Jakbym miał korzystać z oscyloskopu poprzez komputer to wyszedłbym z siebie i stanął obok. Nie wiem, jakoś wolę urządzenia, które wymagają do pracy tylko siebie i składają się z jednego klocka. Wystarczająco mnie denerwuje, jak na stole mam dwa generatory (przydają się jak chcę przebieg z modulacją), sondę, oscyloskop, jakiś badany radioodbiornik i 2 zasilacze.
A, jeszcze jedna uwaga co do przystawek do komputera... przecież komputer to "znakomite" źródło zakłóceń. Próbowałem niedawno zestroić odbiornik radiowy na falach długich przy włączonym laptopie i nie dało się. Krótko mówiąc duża wada przystawek.
Ja mam analogowego Philipsa 2x25MHz i do audio wystarcza, na cyfrowym pracowałem przez chwilę i co tu powiedzieć, rozdzielczość ekranu jest dość ograniczona i to denerwuje, sygnały są schodkowate... co ciekawe można zapisać np. na pendrive'a przebieg w postaci pliku .csv (comma separated value), ale okazuje się, że rozdzielczość danych w takim pliku (chodzi mi o kwantyzację wartości napięcia) jest taka jak wynika to z rozdzielczości ekranu...
Także ta kwantyzacja i ograniczona częstotliwość próbkowania to wady (rzadko to przeszkadza ale może się zdarzyć), do tego dochodzi często powolne przechodzenie między funkcjami w menu, długie uruchamianie itd., choć miałem do czynienia tylko z Tektronixami, nie wiem jak w innych.
Niewątpliwe zalety to możliwość zapisu danych, w ogóle ich zapamiętania, wystarczy jeden przycisk... np. można zapisać jakąś krótką cyfrową sekwencję, choć do tego niby jest analizator stanów logicznych. Albo nagrać przebieg wolnozmienny i/lub niepowtarzalny. No i jeżeli nie mamy częstościomierza, to w oscyloskopie cyfrowym jest chyba przeważnie zintegrowany.
Pewnie kiedyś dokupię cyfrowy, a mimo to analogowy go przeżyje

.