Az mi sie znudzi stanie ? masz na mysli to ze dlugo na takich mozna posmigac ? ;]
Ogłoszenie
Collapse
No announcement yet.
Modelarstwo, RC itp
Collapse
X
-
Ja nie mam ale znam tych co mają i zawodowo się ścigają, obecnie elektryki miażdżą spalinowe , jak komuś mało jest 10 minut totalnej agresji to kupuje kilka akumulatorów, w końcu jak kogoś na to stać to te zapasowe 3 akumulatory to pikuś. właściwie modele elektryczne mają tyle mocy że roznosi modele, trudno ją spożytkować, przyśpieszają tak szybko że właściwie są ograniczone prawami fizyki a nie mocą. Spalinówki dziś to powolniaki , bujające się kilka sekund do max V.
oczywiście mowa o bezszczotkowcach z górnej półki zasilanych z li-po na 14,4 v i więcej osiągających ponad 1 Hp przy niecałych 1,7 kg wagi w szerokim zakresie obrotów(w stosunku do spaliniaka).
http://www.youtube.com/watch?v=46ssL...eature=related
Skomentuj
-
OMG ten filmik :))) nic tylko przyczepke do niego i jezdzic do tesco na zakupy))))
No ja na razie nie chce nie wiadomo jakiego auta, na razie chce poczuc jak to sie tym tego jezdzi))
na poczatek chyba taki wystarczy :
http://www.sklep.rcmodelsport.pl/ind...&prod_id=14903
Aczkolwiek szukam modelu do ktorego jest troche czesci, i w miare tanie, i zamontowanie silnika bezszczotkowego tez kusi)
Skomentuj
-
Bardzo dobry na początek, oczywiście bezszczotkowy zestaw do niego to będzie kilka stówek i nawet na zwykłym akumulatorze te 70 km/h(w ciągu 1,5 sekundy uzyska) bez problemu pojedzie.
Ludzie od znacznie gorszych zaczynają , jakiś no-name z allegro.
Co do części itd trzeba się na jakiś forum wybrać/popytać, ludzie jak ostro jeżdżą to i 2000zł wydają na zezon (części).
Skomentuj
-
JA chce od tak sobie pojezdzic, nie katowac auta, zadne zawody itp :)) dla przyjemnosci sobie poskakac troche pobawic :)))
Moze pozniej mi sie spodoba, chcialem na poczatku spalinowego, ale koszta sporo wieksze podobno :))) mam jeszcze pare na oku modeli, ale ten co podalem to chyba w miare tani, bo inne to ponad 1 tys)
Skomentuj
-
Z wielkością aku nie można przesadzać bo ono trochę wazy i obniża osiągi. Większy akumulator też dłużej się ładuje co może być upierdliwe lub żeby szybko sie ładował trzeba droższej ładowarki.
U mnie w małym modelu samolotu akrobacyjnego pakiet 11.1V 2200mAh starczał na 10-12 min zabawy z silnikiem 260W, po przejściu na mocniejszy 350W ok 8-9min jest. Jak wsadziłem ten słabszy napęd do 3m szybowca to zabawa trwa 1-1,5h nim akumulator nie bedzie miał siły podciągnać kolejny raz na pułap. Czasem to wystarczy mi 1 taki lot, po 2 to zawsze już mam dość, 2h z głową zadartą do góry wystarczy na jeden dzień :mrgreen:
Skomentuj
-
Spalinowy wychodzi najlepiej jeśli chodzi o stosunek osiągów do ceny, jest też tani w eksploatacji w porównaniu do nowoczesnego wysilonego elektryka, właściwie jak nie katujesz takiego to kupujesz tylko metanol z olejem rycynowym + ileś tam procent nitrometanu (są gotowe paliwa w kanisterkach).
W elektrykach bardzo łatwo upalić silnik jak go zatrzymamy i nadusimy max gazu poza tym padają jak muchy akumulatory gdy ładujemy je szybko czyli dużym prądem.
Do elektryka potrzebujesz minimum dwa akumulatory aby sobie te 30 minut razem rekreacyjnie pojeździć + ładowarkę automatyczną (można ładować z akumulatora samochodu , trwa to godzinę przy maksymalnym wysileniu pakietu ni-mh).
Do spaliniaka Paliwo i akumulatorek do świecy żarowej potrzebny tylko na starcie.
Warto mieć też szmatę bo paliwem łatwo się polać.
Skomentuj
-
Profesjonalista, do dobrych wysilonych silników spalinowych trzeba kupować dobre paliwo. 10% nitrometanu to teraz podstawa, jak ma się 4 suwowy silnik to lepiej takie z 15-20% nitro.
Silnik spalinowy jest droższy w zakupie , sam silnik. Akumulatory silnika elektrycznego to de facto paliwo za które w całości płacimy na początku, tak to trzeba kalkulować.
Z ojcem , który tez zajmuje sie modelarstwem, kalkulowaliśmy już 2 lata temu jak on robił konwersje modelu na elektro (z silnika 4 suwowego 25cm na silnik elektryczny 2,4kW) i suma sumarum wychodziło elektro podobnie lub ciut taniej pomimo wydawałoby się potwornej ceny akumulatorów.
Silnik spalinowy wciągał ok 400ccm paliwa na lot kosztującego ok 20zł/L wiec jeden lot wychodził ok 8zł.
Akumulator jest w stanie przy dobrej eksploatacji wytrzymać spokojnie 200 lotów, do 100 jest naprawdę w dobrym stanie później już sie odczuwa osłabienie wiec mozna go przenzaczyć na trening lub latac ciut krócej.
Licząc średnio 150 lotów z pakietu mamy 150x8zł = 1200zł w paliwie ! Tymczasem pakiet ściągany z chin kosztował ok 700zł/szt tak więc nawet doliczajac jednorazowy koszt ładowarki to do momentu zurzycia 2 pakietów akumulatorów wychodzi taniej niz na paliwie.
Aku w polsce są duzo droższe niż w chinach/hong kongu dlatego wychodzi mniej wiecej 1:1 ale w sumie kupno czegokolwiek w h-k nie jest jakieś skomplikowane i można mocno zaoszczędzić, warto nad tym pomysleć przy większych zakupach.
Ojciec od zawsze był fanem silników spalinowych ale po przejściu na elektro przekonał się do nowego rozwiązania bo w końcu moze sobie bezstresowo polatać. Nie ma babrania sie w paliwie, pół godziny czyszczenia modelu po lataniu, nie ma problemów z regulacją, gaśnięciem, spaloną świecą itd (pomimo że latał na dostkonałym wyczynowym silniku Yamada to i tak bywały kłopoty).
Wszystko to w zestawieniu z życiem codziennym gdy o 18 sie zamyka sklep i do zmroku są 2-3h a chciałoby się polatać, powoduje, że elektro jest wręcz wyborem oczywistym bo na spalinowym to model latał 2-3x mniej niż na elektro bo po prostu typ silnika uniemożliwiał aktywniejsze korzystanie ze sprzętu.
Skomentuj
-
Dlatego mam duzy dylemat, czy spaline czy elektryczny, mimo ze zakup dobrej ladowarki, dobrych akumulatorow itp to spory koszt, ale jezeli przekalkujemy to wszystko to pozniejsza zabawa wychodzi tansza :)))
Dzieki Yoshi80 za wyczerpujaca odpowiedz :))) troche mi to uswiadomilo co z czym sie je :P
Skomentuj
-
Witam, wpadłem na pewien pomysł i chciałem się popytać, czy ktoś czegoś takiego próbował :)
Mianowicie posiadam samochód zdalnie sterowany z dzieciństwa, jest to po prostu zabawka, dobrze utrzymany, sprawny. Coś na wzór lamborghini.
Próbował ktoś przerabiać stare zabawki? Chodzi mi o wymianę silnika i akumulatora na mocniejszy... Patrzyłem na allegro i są silniki bezszczotkowe po ~70zł do tego aku i za całkiem niezłą kasę mamy fajny napędserwa są w tym modelu, wiadomo aparatura, odbiornik itp. W gre wchodziła by zmiana silnika i akumulatora.
Pytanie tylko, czy odbiornik pociągnie sterowanie dużym prądem, bo te silniki bezszczotkowe to trochę żrą prądu.
Jeśli chodzi o wytrzymałość ogólną konstrukcji tego mojego modelu to myślę, że jest ok, koła są dosyć eleganckie, łożysk tam nie ma ( chyba ) może by się osie nie zatarły :) Służyć by to miało wyłącznie zabawie po asfalcie pośmigać raz za czas
No i kwestia przełożenia napędu... Nie myślałem nad tym, ale poprzerabiałoby się wnętrze i myślę, że jakoś bym wszystko upakował.
Jak myślicie, są jakieś szanse? Jakie miałbym ewentualne przeciwności przy takiej przeróbce?
Skomentuj
-
1. Inny regulator Ci jest potrzebny
2. Mocniejszy silnik, to wiekszy moment, wiec przekladnia, przeguby, a nawet zawieszenie i felgi z oponami moga tego nie wytrzymac.
Podejrzewam, ze to plastikowa zabawka i IMVHO szkoda zachodu. Lepiej rozejrzyj sie za kitami do skladania za kilka stowek, jak to ma sluzyc zabawie.
Wyslane z TapaTalk
Skomentuj
-
Do bezszczotkowego potrzebny jest specjalny regulator. Druga sprawa takie przeróbki zawsze kończą się tak samo bo sam je kiedyś robiłem. Czyli do autka którego silnik zasilany był z 3 bateryjek dawałem 3x wyższe napięcie z akumulatorów :mad:. Efekt był taki, że palił laczka zawsze i na wszystkim, prędkości zabójcze i sprzęt ostrzejszy w prowadzeniu niż bolid Kubicy. O dziwo silniczek zwykle wytrzymywał, siadały natomiast przekładnie. Zwykle zabawa nie trwała dłużej jak 1 godzine i już przełożenie napędu było w proszku.
Skomentuj
-
Może rozwiązaniem będzie podejście odwrotne. Zamiast robić muscle cara i zwiększać moc, zrób z niego bolid i go odchudź. Jak wiadomo liczy się stosunek mocy do masy. Wtedy nawet delikatne podniesienie mocy nie będzie szkodliwe bo przekladnie będą miały podobne obciążenie.
Możeszy wykorzystać bebechy i zrobić całą resztę samemu, czyli podwozie, nadwozie, czy nawet zawieszenie i układ kierowniczy.
Skomentuj
-
Ok, stwierdziłem jednak, że nie ma sensu. Zasilany jest na 8 paluszków, czyli to będzie chyba 12V, zależy jak są połączone. Więc jakiś aku mocniejszy, tzn tak na 14V do niego wsadzić?Odchudzić i by był spoko samochodzik
On sam w sobie teraz jest spoko bo nawet szybko jeździ, ale wiadomo - chce się więcej
Jeśli chodzi o robienie reszty samemu, to nie wiem co bym z tego samochodzika miał wziąć ... nic w takim razie :P Układu kierowniczego nie wezmę, bo to plastik, poza tym nie zmieściłby się do tego nowego czegoś, bo gdybym budował to większe.
Skomentuj
Skomentuj