damiani napisał:
no i po za tym jeżeli chcemy tylko kleić to zajmuje to sporo czasu, a wystarczy kilka głupich wkrętów za parę zł i całą obudowę można poskładać w jeden wieczór...
to musisz strasznie gównianego kleju używać albo nigdy nie robiłeś tego w cywilizowany sposób:u mnie to wygląda tak że biore 4 ścianki , nanoszę klej, składam , skręcam 4 ściskami, od razu po tym przyklejam dwie kolejne ścianki i też sklejam i ściskam. Teraz mogę iśc na piwo, a za 15min do pół godziny wszystko się już trzyma - klej pattex express.
Ile trwa wiercenie, skręcamie , a potem szpachlowanie ? Chyba nie powiesz że krócej...
Zasadniczo w jedno popołudnie i wieczór składam kolumny i jeszcze mam czas je ofornirować i jak dobrze pójdzie to polakierować..
Jak ktoś chce to oczywiście może całośc skręcać, na wypadek jakby bał się co się stanie gdy w skrzynki uderzy pociąg albo co bo w inny sposób nie da się ich rozwalić. Rzucanie z balkonu itd nie przynosi wyników, dopiero kilof staje się odpowiednim narzędziem.
Nie raz robiłem paczki estradowe po których skakali, którymi rzucali itd i jeszcze nigdy żadnej nic się nie stało.
El_liero napisał:
TYLKO i wyłącznie pomagają, wiec czemu ich nie stosować ? Bo zmieniają ch-rke ? :lol:
a potem okazuje się ze ktos kolumny tygodniami robi :lol:
El_liero napisał:
Ja jechałem na kleju i wkrętach do drewna, odpowiednio przerobionych przeze mnie, gwint zeszlifowywałem od łebka o odpowiednią długość.
coraz lepiej - diy wkręty , niedługo zaczniesz kupować wióry i sam wiórówkę kleić

Owszem - można , tylko to bezsensowne marnowanie czasu.
I kolejna sprawa o której wielu zapomina - frezowanie, chyba nie muszę mówić co się stanie jak frez trafi na wkręt...
Ogólnie można więc przyjąć że jeśli ktoś woli robić kolumny niż je słuchać i nie ma żadnego konstruktywnego zajęcia na długie zimowe wieczory to może stosować nawet wkręty co 2cm, tak jak kiedyś niektórzy zwykli robić...