POlecam 5 godzin posiedziec w małym NIE wentylowanym pomeiszczeniu ( u mnie piwnica) bez okna bez jakiejkolwiek wentylacji a przy czym, otóż : obok mojego bloku po deszczu zatyka kanałsciekowy i wywala rure w bloku wiec smród gówna niemiłosierny ale kto twardy ten przęzyje, najwyzej mdleje

, w takch warunkach poszedłem fofnir kłaśc, wiec smród momentu nawalał na cały blok , dodatkowo malowanie tragicznie smierdzaca farbą, jakbvy tego niebyło gdy szlifowałem laminowana płyte, była ona pokryta jakims niby lakierem ale bardziej czyms w rodzaju cienkiego palstiku nanoszonego na gorąco, a to juz śmierdzi gorzej od wszystkich wymienionych wyżej substancji. To wszystko razem oczywiscie, dorzucając zadyme spowodowana szlifowaniem (wiertarka z kół,iem daje ostro) + dym z wiertarki, no niestety taka ona jest.
Dodam że wszystko to w ciagu 5 godzin za jednym razem. Bałem sie tylko żeby nie zemdlec i sie nie zatruc, w nocy sie budziłem żeby wyrzygać sie i na drugi dzien leżałem jak trup na łóżku spocony bo sie chyba zatrułem :mrgreen: Teraz sie śmieje ale wtedy niebyło to śmieszne. Obecnie JAk robie to albo bawie sie klejem i albo szlifuje , jedno z dwóch, no i gdy kupa pływa w piwnicy pare metrów odemnie sie niebawie juz , wole poczekac.
Inne fizyczne urazy, dużo, głownie z powodu walki z narzedziami
