Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Bezkompromisowy gramofon DIY w etapach.

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #61
    Szukając na siłę, w każdym rozwiązaniu można się do czegoś przyczepić. W moim zabezpieczeniu zegarowym chodzi spokój wewnętrzny. Byłbym bardzo poirytowany gdybym np. zasnął i gramofon bezproduktywnie by "chodził" przez wiele godzin. To, po jakim czasie się wyłączy, 3 czy 15 minut nie ma dla mnie żadnego znaczenia, bo po drugiej stronie są długie godziny. Zaznaczę jednocześnie, że singli słucham wyłącznie z mojej szafy grającej. Następną sprawą jest to, co ma to chronić. Według mnie płyty niespecjalnie cierpią, gdyż igła pracuje na "rozbiegówce" i nie ściera nośnika dźwięku a nawet ciszy. Wyłącznik czasowy nie ma absolutnie żadnego wpływu na dźwięk i jakąkolwiek regulacje ramienia.

    Skomentuj


      #62
      Zamieszczone przez patefon Zobacz posta
      Chyba nie przeczytałeś tego co napisałem. Zegar jest tylko zabezpieczeniem przed pozostawieniem włączonego gramofonu z opuszczonym ramieniem na np. całą noc na skutek np. zaśnięcia. Nie jest to próba zmiany na półautomat. Wszystkie, lub prawie wszystkie audiofilskie konstrukcje są full manualne, i jest to uzasadnione możliwym wpływem osprzętu na jakość odtwarzanego dźwięku. Pozostawianie bezproduktywnie pracującej igły na płycie przez wiele godzin jest bez znaczenia jak się ma wkładkę za 100-200złotych, natomiast bardziej wyrafinowanych produktów po prostu szkoda.
      Wystarczy, że dochodzące do końca ramię przysłoni drogę światła do jakiegoś fotoelementu i nastąpi wyłączenie. Działa bezdotykowo, bez wpływu na dźwięk i natychmiastowo. Igła nie musi szurać po płycie jeszcze 10min bezproduktywnie, jeśli nagranie na płycie trwa zazwyczaj dwadzieścia kilka minut. Samo korzyści według mnie.

      Skomentuj


        #63
        Rozważałem pomysł z czujnikiem światła, ale gramofon pracuje w zmiennym oświetleniu. Nawet w całkowitej ciemności. Musiałby mieć źródło światła, lub promieniowania podczerwonego, co wymusza doprowadzenie przewodów prądowych w okolicę kabli sygnałowych. Poza tym wykonanie takiego czujnika, estetyczne i uwzględniające wszystkie regulacje, nie jest łatwe.
        Gdybyś pokazał mi jak Ty to rozwiązałeś, może mnie zainspirujesz

        Skomentuj


          #64
          Napiszę teraz o budzącym kontrowersje, sposobie rozwiązania antystingu. Ktoś mi zarzucił błąd tego rozwiązania i szczerze się tym przejąłem. Długo myślałem, robiłem próby, i wreszcie wpadłem na to, czemu to rozwiązanie działa.
          Do rzeczy. Antysating jest realizowany przez skręcenie pokrętłem regulacyjnym, znajdującym się na górze podstawy ramienia, struny na której zawieszone jest ramię. I rzeczywiście na pierwszy rzut oka na to rozwiązanie sugeruje, że siła odciągająca ramię od środka, będzie się mocno zwiększać wraz z przesuwaniem się igły do wewnątrz płyty. Pierwszym oczywistym kontrargumentem jest duża długość ramienia. Sprawia ona, że kąt skrętu jest zdecydowanie mniejszy od ramion standardowych, i skręcanie struny jest znikome. Najważniejsze jednak jest to, że struna jest naciągana za pomocą sprężyny, i jak się okazało ma to kolosalne znaczenie dla antyskatingu. Mianowicie, skręcenie struny powoduje jej skrócenie, co jest kompensowane przez tą sprężynę. W przypadku tak niewielkiego kąta skręcenia struny, jej długość zmienia się w bardzo małym stopniu, co z kolei przekłada się na jeszcze mniejszy progres napięcia sprężyny. Wszystkie te rzeczy sprawiają że regulacja antyskatingu jest "miękka" i precyzyjna. Dodam jeszcze, że idealna siła antyskatingu musiałaby być dynamiczna, tzn. inna dla różnych obrotów talerza, tak samo dla różnych tłoczeń, i siły dźwięku. Na koniec dodam, że chyba każdy kto choć trochę zagłębił się w "teorię" budowy gramofonu, musiał zauważyć, że w tym sprzęcie nie istnieją idealne rozwiązania, i że każdy kierunek rozwoju rodzi nowe problemy. Budowa dobrego gramofonu to lekcja pokory i sztuka kompromisu.

          Skomentuj


            #65
            Zamieszczone przez patefon Zobacz posta
            Gdybyś pokazał mi jak Ty to rozwiązałeś, może mnie zainspirujesz
            Nigdy nie budowałem gramofonu i nigdy nawet nie spróbuję. Po prostu nie rajcują mnie gramofony ani ich dźwięk. Zaproponowałem pomysł, spotkałem się z ironią. Szanuję Twoją pracę, samozaparcie, pomysły konstruktorskie. Życzę powodzenia i dużo wrażeń podczas odsłuchu.

            Skomentuj


              #66
              detal.jpgWielki szacunek dla autora. Historia powstawania ramienia i gramofonu Andrzeja Anologowego jak i Stojka są ciągle dla mnie inspiracją. Cieszę się, że dla Ciebie również i to w tak doskonałym wydaniu.
              Załączone pliki
              Last edited by tomant; 26.06.2022, 19:25.

              Skomentuj


                #67
                Tomant dziękuję za miłe słowa. Oba ramiona bardzo mnie zainspirowały, ale ramię Stojka bardziej technicznymi aspektami niż wyglądem.


                Wreszcie powstała pokrywa! Miałem ją robić sam, ale oczywiście wymyśliłem coś bardzo trudnego i po zepsuciu paru próbników chciałem zmienić koncepcje, i zrezygnować z gięcia poliwęglanu. Pogodziłem się już z brzydka, przyszłą, "kanciatością" pokrywy. Spotkałem właściciela firmy, jedynej w której mieli dymiony poliwęglan o wymaganych parametrach, i gdzie już mi przycięto potrzebne elementy. Pan ten w czasie rozmowy o grzybobraniu wygiął mi element z niesamowitą wprawą. Dodam że namówił mnie na zmianę koncepcji klejenia i wykonał wszystko sam! Za wszystko zapłaciłem śmieszne pieniądze. Dziś zamontowałem zawiasy i pozostaje mi tylko wymyślić podporę. Myślałem o siłownikach meblowych, ale nawet najsłabsze, są zbyt mocne.
                Załączone pliki
                Last edited by patefon; 01.07.2022, 20:41.

                Skomentuj


                  #68
                  Może wykorzystaj patent ze sprężynkami w zawiasach.

                  Skomentuj


                    #69
                    Pokrywa jest bardzo duża i co za tym idzie ciężka. Siły działające na tylną ściankę byłyby zbyt duże.

                    Skomentuj

                    Czaruję...
                    X