Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Skąd się wziął świat?

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #41
    I jeszcze jedno pytanie dla każdego żeby sie zastanowił (podsunął mi ta myśl ksiądz na lekcji religii). Skoro Bóg jest miłosierny i wszystkie swoje "dzieci" kocha jednakowo, czy chodź jedno będzie w stanie skazać na wieczne potępienie?
    Bo Bóg jest sprawiedliwy który z dobro wynagradza a za zło karze. Bóg dał człowiekowi wolną wolę, każdy wybiera sam czy chce być zbawiony czy potępiony...

    Skomentuj


      #42
      Taa a świstak siedzi i zawija....

      Skomentuj


        #43
        Przynajmniej w naszym świecie, miłość wyklucza obiektywizm, wiec takie proste to nie jest. Chociaż odnosimy się do boskości, która z zasady powinna być doskonała, więc może w naszej niedoskonałości nie dane jest nam pojąć to i wiele innych zagadnień.

        Skomentuj


          #44
          pegelmesser, może nową teologię napisz?

          Skomentuj


            #45
            Tym niech zajmą się klechy...

            Skomentuj


              #46
              Akurat teologią zajmują się też świeccy. Ale wracając do tematu to rzeczywiście nie jest tak proste. Niektórzy nawet twierdzą (nawet teologowie) że piekła nie ma...

              Skomentuj


                #47
                Znam księży którzy też tak twierdzą...

                Skomentuj


                  #48
                  Co od wiary/niewiary w stworzenie świata to trzeba wziąść pod uwage, że nauka też sie często w swojej historii myliła i nie mozna tez naukowych brać bezkrytycznie. Teraz mamy pmysł wielkiego wybuchu który się wziął z ..nikąd z jakieś małej super skoncentrowanej energii a czym była ta energia ? Nikt nie wie, może to ten bóg?

                  Problem z biblią jest taki, że dawno temu została ocenzurowana przez ludzi sterujących kościołem i sa w niej te częsci które odpowiadały ich wizjii i ineresom a cała reszta nie pasująca do ich wyobrażenia została zniszczona.

                  Każda religia jest tak naprawde filozofią życia, jedynie błędna interpretacja i wypaczenia dokonane dla własnych interesów stworzyły patologie typu fanatyzm religijny czy takie odłamy jak katolicyzm, najbardziej zacofany odłam chrześcijaństwa.

                  Zamieszczone przez ŁukaszN
                  Rozumie, że dziecka moze i bez pasa nie wychowasz, ale czy wiara dorosłego człowieka powinna być oparta na strachu??
                  To jest własnie podwaliną katolicyzmu, musisz sie pokajać przed bogiem , ugiac i cierpiec to cie może łaskawie wpuszczą do raju.
                  To jest tak naprawde religia dla ciemnoty i biedoty, ludzi którzy nic nie osiagneli i nic nie osiagną cyt : "Albowiem łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wnijść do królestwa Bożego" więcej dodawać nie trzeba.

                  Jesteśmy jednym z ostatich bastionów katolicyzmu a zaliczają sie do niego 4 kraje : Polska, Irlandia, Hiszpania i Włochy. Teraz porównajcie stan rozwoju gospodarczego i poziom życia do innych krajów które wprowadziły np protestantyzm.. W wszystkich katolickich krajach jest tak naprawde bieda aż piszczy, Irlandia sie wybiła troche w ostatnich latach ale do lat 70tych tam było bardzo cieżko, zreszta teraz trend im sie obrócił. Hiszpania to samo, Włochy też nie najciekawiej, zatrzęsła sie ziemia i państwo nie było w stanie ludziom pomóc bo nie było za co, ludzie zaczeli biedować. Polska , sami wiecie jak jest.

                  Nie atakuje tu chrześcijaństwa bo to dobra religia, jak każda inna ale katolicyzm, skrajny odłam wyprał mózgi wiernym i pomimo znacznego oświecenia spoleczeńśtwa nadal ciężko się z tego wyrwać. Blokuje rozwój społeczeństwa i trzyma je w biedzie i to jest straszne.
                  Bardziej światłe kraje zarzuciły to dawno temu i od dawna sa na szybszej ścierzce rozwoju. Zauważcie im bardziej zacofana religia (lub jej interpretacja) tym większa bieda. Chyba bóg nie chciał w swoim planie tego, zebyśmy byli biedni?

                  Podsumowując religii mówie tak , niech sobie będzie do wyboru do koloru każdemu co pasuje ale manipulowaniu ludzmi w imie religii mówie nie a tak na prawde do tego to sie w wielu przypadkach sprowadziło.

                  Skomentuj


                    #49
                    Yoshi_80 dobrze gadasz, mam identyczne zdanie o religiach. Gratuluje opanowania bo sam bym tego tak delikatnie nie ujal:)

                    Skomentuj


                      #50
                      Trudno mi tu przytoczyć konkretne przykłady, ale zauważyłem tendencje do straszenia ludzi. Ojciec nie raz przytaczał mi różne obrazy piekła, nieopisanych cierpień, wymyślnych tortur których w najlepszych horrorze nie zobaczysz. Rozumie, że dziecka moze i bez pasa nie wychowasz, ale czy wiara dorosłego człowieka powinna być oparta na strachu??
                      Teoria na temat piekła która IMHo jest najsensowinejsza to taka, że piekło to wieczna samotność, poczucie pustki które człowiek sam wybiera. Można tym założeniem pogodzic postulat na temat miłosierdzia Boga i Jego sprawiedliwość. Bóg kocha człowieka i nie skazałby go na wieczne cierpnienie, to człowiek odrzuca Boga i wybiera samotnosc.
                      Pisząć "cierpnienie" nia mam na myśli gotowania się w kotle, obdzierania ze skóry. Po śmierci nie możemy czuć bólu fizycznego. Myślę, że każdy kto przeżył w życiu takie chwile beznadzie, pustki, bezsensu wie o co chodzi i się ze mną zgodzi.

                      Co do samego straszenia i do pojmowania katolicyzmy tak jak widzi to Yoshi - moim zdaniem do prawdziwej wiary trzeba dojrzeć, wtedy nawet katolicyzm nie będzie wydwala sie zabobonem dla oceimnialych. To co wklada się dzieciom do głów na lekcjach religi, podczas przygotowywania do sakramentow, to trzeba umiec do teog podejsc z dystansen. Wiele ludzi w dorosłym wieku nadal myśli o religii an poziomie dzieca z 2 klasy podstawowki. Wyobrazaja sobie Boga jako Magika, ktory dotyka cos rozdzka i w ten sposob np stwarza swiat. Szczytem wszystkiego jest jak słysze od niektórych ludzi, że to nie mozliwe ze Bóg stworzył swiat, bo nie da sie tego zrobić w 7 dni. Ale kto powiedzial ze to bylo 7 dni? Nalezy to raczej rozumiec jako 7 okresów, moglo to byc nawet 7 miliardow lat. Albo np "Bóg rzekł słowo i powstały zwierzęta lądowe i morskie" - kto powiedział, że one wszystkie powstały w jednej chwili, a nie ze do ich stworzenia Bog wykorzysl ewolucje?

                      Ludzie nie potrafia zrozumiec, ze Bog nie musi działac bezpośrednio w sposob namacalny. Bog nie musi sie ujawniac ze wszystkimi swoimi dzialaniami - jesli by tak bylo, to jaki sens miala by wiara? Jak mozna wierzyc w cos co jest oczywiste?

                      Tak samo jest z wpływem Boga na nasze życie, może on wykorzystywać coś co nazywamy przypadkiem bysmy mogli realizowac nasze przeznaczenie. Słyszeliście o efekcie motyla? Nasze zycie zalezy od tak wielu zmiennych na ktore nie mamy wplywu, ze sterujac nimi mozna kierowa naszym zyciem.
                      Tak dokladnie to nie wierze, w samo przeznaczenie w czystej postaci ("tak juz musiało byc" "to bylo mi pisane"). Skłaniam sie raczej do tego by myślec, że po prostu nasze życie jest z gory znane Bogu, jak patria szachów której nie tytlko zakonczenie, ale każdy nasz ruch On zna.

                      Druga negatywna tendencja to zbyt duże przywiązanie do formy. W jednej pozycji mozna było nawet wyczytać ile razy wierny podczas mszy powinien uczynić znak krzyża....

                      Problem z biblią jest taki, że dawno temu została ocenzurowana przez ludzi sterujących kościołem i sa w niej te częsci które odpowiadały ich wizjii i ineresom a cała reszta nie pasująca do ich wyobrażenia została zniszczona.
                      Właśnie tacy ludzie zostali napiętnowani:
                      Mt 23, ... Nadto innych wprowadzają w błąd i zamykają drogę do Prawdy

                      Skomentuj


                        #51
                        Nie ma czegos takiego jak przewidywanie przyszlosci. Nikt nie wiem jaki bedzie wynik rzutu kostka, nawet "bóg".
                        Gdyby tak był to nic nie mialoby sesnu bo wszsytko z gory by bylo wiadome.
                        Tak samo po smierci ni emozemy nic odczuwac, zle sie czuc i rozmyslac bo nas nie bedzie, a to mozg odpowiada ze swiadomosc, mysli i to co teraz widzimy, slyszymy, czujemy itp. Nie moze istaniec swiadomosc bez fizycznego nosnika jakim jest zywy organizm. Po prostu umieramy i koniec. Nie ma nic i nawet tego nie wiemy juz potem bo jak mozna wiedziec ze sie umarlo skoro nie ma juz czym tego wiedziec.Wszytko co ludze w tym temacie sobie wyobrazaja jest widziane z punktu widzenia ZYWEGO czlowieka, nawet to co ma byc po smierci a jak wiemy po smierci nie zobaczymy tego juz...

                        Skomentuj


                          #52
                          pegelmesser, uważasz że nie istnieją żadne istoty pozy tymi materialno-fizycznymi? Masz prawo :) Ale wytłumacz mi opętania... Tylko nie próbuj pokazać że to tez nie istnieje bo sam byłem ich świadkiem...

                          Skomentuj


                            #53
                            Opętanie sie tyczy osoby fizycznej i jej mozgu ktory fukcjonuje. Niestety po smierci nie funkcjonuje i nie moze myslec, czuc itp.

                            Skomentuj


                              #54
                              Więc pod wpływem kogo jest ta osoba fizyczna opętana?

                              Skomentuj


                                #55
                                A skad biora sie choroby psychiczne?

                                Skomentuj


                                  #56
                                  To nie to samo.

                                  Skomentuj


                                    #57
                                    "Opętanie, nawiedzanie – stan umysłu, w którym indywiduum odczuwa, że znajduje się pod wpływem zewnętrznej, niefizycznej, najczęściej osobowej siły, lub zachowuje się w sposób, który sugeruje taki stan osobom trzecim"

                                    To tylko STAN UMYSŁU. Czyli wytwór mózgu. Mozg sobie kreuje co chce, (cala wiedza ludzka i technika jest wytworem mozgu, jezyk itp) tak samo jak grafik komputerowy kreuje rzeczywistosc i elementy ktorych na zywo nie ma.

                                    Skomentuj


                                      #58
                                      Ok, obiawienia też można sobie tłumaczyć stanem umysłu. I to są kwestie do których ludzie o różnych pogladach nie przekonaja sie nawzajem, chocby nie wiem jakie argumenty wytaczali.

                                      Skomentuj


                                        #59
                                        Zamieszczone przez pegelmesser
                                        A skad biora sie choroby psychiczne?
                                        90% opętań to choroby psychiczne. Ale 10% nie...
                                        Jeden egzorcysta robi mały test :) Jak przychodzi do niego "pacjent" i egzorcysta ma wątpliwości, daje mu wodę do picia. Jak wypije to odsyła go do psychologa, bo to problem z głową. Osoba opętana albo tego nie wypije, albo zacznie się krztusić. W szklance jest święcona woda ale opętany o tym nic nie wie. Jak wytłumaczyć tą reakcję? Czy człowiek jest w stanie wytworzyć specjalne kubki smakowe mówiące mu o tym czy płyn który pije był kiedyś poświęcony?

                                        Skomentuj

                                        Czaruję...
                                        X