Wszystko zależy od rodzaju forniru. Jak jego powierzchnia jest równa, to klocek jest ok. Natomiast są takie modyfiki, które maja nierówne powierzchnie i jak zaczniesz je szlifować klockiem to zjedziesz je na plaski, a koledze zależało na strukturze. Dodatkowo jest duże prawdopodobieństwo przetarcia forniru, który w modyfikach zwykle jest bardzo cienki. Najlepiej zrobić próbę na odpadzie.
Wodny lakier jednokomponentowy jest miekki jak plastelina. Juz olejowoski daja twardsze powloki. Wbrew pozorom lakier trudny w prawidlowej aplikacji, jesli chcemy osiagnac super efekt. Prostsze i bardziej wytrzymale sa lakiery nitro, ale jak wiadomo - smierdza okrutnie.
Czym w końcu kleić fornir modyfikowany na fizelinie? Raz czytam klejem kontaktowym Patex Universal Classic innym razem klejem białym. Mam Rakol Express D25 i Patex. Co użyć i jak kleić? Skrzynki mam sklejone. Będę oklejał HDF-em potem fornir i dopiero otwory.
Jak masz czym przycisnac/scisnac, to klej na wikol. Tylko pamietaj o przekladce z papieru. Warto tez uzyc dodatkowej warstwy korka, lub pianki, ktorej zadaniem jest dociskanie forniru do krawedzi obudowy.
A może jako płytę dociskową zastosować podkład pod panele podłogowe? Tani, mocny i ma duży format.
A tak wracając do tematu lakierowania forniru modyfikowanego, to jak widać za oknem znów mamy ciepłe dni. Dla tego dziś okleiłem próbne kawałki MDF-ki. Obrobię je i oszlifuję jeden z nich. Jak znajdę chwilkę, gdzie garaż będzie wolny, to zapne kompresor i pomaluje podkładem i później nawierzchniowym matowym. Efektami eksperymentu z pewnością się podzielę.
No i w końcu dziś znalazłem trochę czasu na zrobienie testu z lakierowaniem. Jedną "próbkę" oszlifowałem, a drugiej nie. Obie polakierowałem. Wynik - obie wyglądają ładnie :) Zdjęcia postaram się wrzucić jutro, choć nie wiem jaki jest sens, gdyż na zdjęciach pewnie nie będzie widać różnicy. Ale wrzucę.
Kolory obydwóch próbek są jednakowe, także oszlifowanie nie wpływa tak bardzo na końcowy odcień. No może ta nieoszlifowana jest ciut ciemniejsza, ale wydaje mi się, że ze względu na nierówności światło tak się odbija.
Co do faktury, tu jest różnica. Oszlifowana jest taka "spokojniejsza". Natomiast ta nieoszlifowana daje dużo więcej różnych refleksów. Jak balejaż
Z daleka wyglądają identycznie. Ale z bliska ta nieszlifowana jest bardziej "drewniana", a szlifowana jest gładka i spokojna. Wygląda po prostu jak oszlifowane i polakierowane drewno. Obie mają swój urok i ciężko mi się zdecydować czy szlifować czy nie.
Ale odpowiadając na pytanie postawione w temacie mogę odpowiedzieć, że forniru modyfikowanego nie trzeba szlifować. Można, ale nie trzeba. A czy się chce czy nie chce szlifować, to zależy tylko od tego jaki efekt końcowy chce uzyskać autor projektu.
Ja uzywam zmywacza sylikonowego, zmywa wszystkie brudy nie odparowuje szybko jak rozpuszczalniki i nie rozmywa położonego lakieru, kiedyś zanim nie wiedziałem o tym używałem co było pod ręką z rozpuszczalników nawet benzyny ekstrakcyjnej jak się nawinęła ale ta ponoć potrafi zostawić tłuste plamy. Surowy fornir dobrze jest odkurzyć
Skomentuj