Wcześniej w dyskusji byłem trochę przeciwnikiem Pentaxów, ale po pobawieniu się K200D zmieniam zdanie.
Co prawda Autofocus w nim jest do bani - w słabym świetle praktycznie nie potrafi złapać ostrości, a w dobrym nierzadko zdarza się, że przejeżdża niepotrzebnie całą skalę. Jest dużo lepszy niż w moim Fuji S9600, ale też nie dorasta do pięt temu z Canona 400D.
Pomijając tą wadę jest bardzo dobrze wykonany, z przemyślanym interfejsem i stosunkowo tanimi szkłami. Dla amatora ciężko o coś lepszego. Niestety te czasy odchodzą powoli w zapomnienie - K200D nie ma już w sprzedaży, K-m jest lipnie wykonany, bez drugiego mono LCD, czyli w praktyce podziela wady tanich puszek Canona i Nikona niczym nie wyróżniając sięna plus. Zostaje K20D, tylko że to wydatek około 3 klocków - moim zdaniem warto, ale nie każdy ma tyle na start. Warto w takim przypadku rozważyć też Nikona D60 z 18-105mm f/3,5-5,6G ED VR - cena podobna. Stabilizacja o niebo lepsza, lepszy zakres ogniskowych. Sam obiektyw też dość dobrze rysuje. Wadą jest plastikowy jak w K-m korpus i wyższe koszty rozbudowy (o obiektywy). Pentax K7 specjalnie pomijam, bo to nieco wyższa półka.