Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Kolumny aktywne by Tomq (projekt: mbar)

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #21
    Jak w ogole wyglada pomiar impedancji w takiej zwrotnicy ?
    Zastanawia mnie tez to, czy w takich zwrotnicach opampy maja taki sam wplyw na dzwiek jak w stopniu wyjsciowym w zrodlach dzwieku jak DAC/CD

    Skomentuj


      #22
      Jaki pomiar impedancji, OMG, przecież jest on do niczego nie potrzebny.
      Co do opampów działających jako wtórniki -- nie ma większego znaczenia, jakie, byle slew rate był nie mniejszy niż w 5532 a szumy nie większe niż TL072.

      Szanowni panowie zauważą, że przy nagrywaniu i produkcji sygnał przechodzi przez opampy pewnie kilkadziesiąt razy -- co za znaczenie mają 4 kolejne...

      Sent from my Milestone using Tapatalk

      Skomentuj


        #23
        Zamieszczone przez paldo Zobacz posta
        No tak właśnie podejrzewam dla tego dziwię się że nic nie wspominasz o wzmakach do kolumn, tak więc podejrzewałem że może wymyśliliscie jakiś nowy typ zwrotnicy hybrydy
        W pierwszym poście napisałem, że kolumny napędza 4x Lm 3876

        Cena całkiem znośna jak za takie cuś. Spoko. Gorzej za to, jak można było się domyślać, z kosztami wzmaków.. No ale cóż, aktywne zabawki muszą kosztować
        Popatrz na to z drugiej strony - wzmacniacz stereo do kolumn i tak musiałem mieć, a dorobienie dwóch kolejnych końcówek mocy to koszt jakiś 60-70 zł. A więc sam aktywny podział to koszt nie więcej niż 150 zł. Dobra zwrotnica do 2 way tyle kosztuje, a cewki i tak będą wnosiły jakieś straty mocy/zniekształcenia.
        Aktywny podział można zrobić na zwykłym wzmacniaczu i dorobić do niego jakiś mały zgrabny wzmacniaczyk do zasilania tweeterów - tu nie trzeba dużych mocy.

        Zastanawiam się tylko, apropo twojego przypadku, czy opłacało się pchać w aktywne podziały przy takich, raczej low endowych głośnikach, ale rozumiem że chodziło raczej o eksperyment/ciekawość i możliwość dalszej rozbudowy/modyfikacji systemu? Jeśli tak, to jak najbardziej dobry pomysł :)
        Tak, po pierwsze chęć eksperymentowania i nauki czegoś nowego (trzeba się cały czas rozwijać), po drugie jak pokazałem wyżej koszt wcale nie taki straszny, a po tzrecie i najważniejsze - jest to system uniwersalny - jakich bym głośników nie włożył, to przylutowuje kilka rezystorów i mam nowy podział. Pasywne zwrotnice przy wymianie głośników zwykle trzeba całe wymieniać. Tutaj nawet dołożenie 3 drogi to relatywnie niewielkie koszt - dwa diodatkowe op-ampy, 12 kondensatorów mkt, 8 rezystorów.

        Zamieszczone przez dolphin123 Zobacz posta
        W takim razie czemu za jego radą wstrzymałeś się z zakupem skoro SC10N nie będzie grał lepiej? EOT
        PS. Wrzuć jakąś fotkę swoich bebechów.
        Z zakupem wstrzymałem się dla tego, że wychodzę z założenia, że nie ma sensu wymieniać głośników skoro i tak reszta systemu będzie je ograniczać. Co z tego, ze wydałbym 400 zł na nowe głośniki skoro nie wykorzystałbym ich w pełni?
        Wiele osób na forum wymienia swoje kolumny po roku, albo nawet krócej, a nowe i tak nie zagrają w 100% swoich możliwości, zawsze pasywny podział będzie kulą u nogi.

        Wszystkie bebechy na razie leżą na podłodze :) No i zaraz podniosą się głosy jak w moim poprzednim temacie o spalonym trafie (a okazało się, ze trafo działa, płytka była uszkodzona) - że tylko elektronicy powinni brać się za takie rzeczy..


        Zamieszczone przez pharoh Zobacz posta
        Zastanawia mnie tez to, czy w takich zwrotnicach opampy maja taki sam wplyw na dzwiek jak w stopniu wyjsciowym w zrodlach dzwieku jak DAC/CD
        Heh, zawsze można zbudować końcówki mocy na tranzystorach i zwrotnice aktywną na tranzystorach - widziałem taki projekt w sieci, nie był przesadnie skomplikowany. Może kiedyś... :thumbup:

        Swoją drogą ciekawe dlaczego Troels nie zainteresował się aktywnymi podziałami? Czyżby umowa z Jantzenem mu na to nie pozwalała?

        Dla zainteresowanych: http://sound.westhost.com/project09.htm
        http://www.linkwitzlab.com/filters.htm#3
        Last edited by tomq88; 02.02.2011, 07:52.

        Skomentuj


          #24
          Wtrące tylko swoje osobiste zdanie nt aktywnych zwrotnic. Wszystko jest pięknie jak robimy to na lm3886 lub czymś podobnym. Dużo mniej różowo jak na kolejny wzmacniacz trzeba wydać kwotę liczoną w tysiącach zł. A do tego w sumie każdy dąży. Ulepsza sprzęt a to zwykle wiąże się z więszymi wydatkami. Zmiana na aktywny podział i wymuszony przez koszty downgrade systemu byłby zupełnie bez sensu. A za połowę ceny drugiego dobrego wzmacniacza można zrobić zwrotnicę pasywną na elementach najwyższej jakości.

          Skomentuj


            #25
            Zamieszczone przez Yoshi_80 Zobacz posta
            Wszystko jest pięknie jak robimy to na lm3886 lub czymś podobnym. Dużo mniej różowo jak na kolejny wzmacniacz trzeba wydać kwotę liczoną w tysiącach zł.
            Niekoniecznie. Wsadzenie Uniampa zamiast LMów nikogo nie doprowadzi do bankructwa.
            Ja osobiście nie mam zamiaru nigdy wydać "tysięcy złotych" na wzmacniacz. Końcówki na scalakach lub projekty Uniamp/Symasym w pełni mnie satysfakcjonują -- wszystkie te końcówki są dla mnie "przezroczyste".
            Od pewnego poziomu jakości wszystkie wzmacniacze grają tak samo.

            Skomentuj


              #26
              Zamieszczone przez mbar Zobacz posta
              Wsadzenie Uniampa zamiast LMów nikogo nie doprowadzi do bankructwa.
              Na uniampie czy symasymie świat audio się nie kończy, to zwykła budżetówka. Znajdzie się wiele lepszych wzmacniaczy. Mając dobry wzmacniacz fabryczny czy np jakiegoś lampiaka który nawet DIY jest potwornie drogi w budowie, pomysły z aktywną zwrotką odpadają . Po drugie koszt. LM kosztuje grosze, uniamp niewiele więcej, tyle co dobra zwrotnica 3 drożna. No ale droższe sprzęty to niestety, zaczną się schody i całkiem sluszne dylematy czy nie lepiej tych pieniędzy dołożyć do głośników. Lepszy głośnik z pasywną zwrotnicą zagra lepiej niż gorszy z aktywną, tego moim zdaniem się nie przeskoczy.

              Skomentuj


                #27
                Swoich wypowiedzi nie odnosiłem do Hi-endu. Większość użytkowników tego forum przeznacza nie więcej niż 2-4 tys na audio, a w tym przedziale cenowym zarówno Uni/Sym jak i aktywne zwrotnice to rozwiązania warte uwagi.


                To na co rozdzielić budżet to wcale nie taka prosta sprawa.Wydawałoby się, że taka np. obudowa - po co tu wydawać kasę - a tak naprawdę to czy zrobimy ją porządnie czy jak najtaniej też przekłada się na dźwięk. Dlatego nie jest powiedziane, że opłaci się wydawać 90% budżetu na głośniki, bo lepsze głośniki zagrają lepiej ze słabym sprzetem. Niekoniecznie - ja zaczynałem od miniwieży która robiłą za wzmacniacz i wiem jak elektronika i ogolnie inne elementy toru potrafią ograniczac brzmienie. Tak więc moim zdaniem: lepsze gośniki - ok, ale pod warunkiem, że reszta toru nas nie ogranicza. To jest moje prywatne podejscie, wynkajace z mojego doswiadczenia, kazdy mozemiec prawo do inego zdania - szanuje kazde inne podejscie (no moze oprocz "jak najwiecej basu za jak najnizsza cene").



                Audio to sztuka kompromisu :)

                ---------- Post dodany o 12:46 ---------- Poprzedni post o 12:44 ----------

                BTW,
                Na uniampie czy symasymie świat audio się nie kończy, to zwykła budżetówka
                Taka mała dygresja - ciekawe gdzie konczy się budżetówka, a zaczyna hi-end i jeszcze ciekawsze gdzie kończy sie hi-end, a zaczyna efekt placebo.

                Skomentuj


                  #28
                  Zamieszczone przez tomq88 Zobacz posta
                  Wszystkie bebechy na razie leżą na podłodze No i zaraz podniosą się głosy jak w moim poprzednim temacie o spalonym trafie (a okazało się, ze trafo działa, płytka była uszkodzona) - że tylko elektronicy powinni brać się za takie rzeczy..
                  Dziwny tok rozumowania...
                  Zamieszczone przez tomq88 Zobacz posta
                  Swoją drogą ciekawe dlaczego Troels nie zainteresował się aktywnymi podziałami? Czyżby umowa z Jantzenem mu na to nie pozwalała?
                  Może po prostu nie wszystkim pasuje aktywny podział, kwestia gustu... W Twoim przypadku może to wyciągać 100% z sc10n a u kogo innego wcale to dobrze nie będzie grało, więc nie zaczynaj wywodów nt wyższości aktywnego filtrowania.
                  Nie Ty pierwszy bawisz się w aktywne filtrowanie, wielu ludzi z tego rezygnuje... Kwestia indywidualnego podejścia i tyle, tak jak ze wszystkim.

                  Skomentuj


                    #29
                    ja uwazam, ze trzeba sprobowac obu sposobow by dalo sie ocenic co lepsze i walapac roznice
                    a co do hiendu to uwazam, ze zaczyna on sie tam gdy sam zastanawiasz sie dlaczego tak duzo zaplaciles za sprzet i czy to bylo konieczne :)
                    Juz mi sie nie chce...

                    Skomentuj


                      #30
                      Zamieszczone przez Yoshi_80 Zobacz posta
                      Lepszy głośnik z pasywną zwrotnicą zagra lepiej niż gorszy z aktywną, tego moim zdaniem się nie przeskoczy.
                      To tylko zależy od rożnicy klas. Jasne, że aktywny Alphard nie zagra jak pasywny Seas Excel. Niemniej jednak czytając diyaudio.com parę razy trafiłem na to, że "aktywizacja" głośników przenosi je o półkę wyżej. Co też nausznie stwierdziłem porównując 18 AWX do 14 SK. A obawiam się, że SK w średnim paśmie brzmi nawet lepiej.

                      Sent from my Milestone using Tapatalk

                      Skomentuj


                        #31
                        Zgodzę się tu trochę z Yoshim. Niestety, wadą są tu koszty! A jak chcemy robić coś porządniej to przydało by się jednak coś lepszego niż budżetowe LM, które mimo wszystko sporą część budżetu pożarły ( w porównaniu z dobrą zwrota pasywną która wyniesie nas 100-150zł, wydatek prawie 400zł to jednak różnica). Ja, pakując już kasę w takie roziwązanie, myślę że bym się kierował raczej w stronę symasyma, no bo nie oszukujmy się, wzmacniacz nie jest z wyższej półki i trochę tu ogranicza możliwości systemu. Jednakże myślę że trop jest dobry, i warto trochę pokombinować, chociażby wedle maksymy szuka dla sztuki . Oczywiście można powiedzieć że lepiej dołożyć te parę stówek do głośników i efekt będzie lepszy, ale nie koniecznie. To wszystko zależy co chcemy osiągnąć, już nie mówiąc o tym że nie zawsze droższy głośnik znaczy lepszy. Być może bardziej odpowiada nam dźwięk seasa za 100zł niż scana za 300zł i chcemy wyciągnąć z niego jak najwięcej, lub mamy taki kaprys aby zrobić aktywny podział, wtedy nie widzę przeszkód i myślę że warto zainwestować. Tak samo gdy np. elementy do zwrotnicy pasywnej wyższły by drogo, a zwrotnica była by skomplikowana i niosła za sobą problemy z fazą, impedancją itd. - chodzi mi tu głównie o systemy wielodrożne 3,4-way- wtedy dokładając niewiele więcej możemy to wykonać aktywnie, a efekt będzie lepszy.

                        Intrygujące jest dla mnie też to, że monitory studyjne zawsze wykorzystują aktywny podział. Może coś w tym jest. Ciekawe tylko w jakim stopniu jest to wybór ze względu na dźwięk, a w jakim na rozwiązanie praktyczne, wiadomo że dodatkowy, zewnętrzny wzmacniacz komplikował by sytuacje w studio. Ale skoro tam stosuje się takie rozwiązania, to, może coś w tym jest, zapewne można osiągnąć dźwięk bardziej neutralny i analityczny.

                        Skomentuj


                          #32
                          A mnie zastanawia dlaczego Linkwitz uzyl LM w Orionach i Pluto choc mogl uzyc praktycznie kazdy uklad. Byc moze wg jego ogromnej wiedzy praktycznej teoretycznej uznal, ze takie wzmacniacze sa wystarczajace dla uzyskania dzwieku najwyszej jakosci. Znaczny skok jakosci dzwieku nastapi po zastosowaniu lepszych glosnikow i konstrukcji kolumn.

                          Zamieszczone przez paldo Zobacz posta
                          Intrygujące jest dla mnie też to, że monitory studyjne zawsze wykorzystują aktywny podział.
                          Nie zawsze, a co ciekawsze kozacy w branzy miksu muzycznego uzywaja najczesciej pasywnych wersji monitorow bliskiego pola.

                          Skomentuj


                            #33
                            Zamieszczone przez paldo Zobacz posta
                            Zgodzę się tu trochę z Yoshim. Niestety, wadą są tu koszty! A jak chcemy robić coś porządniej to przydało by się jednak coś lepszego niż budżetowe LM, które mimo wszystko sporą część budżetu pożarły ( w porównaniu z dobrą zwrota pasywną która wyniesie nas 100-150zł,
                            Ależ mnie to kosztowało 150 zł :) Jak wspomniałem wzmacniacz na Lmach i tak musiałem sobie zrobić, żeby zastapic stary amplituner. Potem dolozylem kolejne dwie kosci i bawiłem się w pseudo bi-amping,a niedawno pomyslalem, ze pojde na calosc i zrobie aktywny podzial.

                            Co do samego faktu, że LMy są drogie - nie przecze, jak już wspomnianow tym watku Uni czy Sym wynioslby niewiele drożej.

                            wydatek prawie 400zł to jednak różnica). Ja, pakując już kasę w takie roziwązanie, myślę że bym się kierował raczej w stronę symasyma, no bo nie oszukujmy się, wzmacniacz nie jest z wyższej półki i trochę tu ogranicza możliwości systemu.
                            Nigdzie nie napisałem, że wybrałem LMy, bo moim zdaniem są tansze od Syma, a wcale nie gorsze. Nie. Syma nie sluchalem, ale nie watpie, ze wzmacniacz na tranzystorach zagra lepiej :) . Mimo wszystko Lmy złożyłem już rok temu, a wtedy na pewno moaj wiedza elektroniczna nie pozwoliłaby porwac sie na bardziej skomoplikowany uklad.

                            Cały moj system jest wynikiem nieustannego rozwoju, jak widac caly czas dokaldalem do niego rozne elmenty. Bardzo mozliwe, ze majac teraz cala gotowke kltopra w niego wlozylem i skladajac wszystko od nowa, jednoczesnie, pieniadze rozdysponowalbym inaczej.
                            Jednakże myślę że trop jest dobry, i warto trochę pokombinować, chociażby wedle maksymy szuka dla sztuki . Oczywiście można powiedzieć że lepiej dołożyć te parę stówek do głośników i efekt będzie lepszy, ale nie koniecznie. To wszystko zależy co chcemy osiągnąć, już nie mówiąc o tym że nie zawsze droższy głośnik znaczy lepszy. Być może bardziej odpowiada nam dźwięk seasa za 100zł niż scana za 300zł i chcemy wyciągnąć z niego jak najwięcej, lub mamy taki kaprys aby zrobić aktywny podział, wtedy nie widzę przeszkód i myślę że warto zainwestować. Tak samo gdy np. elementy do zwrotnicy pasywnej wyższły by drogo, a zwrotnica była by skomplikowana i niosła za sobą problemy z fazą, impedancją itd. - chodzi mi tu głównie o systemy wielodrożne 3,4-way- wtedy dokładając niewiele więcej możemy to wykonać aktywnie, a efekt będzie lepszy.
                            Zgadzam się. Warto też wziąc pod uwage, że jeszcze miesiac temu mialem wzmacniacz złozony z 4 Lmów i pasywna zwrotnice. Na aktywna wydalem ok 80 zl z przesylką. Sprzedajac Visatony wyrwałbym maksymalnie 80 zł. Czy za 160 zł kupiłbym pare tweeterów ( i czesci do nowej zwrotnicy) które wniosłby, aż tak duża poprawę? jak to będzie miało się w przypadku innych systemów nie wiem , nie chce się kłocic.

                            I jak wspomniałeś "sztuka dla sztuki" , takie grzebanie w sprzecie to przecież całkiem fajne hobby.
                            Last edited by tomq88; 02.02.2011, 14:17.

                            Skomentuj


                              #34
                              Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
                              A mnie zastanawia dlaczego Linkwitz uzyl LM w Orionach i Pluto choc mogl uzyc praktycznie kazdy uklad. Byc moze wg jego ogromnej wiedzy praktycznej teoretycznej uznal, ze takie wzmacniacze sa wystarczajace dla uzyskania dzwieku najwyszej jakosci.
                              Oczywiście, że są wystarczające, skoro same głośniki wnoszą zniekształcenia większe o rząd, lub kilka rzędów wielkości.
                              No i panowie, do napędzenia 13/50/9 i podobnych pojedynczy LM to aż nadto. A poważniejsze niskotonowce zawsze można nakarmić z dwóch LMów.

                              Sent from my Milestone using Tapatalk

                              Skomentuj


                                #35
                                Zamieszczone przez mbar Zobacz posta
                                Oczywiście, że są wystarczające, skoro same głośniki wnoszą zniekształcenia większe o rząd, lub kilka rzędów wielkości. No i panowie, do napędzenia 13/50/9 i podobnych pojedynczy LM to aż nadto. A poważniejsze niskotonowce zawsze można nakarmić z dwóch LMów.
                                Zaraz dojdziemy do momentu demagogii gdzie TDA7294 okaże się wystarczajacym wzmacniaczem do wszystkiego bo przecież w porównaniu do LM'a ma on nie gorsze parametry "kartkowe" czyli takie z datasheeta. A każdy kto raz w życiu miał styczność z tymi oboma wzmakami dobrze wie jak bardzo różni się brzmienie LMa od TDA.
                                Każdy kto miał styczność z uniampem lub symasymem i LMem wie jaka przepaść dzieli oba wzmacniacze dyskretne od scalonej końcówki LM.
                                I gdzie są teraz te parametry i zniekształcenia?

                                Od początku o tym piszę, mamy świetnie brzmiący klocek, kosztował dużo i teraz zbudowanie czy kupno drugiego takiego będzie zupełnie bez sensu i przekreśli idee aktywnego podziału. Nie pójdziemy przecież w drugą stroną w myśl tezy, że aktywny podział naprawi to co stracimy na przejściu 1 jednego dobrego na 2 gorsze wzmacniacze

                                Przy konstrukcji omawianej w tym wątku to faktycznie różnice cenowe moga być śmiechu warte i szkoda o tym dyskutować bo druga 2 kanałowa końcówka na LMie to 50zł, czyli tyle co nic. Moim zdaniem po prostu idea aktywnego podziału z ekonomicznego punktu widzenia szybko się wyczerpuje lub sosujemy ją mimo kosztów wtedy to faktycznie można zrobić wypas. Jednak do tego wypasu chyba każdemu z nas daleko i puki co zawsze dokładka tej forsy na głośniki moim zdaniem wyjdzie jakościowo lepiej niż kopowanie/budowanie drugiej drogiej końcówki mocy. Ni8e od dziś wiadomo, że głośniki są de facto najsłabszym ogniwem systemu.

                                Co do zysków to myślę, że najwięcej zyskuje się na filtracji aktywnej w przypadku głośników nisko czy nisko-średniotonowych. W przypadku tweetera wątpie w jakieś rewolucyjne zmiany. Kolega tomq88 nie wspomniał o tym czy obie fitlracie pasywne i aktywne były jednakowe. Na pewno nie. Trudno mówić o przewagach lub niedoborach porównując dwie rózne aplikacje tych samych głośników. Można oczywiście powiedzieć, że dzięki aktywnej fitlracji mogłem zastosować filtry niedostępne w pasywnej, OK racja. Ale to nie świadczy o tym, że sam fakt aktywnej fitlracji podniósł jakość zestawu ale podnioosła go aplikacja odpwoiedniego rzędu i czestotliwości filtracji. Porównajmy pasywne z aktywnym na jednakowych parametrach a wtedy będziemy wiedzieć czy aktywny podział cokolwiek daje poza przeniesieniem miejsca filtracji z za , przed wzmacniacz.

                                Skomentuj


                                  #36
                                  Zamieszczone przez tomq88 Zobacz posta
                                  Ależ mnie to kosztowało 150 zł Jak wspomniałem wzmacniacz na Lmach i tak musiałem sobie zrobić, żeby zastapic stary amplituner. Potem dolozylem kolejne dwie kosci i bawiłem się w pseudo bi-amping,a niedawno pomyslalem, ze pojde na calosc i zrobie aktywny podzial.
                                  No tak, ale to akurat twój przypadek, a ja to rozważałem bardziej ogólnie, wady i zalety

                                  W przypadku, jak najczęściej to ma miejsce, gdy dysponujemy jednym firmowym wzmacniaczem, wtedy już się to mniej opłaca, gdyż tak czy siak wzmacniacze do kolumn trzeba dokupić, a tu już koszty rosnął. Sama zwrotnica aktywna, zgodzę się, to nie duży koszt, a może nawet mniejszy, ale + wzmaki to już sporo. Myślę też że ciekawą opcją by było dorwać jakieś dobre, audiofilskie monobloki z przedwzmacniaczem, i na nich złożyć jakieś fajne kolumny np. 3way.

                                  Niewątpliwą zaletą jest - chyba największą zresztą - elastyczność systemu. Chcemy sobie zobaczyć jak kolumny zagrają z innym podziałem, nie ma sprawy. Tak samo przy zmianie któregoś głośnika. W przypadku pasywnej zw. jest to już kłopot i mało komu chce się wydawać kilkadziesiąt zł np. na nową cewkę na bas, tak tylko dla ekperymetu. Tak samo z kompensacją b-s. A przy okazji, jak to jest rozwiązane w tej zwrotnicy, bo nie wdawaliście się w szczegóły? Można sobie dobrać b-s według uznania, tzn. chodzi mi o stopień kompensacji, czy zawsze jest te -6db? Bo rozumiem że częstotliwość można elastycznie, samemu sobie dobrać (a raczej obliczyć

                                  ---------- Post dodany o 16:11 ---------- Poprzedni post o 16:00 ----------

                                  Zamieszczone przez Yoshi_80 Zobacz posta
                                  Trudno mówić o przewagach lub niedoborach porównując dwie rózne aplikacje tych samych głośników. Można oczywiście powiedzieć, że dzięki aktywnej fitlracji mogłem zastosować filtry niedostępne w pasywnej, OK racja. Ale to nie świadczy o tym, że sam fakt aktywnej fitlracji podniósł jakość zestawu ale podnioosła go aplikacja odpwoiedniego rzędu i czestotliwości filtracji. Porównajmy pasywne z aktywnym na jednakowych parametrach a wtedy będziemy wiedzieć czy aktywny podział cokolwiek daje poza przeniesieniem miejsca filtracji z za , przed wzmacniacz.
                                  Dokładnie to właśnie starałem się powiedzieć. Wszystko należy rozważać w konkretnych przypadkach, i trudno dywagować nad wyższością jednego albo drugiego. To tak jak by sie kłócić czy lepsze 2 czy 3-way. Jeśli mamy wzmacniacz firmowy i kolumne 2-way na prostej zwrotnicy gdzie siedzą dwie cewki i dwa kondy to raczej bez sensu jest inwestować w system filtracji aktywnej, bo dużo nie zyskamy, a może nawet stracimy, zmieniając dobrego wzmaka stereo na dwa lm-y, już nie mówiąc o kosztach które wzrosną parokrotnie (wzmaka stereo nie sprzedamy, bo jakiś przedwzmacniacz jest potrzebny przecież). Jeśli jednak mamy dużo kasy i chcemy spróbowac czegoś nowego to czemu nie. A już szczególnie gdy potrzebujemy stromego cięcia itd. itp.

                                  Co do samej jakości dźwięku, to raczej bardzo trudno było by to porównać, wszystko zależy wg. mnie od wzmacniaczy. Jeśli wzmacniacz stereo w systemie pasywnym był by tej samej jakości jak końcówki w aktywnym i zastosowano by identyczną filtrację, wtedy można porównywać. Być może aktywna okazała by się lepsza, ze względu na mniejsze zniekształcenia, bo pasywne elementy więcej dodają od siebie. Ale - jak to w audio czeto bywa - nie jest to wcale takie oczywiste. Trzeba by sprawdzić.


                                  A co do tego że powyżej LM-a nie opłaca się inwestować to trochę tego nie rozumiem. Czyżby to był szczyt osiągnięć jeśli idzie o wzmacniacze audio? Przecież to że wmontujemy wzmaki do kolumny, nie oznacza że mogą być one gorszej jakości...!
                                  Last edited by paldo; 02.02.2011, 15:18.

                                  Skomentuj


                                    #37
                                    Yoshi, a co bys powiedzial o dataszitach gdybys w slepym tescie abx nie odroznil LM od TDA czy Uniampa? Oczywiscie nie chce rozwijac dalej tego tematu, bo nie ma tutaj miejsca na to.
                                    Druga sprawa, aktywnych zwrotnic w porownaniu do pasywnych, to ich kombinacje. Stosujac zwrotnice pasywna mozemy wybrac miedzy szeregowa i rownolegla. W przypadku zwrotnicy aktywnej jest z tym problem. Stosuje sie filtry rownolegle lecz Linkwitz zaleca stosowac je w konfiguracji kaskadowej.

                                    Skomentuj


                                      #38
                                      LM, TDA, Uniamp czy sym to tak jak Yoshi pisze budżetówka i tyle. Są popularne tylko dlatego że każdy człowiek potrafiący lutować je poskłada. Żeby zrobić dobry wzmacniacz trzeba skomplikować układ nie ma innej możliwości żeby poprawić jego parametry - nic za darmo. Z kilku tranzystorów na krzyż robi się 40 czy więcej żeby coś takiego zbudować trzeba mieć już trochę wiedzy, doświadczenia i dostęp do zaplecza pomiarowego.
                                      Pewnie dlatego Linkwitz wybrał LM-a bo całość miała być przeznaczona dla każdego Kowalskiego a nie doświadczonego inż. i za rozsądną cenę.
                                      Nie przesadzajcie, to nie prawda że dobry wzmacniacz musi kosztować 100tyś PLN, najdroższa we wzmacniaczu jest moc Hi-End-owy wzmacniacz można mieć za mniej niż 2000PLN.
                                      To że człowiek X nie odróżnił w teście wzmacniacza A od B dowodzi tylko tyle że te dwa wzmacniacze się od siebie nie różniły albo że człowiek X nie był wstanie ich odróżnić, ja też nie jestem w stanie rozróżnić niektórych wzmacniaczy od siebie a inne bez problemu. To tak jak z kolumnami wprawne ucho od razu wychwyci np. problemy z fazą na podziale, jak ktoś nie wie czego szukać i nie ma doświadczenie to nie odróżni.

                                      Podział aktywny rozwiązuje wiele problemów ale wprowadza też nowe.

                                      Skomentuj


                                        #39
                                        Dlaczego Linkwitz uzyl LM?
                                        "All power amplifier stages utilize the high-performance National Semiconductor LM3886 integrated circuit. This IC clips cleanly and is protected thermally and against current overload. Not only that, but a well designed chip amplifier has an inherent performance advantage over a discrete component solid-state amplifier, because its output bias circuitry is directly on the silicon chip and thermally tracks output stage parameter changes due to fluctuating amounts of program power and continuous chip temperature change. Such accurate tracking is very difficult to obtain with discrete designs where temperature sensing can only be accomplished outside the output device packages. The thermal time constants of sensor and chip must be equal. Lack of thermal tracking is the prime source for increased crossover distortion at low output power levels and results in high order distortion products which have given many class A/B solid-state power amplifiers a bad name as sounding gritty. The distortion should be measured with dynamic test signals, not steady-state signals as is common practice when characterizing amplifiers. "

                                        Skomentuj


                                          #40
                                          Zamieszczone przez tomq88 Zobacz posta
                                          Cała zabawa - 453 zł
                                          (niecałe dwa miesiące palenia po paczce dziennie)
                                          wow to ja gotowa elektronike do monitora aktywnego moge sprzedawac po 400zl i to z wieloma dodatkowymi bajerami i zwrotka stojona pod konkretne glosniki :)

                                          Widze ze bogaci ludzie z was sa i lubicie wydawac kase na wynalazki :)

                                          Skomentuj

                                          Czaruję...
                                          X