Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

monitory Seas U18RNX-P + Usher T9950-20

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    [2-drożne] monitory Seas U18RNX-P + Usher T9950-20

    Chociaż to mój pierwszy artykuł na tym forum o kolumnach, nie uważam się za początkującego (choć i tym bardziej nie za eksperta). Od kilkunastu lat dłubię przy głośnikach i przed tą konstrukcją wypuściłem kilkanaście innych (w kolejności mniej-więcej chronologicznej) na m.in. Tonsilach, Teslach, Peerlesach, Visatonach, Vifach, Usherach, Monacorach i STX-ach. Choć sam raczej się nie udzielam na forach, dużo nauczyłem się od bardziej doświadczonych i ogarniętych Kolegów dzielących się swoją wiedzą, za co bardzo Wam dziękuję :)

    Zdecydowałem się napisać o tej konstrukcji, ponieważ szukałem w sieci informacji o Seasie U18RNX/P i poza firmowymi Idunnem i Bragi niewiele osób budowało coś na nim i prawie nic nie ma na jego temat. A szkoda, bo głośnik jest całkiem interesujący, a przy tym łatwy w aplikacji. Przepraszam zatem z góry za skrajnie subiektywne, przydługie i czasem mętne wywody na jego temat, ale o nim przede wszystkim jest ten post. Poza tym muzyka i jej odbiór to w końcu skrajnie subiektywne odczucie, które często zależy bardziej od pogody i humoru niż sprzętu.



    Geneza:

    Szukałem sensownej 18-tki do niedużego B-R, rzędu 15-18l. Istotnym parametrem była m.in. gładka charakterystyka i możliwie duża powierzchnia membrany, bo zależało mi na dobrej reprodukcji niskiej średnicy na przełomie z basem. Brałem pod uwagę m.in. 16-tkę SB Satori MW16P-4 (relatywnie małe Sd), 18W8545 Scan-speaka i Seasy CA lub ER18RNX. Brzmienie Scana zawsze mi się podobało, ale trudno z nim wymyślić coś nowego. SB słyszałem w kilkudziesięciu aplikacjach i chociaż to bardzo dobre głośniki, brzmienie mnie nie porwało. Z tych dwóch Seasów bardziej mi się podobały konstrukcje na starszym powlekanym CA. Jednak na którymś Audio Show usłyszałem kolumny Opery, w których na średnicy grał U18RNX/P (na górze stary Peerless HDS, na dole dwie 20-tki SS). Słyszałem go też w jakichś francuskich dziwadłach ze wstęgami (konieczny wysoki podział) i za każdym razem brzmiał interesująco. Za Seasem przemawiały także oczywiście parametry, ale i wygląd, a przede wszystkim ciekawość. Cena też nie jest na tyle wysoka, żeby nie zaspokoić ciekawości.


    Głośniki:

    Seas U18RNX/P

    Brzmieniem najbardziej przypomina głośniki z aluminiowymi membranami, ale jest od nich cieplejszy i nie ma uciążliwych rezonansów. Chodzi raczej o szybkość i czystość, nawet pewną sterylność. Dzięki temu dobrze nadaje się do zwrotnic I-go rzędu. Ma wznoszącą charakterystykę -podłączony bez zwrotnicy gra za jasno i podzwania trochę na górze. Dla wyrównania tego zjawiska trzeba go filtrować dużą cewką. Po filtracji średnicę odbieram jako bardzo neutralną -wrażenie chłodu wynika bardziej z przyzwyczajenia do nieco podgrzanych głośników na celulozie, czy plecionek kevlarowych. Jeśli ktoś lubi taką estetykę i ceni ciepłe brzmienie, może mu go brakować. W Seasie to co ma być ciepłe, jest ciepłe, a co chłodne, nie jest podgrzane.
    Bas jest raczej miękki i bardziej wypełniający niż kopiący. Zachowuje dobrą motorykę, dobrze różnicuje dynamikę i barwę (to też kwestia spójności ze środkiem pasma), ale jak na 18-tkę nie jest demonem siły. To coś między Usherem 8935, czy SS 18W8535, a ich „grubszymi” braćmi z cewkami 44mm. W zasadzie wszystko jest na miejscu i nie ma się do czego przyczepić, ale 18W8545 i ER18RNX kopią mocniej (SS też subiektywnie głębiej), choć jednak są całościowo mniej neutralne i szczegółowe. U18 ma za to lepszą od nich mikrodynamikę.
    Głośnik jak na swoją wielkość ma stosunkowo wysoki rezonans (43Hz), ale rekompensuje to przyzwoitą efektywnością i wpływającą właśnie na mikrodynamikę -niską masą drgającą. Najniższego basu nie należy więc się po nim spodziewać, ale najniższy ton gitary basowej (E1 – o ile dobrze pamiętam ok. 40Hz) można jeszcze usłyszeć (-6dB wg WinISD). O dziwo dobrze radzi sobie z fortepianem i kontrabasem, choć podstawowe tony najniższych dźwięków tych instrumentów są poza zasięgiem głośników (magia alikwotów).
    Więcej przemyśleń w kwestii basu i jego strojenia napiszę w sekcji o obudowie.


    Usher T9950-20

    Z tym głośnikiem przyjaźnię się od ponad 10 lat, stosowałem go w różnych aplikacjach i lubię jego łagodny charakter. Dobrze znosi I-rząd i jak na kopułkę tekstylną dobrze sobie radzi z transjentami „blach” tłuczonych i dmuchanych, ale przede wszystkim ładnie i naturalnie odtwarza wokale i mniej „błyszczące” instrumenty. Są bardziej szczegółowe głośniki, ale trudno ich słuchać godzinami, bo męczą. Poza tym miałem go po poprzednich konstrukcjach i ze względu na powyższe postanowiłem dać mu szansę.


    Obudowa:

    Zrobiłem ją kiedyś jako próbną do 15 STX-a (zwłaszcza mojego ulubionego AKX-a, ale AWX-y też w niej testowałem). Od jakiegoś czasu obudowy robię solidnie na ile potrafię, niezależnie od tego, czy próbne, czy finalne -robota prawie ta sama, koszt niewiele większy, a nietrafione pojemności często można wykorzystać do innych projektów. Czekają w piwnicy. Nie bawię się tylko przy nich w finezyjne wykończenia.







    Objętość to 18l netto (bez odliczonych mat, zwrotnicy, głośnika i rury BR), strojenie 45Hz, rurka z przodu fi ok. 4,2cm, 9cm długości. Teoretycznie wąsko, ale nie słychać szumu -jak słucha się cicho w bliskim polu, to jest mała amplituda i przepływ, a jak głośno w polu rozproszonym, to nawet jeśli coś szumi jest maskowane.
    Jako, że i głośniki, i jedno z miejsc odsłuchowych są blisko ścian, sprawdzałem też niższe strojenia, ponieważ bas od czasu do czasu potrafi odrobinę zadudnić (rezonans pomieszczenia). Póki co na razie zostałem przy tym.
    Materiał to MDF 18mm oklejony od wewnątrz po całości matą bitumiczną 2,5mm (na środku największych ścianek podwójną). Wytłumienie dobrałem doświadczalnie -gąbką falistą 4cm grubości, pokrywająca górę i połowę tyłu powyżej terminala. Na górze podwójna warstwa. Bez wytłumienia słychać rezonans obudowy, a zbyt mocne wytłumienie spowalnia bas i „gasi” najniższy zakres.
    Usher jest w podfrezowaniu a kosz Seasa nachodzi na niego. Mógłbym napisać, że: „chodzi o maksymalne zbliżenie środków akustycznych, żeby zmniejszyć przesunięcia fazowe pod różnymi kątami w pionie” ale po prostu podoba mi się takie rozwiązanie.
    To samo dotyczy pochylenia kolumny na podstawkach -nie wiem jaki to kąt :) Miało to znaczenie przy pomiarach na wprost przy zwrotnicy I-go rzędu, przy odsłuchach w polu rozproszonym jest pomijalne.
    Nakładka na front to 6mm MDF też z odzysku -powiększona pod 18AWX dziura po 15. Wszystkie łączenia są wyrównane frezem walcowym na łożysku. Wykończenie jest tymczasowe - całość jest oklejona białą matową folią PVC (dzięki mojej żonie - ładnie i równo; jak sam to robię, wychodzi słabo).

    Zachowanie głośnika w tej objętości świadczy o tym, że być może lepsze by było sugerowane przez WinISD 15l. Mogłoby to trochę poprawić dynamikę niewielkim kosztem rozciągnięcia. To opcja którą zamierzam sprawdzić gdy znajdę trochę czasu, żeby wystrugać obudowę (może jeszcze w tym roku), bo takiej pojemności akurat nie mam.
    Wydaje mi się, że narzekania na bas Seasowego Idunna wynikają na poły z zachowania w pomieszczeniu, na poły z aplikacji tego głośnika w 20l. Pomimo względnie płytkiego siodła na charakterystyce mocy i w związku z tym przyzwoitego max SPL na basie (dzięki dużej cewce i wysokiemu x-max), jest to jednak za duża objętość. Może wynikają też z użytej w Idunnie dużej pojemności równoległej, którą nie wszystkie wzmacniacze lubią. Pogdybałem, a jeśli zrobię obudowę 15l, napiszę jakieś konkretne wnioski.


    Zwrotnica:

    Słowo o pomiarach: jako że strojąc opieram się głównie na odsłuchu, a dopiero kiedy słuch zawodzi, pomiary pomagają mi zrozumieć, dlaczego coś nie gra jak chcę i co z tym można zrobić, żeby sobie nie komplikować życia używam Holm Impulse i mikrofonu Rode M3 podłączonego do interfejsu E-mu na USB. Nie jest to idealnie liniowy mikrofon, ale z kilku które mam do pomiarów nadaje się lepiej niż wielkomembranowe i dynamiczne. Ponieważ przy mikrofonach studyjnych dołączane charakterystyki są orientacyjne i mają pomagać stosować korekcję przy miksie, nie tworzyłem żadnego pliku kalibracyjnego, co i tak jest niemożliwe w warunkach amatorskich. Z resztą przy rozrzucie parametrów tanich mikrofonów mija się to z celem. Zamieszczam zatem charakterystykę mikrofonu z takim komentarzem - trzeba pamiętać, że w pomiarach głośników SPL powyżej 4kHz jest rzeczywiście niższe o 1-2 dB, przy 100 Hz trzeba dodać jakieś 3-4dB, a przy 50hz ok. 8dB.


    [wykres Rode m3]


    Wbrew temu, co niektórzy piszą, jakość użytych elementów ma duży wpływ na brzmienie. Kiedyś podzielałem ich zdanie, ale tym razem przekonałem się, że jest inaczej.
    Zacząłem od zwrotnicy I-rzędu. Zawsze tak zaczynam zabawę z głośnikami i jak coś mnie denerwuje, albo czegoś brakuje, komplikuję układ.
    Udało mi się uzyskać satysfakcjonujące brzmienie już przy najprostszym układzie:
    - LP: cewka 1,8mH (przy 2,2 mH średnica byłą zbyt matowa),
    - HP: kondensator JA Standard (niebieskie) 4,7uF (przy większej pojemności z cewką 2,2 na LP Usher krzykliwie protestował, mniejsza wycofywała część środka pasma), rezystory ceramiczne od 12 do 15 Ohm (nie pamiętam którego ostatecznie wybrałem).
    Grało to tak kilka tygodni i brzmiało ładnie, do momentu, kiedy zadowolony z siebie postanowiłem poszaleć i zamienić kondensatory na JA Superior (czerwone) a rezystory na bezindukcyjne Ty-Ohm. Ta sama wartość, ale brzmienie nieco się zmieniło. Przekaz złagodniał, stracił pazur, pojawiło się za to sporo szczegółów na blachach perkusji i trąbkach. Jednak najgorzej było z wokalami -głoski zwartoszczelinowe zyskały dziwny nalot, jakby wszystkie przesunęły się w stronę „f”. Po nieudanej próbie adaptacji słuchu do nowego brzmienia wykonałem pomiary. Wyszło całkiem liniowo, choć brzmienie z czasem zaczęło mnie coraz bardziej irytować.


    [wykres zwrotnicy I-rzędu]


    O ile zwrotnice I-go rzędu przy odpowiednich głośnikach można bez problemu stroić na słuch, to przy II-rzędzie jest to o wiele trudniejsze, a przy III zwykle kończy się sromotną klęską. Zaczęło się komplikowanie układu wspomagane pomiarami. Ponieważ według forumowych opinii Usher najlepiej gra z III rzędem, od tego zacząłem. Jednak żadnej z prób z III rzędem HP oraz II i III na LP nie byłem zadowolony. Próbowałem przy okazji pojedynczego rezystora i L-pada. Ostatecznie zatrzymałem się na II rzędzie po obu stronach, najpierw z wyższą częstotliwością podziału. Ponieważ jednak zainwestowałem w nietanie kondensatory, spróbowałem ich użyć przy częstotliwości podziału ok. 2,5kHz. Zagrało to na tyle ładnie, że przy tym zostałem i gra tak do dziś. Wymieniłem też cewkę 2,2mH 0,4Ohm na 0,2 Ohm, ale przy tak niskich impedancjach różnica jeśli była, to na poziomie autosugestii. Wyraźnej różnicy w brzmieniu między rezystorami ceramicznymi a bezindukcyjnymi też nie zauważyłem.
    Ostatecznie filtry wyglądają następująco:
    - LP: 2,2mH (0,2 Ohm), 10uF/250V foliowy
    - HP: rezystor bezindukcyjny 8,2 Ohm, 4,7uF JA Superior (czerwony), cewka 0,2mH (1 Ohm),



    [wykres zwrotnicy II-rzędu SPL całość + gółośniki]


    [wykres zwrotnicy II-rzędu SPL + faza]


    [wykres zwrotnicy II-rzędu SPL reverse + faza]


    [zdjęcie zwrotnic]


    Pomiary całości są wiarygodne powyżej 500-700 Hz (bramkowanie automatyczne 700hz). Dołek na charakterystyce przy ok 5kHz to prawdopodobnie dyfrakcja na krawędziach obudowy (długość fali ok. 7cm). Górka przy 12 to nałożenie górki Ushera i mikrofonu.
    Co dziwne Usher jest podłączony w tej samej polaryzacji, co Seas. Mam kilka hipotez na wyjaśnienie tego dziwu, od niepełnej korelacji fazowej w zwrotnicy, po bardziej spiskowe teorie. Niemniej jest w miarę liniowo, a w brzmieniu nie ma nic niepokojącego, więc nie drążę tego tematu.


    Brzmienie:

    To śliski i nielubiany temat na forach, jakby subiektywny opis wrażeń był mniej wart niż wykresy, z których nie wynika nic, poza tym, że można je porównać i się powymądrzać Często dwie różne topologie zwrotnic dadzą podobną charakterystykę, ale zupełnie inne brzmienia. Ja jednak napisałem już tyle o brzmieniu przy opisie głośników, że oszczędzę Wam następnych wynurzeń. Napiszę tylko, że oczywiście jak każdy konstruktor-amator przy pewnych zastrzeżeniach jestem bardzo zadowolony z tych kolumn. Grają tak już kilka miesięcy i nic mnie w nich nie drażni, ani niczego mi nie brakuje.

    Głośniki grają z Technicsem SU-VX 920, ale testowałem je też z moim sypialnianym Gainclonem. Oczywiście Technics gra pod każdym względem lepiej, ale okazało się, że marne 35W mocy wystarczy, żeby przyzwoicie napędzić te głośniki i sprawić sporo frajdy ze słuchania.

    Na koniec krótka dygresja o przejrzystości tych kolumn i wpływie sprzętu towarzyszącego na przykładzie przetwornika C/A. Na początku odsłuchy robiłem na E-mu 0202, jako że używam go od lat do zabawy muzyką, nagrań lektorskich i udźwiękowienia filmów. Gra twardo, ale przejrzyście i konkretnie. Jeśli miks dobrze na nim brzmi, to wszędzie dobrze zabrzmi. Jednak na niektórych nagraniach wyraźnie słychać nienaturalną ostrość wysokich tonów. Na monitorach Yamahy i Sennheiserach HD380pro zbytnio to nie przeszkadza, ale na HD600 czasem krew płynie z uszu. To samo jest z opisywanymi głośnikami. Używam więc zakupionego do dużych Zenków po długich poszukiwaniach i odsłuchach FiiO E18, który brzmi bardziej gładko, wyrafinowanie, wręcz „audiofilsko”, przez co zupełnie nie nadaje się do pracy, ale daje o wiele większą przyjemność ze słuchania. Wyraźnie też słychać różnicę między interkonektami Eagle MC90 a Melodiką Purple Rain. Oba brzmią fajnie, każdy trochę, choć wyraźnie inaczej :)


    Buchalteria:
    cena szt. suma
    SEAS U18RNX 470 2 940
    Usher 9950-20 260 2 520
    kondensator HP (JA Superior 4,7uF, czerw.) 65 130
    cewka HP (0,2mH 1 Ohm) 6 2 12
    rezystor HP (8,2 Ohm) 3 2 6
    cewka LP (2,2mH 0,2 Ohm) 25 2 50
    kondensator LP (10uF foliowy) 10 2 20
    terminale 10 4 40
    płytka pod terminale 7 2 14
    maty bitumiczne 45 2 90
    gąbka 13,5 1 13,5
    tunel BR 5 2 10
    deski ok. 50
    Folia samoprzylepna PVC 18
    kable (Supra Classic 2x4mm2 - 1 metr) 23
    nóżki do podstawki 5 4 20
    RAZEM: ok. 1950
























    Epilog:

    Wszystkim, którzy dobrnęli do końca tego przydługiego postu serdecznie dziękuję za cierpliwość i zapraszam do komentowania i polemiki :)
    Załączone pliki
    Last edited by alkinoos; 03.03.2021, 20:46.

    #2
    Jak załadujesz obrazek i pojawi się na dole ekranu, to zaznacz go i kliknij na "generuj kod z miniaturami". Skopiuj kod obrazka do posta i gotowe.

    Skomentuj


      #3
      https://diyaudio.pl/uploader.php
      Asustor AS-5002T z MPD + konwerter USB .3lite + DAC PCM1704 by olog + autorskie PRE z PVC + Monobloki Ravlus Amplifilo + kolumny Tatami Audio Hudba

      Skomentuj


        #4
        Wielkie dzięki :)
        Poradziłem sobie tą metodą, tylko wklejając URL w HTML postu. Wszystko jest już na miejscu.

        Skomentuj


          #5
          Super, teraz jest wszystko elegancko widoczne.

          Opis mi się bardzo podoba, użyte głośniki i koncepcja również ciekawa. Nie podoba mi się słabe podejście do pomiarów oraz niewłaściwy sprzęt do tego przeznaczony, ale to pewnie niebawem nadrobisz.

          Skomentuj


            #6
            Dziękuję, uwagi przyjmuję z pokorą. Może kiedyś zainwestuję w przyzwoity system pomiarowy. Póki co za rzadko mam okazję i potrzebę mierzenia, żeby wydawać min. 1000 zł na coś porządnego - tańsze rozwiązania dadzą niewiele więcej możliwości niż mam teraz. Poza tym rzetelne pomiary to też odpowiednie warunki i staranność.

            Wiem, że dużo dają pomiary rzeczywistych parametrów T-S w obudowie oraz impedancji, ale mi największą frajdę sprawia słuchanie zmian brzmienia wraz ze zmianą elementów zwrotnicy i strojeniem obudowy. Każdy kto budował kolumny wie, że zwykle można z jednego zestawu głośników wydobyć zupełnie inne brzmienia i czasem trudno się zdecydować, które jest najciekawsze. Szuka się kompromisu - złotego środka. Ale wszystkich fajnie jest posłuchać.

            Poza tym, zwłaszcza w przypadku tanich głośników (jak n.p. MCX-ów STX-a) walka o liniową charakterystykę jest ciężka, niewdzięczna i często okazuje się, że to skórka za wyprawkę. Uzyskuje się dźwięk poprawny tonalnie, ale szary i nijaki. Wtedy lepiej jest odpuścić sobie wyrównywanie charakterystyki na siłę i poszukać w tych głośnikach czegoś ciekawego (choć niekoniecznie naturalnego), próbując uniknąć ich wad. W końcu szerokopasmowce, czy wstęgi ludzie kochają dla ich zniekształceń

            Oczywiście rozumiem, że są wybitne głośniki obarczone rezonansami, których bez odpowiedniego doświadczenia, dobrego sprzętu i metodologii nie da się dobrze zaaplikować. Póki co jednak to dla mnie za wysokie progi i wybieram samograje, takie jak z tego projektu.

            Niemniej, dziękuję za miłe powitanie na forum i uwagi. Póki co postaram się poprawić warunki i metodologię, bo odnoszę wrażenie, że i sprzęt który mam można wykorzystać lepiej.

            Skomentuj


              #7
              Widać, że ambitnie podchodzisz do projektu wiec nie będę owiać w bawełnę i słodził. Zacznij od zmiany mikrofonu pomiarowego na taki przeznaczony do pomiarów, z indywidualna kalibracja, oraz dorobienia jig'a pomiarowego do pomiarów dwukanałowych i impednacji z zewnętrznym wzmacniaczem. Do tego powinieneś skupić się więcej na symulacji niż poleganiu wyłącznie na własnym słuchu, bo to może być bardzo zawodna metoda projektowania dobrych filtrów. Proponowałbym w najbliższej przyszłości przejść na program pomiarowy REW lub pakiet ARTA, oraz uczyć się korzystania z nowoczesnych programów symulacyjnych jak VituixCAD.

              Skomentuj


                #8
                Dziękuję za rady i na pewno z czasem a nich skorzystam. REW znam i bawiłem się nim, o Arcie czytałem i słyszałem, ale VituixCAD-a nie znam. Przejrzałem kilka filmików na jego temat i wygląda bardzo zachęcająco :)
                Bardzo szanuję Twoje podejście do projektowania i między innymi dzięki ludziom jak Ty dużo się nauczyłem i w wielu kwestiach nie błądzę po omacku. Nie wyobrażam sobie ogarnięcia świetnych Wavecorów, aluminiowych SB, a nawet AWX-ów czy poprawnego zestrojenia falowodu moją metodą. Ale to zupełnie inna (nie twierdzę, że lepsza) filozofia strojenia. W moim ujęciu kolumny służą do słuchania muzyki (nie odtwarzania), a słuchanie to proces emocjonalny i subiektywny. Zwykle wiosną słucham innej muzyki i czego innego szukam w brzmieniu, niż w długie zimowe wieczory, gdy dzieciaki już zejdą mi z głowy.
                W przypadku głośników służących do czerpania przyjemności ze słuchania mniej ważna jest dla mnie liniowość pasma, czy zgodność fazowa od samej przyjemności słuchania i szukania. Wartością jest sama droga do celu, a jego osiągnięcie daje oczywiście satysfakcję, ale i szczyptę smutku, że to już koniec pewnej przygody.
                Jak bawię się muzyką, czy pracuję nad komercyjnym miksem, dobieram brzmienia, korekcję, kompresję i różne zabrudzacze tak, żeby uzyskać interesujące brzmienie. Podobnie postępuję z głośnikami -szukam.
                Metoda rzetelnych pomiarów i symulacji jest szybsza a czasem jedyna, żeby nie skończyć z poogryzanymi paznokciami w kaftanie bezpieczeństwa w pokoju bez klamek Jednak wielu rzeczy nie pokaże -głośniki mogą się dobrze zgrywać w pomiarach, mieć niskie zniekształcenia, ale brzmieniowo mogą do siebie w ogóle nie pasować (najjaskrawiej to widać w układach 3-drożnych).
                Można też wybrać głośniki o zbliżonej estetyce brzmienia, przy których jest duże pole manewru przy strojeniu zwrotnicy i zanurzyć się w poszukiwaniach. Kwestia wyboru, w obu przypadkach coś się zyskuje, a coś traci.

                Skomentuj


                  #9
                  Absolutnie nie musisz rezygnować z metody dostrajania na słuch. Przecież tak wygląda końcowy efekt pracy z projektem. Głownie chodzi o to, aby mieć dobre Pole Position na starcie, a to dają nam dobrze wykonane pomiary i symulacje. Bez tego będziesz kręcić się w koło :)

                  Skomentuj


                    #10
                    Fajny projekt.
                    Zdradź, gdzie tak tanio można nabyć cewkę 2.2?
                    Zamiast robić nową, mniejszą obudowę włóż do środka na testy zwinięte w kulki skarpetki - wcześniej napchaj do litrowego garnuszka czy dzbanka, będziesz miał objętościowo pomierzone. Wydaje się głupie, ale działa :)
                    Last edited by Przemek; 05.03.2021, 10:53.

                    Skomentuj


                      #11
                      Cewki są rdzeniowe, dlatego tak tanie. Sprawdziłem w zamówieniu - dokładnie po 23,66zł szt. Przy kondensatorach to faktycznie niewielki koszt, choć też nie były bardzo drogie 64,33 szt. Dużo jak na zestaw do strojenia, kiedy trzeba kupić kilka(naście) wartości, ale do finalnej zwrotnicy, niedrogo. I warto przy lepszych głośnikach. Na tanich STX-ach, tytanowych Tonsilach i Vifie DX różnica była niewielka i nie zawsze na plus. Kupiłem w poweraudio ale cewki wszyscy mają w podobnej cenie -różnice są rzędu kilku zł. Kiedyś zamawiałem je w Polinku, teraz chyba są częścią Jantzena (a może Jantzen to ich nowa marka). Seasy kupiłem u Akkusa (loudspeakershop) -393,50zł szt. Też były w przecenie - pewnie przyoszczędziłem ze 20 zł, ale dałem się złapać na ten stary "chłyt martekingowy". Niektóre elementy kupowałem w blackdotaudio, też fajny i poważny sklep.
                      Ze słoikiem świetny pomysł - dzięki:) Na pewno wypróbuję. Zwykle wsadzałem skręcone ścinki MDF, ale to o wiele bardziej upierdliwe.
                      Last edited by alkinoos; 06.03.2021, 12:54.

                      Skomentuj


                        #12
                        No i zebrać i skręcić 4-6 litrów ścinków to większe wyzwanie niż 6 litrowych słoików (po 3 na kolumnę).

                        Skomentuj


                          #13
                          Kupiłeś tą czy tą:

                          Cewka rdzeniowa 2.200 mH 0.195 Ohm drut-1.20 Fe 0,139 Kg
                          Cewka rdzeniowa 2.200 mH 0.230 Ohm drut-1.00 Fe 0,352 Kg

                          nie myślałeś o grubszym drucie i niższej rezystancji cewki?

                          Skomentuj


                            #14
                            Cewka ma 0,195 Ohma. Kosztowała 23,66 za szt, kupiona w listopadzie zeszłego roku.
                            W zestawie do strojenia mam taką (0,4 Ohma):
                            https://www.poweraudio.pl/cewka-rdze...kg-p-4161.html

                            Nie słyszałem między nimi żadnej dającej się uchwycić różnicy. Przy tak małych wartościach przy sygnałach m.cz. i mocach, którymi operuje wzmacniacz, raczej nie będzie to już miało wpływu. Wydaje mi się, że ważniejsza jest masa (i materiał) rdzenia, żeby uniknąć wysycenia. Dalsze zmniejszanie impedancji cewki raczej nic już nie da.
                            Kiedyś robiłem test odsłuchowy cewek rdzeniowych i powietrznych - 1mH, w sumie 2 cewki powietrzne i 1 rdzeniowa. Nie usłyszałem negatywnego wpływu cewek rdzeniowych na średnicę, natomiast zauważyłem wpływ impedancji na bas. Ale to było dawno i na o wiele tańszych (i gorszych) głośnikach.
                            Last edited by alkinoos; 09.03.2021, 13:12.

                            Skomentuj


                              #15
                              Nie znam Holma więc w ogóle nie wiem co on pokazuje, ale jakbym tak porównywał z innymi pomiarami na których koledzy robią zwrotnicę to wygląda to tak, jakbyś nie miał zupełnie zgrania fazowego, tzn jakby powyżej 3k głośniki się odejmowały zamiast dodawać.

                              Skomentuj


                                #16
                                Holm jest bardzo prosty i przez to wygodny, jeśli nie potrzebujesz symulować działania zwrotnicy. Umożliwia dość dokładny pomiar, o ile masz odpowiedni sprzęt, warunki i metodologię. Można też z niego eksportować dane do innych systemów.

                                Pisząc o braku zgrania fazowego Masz na myśli pewnie ostatni wykres: [wykres zwrotnicy II-rzędu SPL reverse + faza]
                                To pomiar pomocniczy z odwróceniem polaryzacji głośników. Robi się go po to, żeby sprawdzić właśnie zgranie fazowe i faktycznie zapadłość jest dość płytka i nieregularna. Istotnie może to wskazywać na nieidealną korelację fazową głośników. Ale i filtrowanie jest łagodne.
                                Ponieważ SPL całości przy częstotliwości podziału wygląda przyzwoicie [wykres zwrotnicy II-rzędu SPL + faza], a nawet rzekłbym -całkiem ładnie, i przede wszystkim w brzmieniu nie ma nic niepokojącego, czy nienaturalnego, odpuściłem szlifowanie dołka z pomiaru pomocniczego.

                                Brak idealnego zgrania fazowego może być przyczyną podłączenia polaryzacji Ushera niezgodnie z teorią. Choć bardziej skłaniam się jednak ku teorii spiskowej, że w związku z lewostronnym ruchem na Tajwanie, tamtejsze głośniki mają odwrotnie oznaczoną polaryzację W innych konstrukcjach z głośnikami nie-ushera też miewałem podobne sytuacje.
                                Last edited by alkinoos; 09.03.2021, 13:07.

                                Skomentuj


                                  #17
                                  Nie, miałem na myśli ten: [wykres zwrotnicy II-rzędu SPL całość + gółośniki] od 3k w górę wykres sumy masz poniżej wykresu wysokotonówki tak, jakby midwoofer i wysokotonówka się odejmowały. To mnie zaniepokoiło.
                                  W odwróconej fazie rzeczywiście w miejscu podziału widać dołek i nie widać różnicy na górze między R-N a sumą. Więc niby ok, ale trudno mi jakoś zinterpretować wyniki z Holma.

                                  Jak zacząłem mierzyć Artą z tutorialem Pogromcy to dla mnie teraz Arta zrobiła się łatwa :)

                                  Skomentuj


                                    #18
                                    Już rozumiem :-)
                                    To moje niechlujstwo w pomiarach. Same głośniki mierzyłem z odległości ok. 5cm -oba w tej samej odległości. Wzmocnienie sygnału pomiarowego i czułość preampu mikrofonowego są takie same dla obydwu głośników. Mikrofon w tej samej pozycji, pod tym samym kątem, tylko zmieniałem wysokość statywu, żeby być na osi mierzonego głośnika. Te pomiary dają wyobrażenie o proporcjach brzmienia między nisko- i wysokotonówką i są wiarygodne w całym paśmie z zastrzeżeniem nieliniowości mikrofonu.

                                    Natomiast suma jest mierzona z ok. 1m. Zmieniłem głośność (na większą) i czułość preampu (na mniejszą), żeby uciec od szumu tła. Stąd poziom tych pomiarów jest inny. Rzeczywiście ten pomiar powinien być wyżej na osi wykresu- dobrym punktem odniesienia jest 7kHz, gdzie Seas jest tłumiony o ok. 30 dB i nie ma już wpływu na Ushera. Ale ponieważ blisko było do podłogi, sufitu i mebli, pomimo wytłumienia większości powierzchni grubym dywanem i gąbką falistą, pomiar jest w miarę wiarygodny od ok. 1kHz i ma na celu tylko sprawdzenie całości w okolicy częstotliwości podziału.

                                    Swoją drogą sam masz imponujący rozmach :-) Nawet jeśli stoliki i statyw mikrofonu tworzyły jakiś filtr grzebieniowy, to pomijalny. Do jakiej częstotliwości zszedłeś z wiarygodnym pomiarem, na oko jakieś 200 Hz (ok. 180 cm)?
                                    https://diyaudio.pl/forum/praktyczni...es-korund-25mm
                                    Widziałem kiedyś zdjęcie z działu R&D KEF-a. Tam przed halą produkcyjną postawili mikrofon i mierzoną kolumnę na statywach na wysokości (na oko) 4-5m

                                    Do Arty pewnie z czasem przysiądę, choćby z ciekawości. Na razie bawię się VituixCADem, którego zaproponował Pogromca. Fajne narzędzie, nawet "na sucho" :-)

                                    Skomentuj


                                      #19
                                      Również robię projekt na seasie z tym ,że na mniejszym bracie u16 i hdsie , opery również dobrze wspominam z avs ,choć zamurowało mnie jak zwróciłem uwagę na wkręty ,które były krzywo wkręcone...

                                      Powiedz mi w jaki sposób wrzuciłeś tak ładnie zdjęcia na forum ...:)

                                      Skomentuj


                                        #20
                                        Jak ogarnę jakoś ten statyw to powiem ile mam bramki :) Wysokotonówka i mikrofon były na 220cm. Więc do ziemi 220, od ziemi 220 minus 1m drogi głośnik-mikrofon - razem jakieś 3 z hakiem m czyli circa 10ms. Natomiast bawiąc się konwerterem pir-fr z vituixa zauważyłem że taka bramka jeszcze 100Hz nie daje i nie ma co liczyć na to że jak się złapało w mikrofon jedną długość fali to już widać wartość.

                                        Skomentuj

                                        Czaruję...
                                        X