicy.
Zapraszam do wymiany swoich poglądów, bo temat jest dosyć ciekawy. Pamiętajmy że każdy ma inne gusta, i inny sprzęt odsłuchowy ;)
 
Źle zinterpretowałeś mojego posta, napisałem wyraźnie że "swobodna wymiana zdań" czyli luźno, a Ty odpowiadasz jak na pytanie, trochę logiki. Po za tym zauważ że twierdzenie Kotielnikowa-Shannona jest tutaj jak strzelanie do muchy z armaty ;)
Pozdrawiam.
 
Jest ogromna różnica na korzyść CD. Mp3 128kb/s i nie ma różnicy ??? To co to za płyty tam masz :D ? Chyba, że wyjątkowo źle nagrane lecz wątpię.
 
Teoretycznie owszem tak. A w praktyce jeden słyszy, a jak drugi powie, że a skąd to jeden drugiego nie przegada i już.
 
MP3 obcina pasmo od dołu i od góry zawsze i na dobrych słuchawkach lub kolumnach to słychać bez problemu, nawet przy kodowaniu VBR.
To jest normalne, zauważ że 20kHz jest częstotliwością graniczną która wraz z wiekiem (od 18lat) ciągle spada. Dodatkowo bardzo dużo zależy od zastosowanego kodeku (masz na myśli LAME.)

Jest ogromna różnica na korzyść CD. Mp3 128kb/s i nie ma różnicy ??? To co to za płyty tam masz :D ? Chyba, że wyjątkowo źle nagrane lecz wątpię.
Właśnie, mp3 przy stałej przepływości jest bardzo często używane w płytach. A my tutaj mówimy o zmiennej przepływości.
 
wszystko zalezy od sprzetu
jezeli sluchasz plyt CD oraz tej samej mp3 z kompa to roznica moze byc mala
jak sluchasz CD z odtwarzacza a mp3 z kompa to roznica moze byc ogromna

u mnie wystarczy nagrac muzyke i puscic z CD a roznica jest bardzo duza ;)

przy tanich glosnikach tez mozesz roznicy nie uslyszec
 
To też tak ogólnie Pawle, równie dobrze w komputerze możesz używać dużo lepszego przetwornika cyfrowo-analogowego niż w jakimś odtwarzaczu CD i zazwyczaj tak jest :)

To, że ktoś słucha muzyki używając dostępnej zintegrowanej karty dźwiękowej to już jest jego problem - niektóre z nich nawet odcinają pasmo przy 8 kHz a szczególnie te w laptopie :D
 
Dużo zależy od materiału muzycznego, jego realizacji (szczególnie częstego stosowania maksymalnej kompresji dynamiki "loudness war"- w tzw. muzyce rozrywkowej).
Również warunki odsłuchowe - sprzęt i tło akustyczne otoczenia oraz indywidualne cechy szeroko pojętego słuchu wpływają na możliwość odróżnienie próbek skompresowanych od nieskompresowanych. Generalnie w cichym pomieszczeniu na dobrym sprzęcie muzyka poważna i jazzowa jest przeze mnie prawie zawsze do odróżnienia przy próbkowaniu 128kbp/s.
 
Jeżeli ktoś nie słyszy tragedii jaka dzieje się z wysokimi tonami przy kompresji 128kbp/s to polecam zmianę kolumn bo to słychać nawet na lepszych plastikach komputerowych.
 
Ale tu kazano rozważać przypadek, gdy plik mp3
bezpośrednio zrippowany z CD, i ma zmienną przepływność (bitrate w okolicach 128-320kb/s)
i wstępnie zdiagnozowano, że
to nie usłyszymy różnicy
A ja tam różnicę słyszę, choć przy porównaniu mp3 320 kb/s bez możliwości porównania z bezstratnym już taki cwany nie jestem i rozkładam ręce :crying:.
 
Ja usłyszę różnicę znanych mi piosenek które słucham w bezstratnym formacie ale tak jak Comandante W mówi - skoro nie wiadomo czego się spodziewać w piosence to różnicy bez porównania nie usłyszysz.

Tutaj jednak ważniejsze są przetworniki akustyczne i cyfrowo-anologowe bo przecież na przeciętnie lipnym zestawie nic nie usłyszysz.
 
Może tak trochę z innej beczki, ale co sądzicie na temat flac/wav z CD vs flac/wav z odtwarzacza mp3/mp4. W budżecie ~200zł można dostać przenośny odtwarzacz na DAC'u Wolfsona, czy Waszym zdaniem są one w stanie konkurować z "ce de kami" w tej cenie?
 
Widze że tutaj niektórzy nie rozróżniają zmiennej przepływości od stałej...

To, że ktoś słucha muzyki używając dostępnej zintegrowanej karty dźwiękowej to już jest jego problem - niektóre z nich nawet odcinają pasmo przy 8 kHz a szczególnie te w laptopie :D
Czy ktoś tutaj mówi o laptopach? Co ma karta dźwiękowa do formatu mp3? Po za tym zdecydowana większość kart dźwiękowych, bardziej współczesnych ma próbkowanie 192kHz/24bit i dosyć przyzwoitego DACa, oraz oczywiście niski odstęp od szumów, więc tragedii nie ma. Laptopowe głośniki, i karty dźwiękowa to istotna tragedia, lepiej kupić sobie DACa na USB.
 
Ostatnia edycja:
Czy ktoś tutaj mówi o laptopach? Co ma karta dźwiękowa do formatu mp3? Po za tym zdecydowana większość kart dźwiękowych bardziej współczesnych mają próbkowanie 192kHz/24bit i dosyć przyzwoitego DACa, i oczywiście niski odstęp od szumów, więc tragedii nie ma. Laptopowe głośniki, i karty dźwiękowa to istotna tragedia, lepiej kupić sobie DACa na USB.

Co ma karta dźwiękowa do formatu mp3? Chociażby to, że nawet nie wiadomo z czego słuchasz - nie powiedziałeś nic na temat swoich przetworników akustycznych i cyfrowo-analogowych w komputerze a jesteś pierwszy do argumentowania iż różnicy nie słychać.

To, że myślisz iż Twój zestaw jest wystarczający do wystawienia takiej opinii to już inna sprawa.
 
Testowałem kiedyś Flac niecały tysiac kbs 44khz,ten sam utwór w wydaniu prawie 3000kb/s i 96khz brzmiał o wiele lepiej.
 
Co ma karta dźwiękowa do formatu mp3? Chociażby to, że nawet nie wiadomo z czego słuchasz - nie powiedziałeś nic na temat swoich przetworników akustycznych i cyfrowo-analogowych w komputerze a jesteś pierwszy do argumentowania iż różnicy nie słychać.

To, że myślisz iż Twój zestaw jest wystarczający do wystawienia takiej opinii to już inna sprawa.

Pomieszczenie odsłuchowe: ok. 8m2 (całkowicie wytłumione matami bitłumicznymi).
Karta dźwiękowa: ESI MAYA 44
DAC: BRYSTON BDA-1
Monitory:
Bliskiego pola:
KRK RP5 G2
Behringer Truth B2031A
Dalekiego:
Quested V3110
 
Nie ma co się dziwić w takim wypadku, te monitory nie wyznaczają żadnego poziomu dźwięku.
Słyszałem "przez przypadek" u znajomego KRK RP5 G2 i może ale to może gra to na poziomie komputerowych głośniczków.

I czy mi się wydaje czy ten BRYSTON BDA-1 kosztuje 8k PLN? Dobrze się czujesz? Zero sensownego wyboru w tym całym bałaganie co wymieniłeś.
 
Powrót
Góra