Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Modelarstwo, RC itp

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #21
    Az mi sie znudzi stanie ? masz na mysli to ze dlugo na takich mozna posmigac ? ;]

    Skomentuj


      #22
      Ja nie mam ale znam tych co mają i zawodowo się ścigają, obecnie elektryki miażdżą spalinowe , jak komuś mało jest 10 minut totalnej agresji to kupuje kilka akumulatorów, w końcu jak kogoś na to stać to te zapasowe 3 akumulatory to pikuś. właściwie modele elektryczne mają tyle mocy że roznosi modele, trudno ją spożytkować, przyśpieszają tak szybko że właściwie są ograniczone prawami fizyki a nie mocą. Spalinówki dziś to powolniaki , bujające się kilka sekund do max V.
      oczywiście mowa o bezszczotkowcach z górnej półki zasilanych z li-po na 14,4 v i więcej osiągających ponad 1 Hp przy niecałych 1,7 kg wagi w szerokim zakresie obrotów(w stosunku do spaliniaka).

      http://www.youtube.com/watch?v=46ssL...eature=related

      Skomentuj


        #23
        OMG ten filmik :))) nic tylko przyczepke do niego i jezdzic do tesco na zakupy ))))

        No ja na razie nie chce nie wiadomo jakiego auta, na razie chce poczuc jak to sie tym tego jezdzi ))

        na poczatek chyba taki wystarczy :



        http://www.sklep.rcmodelsport.pl/ind...&prod_id=14903

        Aczkolwiek szukam modelu do ktorego jest troche czesci, i w miare tanie, i zamontowanie silnika bezszczotkowego tez kusi )

        Skomentuj


          #24
          Bardzo dobry na początek, oczywiście bezszczotkowy zestaw do niego to będzie kilka stówek i nawet na zwykłym akumulatorze te 70 km/h(w ciągu 1,5 sekundy uzyska) bez problemu pojedzie.
          Ludzie od znacznie gorszych zaczynają , jakiś no-name z allegro.
          Co do części itd trzeba się na jakiś forum wybrać/popytać, ludzie jak ostro jeżdżą to i 2000zł wydają na zezon (części).

          Skomentuj


            #25
            JA chce od tak sobie pojezdzic, nie katowac auta, zadne zawody itp :)) dla przyjemnosci sobie poskakac troche pobawic :)))

            Moze pozniej mi sie spodoba, chcialem na poczatku spalinowego, ale koszta sporo wieksze podobno :))) mam jeszcze pare na oku modeli, ale ten co podalem to chyba w miare tani, bo inne to ponad 1 tys )

            Skomentuj


              #26
              Z wielkością aku nie można przesadzać bo ono trochę wazy i obniża osiągi. Większy akumulator też dłużej się ładuje co może być upierdliwe lub żeby szybko sie ładował trzeba droższej ładowarki.

              U mnie w małym modelu samolotu akrobacyjnego pakiet 11.1V 2200mAh starczał na 10-12 min zabawy z silnikiem 260W, po przejściu na mocniejszy 350W ok 8-9min jest. Jak wsadziłem ten słabszy napęd do 3m szybowca to zabawa trwa 1-1,5h nim akumulator nie bedzie miał siły podciągnać kolejny raz na pułap. Czasem to wystarczy mi 1 taki lot, po 2 to zawsze już mam dość, 2h z głową zadartą do góry wystarczy na jeden dzień :mrgreen:

              Skomentuj


                #27
                Spalinowy wychodzi najlepiej jeśli chodzi o stosunek osiągów do ceny, jest też tani w eksploatacji w porównaniu do nowoczesnego wysilonego elektryka, właściwie jak nie katujesz takiego to kupujesz tylko metanol z olejem rycynowym + ileś tam procent nitrometanu (są gotowe paliwa w kanisterkach).
                W elektrykach bardzo łatwo upalić silnik jak go zatrzymamy i nadusimy max gazu poza tym padają jak muchy akumulatory gdy ładujemy je szybko czyli dużym prądem.

                Do elektryka potrzebujesz minimum dwa akumulatory aby sobie te 30 minut razem rekreacyjnie pojeździć + ładowarkę automatyczną (można ładować z akumulatora samochodu , trwa to godzinę przy maksymalnym wysileniu pakietu ni-mh).

                Do spaliniaka Paliwo i akumulatorek do świecy żarowej potrzebny tylko na starcie.
                Warto mieć też szmatę bo paliwem łatwo się polać.

                Skomentuj


                  #28
                  Profesjonalista, do dobrych wysilonych silników spalinowych trzeba kupować dobre paliwo. 10% nitrometanu to teraz podstawa, jak ma się 4 suwowy silnik to lepiej takie z 15-20% nitro.

                  Silnik spalinowy jest droższy w zakupie , sam silnik. Akumulatory silnika elektrycznego to de facto paliwo za które w całości płacimy na początku, tak to trzeba kalkulować.

                  Z ojcem , który tez zajmuje sie modelarstwem, kalkulowaliśmy już 2 lata temu jak on robił konwersje modelu na elektro (z silnika 4 suwowego 25cm na silnik elektryczny 2,4kW) i suma sumarum wychodziło elektro podobnie lub ciut taniej pomimo wydawałoby się potwornej ceny akumulatorów.
                  Silnik spalinowy wciągał ok 400ccm paliwa na lot kosztującego ok 20zł/L wiec jeden lot wychodził ok 8zł.
                  Akumulator jest w stanie przy dobrej eksploatacji wytrzymać spokojnie 200 lotów, do 100 jest naprawdę w dobrym stanie później już sie odczuwa osłabienie wiec mozna go przenzaczyć na trening lub latac ciut krócej.
                  Licząc średnio 150 lotów z pakietu mamy 150x8zł = 1200zł w paliwie ! Tymczasem pakiet ściągany z chin kosztował ok 700zł/szt tak więc nawet doliczajac jednorazowy koszt ładowarki to do momentu zurzycia 2 pakietów akumulatorów wychodzi taniej niz na paliwie.
                  Aku w polsce są duzo droższe niż w chinach/hong kongu dlatego wychodzi mniej wiecej 1:1 ale w sumie kupno czegokolwiek w h-k nie jest jakieś skomplikowane i można mocno zaoszczędzić, warto nad tym pomysleć przy większych zakupach.

                  Ojciec od zawsze był fanem silników spalinowych ale po przejściu na elektro przekonał się do nowego rozwiązania bo w końcu moze sobie bezstresowo polatać. Nie ma babrania sie w paliwie, pół godziny czyszczenia modelu po lataniu, nie ma problemów z regulacją, gaśnięciem, spaloną świecą itd (pomimo że latał na dostkonałym wyczynowym silniku Yamada to i tak bywały kłopoty).
                  Wszystko to w zestawieniu z życiem codziennym gdy o 18 sie zamyka sklep i do zmroku są 2-3h a chciałoby się polatać, powoduje, że elektro jest wręcz wyborem oczywistym bo na spalinowym to model latał 2-3x mniej niż na elektro bo po prostu typ silnika uniemożliwiał aktywniejsze korzystanie ze sprzętu.

                  Skomentuj


                    #29
                    Masz racje, ja zawsze stałem tylko "u boku" takich ludzi bo stać mnie co najwyżej na butelkę samego paliwa :smile: .

                    Skomentuj


                      #30
                      Dlatego mam duzy dylemat, czy spaline czy elektryczny, mimo ze zakup dobrej ladowarki, dobrych akumulatorow itp to spory koszt, ale jezeli przekalkujemy to wszystko to pozniejsza zabawa wychodzi tansza :)))

                      Dzieki Yoshi80 za wyczerpujaca odpowiedz :))) troche mi to uswiadomilo co z czym sie je :P

                      Skomentuj


                        #31
                        bierz elektryka.... nie pożałujesz :wink:

                        Skomentuj


                          #32
                          Witam, wpadłem na pewien pomysł i chciałem się popytać, czy ktoś czegoś takiego próbował :)

                          Mianowicie posiadam samochód zdalnie sterowany z dzieciństwa, jest to po prostu zabawka, dobrze utrzymany, sprawny. Coś na wzór lamborghini.
                          Próbował ktoś przerabiać stare zabawki? Chodzi mi o wymianę silnika i akumulatora na mocniejszy... Patrzyłem na allegro i są silniki bezszczotkowe po ~70zł do tego aku i za całkiem niezłą kasę mamy fajny napęd serwa są w tym modelu, wiadomo aparatura, odbiornik itp. W gre wchodziła by zmiana silnika i akumulatora.

                          Pytanie tylko, czy odbiornik pociągnie sterowanie dużym prądem, bo te silniki bezszczotkowe to trochę żrą prądu.
                          Jeśli chodzi o wytrzymałość ogólną konstrukcji tego mojego modelu to myślę, że jest ok, koła są dosyć eleganckie, łożysk tam nie ma ( chyba ) może by się osie nie zatarły :) Służyć by to miało wyłącznie zabawie po asfalcie pośmigać raz za czas

                          No i kwestia przełożenia napędu... Nie myślałem nad tym, ale poprzerabiałoby się wnętrze i myślę, że jakoś bym wszystko upakował.

                          Jak myślicie, są jakieś szanse? Jakie miałbym ewentualne przeciwności przy takiej przeróbce?

                          Skomentuj


                            #33
                            1. Inny regulator Ci jest potrzebny
                            2. Mocniejszy silnik, to wiekszy moment, wiec przekladnia, przeguby, a nawet zawieszenie i felgi z oponami moga tego nie wytrzymac.

                            Podejrzewam, ze to plastikowa zabawka i IMVHO szkoda zachodu. Lepiej rozejrzyj sie za kitami do skladania za kilka stowek, jak to ma sluzyc zabawie.

                            Wyslane z TapaTalk

                            Skomentuj


                              #34
                              Do bezszczotkowego potrzebny jest specjalny regulator. Druga sprawa takie przeróbki zawsze kończą się tak samo bo sam je kiedyś robiłem. Czyli do autka którego silnik zasilany był z 3 bateryjek dawałem 3x wyższe napięcie z akumulatorów :mad:. Efekt był taki, że palił laczka zawsze i na wszystkim, prędkości zabójcze i sprzęt ostrzejszy w prowadzeniu niż bolid Kubicy. O dziwo silniczek zwykle wytrzymywał, siadały natomiast przekładnie. Zwykle zabawa nie trwała dłużej jak 1 godzine i już przełożenie napędu było w proszku .

                              Skomentuj


                                #35
                                Czyli jak widzisz potwierdzone empirycznie, ze szkoda zachodu :)

                                Wyslane z TapaTalk

                                Skomentuj


                                  #36
                                  Może rozwiązaniem będzie podejście odwrotne. Zamiast robić muscle cara i zwiększać moc, zrób z niego bolid i go odchudź. Jak wiadomo liczy się stosunek mocy do masy . Wtedy nawet delikatne podniesienie mocy nie będzie szkodliwe bo przekladnie będą miały podobne obciążenie.

                                  Możeszy wykorzystać bebechy i zrobić całą resztę samemu, czyli podwozie, nadwozie, czy nawet zawieszenie i układ kierowniczy .

                                  Skomentuj


                                    #37
                                    Ok, stwierdziłem jednak, że nie ma sensu. Zasilany jest na 8 paluszków, czyli to będzie chyba 12V, zależy jak są połączone. Więc jakiś aku mocniejszy, tzn tak na 14V do niego wsadzić? Odchudzić i by był spoko samochodzik On sam w sobie teraz jest spoko bo nawet szybko jeździ, ale wiadomo - chce się więcej

                                    Jeśli chodzi o robienie reszty samemu, to nie wiem co bym z tego samochodzika miał wziąć ... nic w takim razie :P Układu kierowniczego nie wezmę, bo to plastik, poza tym nie zmieściłby się do tego nowego czegoś, bo gdybym budował to większe.

                                    Skomentuj

                                    Czaruję...
                                    X