Hej
jestem bratem raffa, i powie mwam jedno - jak czytam co niektore wypowiedzi to dlonie do ziemi leca

Zajmuje sie fotografia od wielu lat i takich herezji jak tutaj dawno nie widzialem
jesli chodzi o dyskusje co lepsze , cyfra czy analog, to niestety fanow analoga rozczaruje, bo ten temat juz dawno zostal przerobiony, jeszcze gdy problem byl z tworzeniem matryc cmos ktore to sa obecnie bardzo skutecznie wytwarzane nie mowiac juz o przetwarzaniu samego obrazu.
Klocicie sie tu o rozpietosci tonalne, o naswietlanie itp, a prawda jest taka ze analog analogowi nie rowny.
Robie zdjecia analogami i cyfrakami, i niestety analog tak jak kiedys duzy format pierwsze aparaty analogowe) odchodzi do lamusa i zastapiony zostanie cyfrowymi odpowiednikami.
Nie probujcie sie spierac co jest lepsze bo sa zwolennicy syrenek takze na swiecie, i uwazaja ze te samochody sa najlepsze pod sloncem.
podobnie ma sie to do fotografii.
Jesli wezmiecie pod uwage pro aparaty analogowe z polki sredniego formatu, to faktycznie mozna znalezc i takie klisze ktore sa w stanie zapamietac wiecej szczegolow niz te tradycyjnie dostepne, ale tak samo ma sie to do aparatow cyfrowych.
To nie jest tak ze matryce i technologia ccd/cmos jest ograniczona do tego stopnia, ze analogowe odpowiedniki im nie dorownuja.
Sadostepne aparaty z matrycami o znacznie wiekszych rozpietosciach tonalnych i bez problemu konkuruja z najlepszymi analogowymi lustrami i nie ma sie tu co spierac.
Co do tych zdjec powyzej, to naprawde jestem pod wrazeniem jesli ktos wierzy ze takie zdjecia da sie zrobic z normalnego analoga (porownujac ta sama polke w stosunku do cyfry). Wiekszosc z tych zdjec wykonanych niby jednym pstryknieciem jest owszem zrobiona jednym cyknieciem, ale tak jak obrabia sie RAW w komputerze, tak samo w labie obrabia sie zdjecia analogowe i mozna je naswietlac z jednej kliszy na kilka razy uzyskujac w ten sposob porzadany efekt.
To nei jest tak ze robi sie pstryk i zdjecie z kliszy wyskakuje na papier, i wyglada dobrze tylko dlatego ze aparat jest super a klisza to cud techniki, no i dlatego ze to jest "analog".
I prosze nie polemizujcie podajac przyklady "to nie moje zdjecie, to kolegi" bo takie przyklady to jak by ktos powiedzial " a moj kolega widzial yeti" i mialby to byc dowod na jego istnienie.
Chcecie sie podpierac dowodami w postaci zdjec to zrobcie je sami i pozniej dyskutujcie, zapewniam ze kilku z was zrezygnuje dalej z polemiki.
Nie bede tu sypal wieloma przykladami bo nie ma to sensu i jak ktos jest przekonany do swojej teorii to juz nic tego nie zmieni, ale najpierw lepiej jest zaczac samemu praktykowac niz teoretyzowac.
Zapewniam ze jednym cyknieciem mozna zrobic zdjecie z aparatu cyfrowego i uzyskac takie same efekty jak na analogu, kwestia tylko czy ktos potrafi to zrobic. Aparaty same zdjec nie robia, ktos musi im pomagac i to od niego zalezy czy efekt jest dobry czy kiepski.
inaczej kazdy z nas moglby robic zdjecia do NG albo dla innych "wielkich" (W NG zdjecia robia cyfrakami, od analoga odeszli juz dawno).
ps. co do doskonalosci ludzkiego oka, to ten fragment ubawil mnie najmocniej

ludzkie oko na tle innych istot zyjacych tu na ziemi jest tak kiepskie, ze w wiekszosci przypadkow jest prawie slepe.
To co rejestruje nasz narzad wzroku, jest w 90% konwertowane przez mozg i to on sprawia ze wydaje nam sie iz widzimy tak dobrze.
To tak samo jak zrobic bylejakie zdjecie z cyfraka i obrobic je w PS z raw.
Deformacje do jakich dochodzi podczas procesu resjestracji obrazu przez ludzkie oko, sa nieporownywalnie wieksze niz to co rejestruje aparat fotograficzny, kwestia tylko przygotowania obrazu do wyswietlenia (tym zajmuje sie juz mozg).
Rozdzielczosc ludzkiego oka tez jest bardzo skonczona, a co do rozpietosci tonalnej, to zastanawialiscie sie kiedys, dlaczego jak patrzycie na slonce i wejdziecie do ciemnego powmieszczenia, to jestescie prawie ze slepi przez dluzsza chwile ? To wlasnie dlatego ze mozg nie potrafi tego tak szybko przetworzyc jak bysmy chcieli odebrane bodzcie z receptorow wzroku nie ja na czas przetwarzane i przygotowane do "widzenia".
Wichodzi na to ze w aparacie dzieje sie to znacznie szybciej
Chetnie poczytam was dalej, ale prosze, jak ktos juz podaje jakis przyklad, i wkleja zdjecie proszac innych o "skopiowanie go cyfrakiem" to niech bedzie ono jego wlasnym, by mogl sie na jego temat wypowiedziec, bo tak to nie ma sensu nawet dyskutowac mowiac "to nie moje, to kolegi".