Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Spawarka inwertorowa

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #21
    Zamieszczone przez Pawel S. Zobacz posta
    zauwazyliscie ze spawanie blisko magnesu idzie fatalnie lub praktycznie jest awykonalne?
    No jak blisko prawie się nie da :)

    Zamieszczone przez Pawel S. Zobacz posta
    mialem taka maske - jak bedziesz mial kase to wymien na lepsza
    Spawałem kilka razy po kilka minut, jakościowo rzeczywiście słaba. Taka w miarę dobra kosztuje pewnie tyle co spawarka

    Skomentuj


      #22
      esab
      Wiele dobrego o ESAB już czytałem. ale sam nie miałem na głowie...

      Skomentuj


        #23
        Marios, powiedz, czy wg ciebie ten model posiada te wszystkie systemy ułatwiające spawanie ? Najbardziej wkurza mnie jak się elektroda przykleja ...

        Skomentuj


          #24
          Z klejeniem elektrod, to tylko praktyka. Ogólnie spawanie, jak każda czynność manualna wymaga trochę praktyki.
          Mam trzy spawarki, wszystkie chińczyki. Wg, mnie najlepszy wybór to MMA/TIG, wspominana Dedra. Nie ograniczaj się tylko MMA. Jak inverter ma 250A, to bez problemu pospawasz amatorsko wszystko. I bramkę i konstrukcję. Ja, jakieś 4 lata temu pospawałem MMA taki piec wpominaną Dedrą.


          Nigdy nie spawałem markowym sprzętem. Zawsze chińskie wynalazki. Ostatnio spawałem zbiorniki z aluminium i jakość*jest na 5-. Minus, za nie stabilny łuk na początku i lekkie zacadzenie punktu startu.

          Skomentuj


            #25
            A powiedzcie czym różni się spawanie TIG spawarką bez zaworu gazu ( te tańsze ) od tych z zaworkiem i jeszcze jakimś innym złączem (te droższe )?.

            Skomentuj


              #26
              Zamieszczone przez Jacek Zieliński Zobacz posta
              Marios, powiedz, czy wg ciebie ten model posiada te wszystkie systemy ułatwiające spawanie ? Najbardziej wkurza mnie jak się elektroda przykleja ...
              System ma, ale nie wiem jak to jest w innych. To czego doświadczyłem, że trochę to też zależy od jakości elektrod (niech się spawacze wypowiedzą czy tak jest). Z jednymi nie miałem problemów, inne trochę mniej. Ogólnie nie brakuje mocy w tej sprawarce, zawsze możesz dać trochę wyższy prąd. Ale chyba tak jak piszą powyżej bardziej doświadczeni, najwięcej leży w umiejętnościach i ustawieniach.

              - - - - - aktualizacja - - - - -

              Zamieszczone przez hi_aro Zobacz posta
              Ja, jakieś 4 lata temu pospawałem MMA taki piec wpominaną Dedrą.
              A ile elektrod wychodzi na takie cudo?

              Skomentuj


                #27
                Zamieszczone przez Marios Zobacz posta
                Jacek, ja kupiłem taki zestaw
                ok 5 może 6 lat temu również nabyłem coś tej firmy. Tylko mój model ma inny design bardziej klasyczny w formie blachy okalającej na kształt ceownika. W tamtym czasie na allegro funkcjonowała jako pseudo niemiecka Prawda jest taka, że to wychodzi z tej samej chińskiej fabryki co większość tych spawarek w podobnej cenie.

                Reasumując:
                Spawałem przeróżnymi spawarkami łącznie z migomatami. Uważam, że na taką cenę i gabaryt(mobilność) można powiedzieć, że spełniła swoje zadanie. W lato przy spawaniu grubszego materiału trzeba jej dać odpoczywać. Jak kiedyś spawałem taką gęstą konstrukcję ze zbrojeniówki fi10 to otulina przewodu masowego zaczęła w magiczny sposób ociekać do atmosfery :p

                Maska:
                Ja do wszelkiego typu spawania używam przyłbicy/kasku samościamniającego. Powiem Wam szczerze, że jak czasami nie mam go pod ręką to nie umiem spawać. Jeszcze migomatem da się radę, ale przy elektrodzie jakoś mi brakuje 3 ręki, a w tym kasku jest ok.

                Skomentuj


                  #28
                  Zamieszczone przez Marios Zobacz posta
                  To czego doświadczyłem, że trochę to też zależy od jakości elektrod (niech się spawacze wypowiedzą czy tak jest). Z jednymi nie miałem problemów, inne trochę mniej.
                  Ja zauważyłem że jak się wysuszy elektrody w piekarniku (tak na 100-120 stopni kilka minut) to jest jak by łatwiej, łatwiej utrzymać łuk, ale być może to tylko takie odczucie. A pomysł podrzucił wieki temu wujek z ogromnym doświadczeniem - będąc w młodości w OHP spawał statki w Gdyni - więc być może coś w tym jest. Nie wiem czy dotyczy to wszystkich typów elektrod, ale chyba nie zaszkodzi ;-)


                  Zamieszczone przez gosoft Zobacz posta
                  A powiedzcie czym różni się spawanie TIG spawarką bez zaworu gazu ( te tańsze ) od tych z zaworkiem i jeszcze jakimś innym złączem (te droższe )?.
                  ekspertem nie jestem, ale z tego co się orientuję :
                  - w tej prostszej aby zajażyć łuk trzeba potrzeć o spawany materiał, w tej "droższej" łuk startuje po naciśnięciu przycisku
                  - w tej droższej gaz wypływa wtedy gdy naciskasz przycisk + można regulować czas wyprzedzenia i zakończenia wypływu gazu. W tej prostej jak odkręcisz...
                  - w tych dedykowanych do TIG jest chyba inne napięcie łuku, ale to już wiedza ekspercka ;-)

                  Skomentuj


                    #29
                    Zamieszczone przez dzabij Zobacz posta
                    A pomysł podrzucił wieki temu wujek z ogromnym doświadczeniem - będąc w młodości w OHP spawał statki w Gdyni
                    Lepszego doradcy nie może być Wujek też mi mówił, że elektrody muszą być suche i najlepiej położyć je na grzejniku.

                    Skomentuj


                      #30
                      Fajnie, że jest tu kilka osób mających pojęcie o spawaniu i sprzęcie. Też słyszałem o tym, że im elektrody bardziej suche tym lepiej. Napiszcie mi proszę jak dobieracie grubość elektrody i prąd spawania w zależności od grubości łączonych elementów. Coś mi kołacze po głowie, że kiedyś spawacz z mojego wydziału w lubelskim Ursusie twierdził, że przyjmuje 50A na każdy milimetr grubości spawanego elementu. Jest to prawdopodobne, czy coś pokręciłem?

                      Skomentuj


                        #31
                        To co wyżej, zawodowe TIG mają zapłon łuku przez generator wysokiego napięcia, oraz sterowanie dawkowaniem gazu.
                        Ogółem bardziej istotne jest to na końcu, nie na początku, dlatego że w inwerterach z opcją tig aby przerwać łuk trzeba oddalić elektrodę, pogarsza to jakość poduszki argonowej która otacza miejsce spawania.
                        Dobrą praktyką jest przerwanie łuku i jeszcze chwilę utrzymanie osłony z argonu przez co spaw ładnie stygnie i nic się nie utlenia.

                        Widziałem DIY przystawki do takich tigów przerywające obwód łuku za pomocą przełącznika nożowego sterowanego nogą. Przez co łuk gaśnie a argon dalej ładnie chroni gorące miejsce spawu.
                        Całe zabawy z elektrozaworami i resztą też są przydatne, bo argon kosztuje. Jak ma sie lepszą spawarkę tig to fajne są też reduktory jak elga optimator które trochę jeszcze zmniejszają zużycie argonu.
                        Dobrym patentem na odpalenie scratch tig jest przyłożenie spoiwa do materiału i stuknięcie w jego końcówkę (tą przy miejscu spawania) przy jednoczesnym odciągnięciu spoiwa od miejsca zapalenia łuku.
                        Przez co nie syf powstający w czasie takiego zapłonu nie brudzi tak bardzo miejsca spawania, a drut. Taki drut wtedy obracamy o 180 stopni i pracujemy czystym końcem.

                        Z tego co pamiętam DC TIG można też lecieć Alu, ale chyba trzeba używać helu zamiast argonu, czy mieszanki hel argon, nie pamiętam.

                        Skomentuj


                          #32
                          Czyli przy tych tańszych TIGach jest ręczny zaworek gazu w rękojeści?
                          Co do podgrzewania elektrod to pamiętam jak bywałem u ojca w pracy w Mostostalu, to przy ważniejszych projektach elektrody cały czas wygrzewały się w piecu,
                          a spawacze pobierali je do specjalnych termosów w małych porcjach.

                          Skomentuj


                            #33
                            Zamieszczone przez gosoft Zobacz posta
                            Czyli przy tych tańszych TIGach jest ręczny zaworek gazu w rękojeści?
                            Tak. Oczywiście dla chcącego nic trudnego - myślę że spokojnie można zrobić taki pedał DIY o którym pisze Marcin V który będzie przerywał luk i dawał sygnał do elektrozaworu który będzie odcinał gaz. Można pewnie niedrogo zrobić na pająku jakiś prosty układ który zrobi to z lekkim opóźnieniem.

                            Skomentuj


                              #34
                              W sumie to można dodać zamiast pedału jakiegoś przycisku na rękojeści.

                              Skomentuj


                                #35
                                Do samego gazu tak, ale aby odcinać łuk - nie da rady, bo w tych prostych TIG'ach musisz tak naprawdę przerwać kabel prądowy, czyli jakieś 100A ;-)

                                Skomentuj


                                  #36
                                  Do gazu by mi chyba wystarczył. Pedał odpada, bo nie zawsze spawam w takiej pozycji, żebym mógł go używać.

                                  Skomentuj


                                    #37
                                    A widzieliście jak domorośli majstry suszą elektrody ? Kiedyś byłem świadkiem jak taki typowy "Cheniek" sobie spawał - chyba jakąś maszynę rolniczą, bierze elektrodę zakłada w uchwyt i do masy robi zware, elektroda momentalnie paruje

                                    No ale co do spawarek, to brałbym pod uwagę albo tig albo półautomat, spawanie jak zabawa praktycznie troche praktyki i nawet szlifować nie trzeba nie ma oklepywania spawów ani problemów z elektrodami..
                                    Elektroda jest uzasadniona dla pół-profesjonalistów w górę, gdzie potrzeba dużego przetopu albo jakieś nietypowe spawanie typu żeliwo i dziwne stopy.

                                    Skomentuj


                                      #38
                                      @ Marios
                                      nie pamiętam dokładnie, ale ze dwie paczki.

                                      @Marcin V
                                      DC TIG nie pospawasz aluminium, nawet jak dasz mieszankę helu. DC a AC to dwie zupełnie inne zagadnienia. Temperatura topnienia aluminium jest coś około 660stC. Czyli 1/2 mniej jak stali. Ja bym porównał spawanie aluminium, bardziej do lutowania. W praktyce wygląda to podobnie. MIG już coś tam zrobisz, ale jakość, penetracja ma delikatnie mówiąc trochę do życzenia.

                                      Ogólnie nie ma sensu bawić się w zaworki w rękojeści. NIe ma kontroli nad niczym, a zużycie gazu jest znaczne. Tylko elektrozawór i reduktor z regulacją przepływu. Na alle... jest pełno takich zestawów.
                                      Nie ma też problemów z gaszeniem łuku, nic nie trzeba odsuwać aby zgasić łuk. Wyłączasz przycisk i koniec. W dodatku w przypadku spawania chromoniklu, ważny jest spadek amperażu (nie zapada się tak bardzo jeziorko) i dodatkowy przedmuch gazu, aby koniec był błyszczący.

                                      Reasumując, jak na początek to MMA z TIG co najmniej 200-250A. Jak chcesz od razu iść*na jakość*to prosty pół-automat Magnum 250A. Spokojnie 5mm blachę prawidłowo przetopi. Na 3mm materiale zrobisz spoiny książkowe. Jak aluminium to JET 250A. Ale w tym przypadku nie obędzie się bez chłodnicy.

                                      Skomentuj


                                        #39
                                        Nigdy nie sprawdzałem osobiście, jednak na youtube jest od groma filmów pokazujących spawanie alu DC TIG z helem.
                                        W większości opisywane jako zło konieczne, ale działające. Chyba problem temperatury połowicznie rozwiązują dając + na elektrodzie.

                                        Jako IT to spawarka to dla zabawy jest, bez poważnych planów rozwojowych.

                                        Właśnie jak to jest z tymi samościemniającymi przyłbicami, bo jeden ponad 60 letni spawacz, straszył mnie że te wszystkie "wynalazki" to tylko oczy niszczą i "jego znajomi" mieli problemy.
                                        Jakoś nie zauważyłem większego problemu w speedglasie, ale nie wiem jak marketowe przyłbice. Zabobon czy fakt?
                                        Gość spawa używając płaskiego kawałka blachy z zamocowanym filtrem, oraz rączką jak od jakiejś kielni.
                                        Last edited by Marcin V; 01.03.2017, 16:16.

                                        Skomentuj


                                          #40
                                          Właśnie filmiki. Też się nimi sugerowałem i testowałem. Porażka i nie potrzebnie wydana kasa. W tym przypadku półśrodki = 0 jakości.

                                          Ja też mam wykształcenie IT, chociaż nie pracuje w nim. Spawanie to zabawa. Ale zdarzyło się, że dla celów zarobkowych zrobiłem manipulator spawalniczy i trzeba było napisać pare linijek do kontroli krokowca.

                                          Skomentuj

                                          Czaruję...
                                          X