Panowie, nie składałem jeszcze obudów z formatek ściętych pod kątem 45*.
Mam pytanie:
-przy wycinaniu formatek na CNC, podczas wpisywania wymiarów formatki, jakie wymiary trzeba wpisać?
1mm mniej niż powinno być? a kąt? ma być równy 45*?
-jakie ściski polecacie przy klejeniu takich formatek?
Składałem co prawda nie obudowy tylko szafki z płyty laminowanej, ale też na 45 stopni.
Wymiary podawałem normalnie, takie jaka miała wyjść szafka i cięcie na równe 45 stopni.
Klejenie nie było proste zwłaszcza na dwie ręce. Ściskałem zwykłymi ściskami wstępnie, a później pasami i zdejmowałem ściski.
Dobrze by było dać jakieś kołki albo lamelki to wtedy nie byłoby takiej walki z rozjeżdżaniem się ścianek.
Lepsze, ale i tak musisz to ścisnąć np. pasami, albo obciążyć. Najlepiej kleić przynajmniej 5 ścian za jednym zamachem bo łatwo będzie spasować ze sobą i zachować kąty.
Ja zawsze nacinalem na rowne 45 stopni, wymiar dokladni taki, jaki mial byc finalnie. Jak formatki sa naprawde dobrze dociete, to i zadnych kolkow, lamelek i sciskow nie trzeba, tylko dobra tasma. Jak bedziesz mial kiepska lamelownice, ktora nie bedzie precyzyjna, to predzej sobie roboty na robisz niz skleisz dokladnie.
01.03.2013, 22:30
Myślę, że Dolphin123, przez 7 lat nauczył się składać formatki pod kątem 45st. Może coś napisze?
U mnie to wygląda tak: na wewnętrzne brzegi formatek dokręcam kantówkę 5x5cm, przykładam drugą formatkę także ją przykręcając. Klejem smaruję oczywiście tylko ścięcie 45st. Po wyschnięciu odkręcam kantówkę. Jeśli połączenie wymaga większej wytrzymałości, dokładam odpowiednią ilość kołków fi8mm.
Czasem stosuję zamiast kantówki, aluminiowy kątownik 10x10cm przykręcany ściskami.
Mam takie ściski i są spoko - stanley 83-100 - można użyć jednego kompletu do wstępnego złapania, potem pasy. Albo kupić kilka szt. w zależności od wymiarów skrzynki, ew. wystrugać sobie same "narożniki" i użyć zwykłych pasów.
Miałem też "przyrząd" (jakby wkładka-punktak) do punktowania pod kołki ale praktycznie niemożliwym jest zrobienie tego dokładniej niż 0.5mm.
Ja zawsze wymierzałem i nawiercałem wiertłem otwory na drewniane kołki, ale delikatna pomyłka w jednej dziurce i już problem ze złożeniem. Może lepiej zrobić samemu tego typu wzornik na otwory http://ddtools.pl/kreg-kma3220-szabl...ki-p-2519.html
Metoda na dwie osoby: rozłożyć boczne ścianki oraz tył i przód na płasko, wewnętrzną stroną do dołu, równo bez szczelin i przesunięć, następnie skleić całość taśmą klejącą (dobrej jakości i równo) tak aby formatki się nie rozjeżdżały i nie robiły się szczeliny. Dokładamy dwie listwy, aby całość się nie rozjechała, obracamy na drugą stronę, smarujemy klejem i składamy - jeśli kąty i formatki są dobrze docięte wszystko składa się bardzo prosto. Następnie sklejamy ostatnią szczelinę taśmą klejącą, dokładamy górę i dół (która ustawi nam kąty i zniweluje ewentualny "romb" w przypadku gdy 45stopni idzie bardziej w kierunku 44) i analogicznie całość "wiążemy" taśmą. Żadne ściski niepotrzebne.
Działa to wszystko bardzo sprawnie i wiele obudów jest tak klejonych przez pewnego producenta.
Potwierdzam co wyżej wiorekw, robię dokładnie tak samo ale dodatkowo dwa kątowniki z mdf z równym 90* kątem i do tego dopiero ściski, wtedy jest pewność że wyjdzie równo.
Metoda na dwie osoby: rozłożyć boczne ścianki oraz tył i przód na płasko, wewnętrzną stroną do dołu, równo bez szczelin i przesunięć, następnie skleić całość taśmą klejącą (dobrej jakości i równo) tak aby formatki się nie rozjeżdżały i nie robiły się szczeliny. Dokładamy dwie listwy, aby całość się nie rozjechała, obracamy na drugą stronę, smarujemy klejem i składamy - jeśli kąty i formatki są dobrze docięte wszystko składa się bardzo prosto. Następnie sklejamy ostatnią szczelinę taśmą klejącą, dokładamy górę i dół (która ustawi nam kąty i zniweluje ewentualny "romb" w przypadku gdy 45stopni idzie bardziej w kierunku 44) i analogicznie całość "wiążemy" taśmą. Żadne ściski niepotrzebne.
Super sprawa.
Teraz tylko napisz dlaczego to metoda na dwie osoby :)
Chodzi o pomoc przy odwracaniu sklejonych formatek taśmą?
Myślę że gdyby położyć pod formatki (przed sklejeniem taśmą) dwie sztywne listwy (a nawet kilka, aby formatki się nie uginały), a po sklejeniu z jednej strony, tam gdzie jest pierwsza listwa, dać od góry drugą listwę, to gdyby złapać je obie i ścisnąć, to można by w pojedynkę obrócić te formatki.
W dwie osoby łatwiej i wygodniej (chodzi o obracanie), ale można i tak jak proponujesz, choć przy dużych i ciężkich obudowach będzie trochę "ekwilibrystyki".
Dodam też, że tą metodą można składać obudowy już z płyt fornirowanych przy założeniu, że po cięciu krawędzie forniru są bardzo dobrej jakości.
Zdjecia z dawna temu klejone na szybko tym co było pod ręką , na dzien dzisiejszy : Dobra firmowa taśma , kupiona w sklepie z lakierami samochodowymi czy meblowymi np. Norton , 3M itd , żadne Blu dolphiny czy marketówki. Taśma 30-40 mm szeroka. Łapię najpierw w poprzek tak jak widać na zdjęciu a potem wzdłuż jeden pasek na środku , dwa po bokach tak aby naszły na ten środkowy po 5-10 mm i jeszcze jeden na środek. taśmę dociskam tzw. rajbetką ale może też być jakiś klocek mdfu ostrą krawędzią. Jak klej wyschnie to jak kleję płytę fornirowaną/oklejaną/ taśmę odrywam podgrzewając ją opalarką aby mi nie wyrywała włókien z forniru. Jak małe elementy to kleimy na "biały" klej , jak duże /zdarza mi sie kleić pudła 100x100x100cm to na poliuretan. Żadne kołki czy lamelki nie są potrzebne.
Troche tych patentow probowalem i w zasadzie najlepiej dzialaja te najprotsze, czyli dobra tasma. Super lapie tasma dwustronna, ale to chyba przerost formy nad trescia.
Albo taki patent z alu kontownikami, ktory dziala ok, ale trzeba do tego tak ze cztery rece.
Tutaj klasyk, ale z lakierowanego MDF. Genialny material, super pod dalsze lakierowanie.
Tu klejone w nieco inny sposob, z wpustami. Takie tam standy, calosc na tasme.
Z obudowami TL jest wiecej pitolenia i czesto trzeba kleic na raty
A co do samego sklejania, to czesto uzywam dlugiego katownika alu, do ktorego przykladam formatki i sklejam tasma. Daje to pewnosc rownego sklejenia elementow.
A jak sobie radzicie z formatką która robi za wzmocnienie, w przypadku MDF-u który nie trzyma grubości?
Mierzycie najpierw grubość płyty i wtedy dobieracie wymiar wzmocnienia? (bo im grubszy materiał tym wymiary wzmocnienia mniejsze)
Czy najpierw wycinacie boki, front i tył obudowy i mierzycie jaki wyszedł środkowy wymiar i do tego dobieracie wymiar wzmocnienia?
Czy nie pierdzielić się z tym i od razu odjąć po 1mm z każdej strony, bo i tak klej zrobi swoje?
Mysle, ze najwazniejsza jest tutaj precyzja wykonania formatek. Jesli wiesz, ze masz z tym problem, to mozna zrobic rowkowania/frezowania miejsc laczenia wzmocnien ze sciankami, a niewielkie roznice w pasowaniu wypelni klej PUR. Chociaz z drugiej strony nawet jesli masz to precyzyjnie wyciete, to i tak warto miec frezy pod wzmocnienia, bo nic Ci sie nie przesunie przy montazu, klejeniu, a polaczenie bedzie bardziej wytrzymale niz klasyczne klejenie do czola.
patent na taśmę malarską jest dobry, jednak precyzja trochę zostawia do zyczenia. Ja skladam kolumny ze sklejki cietej na 45° i minimalnie sie rozjechalo. Wygląda to niestety kiepsko, ma ktoś pomysł czym pomalować miejsce łączenia. Zdjęcia poniżej, na ostatnim widać miejsce łączenia.
Skomentuj