Chociaż to mój pierwszy artykuł na tym forum o kolumnach, nie uważam się za początkującego (choć i tym bardziej nie za eksperta). Od kilkunastu lat dłubię przy głośnikach i przed tą konstrukcją wypuściłem kilkanaście innych (w kolejności mniej-więcej chronologicznej) na m.in. Tonsilach, Teslach, Peerlesach, Visatonach, Vifach, Usherach, Monacorach i STX-ach. Choć sam raczej się nie udzielam na forach, dużo nauczyłem się od bardziej doświadczonych i ogarniętych Kolegów dzielących się swoją wiedzą, za co bardzo Wam dziękuję :)
Zdecydowałem się napisać o tej konstrukcji, ponieważ szukałem w sieci informacji o Seasie U18RNX/P i poza firmowymi Idunnem i Bragi niewiele osób budowało coś na nim i prawie nic nie ma na jego temat. A szkoda, bo głośnik jest całkiem interesujący, a przy tym łatwy w aplikacji. Przepraszam zatem z góry za skrajnie subiektywne, przydługie i czasem mętne wywody na jego temat, ale o nim przede wszystkim jest ten post. Poza tym muzyka i jej odbiór to w końcu skrajnie subiektywne odczucie, które często zależy bardziej od pogody i humoru niż sprzętu.

Geneza:
Szukałem sensownej 18-tki do niedużego B-R, rzędu 15-18l. Istotnym parametrem była m.in. gładka charakterystyka i możliwie duża powierzchnia membrany, bo zależało mi na dobrej reprodukcji niskiej średnicy na przełomie z basem. Brałem pod uwagę m.in. 16-tkę SB Satori MW16P-4 (relatywnie małe Sd), 18W8545 Scan-speaka i Seasy CA lub ER18RNX. Brzmienie Scana zawsze mi się podobało, ale trudno z nim wymyślić coś nowego. SB słyszałem w kilkudziesięciu aplikacjach i chociaż to bardzo dobre głośniki, brzmienie mnie nie porwało. Z tych dwóch Seasów bardziej mi się podobały konstrukcje na starszym powlekanym CA. Jednak na którymś Audio Show usłyszałem kolumny Opery, w których na średnicy grał U18RNX/P (na górze stary Peerless HDS, na dole dwie 20-tki SS). Słyszałem go też w jakichś francuskich dziwadłach ze wstęgami (konieczny wysoki podział) i za każdym razem brzmiał interesująco. Za Seasem przemawiały także oczywiście parametry, ale i wygląd, a przede wszystkim ciekawość. Cena też nie jest na tyle wysoka, żeby nie zaspokoić ciekawości.
Głośniki:
Seas U18RNX/P
Brzmieniem najbardziej przypomina głośniki z aluminiowymi membranami, ale jest od nich cieplejszy i nie ma uciążliwych rezonansów. Chodzi raczej o szybkość i czystość, nawet pewną sterylność. Dzięki temu dobrze nadaje się do zwrotnic I-go rzędu. Ma wznoszącą charakterystykę -podłączony bez zwrotnicy gra za jasno i podzwania trochę na górze. Dla wyrównania tego zjawiska trzeba go filtrować dużą cewką. Po filtracji średnicę odbieram jako bardzo neutralną -wrażenie chłodu wynika bardziej z przyzwyczajenia do nieco podgrzanych głośników na celulozie, czy plecionek kevlarowych. Jeśli ktoś lubi taką estetykę i ceni ciepłe brzmienie, może mu go brakować. W Seasie to co ma być ciepłe, jest ciepłe, a co chłodne, nie jest podgrzane.
Bas jest raczej miękki i bardziej wypełniający niż kopiący. Zachowuje dobrą motorykę, dobrze różnicuje dynamikę i barwę (to też kwestia spójności ze środkiem pasma), ale jak na 18-tkę nie jest demonem siły. To coś między Usherem 8935, czy SS 18W8535, a ich „grubszymi” braćmi z cewkami 44mm. W zasadzie wszystko jest na miejscu i nie ma się do czego przyczepić, ale 18W8545 i ER18RNX kopią mocniej (SS też subiektywnie głębiej), choć jednak są całościowo mniej neutralne i szczegółowe. U18 ma za to lepszą od nich mikrodynamikę.
Głośnik jak na swoją wielkość ma stosunkowo wysoki rezonans (43Hz), ale rekompensuje to przyzwoitą efektywnością i wpływającą właśnie na mikrodynamikę -niską masą drgającą. Najniższego basu nie należy więc się po nim spodziewać, ale najniższy ton gitary basowej (E1 – o ile dobrze pamiętam ok. 40Hz) można jeszcze usłyszeć (-6dB wg WinISD). O dziwo dobrze radzi sobie z fortepianem i kontrabasem, choć podstawowe tony najniższych dźwięków tych instrumentów są poza zasięgiem głośników (magia alikwotów).
Więcej przemyśleń w kwestii basu i jego strojenia napiszę w sekcji o obudowie.
Usher T9950-20
Z tym głośnikiem przyjaźnię się od ponad 10 lat, stosowałem go w różnych aplikacjach i lubię jego łagodny charakter. Dobrze znosi I-rząd i jak na kopułkę tekstylną dobrze sobie radzi z transjentami „blach” tłuczonych i dmuchanych, ale przede wszystkim ładnie i naturalnie odtwarza wokale i mniej „błyszczące” instrumenty. Są bardziej szczegółowe głośniki, ale trudno ich słuchać godzinami, bo męczą. Poza tym miałem go po poprzednich konstrukcjach i ze względu na powyższe postanowiłem dać mu szansę.
Obudowa:
Zrobiłem ją kiedyś jako próbną do 15 STX-a (zwłaszcza mojego ulubionego AKX-a, ale AWX-y też w niej testowałem). Od jakiegoś czasu obudowy robię solidnie na ile potrafię, niezależnie od tego, czy próbne, czy finalne -robota prawie ta sama, koszt niewiele większy, a nietrafione pojemności często można wykorzystać do innych projektów. Czekają w piwnicy. Nie bawię się tylko przy nich w finezyjne wykończenia.



Objętość to 18l netto (bez odliczonych mat, zwrotnicy, głośnika i rury BR), strojenie 45Hz, rurka z przodu fi ok. 4,2cm, 9cm długości. Teoretycznie wąsko, ale nie słychać szumu -jak słucha się cicho w bliskim polu, to jest mała amplituda i przepływ, a jak głośno w polu rozproszonym, to nawet jeśli coś szumi jest maskowane.
Jako, że i głośniki, i jedno z miejsc odsłuchowych są blisko ścian, sprawdzałem też niższe strojenia, ponieważ bas od czasu do czasu potrafi odrobinę zadudnić (rezonans pomieszczenia). Póki co na razie zostałem przy tym.
Materiał to MDF 18mm oklejony od wewnątrz po całości matą bitumiczną 2,5mm (na środku największych ścianek podwójną). Wytłumienie dobrałem doświadczalnie -gąbką falistą 4cm grubości, pokrywająca górę i połowę tyłu powyżej terminala. Na górze podwójna warstwa. Bez wytłumienia słychać rezonans obudowy, a zbyt mocne wytłumienie spowalnia bas i „gasi” najniższy zakres.
Usher jest w podfrezowaniu a kosz Seasa nachodzi na niego. Mógłbym napisać, że: „chodzi o maksymalne zbliżenie środków akustycznych, żeby zmniejszyć przesunięcia fazowe pod różnymi kątami w pionie” ale po prostu podoba mi się takie rozwiązanie.
To samo dotyczy pochylenia kolumny na podstawkach -nie wiem jaki to kąt :) Miało to znaczenie przy pomiarach na wprost przy zwrotnicy I-go rzędu, przy odsłuchach w polu rozproszonym jest pomijalne.
Nakładka na front to 6mm MDF też z odzysku -powiększona pod 18AWX dziura po 15. Wszystkie łączenia są wyrównane frezem walcowym na łożysku. Wykończenie jest tymczasowe - całość jest oklejona białą matową folią PVC (dzięki mojej żonie - ładnie i równo; jak sam to robię, wychodzi słabo).
Zachowanie głośnika w tej objętości świadczy o tym, że być może lepsze by było sugerowane przez WinISD 15l. Mogłoby to trochę poprawić dynamikę niewielkim kosztem rozciągnięcia. To opcja którą zamierzam sprawdzić gdy znajdę trochę czasu, żeby wystrugać obudowę (może jeszcze w tym roku), bo takiej pojemności akurat nie mam.
Wydaje mi się, że narzekania na bas Seasowego Idunna wynikają na poły z zachowania w pomieszczeniu, na poły z aplikacji tego głośnika w 20l. Pomimo względnie płytkiego siodła na charakterystyce mocy i w związku z tym przyzwoitego max SPL na basie (dzięki dużej cewce i wysokiemu x-max), jest to jednak za duża objętość. Może wynikają też z użytej w Idunnie dużej pojemności równoległej, którą nie wszystkie wzmacniacze lubią. Pogdybałem, a jeśli zrobię obudowę 15l, napiszę jakieś konkretne wnioski.
Zwrotnica:
Słowo o pomiarach: jako że strojąc opieram się głównie na odsłuchu, a dopiero kiedy słuch zawodzi, pomiary pomagają mi zrozumieć, dlaczego coś nie gra jak chcę i co z tym można zrobić, żeby sobie nie komplikować życia używam Holm Impulse i mikrofonu Rode M3 podłączonego do interfejsu E-mu na USB. Nie jest to idealnie liniowy mikrofon, ale z kilku które mam do pomiarów nadaje się lepiej niż wielkomembranowe i dynamiczne. Ponieważ przy mikrofonach studyjnych dołączane charakterystyki są orientacyjne i mają pomagać stosować korekcję przy miksie, nie tworzyłem żadnego pliku kalibracyjnego, co i tak jest niemożliwe w warunkach amatorskich. Z resztą przy rozrzucie parametrów tanich mikrofonów mija się to z celem. Zamieszczam zatem charakterystykę mikrofonu z takim komentarzem - trzeba pamiętać, że w pomiarach głośników SPL powyżej 4kHz jest rzeczywiście niższe o 1-2 dB, przy 100 Hz trzeba dodać jakieś 3-4dB, a przy 50hz ok. 8dB.

[wykres Rode m3]
Wbrew temu, co niektórzy piszą, jakość użytych elementów ma duży wpływ na brzmienie. Kiedyś podzielałem ich zdanie, ale tym razem przekonałem się, że jest inaczej.
Zacząłem od zwrotnicy I-rzędu. Zawsze tak zaczynam zabawę z głośnikami i jak coś mnie denerwuje, albo czegoś brakuje, komplikuję układ.
Udało mi się uzyskać satysfakcjonujące brzmienie już przy najprostszym układzie:
- LP: cewka 1,8mH (przy 2,2 mH średnica byłą zbyt matowa),
- HP: kondensator JA Standard (niebieskie) 4,7uF (przy większej pojemności z cewką 2,2 na LP Usher krzykliwie protestował, mniejsza wycofywała część środka pasma), rezystory ceramiczne od 12 do 15 Ohm (nie pamiętam którego ostatecznie wybrałem).
Grało to tak kilka tygodni i brzmiało ładnie, do momentu, kiedy zadowolony z siebie postanowiłem poszaleć i zamienić kondensatory na JA Superior (czerwone) a rezystory na bezindukcyjne Ty-Ohm. Ta sama wartość, ale brzmienie nieco się zmieniło. Przekaz złagodniał, stracił pazur, pojawiło się za to sporo szczegółów na blachach perkusji i trąbkach. Jednak najgorzej było z wokalami -głoski zwartoszczelinowe zyskały dziwny nalot, jakby wszystkie przesunęły się w stronę „f”. Po nieudanej próbie adaptacji słuchu do nowego brzmienia wykonałem pomiary. Wyszło całkiem liniowo, choć brzmienie z czasem zaczęło mnie coraz bardziej irytować.

[wykres zwrotnicy I-rzędu]
O ile zwrotnice I-go rzędu przy odpowiednich głośnikach można bez problemu stroić na słuch, to przy II-rzędzie jest to o wiele trudniejsze, a przy III zwykle kończy się sromotną klęską. Zaczęło się komplikowanie układu wspomagane pomiarami. Ponieważ według forumowych opinii Usher najlepiej gra z III rzędem, od tego zacząłem. Jednak żadnej z prób z III rzędem HP oraz II i III na LP nie byłem zadowolony. Próbowałem przy okazji pojedynczego rezystora i L-pada. Ostatecznie zatrzymałem się na II rzędzie po obu stronach, najpierw z wyższą częstotliwością podziału. Ponieważ jednak zainwestowałem w nietanie kondensatory, spróbowałem ich użyć przy częstotliwości podziału ok. 2,5kHz. Zagrało to na tyle ładnie, że przy tym zostałem i gra tak do dziś. Wymieniłem też cewkę 2,2mH 0,4Ohm na 0,2 Ohm, ale przy tak niskich impedancjach różnica jeśli była, to na poziomie autosugestii. Wyraźnej różnicy w brzmieniu między rezystorami ceramicznymi a bezindukcyjnymi też nie zauważyłem.
Ostatecznie filtry wyglądają następująco:
- LP: 2,2mH (0,2 Ohm), 10uF/250V foliowy
- HP: rezystor bezindukcyjny 8,2 Ohm, 4,7uF JA Superior (czerwony), cewka 0,2mH (1 Ohm),

[wykres zwrotnicy II-rzędu SPL całość + gółośniki]

[wykres zwrotnicy II-rzędu SPL + faza]

[wykres zwrotnicy II-rzędu SPL reverse + faza]

[zdjęcie zwrotnic]
Pomiary całości są wiarygodne powyżej 500-700 Hz (bramkowanie automatyczne 700hz). Dołek na charakterystyce przy ok 5kHz to prawdopodobnie dyfrakcja na krawędziach obudowy (długość fali ok. 7cm). Górka przy 12 to nałożenie górki Ushera i mikrofonu.
Co dziwne Usher jest podłączony w tej samej polaryzacji, co Seas. Mam kilka hipotez na wyjaśnienie tego dziwu, od niepełnej korelacji fazowej w zwrotnicy, po bardziej spiskowe teorie. Niemniej jest w miarę liniowo, a w brzmieniu nie ma nic niepokojącego, więc nie drążę tego tematu.
Brzmienie:
To śliski i nielubiany temat na forach, jakby subiektywny opis wrażeń był mniej wart niż wykresy, z których nie wynika nic, poza tym, że można je porównać i się powymądrzać
Często dwie różne topologie zwrotnic dadzą podobną charakterystykę, ale zupełnie inne brzmienia. Ja jednak napisałem już tyle o brzmieniu przy opisie głośników, że oszczędzę Wam następnych wynurzeń. Napiszę tylko, że oczywiście jak każdy konstruktor-amator przy pewnych zastrzeżeniach jestem bardzo zadowolony z tych kolumn. Grają tak już kilka miesięcy i nic mnie w nich nie drażni, ani niczego mi nie brakuje.
Głośniki grają z Technicsem SU-VX 920, ale testowałem je też z moim sypialnianym Gainclonem. Oczywiście Technics gra pod każdym względem lepiej, ale okazało się, że marne 35W mocy wystarczy, żeby przyzwoicie napędzić te głośniki i sprawić sporo frajdy ze słuchania.
Na koniec krótka dygresja o przejrzystości tych kolumn i wpływie sprzętu towarzyszącego na przykładzie przetwornika C/A. Na początku odsłuchy robiłem na E-mu 0202, jako że używam go od lat do zabawy muzyką, nagrań lektorskich i udźwiękowienia filmów. Gra twardo, ale przejrzyście i konkretnie. Jeśli miks dobrze na nim brzmi, to wszędzie dobrze zabrzmi. Jednak na niektórych nagraniach wyraźnie słychać nienaturalną ostrość wysokich tonów. Na monitorach Yamahy i Sennheiserach HD380pro zbytnio to nie przeszkadza, ale na HD600 czasem krew płynie z uszu. To samo jest z opisywanymi głośnikami. Używam więc zakupionego do dużych Zenków po długich poszukiwaniach i odsłuchach FiiO E18, który brzmi bardziej gładko, wyrafinowanie, wręcz „audiofilsko”, przez co zupełnie nie nadaje się do pracy, ale daje o wiele większą przyjemność ze słuchania. Wyraźnie też słychać różnicę między interkonektami Eagle MC90 a Melodiką Purple Rain. Oba brzmią fajnie, każdy trochę, choć wyraźnie inaczej :)
Buchalteria:
Epilog:
Wszystkim, którzy dobrnęli do końca tego przydługiego postu serdecznie dziękuję za cierpliwość i zapraszam do komentowania i polemiki :)
Zdecydowałem się napisać o tej konstrukcji, ponieważ szukałem w sieci informacji o Seasie U18RNX/P i poza firmowymi Idunnem i Bragi niewiele osób budowało coś na nim i prawie nic nie ma na jego temat. A szkoda, bo głośnik jest całkiem interesujący, a przy tym łatwy w aplikacji. Przepraszam zatem z góry za skrajnie subiektywne, przydługie i czasem mętne wywody na jego temat, ale o nim przede wszystkim jest ten post. Poza tym muzyka i jej odbiór to w końcu skrajnie subiektywne odczucie, które często zależy bardziej od pogody i humoru niż sprzętu.

Geneza:
Szukałem sensownej 18-tki do niedużego B-R, rzędu 15-18l. Istotnym parametrem była m.in. gładka charakterystyka i możliwie duża powierzchnia membrany, bo zależało mi na dobrej reprodukcji niskiej średnicy na przełomie z basem. Brałem pod uwagę m.in. 16-tkę SB Satori MW16P-4 (relatywnie małe Sd), 18W8545 Scan-speaka i Seasy CA lub ER18RNX. Brzmienie Scana zawsze mi się podobało, ale trudno z nim wymyślić coś nowego. SB słyszałem w kilkudziesięciu aplikacjach i chociaż to bardzo dobre głośniki, brzmienie mnie nie porwało. Z tych dwóch Seasów bardziej mi się podobały konstrukcje na starszym powlekanym CA. Jednak na którymś Audio Show usłyszałem kolumny Opery, w których na średnicy grał U18RNX/P (na górze stary Peerless HDS, na dole dwie 20-tki SS). Słyszałem go też w jakichś francuskich dziwadłach ze wstęgami (konieczny wysoki podział) i za każdym razem brzmiał interesująco. Za Seasem przemawiały także oczywiście parametry, ale i wygląd, a przede wszystkim ciekawość. Cena też nie jest na tyle wysoka, żeby nie zaspokoić ciekawości.
Głośniki:
Seas U18RNX/P
Brzmieniem najbardziej przypomina głośniki z aluminiowymi membranami, ale jest od nich cieplejszy i nie ma uciążliwych rezonansów. Chodzi raczej o szybkość i czystość, nawet pewną sterylność. Dzięki temu dobrze nadaje się do zwrotnic I-go rzędu. Ma wznoszącą charakterystykę -podłączony bez zwrotnicy gra za jasno i podzwania trochę na górze. Dla wyrównania tego zjawiska trzeba go filtrować dużą cewką. Po filtracji średnicę odbieram jako bardzo neutralną -wrażenie chłodu wynika bardziej z przyzwyczajenia do nieco podgrzanych głośników na celulozie, czy plecionek kevlarowych. Jeśli ktoś lubi taką estetykę i ceni ciepłe brzmienie, może mu go brakować. W Seasie to co ma być ciepłe, jest ciepłe, a co chłodne, nie jest podgrzane.
Bas jest raczej miękki i bardziej wypełniający niż kopiący. Zachowuje dobrą motorykę, dobrze różnicuje dynamikę i barwę (to też kwestia spójności ze środkiem pasma), ale jak na 18-tkę nie jest demonem siły. To coś między Usherem 8935, czy SS 18W8535, a ich „grubszymi” braćmi z cewkami 44mm. W zasadzie wszystko jest na miejscu i nie ma się do czego przyczepić, ale 18W8545 i ER18RNX kopią mocniej (SS też subiektywnie głębiej), choć jednak są całościowo mniej neutralne i szczegółowe. U18 ma za to lepszą od nich mikrodynamikę.
Głośnik jak na swoją wielkość ma stosunkowo wysoki rezonans (43Hz), ale rekompensuje to przyzwoitą efektywnością i wpływającą właśnie na mikrodynamikę -niską masą drgającą. Najniższego basu nie należy więc się po nim spodziewać, ale najniższy ton gitary basowej (E1 – o ile dobrze pamiętam ok. 40Hz) można jeszcze usłyszeć (-6dB wg WinISD). O dziwo dobrze radzi sobie z fortepianem i kontrabasem, choć podstawowe tony najniższych dźwięków tych instrumentów są poza zasięgiem głośników (magia alikwotów).
Więcej przemyśleń w kwestii basu i jego strojenia napiszę w sekcji o obudowie.
Usher T9950-20
Z tym głośnikiem przyjaźnię się od ponad 10 lat, stosowałem go w różnych aplikacjach i lubię jego łagodny charakter. Dobrze znosi I-rząd i jak na kopułkę tekstylną dobrze sobie radzi z transjentami „blach” tłuczonych i dmuchanych, ale przede wszystkim ładnie i naturalnie odtwarza wokale i mniej „błyszczące” instrumenty. Są bardziej szczegółowe głośniki, ale trudno ich słuchać godzinami, bo męczą. Poza tym miałem go po poprzednich konstrukcjach i ze względu na powyższe postanowiłem dać mu szansę.
Obudowa:
Zrobiłem ją kiedyś jako próbną do 15 STX-a (zwłaszcza mojego ulubionego AKX-a, ale AWX-y też w niej testowałem). Od jakiegoś czasu obudowy robię solidnie na ile potrafię, niezależnie od tego, czy próbne, czy finalne -robota prawie ta sama, koszt niewiele większy, a nietrafione pojemności często można wykorzystać do innych projektów. Czekają w piwnicy. Nie bawię się tylko przy nich w finezyjne wykończenia.



Objętość to 18l netto (bez odliczonych mat, zwrotnicy, głośnika i rury BR), strojenie 45Hz, rurka z przodu fi ok. 4,2cm, 9cm długości. Teoretycznie wąsko, ale nie słychać szumu -jak słucha się cicho w bliskim polu, to jest mała amplituda i przepływ, a jak głośno w polu rozproszonym, to nawet jeśli coś szumi jest maskowane.
Jako, że i głośniki, i jedno z miejsc odsłuchowych są blisko ścian, sprawdzałem też niższe strojenia, ponieważ bas od czasu do czasu potrafi odrobinę zadudnić (rezonans pomieszczenia). Póki co na razie zostałem przy tym.
Materiał to MDF 18mm oklejony od wewnątrz po całości matą bitumiczną 2,5mm (na środku największych ścianek podwójną). Wytłumienie dobrałem doświadczalnie -gąbką falistą 4cm grubości, pokrywająca górę i połowę tyłu powyżej terminala. Na górze podwójna warstwa. Bez wytłumienia słychać rezonans obudowy, a zbyt mocne wytłumienie spowalnia bas i „gasi” najniższy zakres.
Usher jest w podfrezowaniu a kosz Seasa nachodzi na niego. Mógłbym napisać, że: „chodzi o maksymalne zbliżenie środków akustycznych, żeby zmniejszyć przesunięcia fazowe pod różnymi kątami w pionie” ale po prostu podoba mi się takie rozwiązanie.
To samo dotyczy pochylenia kolumny na podstawkach -nie wiem jaki to kąt :) Miało to znaczenie przy pomiarach na wprost przy zwrotnicy I-go rzędu, przy odsłuchach w polu rozproszonym jest pomijalne.
Nakładka na front to 6mm MDF też z odzysku -powiększona pod 18AWX dziura po 15. Wszystkie łączenia są wyrównane frezem walcowym na łożysku. Wykończenie jest tymczasowe - całość jest oklejona białą matową folią PVC (dzięki mojej żonie - ładnie i równo; jak sam to robię, wychodzi słabo).
Zachowanie głośnika w tej objętości świadczy o tym, że być może lepsze by było sugerowane przez WinISD 15l. Mogłoby to trochę poprawić dynamikę niewielkim kosztem rozciągnięcia. To opcja którą zamierzam sprawdzić gdy znajdę trochę czasu, żeby wystrugać obudowę (może jeszcze w tym roku), bo takiej pojemności akurat nie mam.
Wydaje mi się, że narzekania na bas Seasowego Idunna wynikają na poły z zachowania w pomieszczeniu, na poły z aplikacji tego głośnika w 20l. Pomimo względnie płytkiego siodła na charakterystyce mocy i w związku z tym przyzwoitego max SPL na basie (dzięki dużej cewce i wysokiemu x-max), jest to jednak za duża objętość. Może wynikają też z użytej w Idunnie dużej pojemności równoległej, którą nie wszystkie wzmacniacze lubią. Pogdybałem, a jeśli zrobię obudowę 15l, napiszę jakieś konkretne wnioski.
Zwrotnica:
Słowo o pomiarach: jako że strojąc opieram się głównie na odsłuchu, a dopiero kiedy słuch zawodzi, pomiary pomagają mi zrozumieć, dlaczego coś nie gra jak chcę i co z tym można zrobić, żeby sobie nie komplikować życia używam Holm Impulse i mikrofonu Rode M3 podłączonego do interfejsu E-mu na USB. Nie jest to idealnie liniowy mikrofon, ale z kilku które mam do pomiarów nadaje się lepiej niż wielkomembranowe i dynamiczne. Ponieważ przy mikrofonach studyjnych dołączane charakterystyki są orientacyjne i mają pomagać stosować korekcję przy miksie, nie tworzyłem żadnego pliku kalibracyjnego, co i tak jest niemożliwe w warunkach amatorskich. Z resztą przy rozrzucie parametrów tanich mikrofonów mija się to z celem. Zamieszczam zatem charakterystykę mikrofonu z takim komentarzem - trzeba pamiętać, że w pomiarach głośników SPL powyżej 4kHz jest rzeczywiście niższe o 1-2 dB, przy 100 Hz trzeba dodać jakieś 3-4dB, a przy 50hz ok. 8dB.

[wykres Rode m3]
Wbrew temu, co niektórzy piszą, jakość użytych elementów ma duży wpływ na brzmienie. Kiedyś podzielałem ich zdanie, ale tym razem przekonałem się, że jest inaczej.
Zacząłem od zwrotnicy I-rzędu. Zawsze tak zaczynam zabawę z głośnikami i jak coś mnie denerwuje, albo czegoś brakuje, komplikuję układ.
Udało mi się uzyskać satysfakcjonujące brzmienie już przy najprostszym układzie:
- LP: cewka 1,8mH (przy 2,2 mH średnica byłą zbyt matowa),
- HP: kondensator JA Standard (niebieskie) 4,7uF (przy większej pojemności z cewką 2,2 na LP Usher krzykliwie protestował, mniejsza wycofywała część środka pasma), rezystory ceramiczne od 12 do 15 Ohm (nie pamiętam którego ostatecznie wybrałem).
Grało to tak kilka tygodni i brzmiało ładnie, do momentu, kiedy zadowolony z siebie postanowiłem poszaleć i zamienić kondensatory na JA Superior (czerwone) a rezystory na bezindukcyjne Ty-Ohm. Ta sama wartość, ale brzmienie nieco się zmieniło. Przekaz złagodniał, stracił pazur, pojawiło się za to sporo szczegółów na blachach perkusji i trąbkach. Jednak najgorzej było z wokalami -głoski zwartoszczelinowe zyskały dziwny nalot, jakby wszystkie przesunęły się w stronę „f”. Po nieudanej próbie adaptacji słuchu do nowego brzmienia wykonałem pomiary. Wyszło całkiem liniowo, choć brzmienie z czasem zaczęło mnie coraz bardziej irytować.

[wykres zwrotnicy I-rzędu]
O ile zwrotnice I-go rzędu przy odpowiednich głośnikach można bez problemu stroić na słuch, to przy II-rzędzie jest to o wiele trudniejsze, a przy III zwykle kończy się sromotną klęską. Zaczęło się komplikowanie układu wspomagane pomiarami. Ponieważ według forumowych opinii Usher najlepiej gra z III rzędem, od tego zacząłem. Jednak żadnej z prób z III rzędem HP oraz II i III na LP nie byłem zadowolony. Próbowałem przy okazji pojedynczego rezystora i L-pada. Ostatecznie zatrzymałem się na II rzędzie po obu stronach, najpierw z wyższą częstotliwością podziału. Ponieważ jednak zainwestowałem w nietanie kondensatory, spróbowałem ich użyć przy częstotliwości podziału ok. 2,5kHz. Zagrało to na tyle ładnie, że przy tym zostałem i gra tak do dziś. Wymieniłem też cewkę 2,2mH 0,4Ohm na 0,2 Ohm, ale przy tak niskich impedancjach różnica jeśli była, to na poziomie autosugestii. Wyraźnej różnicy w brzmieniu między rezystorami ceramicznymi a bezindukcyjnymi też nie zauważyłem.
Ostatecznie filtry wyglądają następująco:
- LP: 2,2mH (0,2 Ohm), 10uF/250V foliowy
- HP: rezystor bezindukcyjny 8,2 Ohm, 4,7uF JA Superior (czerwony), cewka 0,2mH (1 Ohm),

[wykres zwrotnicy II-rzędu SPL całość + gółośniki]

[wykres zwrotnicy II-rzędu SPL + faza]

[wykres zwrotnicy II-rzędu SPL reverse + faza]

[zdjęcie zwrotnic]
Pomiary całości są wiarygodne powyżej 500-700 Hz (bramkowanie automatyczne 700hz). Dołek na charakterystyce przy ok 5kHz to prawdopodobnie dyfrakcja na krawędziach obudowy (długość fali ok. 7cm). Górka przy 12 to nałożenie górki Ushera i mikrofonu.
Co dziwne Usher jest podłączony w tej samej polaryzacji, co Seas. Mam kilka hipotez na wyjaśnienie tego dziwu, od niepełnej korelacji fazowej w zwrotnicy, po bardziej spiskowe teorie. Niemniej jest w miarę liniowo, a w brzmieniu nie ma nic niepokojącego, więc nie drążę tego tematu.
Brzmienie:
To śliski i nielubiany temat na forach, jakby subiektywny opis wrażeń był mniej wart niż wykresy, z których nie wynika nic, poza tym, że można je porównać i się powymądrzać

Głośniki grają z Technicsem SU-VX 920, ale testowałem je też z moim sypialnianym Gainclonem. Oczywiście Technics gra pod każdym względem lepiej, ale okazało się, że marne 35W mocy wystarczy, żeby przyzwoicie napędzić te głośniki i sprawić sporo frajdy ze słuchania.
Na koniec krótka dygresja o przejrzystości tych kolumn i wpływie sprzętu towarzyszącego na przykładzie przetwornika C/A. Na początku odsłuchy robiłem na E-mu 0202, jako że używam go od lat do zabawy muzyką, nagrań lektorskich i udźwiękowienia filmów. Gra twardo, ale przejrzyście i konkretnie. Jeśli miks dobrze na nim brzmi, to wszędzie dobrze zabrzmi. Jednak na niektórych nagraniach wyraźnie słychać nienaturalną ostrość wysokich tonów. Na monitorach Yamahy i Sennheiserach HD380pro zbytnio to nie przeszkadza, ale na HD600 czasem krew płynie z uszu. To samo jest z opisywanymi głośnikami. Używam więc zakupionego do dużych Zenków po długich poszukiwaniach i odsłuchach FiiO E18, który brzmi bardziej gładko, wyrafinowanie, wręcz „audiofilsko”, przez co zupełnie nie nadaje się do pracy, ale daje o wiele większą przyjemność ze słuchania. Wyraźnie też słychać różnicę między interkonektami Eagle MC90 a Melodiką Purple Rain. Oba brzmią fajnie, każdy trochę, choć wyraźnie inaczej :)
Buchalteria:
cena | szt. | suma | |
SEAS U18RNX | 470 | 2 | 940 |
Usher 9950-20 | 260 | 2 | 520 |
kondensator HP (JA Superior 4,7uF, czerw.) | 65 | 130 | |
cewka HP (0,2mH 1 Ohm) | 6 | 2 | 12 |
rezystor HP (8,2 Ohm) | 3 | 2 | 6 |
cewka LP (2,2mH 0,2 Ohm) | 25 | 2 | 50 |
kondensator LP (10uF foliowy) | 10 | 2 | 20 |
terminale | 10 | 4 | 40 |
płytka pod terminale | 7 | 2 | 14 |
maty bitumiczne | 45 | 2 | 90 |
gąbka | 13,5 | 1 | 13,5 |
tunel BR | 5 | 2 | 10 |
deski | ok. 50 | ||
Folia samoprzylepna PVC | 18 | ||
kable (Supra Classic 2x4mm2 - 1 metr) | 23 | ||
nóżki do podstawki | 5 | 4 | 20 |
RAZEM: | ok. 1950 |
Epilog:
Wszystkim, którzy dobrnęli do końca tego przydługiego postu serdecznie dziękuję za cierpliwość i zapraszam do komentowania i polemiki :)
Skomentuj