to tez zalezy jaki dokladnie silnik i jaka ma sie noge... generalnie jest zasada - ile wlejesz tyle spali

w trasie da sie zejsc ponizej 10l (niektorzy mowia nawet o 8 - ale w 3,0 24V jednak w to nie wierze...) Miasto to przedzial 13-20l

wiec tylko gaz... co od razu robi sie fajne bo koszt spada do kosztow jazdy dieslem
najgorzej ze silniki 2,3 i 3,0 sa jeszcze na mechanicznym wtrystku i z gazem trzeba uwazac - jednak istnieje cos takiego jak BLOS i na tym ponoc smiga idealnie, bez wybuchow, mniej pali i dynamika jak na benzynie. Silniki (w nowszych wersjach) 2,0 2,2 i 3,2 maja juz wtrysk elektroniczy wiec sekwencja i jest pieknie.
jestem fanem mercedes, od 3 lat smigam 124 (w kombiaku) w dieslu, to sa/byly prawdziwe auta, 21lat a zaden plasik nie ma prawa zaskrzypiec, silnik 510tysiakow i chodzi jak pszczolka
od dawna podkochuje sie w coupe - teraz trzeba realizowac marzenia
niedawno brat kolegi sciagnal od niemca piekne coupe z 96roku (koncowka produkcji) w pelnej opcji, w stanie IDEALNYM wnetrze jak z fabryki... 180tys przebiegu 2,2litra... za 16k pln do oplat

w polsce od reki sprzedalby za 20-23tysiaczki.
a co do stanu cupetek w polsce - wystarczy przejrazec allegro - czasami to serce sie kraja...