• Witamy w największym polskim serwisie internetowym poświęconym w całości zagadnieniom samodzielnej budowy nagłośnienia.
    Dzięki DIYaudio.pl poznasz zagadnienia samodzielnej budowy nagłośnienia od podszewki oraz będziesz mógł dyskutować o DIY audio do woli.

    Artykuły z dawnego portalu zostały przeniesione do sekcji forum na samym dole.

zwierzaki -> czyli co kto hoduje?

Może to kwestia złego wychowania ;D
Raczej jego braku. Ten pies potrzebuje chyba ostrych treningow zeby z niego wykrzesac cos, pewnie jakby go ostro pogonic do cwiczen to i moze by sie ciekawych rzeczy nauczyl, inne moje psy "uczyły sie same" wszystkiego.
 
Połowa grudnia:

Teraz:

Fotka dorosłego z internetu:
59038_iphonemay29_095.jpg


Co do mądrości psów, po pierwsze wychowanie, po drugie wychowanie... Psy z reguły są mądre, trzeba je tylko mądrze wychować.
 
Z tą mądrością to różnie. Miałem w życiu kilka psów (wychowywały się w tej samej rodznie, więc wychowanie mniej wiecej podobne) ale z inteligencją bywało bardzo różnie. I to już u szczeniaka widać. Mój pierwszy pies to była pudlica (nie śmiać się, bardzo mądry pies) dożyła 20lat w niezłym zdrowiu i to był drugi najsprytniejszy pies jakiego miałem. Później 4 kundelki różnych rozmiarów, z czego jeden to był idiota (mówiąc medycznie, mam wrażenie że coś u niego poszło nie tak), tępy jak but. Dwa były w miarę OK, a ostatniego wybrała mi z miotu koleżanka takiego, który był zawsze najszybszy przy piłce. Nawet nie to że szybciej biegał, tylko miał najlepszy orient. I rzeczywiście to jest pies najsprytniejszy ze wszystkich które miałem (już nie, bo miał udar i teraz jest ślepy i głuchy :( Strasznie mi na niego patrzeć jak się obija o meble. Jakby mu chociaż słuch został, to pół biedy. Nie wyobrażam sobie jak on się czuje...).

Także nie samo wychowanie się liczy, predyspozycje psy mają bardzo różne. Także rozumiem, co Brencik pisze. Zdarza się i u psów że coś idzie nie tak. Ale Brencik, sranie do łóżka to ewidentny brak wychowania, żadnemu mojemu psu to do głowy nie przyszło po wyrośnięciu ze szczenięctwa.
 
kazdego psa nauczysz kazdej sztuczki... pewnie masz na mysli wychowanie ze wychowywaly sie przy jednej rodzinie ale bez nauki komend i polecen? systemem nagrod? bo niekotrzy idioci karza psow wtykaja im pyszczek jak nasika czy narobi... i pozniej pies nic dziwnego ze zacofany
 
Idioci zawsze się znajdą tym bardziej, że pies nie ma jak się bronić więc "czują władzę" i ją wykorzystują nierzadko się znęcając nad psem. Oczywiście efekty zazwyczaj opłakane, bo taki pies i tak nie będzie posłuszny i nie czuje się związany ze swoim panem.
Bez komend i poleceń. To szczęśliwe psy, po prostu sobie żyły. No, oczywiście musiały się przyuczyć do życia w rodzinie, musiały się nauczyć że ludzi nie wolno napadać itp, ale nikt od nich sztuczek nie wymagał.
Natomiast jedne były mądrzejsze, szybciej reagowały na zmiany w otoczeniu, łatwiej sobie radziły z nowymi sytuacjami, inne wolniej.
 
To tak jak byś dzieciaka do szkoły nie wysłał i się dziwił, że w dorosłym życiu sobie nie radzi. Każdego zdrowego psa można wyszkolić, jednym trzeba poświęcić więcej czasu innym mniej.
 
To tak jak byś dzieciaka do szkoły nie wysłał i się dziwił, że w dorosłym życiu sobie nie radzi. Każdego zdrowego psa można wyszkolić, jednym trzeba poświęcić więcej czasu innym mniej.

+1
nie trzeba uczyc czy tresowac wystarczy nagradzac dobre czyny, przysmak, oklaski, glaskanie cokolwiek, a pies zrozumie ze dobrze zrobil i bedzie tak robil dalej. Za zle rzeczy nie karac ale i nie nagradzac i bedzie robil tylko te nagradzane ;) bez szkolenia zaden nic nie rozumie a pozniej ludzie mowia glupi pies.... mam Yorka wszyscy mowia glupie psy moj ma 7,5mca zna kilka sztuczek, moge zostawic go na caly dzien w domu bez wychodzenia bo gdy rozkladam mate chlonna w domu to piesek wie ze tam sie moze zalatwic i tylko tam, potrafi aportowac jak nie jeden labrador. Wszystko to kwestia nauczania
 
Mój kot też potrafi aportować lepiej niż niejeden pies :D bo przynosi rzuconą rzecz i oddaje a często psy się jeszcze muszą poprzeciągać :)
 
moj tez lubi sie przeciagac wtedy nie zwracam kompletnie uwagi a on chce sie bawic wiec kladzie zabawke i mnie pyszczkiem traca zebym rzucil xD
 
Powrót
Góra