Okleina jest bardzo wredna, bez lakierowania powierzchni ZAWSZE widac pyłki pod nią, wystarczy przejechac palcami i da sie to wyczuc a pod swiatło to widać.
Ja jak oklejałem winylem to zaczynalem od scianki tylnej, potem górna, przednia i dolna. to wszystko jedym elementem okleiny, pozniej docinalem wystajace krawędzie żyletką . nastepnie naklejałem boczne scianki i tu jest najgorzej! Teraz trzeba przyciąć tak zeby nie "skaleczyc" naklejonej juz okleiny. Pozatym odchodzi potem na narożnikach i na krawędziach.
Widziałem kiedys jak ktoś stosował bajer z super glue, ucinał szyjke w kształt litery V i przejeżdzał bo krawędziach zeby zabezbieczyc je przed odklejaniem, ale moim zdaniem to jest niewarte niczego, naprawde duzo okleilem i mialem rowniez obiekcje co do forniru ( fakt ze nie bylo go tyle na allegro co teraz) ale jak juz raz zrobisz fornir to olejesz winyl.