Założenia:
Moim celem było zbudowanie zestawu, który zagra „inaczej” niż ZG30C Tonsila.
Stare kolumny już za bardzo mi spowszedniały, postanowiłem więc poszukać jak najtańszego rozwiązania, które pozwoliłoby mi „na nowo” cieszyć się odsłuchem. Chciałem zbudować coś opartego na bass-reflex, ponieważ bas z starych ZG był nieco sztywny, pustawy i nie schodził tak nisko jak chciałem. Oczywiście nie wieszam wszystkich psów na tym co miałem – grało to poprawnie, napędzane amplitunerem Kenwood KR-V8090.
Dobór przetworników:
Właściwie to miałem zamiar modernizować ZG30, jednak po kilku dniach straciłem na to wszelkie chęci i zacząłem szukać tanich, sprawdzonych konstrukcji. Pierwsza wersja zakładała budowę MTM na Teslach, niestety brak dostępności przetworników spowodował porzucenie tego projektu.
Następnym „pomysłem” było budowanie MTM na Tonsilach, jednak nie udało mi się znaleźć ich w cenie, na jaką mogłem sobie pozwolić.
Zrezygnowany, chciałem już kupić coś fabrycznego, jednak po kilku dniach przeglądania aukcji internetowych odpuściłem sobie także takie rozwiązanie.
W końcu stanęło na Stx GDN 17-140-8 + PJ
Obudowa:
Projekt zakładał monitory, ja jednak potrzebowałem kolumn podłogowych. Po paru dniach nakreśliłem wstępny wygląd obudów.
Płyta meblowa 18mm z odzysku (przekładki od palet z panelami podłogowymi), skręcona na wkręty do drewna, klejona vicolem, uszczelniana silikonem neutralnym. Wygłuszenie to watolina na tylnych i bocznych ściankach. Bass-Reflex 60x130 – wlot podgrzany i wyprofilowany na kształt wylotu. Porty z odzysku po ZG30C (niezbyt piękne, ale swoje zadanie spełniają), w niedługim czasie postaram się wymienić.
W planach jeszcze będzie piasek kwarcowy w dolnych komorach i jakieś ładne cokoły na kolcach.
Zwrotnica:
Taka jak na fotce. Pasmo wysokotonowe potraktowałem jednak cewką 0,3mH, zamiast 0,4 i założyłem tłumik -3 dB, bo dla mnie brzmiao to wszystko zbyt jasno.
Wykończenie:
Fornir Wiąz na fiselinie, trzy warstwy lakieru Domalux strong mat.
Odsłuch:
Dosyć ciekawe doświadczenie po przesiadce z fabrycznych Tonsili. Moim zdaniem jest lepiej i to na każdym paśmie.
Słucham głównie Trip-Hopu i Progressive Metal
Bas:
Zależało mi na miękkim basie i plan się powiódł. Dźwięk nie schodzi jakoś makabrycznie nisko (strojenie ok. 50Hz), jednak mi to wystarcza. Basu jest naprawdę sporo. W trip-hopie sprawdza się wyśmienicie.
Tony średnie:
Tu jest moim zdaniem bardzo dobrze. Bardzo pięknie odtwarzany wokal, czy elementy perkusyjne, pianino, gitara, nawet kostka uderzająca o struny, palce sunące po progach (moim zdaniem niedoceniany element muzyki) i inne „rdzawe” trip-hopowe dźwięki. Tu mnie oszołomiło, bo po tych głośnikach nie oczekiwałem tego.
Wysokie:
Tu popełniłem dosyć dziwny eksperyment. Zamiast GDWK-10-200-8-PJ, siedzi GDWK 11/100 Tonsilu. Moim zdaniem wyszło to na korzyść całego zestawu i chociaż mam zamiar jeszcze kombinować z PJ, to chyba docelowo zostanie ten Tonsil. Odtwarza wszystkie „syki” delikatniej niż STX i jest bardziej dokładny. Oczywiście to jest tylko moje zdanie i wiele osób może się z tym nie zgodzić, bo przecież nawet nie mam, czym zrobić pomiarów… Trzaski w muzyce elektronicznej odtwarza wzorowo, to samo tyczy się perkusji, np. w Tool.
Muzyka do odsłuchu:
Bjork, Massive Attack, Radiohead, Portishead, Antimatter, Nedry, Saltillo, Tool, Opeth, Porcupine Tree, A Perfect Circle, Black Sabbath, Pink Floyd, King Crimson, Anathema
Moim celem było zbudowanie zestawu, który zagra „inaczej” niż ZG30C Tonsila.
Stare kolumny już za bardzo mi spowszedniały, postanowiłem więc poszukać jak najtańszego rozwiązania, które pozwoliłoby mi „na nowo” cieszyć się odsłuchem. Chciałem zbudować coś opartego na bass-reflex, ponieważ bas z starych ZG był nieco sztywny, pustawy i nie schodził tak nisko jak chciałem. Oczywiście nie wieszam wszystkich psów na tym co miałem – grało to poprawnie, napędzane amplitunerem Kenwood KR-V8090.
Dobór przetworników:
Właściwie to miałem zamiar modernizować ZG30, jednak po kilku dniach straciłem na to wszelkie chęci i zacząłem szukać tanich, sprawdzonych konstrukcji. Pierwsza wersja zakładała budowę MTM na Teslach, niestety brak dostępności przetworników spowodował porzucenie tego projektu.
Następnym „pomysłem” było budowanie MTM na Tonsilach, jednak nie udało mi się znaleźć ich w cenie, na jaką mogłem sobie pozwolić.
Zrezygnowany, chciałem już kupić coś fabrycznego, jednak po kilku dniach przeglądania aukcji internetowych odpuściłem sobie także takie rozwiązanie.
W końcu stanęło na Stx GDN 17-140-8 + PJ
Obudowa:
Projekt zakładał monitory, ja jednak potrzebowałem kolumn podłogowych. Po paru dniach nakreśliłem wstępny wygląd obudów.
Płyta meblowa 18mm z odzysku (przekładki od palet z panelami podłogowymi), skręcona na wkręty do drewna, klejona vicolem, uszczelniana silikonem neutralnym. Wygłuszenie to watolina na tylnych i bocznych ściankach. Bass-Reflex 60x130 – wlot podgrzany i wyprofilowany na kształt wylotu. Porty z odzysku po ZG30C (niezbyt piękne, ale swoje zadanie spełniają), w niedługim czasie postaram się wymienić.
W planach jeszcze będzie piasek kwarcowy w dolnych komorach i jakieś ładne cokoły na kolcach.
Zwrotnica:
Taka jak na fotce. Pasmo wysokotonowe potraktowałem jednak cewką 0,3mH, zamiast 0,4 i założyłem tłumik -3 dB, bo dla mnie brzmiao to wszystko zbyt jasno.
Wykończenie:
Fornir Wiąz na fiselinie, trzy warstwy lakieru Domalux strong mat.
Odsłuch:
Dosyć ciekawe doświadczenie po przesiadce z fabrycznych Tonsili. Moim zdaniem jest lepiej i to na każdym paśmie.
Słucham głównie Trip-Hopu i Progressive Metal
Bas:
Zależało mi na miękkim basie i plan się powiódł. Dźwięk nie schodzi jakoś makabrycznie nisko (strojenie ok. 50Hz), jednak mi to wystarcza. Basu jest naprawdę sporo. W trip-hopie sprawdza się wyśmienicie.
Tony średnie:
Tu jest moim zdaniem bardzo dobrze. Bardzo pięknie odtwarzany wokal, czy elementy perkusyjne, pianino, gitara, nawet kostka uderzająca o struny, palce sunące po progach (moim zdaniem niedoceniany element muzyki) i inne „rdzawe” trip-hopowe dźwięki. Tu mnie oszołomiło, bo po tych głośnikach nie oczekiwałem tego.
Wysokie:
Tu popełniłem dosyć dziwny eksperyment. Zamiast GDWK-10-200-8-PJ, siedzi GDWK 11/100 Tonsilu. Moim zdaniem wyszło to na korzyść całego zestawu i chociaż mam zamiar jeszcze kombinować z PJ, to chyba docelowo zostanie ten Tonsil. Odtwarza wszystkie „syki” delikatniej niż STX i jest bardziej dokładny. Oczywiście to jest tylko moje zdanie i wiele osób może się z tym nie zgodzić, bo przecież nawet nie mam, czym zrobić pomiarów… Trzaski w muzyce elektronicznej odtwarza wzorowo, to samo tyczy się perkusji, np. w Tool.
Muzyka do odsłuchu:
Bjork, Massive Attack, Radiohead, Portishead, Antimatter, Nedry, Saltillo, Tool, Opeth, Porcupine Tree, A Perfect Circle, Black Sabbath, Pink Floyd, King Crimson, Anathema
Skomentuj