• Witamy w największym polskim serwisie internetowym poświęconym w całości zagadnieniom samodzielnej budowy nagłośnienia.
    Dzięki DIYaudio.pl poznasz zagadnienia samodzielnej budowy nagłośnienia od podszewki oraz będziesz mógł dyskutować o DIY audio do woli.

    Artykuły z dawnego portalu zostały przeniesione do sekcji forum na samym dole.

drift na parkingach

dulin7 napisał:
Jasne potrafi to dostarczyc wiele frajdy, ale zeby od razu pokazywac to?? hmm dla mnie to nie ma sie czym chwalic :razz:
To tak samo mógł bym powiedzieć ze nie ma co sie chwalić i pokzaywać na forum konstrukcji na teslach i STXach, no bo niby czym tu sie chwalić :>
 
takero napisał:
Jeśli dla Ciebie drift - nawet na śniegu to zaciągnięcie na pałę rękawa i zatrzymanie się w poprzek to możę i rzeczywiście...
Sory ale to chyba dla Was jest drift bo wlasnie to pokazuje kolega w tym lanosie a Wy sie tym nakrecacie polecam wybrac sie na jakis chociazby kjs z udzialem tylnonapedowcow to zmienisz zdanie kiedy koles przechodzi caly zakret bokiem i potem jeszcze jedzie dalej :razz:
Pozdrawiam!!!
 
Sory ale to chyba dla Was jest drift bo wlasnie to pokazuje kolega w tym lanosie a Wy sie tym nakrecacie polecam wybrac sie na jakis chociazby kjs z udzialem tylnonapedowcow to zmienisz zdanie kiedy koles przechodzi caly zakret bokiem i potem jeszcze jedzie dalej
niech tylko padnie snieg;>
 
Tanner, :shock: to u was jest snieg??
eXe napisał:
na szczęście mam napęd na tył , maluch bo maluch ale na śniegu nie zastąpiony
:mrgreen: znam to
kierowca nie "dlubanego" malucha tylko zima i po deszczu czuje sie jak prawdziwy kierowca :cool:
 
dulin7, bez obrazy ale nie oceniaj kogoś umiejętności kiedy go nie znasz. Uwierz mi że w FWD nie tak łatwo jest pojechać bokiem i jeszcze sie wyciągać przodem kiedy trakcji nia ma nic i trzeba cholernie uważać na krawężniki na dość małym parkingu na którym to kręciłem, bo b.łatwo tam zdjąć koło.

Osobiście takie zimowe "zabawy" mnie średnio kręcą i zdecydowane wole wypady na tor w letniej scenerii, i uwierz mi że to dopiero jest zabawa i sprawdzenie swoich umiejętności.
 
Pawel S., teraz juz nie, ale w zeszlym tygodniu, chyba w czwartek dowalilo ze 30-40cm :D i wlasnie z tego dnia jest filmik :)

Hm, moze nie chodzi o to ze kolega ocenia nie znajac nas, tylko o to, ze nie siedzial jeszcze za kółkiem i nie wie, że to nie jest takie proste :)
 
No i tu sie pomyliles bo za kolkiem siedzialem nie raz i wiem jakie to trudne (prawdziwy kontrolowany poslizg) i czemu od razu na mnie wjechaliscie? Przeciez sami wiecie ze nie jest to mistrzostwo swiata, ja pod rzadnym pozorem nie zabraniam Wam tego pokazywac tylko mowie ze dla mnie to nic imponujacego i nijak to sie ma do porownan typu ze po co pokazywac konstrukcje na teslach i stxach bo i tak zostaja one zawsze zjezdzane za slabe przetwoenik,i to tak jak tu ja pisze ze to slabe, ale jakos wlasciciele kolumn przedstawionych w diy po prostu przyznaja racje ze glosniki nie najlepsze ale tylko tyle kasy bylo albo cos w tym stylu, a jak ja napisalem ze ten drift to nie szczyt to nikt nie napisal ze faktycznie nic takiego tylko zaczelo sie najezdzanie :razz: Takero nie zaprzeczaj bo wlasnie tak jest!!!
To byl moj ostatni post w tym temacie bo nie widze sensu dalszej dyskusji.
Pozdrawiam!!!
 
Odróżnijmy jazdę typu po babcinym polu, od jazdy samochodem po ulicach, to że ruszyłeś i zrobiłeś pare kółek dookoła łąki jeszcze nic nie znaczy :)
Pozatym to bardzo "inteligentnie" jeździć samochodem bez prawka o czym przekonał się już Tasior...
To nie jest żadne najeżdżanie na kogokolwiek tylko studzenie zapału w krytykowaniu innych na zasadzie - jeśli mówisz że ktoś coś robi kiepsko to pokaż jak Ty to robisz lepiej.
Zapalić, ruszyć i zmieniać biegi to potrafi każdy, ale nie nazywajmy tego jeszcze jazdą :)
 
michone napisał:
Jesli chodzi o drift to tylko tylni naped sie liczy :) nic tego nie zastapi :)
He,he,he,też tak kiedyś rozumowałem.BZDURA!!
Udowodnił mi to kolega z firmy,combo z podpisu,zwykłe 1,7 diesel zapitala w koło ronda jak nakręcone,tyle razy ile sobie człowiek zażyczy.Sztuka to tylko go umiec "postawić" co w sumie nie jest trudne.
I żeby nie było,próbowałem swoją astrą,działa,też bez problemu leci bokiem ile sie chce.Sztuką jest pokonanie odruchu,strachu,a szybko się okaże że przedni napęd daje większą kontrolę niż tylni.
 
Zależy od tego jak się jeździ i jaki diesel w jakim wozie, ale dla spokojnych kierowców - takich jak ja jest idealny :)
Szkoda tylko że współczesne diesle coraz mniej mają zalet tych klasycznych - są cholernie wrażliwe na paliwo, nie są już tak bezawaryjne, a naprawy potrafią kosztować krocie...
 
takero - zalezy jaki producent..
Dieslów Renault nie polecam.. szczegolnie modelów 2.2l z roczników od początku produkcji do 2005.. niemal pewna wymiana turbiny i remont po 160tyś km.. no chyba ze ktos ma za mało wydatów :roll: na dodatek bardzo wrażliwa jednostka na zle paliwo..
ale fakt faktem jak działa to aż chce się cisnąc.. :twisted:
 
pan_membran napisał:
Dieslów Renault nie polecam.. szczegolnie modelów 2.2l z roczników od początku produkcji do 2005.. niemal pewna wymiana turbiny i remont po 160tyś km..
jak nie wczesniej. jak mialem praktyki w renault to w lagunie ktora pare miesiecy wczesniej wyjechala z salonu byly wypalone tloki :lol:

pan_membran napisał:
na dodatek bardzo wrażliwa jednostka na zle paliwo..
francuzy sa wrazliwe. kolegi peugot 206 tez wyczuwa zmiany paliwa.
jak narazie najmniej wrazliwe sa chyba tylko TDI ;)
 
Pawel S. napisał:
jak narazie najmniej wrazliwe sa chyba tylko TDI
Dokładnie ;) Czyli w sumie zostaje nam VW i Audi. Nie wiem czemu niektórzy tak najeżdzaja na jednostki TDi. Moze i przestażała technologia, ale za to nie wrażliwa an jakoś paliwa, oszczędna i co nawjazniejsze trwała, a częsci do tego na rynku jest w bród... Commonrail bleee :P

Żeby nie zbaczać za bardzo z tematu to powiem ze akurat spadł u mnie śnieg (poprawka cały czas pada) Cisne kumpla by rozgrzewał bąkolota :D
 
Pawel S. napisał:
francuzy sa wrazliwe.
wszystkie nowe są wrażliwe, wracając z tour-u ;) ze znajomym nową avensis d4d zatankowaliśmy pod wawą na jakieś stacji wyglądającej ok - orlen, samochód jeszcze jeździł, zaparkowaliśmy u niego na podwórku i to by było na tyle. Wóz nie chciał odpalić , trzeba było wzywać lawete i do ASO. Za spuszczenie całego baku 'złego' paliwa (które i tak sobie wzięli /sprzedali ;] ) + nalanie 5l takiego na którym chciał zapalić zainkasowali 800zł o ile mnie pamięć nie myli.
 
ŁukaszN, to mozemy zrobic ustawke i pozmigac troche:D z tym ze bede mial czas pozno w nocy;] przed chwila pierwsze smiganko bylo tak na szybko i warunki sa super...

no ale napewno tylny naped daje wiecej frajdy, zwlaszcza znima;P

co do diesli to jeszcze mercedes ma kilka udanych konstrukcji, nawet tych nowych... nie wspominajac o starych co i na roslinnym bez problemy smigaja^^ hehe
 
mIKI napisał:
nie wspominajac o starych co i na roslinnym bez problemy smigaja^^ hehe
roslinny, opałowy i co tam sie im wleje :P

mIKI, bardzo chętnie tylko niestety ojciec nie da mi na takie zabawy samochodu :( A szkoda bo jeszcze nigdy nie próbowałem śnieżnego driftu, a umiewjętnośc panowania nad samochodem w takich sytuacjach przydała by sie ;)
 
a u mnie oblodzilo wszystko :mrgreen: szkoda tylko ze kolegi samochod ma elektronike ktorej nieda sie wylaczyc :/
no to jutro pozycze sprintera :twisted:

mIKI napisał:
co do diesli to jeszcze mercedes ma kilka udanych konstrukcji, nawet tych nowych... nie wspominajac o starych co i na roslinnym bez problemy smigaja^^ hehe
te stare diesle na pompie rzedowej to klasa sama w sobie - poprostu legenda. nowe Common-Rail'e 1 generacji tez sie spisuja calkiem dobrze i prawie wogole nieczuc roznicy w paliwie... ale te wtryskiwacze... :| 1,5kPLN/szt :sad:
nowszymi dluzej niz w serwisie sie nie bawilem.
 
Powrót
Góra