Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

monitory Seas U18RNX-P + Usher T9950-20

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #21
    @Cebanczyk

    Dziękuję za uznanie :-) Zdjęcia robiłem lustrzanką z jasnym obiektywem w świetle zastanym. Ponieważ mam wokół bałagan i nie chciałem go pokazywać, otworzyłem maksymalnie przesłonę, żeby mieć małą głębię ostrości. Stąd ta estetyka. Robiłem na szybko, nie wczuwałem się -uznałem, że na forum chodzi bardziej o pokazanie istotnych elementów konstrukcji, niż o chwalenie się umiejętnościami z innych dziedzin. Na fotografii znam się znacznie lepiej niż na głośnikach, chętnie coś doradzę, albo w czymś pomogę.
    Twoje zdjęcia z wątku o SB15NBAC-8 & SB26ADC też są niezłe. W ogóle chylę czoła przed Twoim kunsztem stolarskim. Poza subwooferem (pewnie wczesna konstrukcja) - mucha nie siada! STX MCX też wyglądają super! Lakierujesz je sam?

    HDS wysokotonowy to legenda (niedrogi ale w Operach brzmi cudnie), a u16 Seasa to bardzo chwalony głośnik. Nie słyszałem go, ale jest w sieci trochę konstrukcji. Charakterystykę ma bardzo gładką i wygląda na to, że pole manewru ze zwrotnicą będzie ogromne. U18 ma bardzo ładną średnicę, U16 na pewno jeszcze lepszą. Bardzo za to jestem ciekaw jak sobie radzi na basie. Czekam niecierpliwie na Twój wątek o tej konstrukcji.

    Na wkręty w Operach nie zwróciłem uwagi -na tyle oczarowały mnie te ich forniry i klimat jaki tworzyły. Taka sztuczka, ale udała im się w moim przypadku :-)

    Skomentuj


      #22
      Zamieszczone przez alkinoos Zobacz posta
      Już rozumiem :-)
      To moje niechlujstwo w pomiarach. Same głośniki mierzyłem z odległości ok. 5cm -oba w tej samej odległości. Wzmocnienie sygnału pomiarowego i czułość preampu mikrofonowego są takie same dla obydwu głośników. Mikrofon w tej samej pozycji, pod tym samym kątem, tylko zmieniałem wysokość statywu, żeby być na osi mierzonego głośnika. Te pomiary dają wyobrażenie o proporcjach brzmienia między nisko- i wysokotonówką i są wiarygodne w całym paśmie z zastrzeżeniem nieliniowości mikrofonu.

      Natomiast suma jest mierzona z ok. 1m. Zmieniłem głośność (na większą) i czułość preampu (na mniejszą), żeby uciec od szumu tła. Stąd poziom tych pomiarów jest inny. Rzeczywiście ten pomiar powinien być wyżej na osi wykresu- dobrym punktem odniesienia jest 7kHz, gdzie Seas jest tłumiony o ok. 30 dB i nie ma już wpływu na Ushera. Ale ponieważ blisko było do podłogi, sufitu i mebli, pomimo wytłumienia większości powierzchni grubym dywanem i gąbką falistą, pomiar jest w miarę wiarygodny od ok. 1kHz i ma na celu tylko sprawdzenie całości w okolicy częstotliwości podziału.

      Swoją drogą sam masz imponujący rozmach :-) Nawet jeśli stoliki i statyw mikrofonu tworzyły jakiś filtr grzebieniowy, to pomijalny. Do jakiej częstotliwości zszedłeś z wiarygodnym pomiarem, na oko jakieś 200 Hz (ok. 180 cm)?
      https://diyaudio.pl/forum/praktyczni...es-korund-25mm
      Widziałem kiedyś zdjęcie z działu R&D KEF-a. Tam przed halą produkcyjną postawili mikrofon i mierzoną kolumnę na statywach na wysokości (na oko) 4-5m

      Do Arty pewnie z czasem przysiądę, choćby z ciekawości. Na razie bawię się VituixCADem, którego zaproponował Pogromca. Fajne narzędzie, nawet "na sucho" :-)
      Takie pomiary z 5 cm nie dają absolutnie nic oraz prowadzą do wyciągania wielu, błędnych wniosków. Pomiar z bliskiej odległości wykonuje się wyłącznie dla zmierzenia niskich częstotliwości, zwykle w celu łączenia od odpowiedzi basu z pomiarem bramkowanym.

      Skomentuj


        #23
        Możesz jakoś to jakoś rozwinąć, albo odesłać mnie do wątku który to opisuje?

        Skomentuj


          #24
          Pomiar z bliskiej odległości nie posiada informacji o dyfrakcji obudowy. Czasami stosuje się bliskie pomiary tweetera, ale to około 10-30cm, w celu pomiarów zniekształceń. Do projektowania filtrów taki pomiar jest zupełnie bezwartościowy. Natomiast pomiar bliski woofera powinien być zrobiony w odległości nie większej niż 5mm od membrany głośnika. Następnie taki pomiar jest łączony z pomiarem bramkowanym far field, w celu uzyskania wiarygodnej odpowiedzi głośnika ( w mierzonej obudowie ) w wolnej przestrzeni ( 4Pi ).

          Skomentuj


            #25
            Dzięki za wyjaśnienie, już rozumiem o co Ci chodzi :-)
            Masz w całości rację (może poza pomiarem z 5mm) i nawet nie próbuję dyskutować. Napiszę tylko dlaczego uważam, że w moim przypadku nie ma to istotnego znaczenia. Dla uproszczenia ograniczę się przykładu konstrukcji 2-drożnej.

            Jeśli chodzi o różne dyfrakcje, to właściwie można się ograniczyć do baffle step i problemów wysokotonówki. Przy typowej geometrii obudów, szerokościach przednich ścianek i rozmieszczeniu głośników średnica ze względu na długość fali raczej nie jest kłopotliwa pod tym względem.

            BS w pełni nie wychwycisz w pomiarach nawet na tak imponującej wieży jak Twoja, Z resztą taki pomiar nie ma sensu, bo pomieszczenie też "gra" i każda powierzchnia znajdująca się w miarę blisko kolumny spłyci ten efekt w trudny do przewidzenia sposób. To dlatego, jak wiesz, w większości konstrukcji daje się po prostu większą cewkę w filtrze LP, ścinając średnicę. Idealne to nie jest, bo gdzieś jakiś mniejszy lub większy dołek się pojawi, ale subiektywnie działa dobrze. Przy tych długościach fali odpowiedź pomieszczenia ma bardzo duży wpływ na charakterystykę i częstotliwościową, i fazową -bardzo trudno jest nad tym zapanować nawet najambitniejszą adaptacją akustyczną. Dlatego wielka komora bezechowa też byłaby bezużyteczna, nawet gdybym taką miał i wiedział jak jej użyć;-) W ogóle strojenie basu i niskiego środka inaczej niż na słuch zdecydowanie przerasta możliwości amatorów takich jak ja.

            Problemy wysokotonówki już widać na bramkowanym pomiarze (m.in. dyfrakcja na krawędziach obudowy powyżej 5kHz).

            Po co zatem te pomiary z 5cm (a może z 3, a może z 6;-)? Zastępują mi to, co daje symulacja działania zwrotnicy w programie. Widzę jak działa filtr. Na pomiarze bramkowanym widzę jego wpływ na całość i na tej podstawie mogę tak modyfikować filtry, żeby uzyskać charakterystykę na jakiej mi zależy - nie chodzi mi przy tym o ładny wykres. W przypadku Seasa te ok. 5 cm to jakieś 8-9 cm od cewki i środkowej części membrany. Wystarczająco dużo, żeby nerkowy mikrofon ściągnął większą część membrany, jako że nigdy nie pracuje ona jak sztywny tłok w całym zakresie częstotliwości. A jednocześnie wystarczająco blisko, żeby odpowiedź pomieszczenia miała jakikolwiek wpływ na pomiar.

            Na początku i na końcu jest słuch. Pomiary pomagają mi tylko zrozumieć dlaczego coś nie brzmi jak chcę. Sprawdzam na słuch różne topologie zwrotnic, bawię się nimi zmieniając wartości elementów i starając się zbliżyć do brzmienia które chcę uzyskać. Poznaję też przy tym możliwości samych głośników. Oczywiście mniej więcej wiem jaki wpływ na charakterystykę powinna mieć zmiana danego elementu. Jak już jestem blisko, uruchamiam pomiary i szlifuję zwrotnicę, po czym słucham, czy nie przedobrzyłem szlifując. Jest z tym mnóstwo fajnej zabawy. Głośniki służą mi do słuchania muzyki i to przede wszystkim ich brzmienie jest dla mnie celem. Żaden pomiar ani symulacja mi tego nie zastąpi. Niemniej mogę to w ten sposób robić, bo inni poszli Twoją drogą i otworzyli już drzwi, których nie muszę ponownie wyważać.

            Dlatego nie dyskutuję z Twoją metodą i jestem wdzięczny za rady oraz analityczne i przede wszystkim krytyczne spojrzenie :-) A także za polemikę, bo zmusza do przemyślenia własnych ścieżek.

            Skomentuj


              #26
              Z tego co piszesz, można spokojnie wywnioskować, że żadnych rad nie potrzebujesz. Zatem pozostaje mi tylko życzyć dalszej zabawy, bo przecież nie będę Ciebie na siłę z błędów wyprowadzał :)

              Skomentuj


                #27
                Ależ wręcz przeciwnie, źle odebrałeś moje wynurzenia.
                Jeśli podejmuję dyskusję, to po to, żeby czegoś się dowiedzieć. Nic tak nie rozwija jak dyskusja z człowiekiem o innych poglądach i podejściu do tematu :-) To jest istotna przewaga forum dyskusyjnego nad grupą wsparcia.
                Jeśli wyrażam zbyt pewnie moje argumenty, to kwestia stylu, a nie podejścia do rozmówcy. Nie zakładam a`priori, że mam rację i chętnie zastanowię się nad Twoimi poglądami i kontrargumentami, o ile Cię nie zniechęciłem.

                Skomentuj


                  #28
                  Obudowa 15 litrów

                  Podczas Wielkanocnej laby znalazłem chwilę, żeby sprawdzić patent kolegi Przemka ze zmniejszeniem pojemności obudowy. Użyłem w tym celu 6 litrowych słoików (po 3 na stronę) wypełnionych wodą i szczelnie zakręconych.

                  Zastanawiam się, jaki wpływ na działanie układu rezonansowego obudowy może mieć taki słój-ustrój, jako że w wodzie dźwięk dość dobrze się rozchodzi (słabo jest tłumiony), do tego ok. 4x szybciej. Biorąc to pod pod uwagę, można założyć, że mimo wszystko ta metoda zmniejszy objętość obudowy (choćby ze względu na większą prędkość fali w ośrodku), jednak jestem ciekaw Waszych przemyśleń na temat użycia naczynia z wodą wewnątrz rezonatora.

                  Najpierw zapakowałem słoiki do jednej obudowy i zacząłem testy A-B, jednak były mało wiarygodne ze względu na różne ustawienie głośników w pomieszczeniu względem ścian.
                  Potem zmniejszyłem objętość także drugiej obudowy i odsłuchałem całości w strojeniach 50 Hz (które daje rura dostrajająca 18l do 45 Hz) i ok 44 Hz (identyczna, fabryczna -nieprzycięta).

                  Wnioski są następujące:
                  1. Obudowa 15l jest gorszym, choć nadal sensownym rozwiązaniem dla tego głośnika.
                  2. Bas w takiej obudowie nie jest szybszy i bardziej energetyczny niż w większej.
                  3. Brak najniższych częstotliwości jest odczuwalny bardziej, niż wynika z symulacji
                  4. W związku z czym bas traci moc i ciężar, nie zyskując zauważalnie na motoryce.
                  5. Nie jest to różnica bardzo drastyczna, ale wyraźna.
                  6. Nie sądzę, żeby 20 l w seasowym Idunnie źle wpływało na reprodukcję basu (zbytnio go zmiękczało)
                  W ogóle charakter basu znacząco się nie zmienia. Nadal jest wystarczająco szybki i różnorodny, ale raczej łagodny i odrobinę zaokrąglony. Taka jest już widocznie uroda tego głośnika :)

                  Skomentuj


                    #29
                    Fajny odchodzący od normy, tj zastosowania przetworników SB które są prawie wszędzie, zestaw. Jeśli te głośniki grają jak Sennki HD600(650) z bardziej schodzącym dołem to muszą grać naprawdę fajnie, bo bardzo lubię brzmienie tych słuchawek na dobrym źródle. Niestety wysokotonowy jest niedostępny, więc może zastąpić go Scanem HDS, zwykłą kopułką Satori, lub SB26ADC.
                    Ah myślę, może coś takby wykuchcić innego od SB17*** jeśli ten Seas jest tak dobry. Zauważyłem iż Opera lubi stosować U18 w produkowanej dla nich wersji 4ohmy. Dla mnie 17NAC jest trochę zbyt ostry, a NRX zbyt przymulony. W dodatku ten Seas dużo łatwiejszy w aplikacji zwrotnicy.

                    Skomentuj

                    Czaruję...