• Witamy w największym polskim serwisie internetowym poświęconym w całości zagadnieniom samodzielnej budowy nagłośnienia.
    Dzięki DIYaudio.pl poznasz zagadnienia samodzielnej budowy nagłośnienia od podszewki oraz będziesz mógł dyskutować o DIY audio do woli.

    Artykuły z dawnego portalu zostały przeniesione do sekcji forum na samym dole.

Studia AGH

Przemysl napisał:
po jakim czasie wybiera się specjalizacje
teraz jak sa studia 2 stopniowe to na 3 semestrze. nauke w tym kierunku rozpoczynasz na 4 semestrze
Przemysl napisał:
trzeba sie będzie wziąść za fizyke bo nie umiem nic ...
tak, trzeba bedzie. duzo tego i czasami skomplikowane ale jak zadan nie trzeba bedzie liczyc to spokojnie kolokwia da sie zaliczyc :P (chociazby w 10 podejsciu ;) )
 
informatyki nie trawię
przez 5 lat masz CO NAJMNIEJ jeden przedmiot w kazdym semestrze na ktorym zajmujesz sie TYLKO programowaniem....
jak juz mowilem to polczenie telekomunikacji z informatyka i programuje sie tu bardzo duzo ...tylko ze informatycy maja po kilka roznych jezykow programowania omawianych a my tluczemy tylko c++, a 4ty 5ty rok c# (kosztem godzin z innych jezykow programowania masz cos stricte komunikacyjnego), ... tak wiec..... tego nie ominiesz i tego jest duzo....



co innego reszta - przetwarzanie sygnałów , czy elektronika
tego jest bardzo malo ...hmm przez 5 lat z 5 przedmiotow max :D ... czyli po jednym w ROKU :D (60h w ROKU).... i tak ..pobieznie... bo nie jestes konstruktorem elektroniki !

wlasnie szkoda ze w naszym szkolnictwie program sredniej z wyzsza sie ....baaaardzo malo pokrywa ....powstaly kierunki na uczelni, zapotrzebowanie wzroslo to i technika zrobili .. :/

jak interesujesz sie przetwarzaniem, elektorniką to idz na "elektronike i telekomunikacje" tam masz po kilka przedmiotow w kazdym semestrze stricte z tym zwiazanym....




Cholera to żeście mnie dobili - trzeba sie będzie wziąść za fizyke bo nie umiem nic ...
no ja zdawalem matme, fize i polski na starej maturze .... bez fizyki na swiadectwie maturalnym to bez szans na przyjecie......w pozniejszch latach (nowa matura) to ci pisalem ... min na 80% zdana rozszerzona fiza

heh fiza ciagnie sie tu od pierwszego semestru do samiutkiego konca
tak samo jak matma... i w sumie te dwa przedmioty to podstawa..... przewijaja sie na wiekszosci pozniejszych przedmiotow w roznych formach
na poczatku czysta matma i fizyka a potem przez reszte lat wykorzystujesz aparat matematyczny do opisu zjawisk fizycznych wykorzystywanych w rozego rodzaju transmisji np przy propagacji fali radiowej, fali swietlnej (dla nas akurat przy technikach swiatlowodowych)... i masa innych rzeczy, matma w pozniejszych semestrach to np przy omawianiu zlozonosci obliczeniowych, wszelkiej masci metod optymalizacji ...
i algorytmow do tego wykorzystywanych (no w koncu jakos trzeba policzyc co bedzie wydajniejsze, albo jakos ta "siec" zaprojektowac....)

a z wlasnego doswiadczenia to mi sie BARDZO przydalo technikum i zaoszczedzilem dzieki temu sporo czasu w pozniejszych latach przy przedmiotach technicznych

tak wiec wszystko przed toba :)
 
Chilihead napisał:
nie orientujecie się może gdzie mają mechatronikę samochodowa ( żeby dobre zaplecze naukowe było)?
Wiem, że mechatronika jest na Politechnice Śląskiej na wydziale elektrycznym, ale czy samochodowa to nie wiem. Musiałbyś poszukać w necie.
 
To i ja coś dorzucę. W szkole średniej czyli technikum elektronicznym pasjonowałam się elektroniką, konstruowałem masę rzeczy, aby dorobić składałem telewizory, a pani w kiosku przynosiłem czekoladki żeby mi odłożyła Radioelektronika - jedyne na owe czasy pismo o elektronice. Naturalnym wyborem była Elektronika na PW. Dostałem się, ale łatwo nie było. Może wtedy nie mieli dofinansowania od przyjętej sztuki.
Studia skutecznie mnie wyleczyły z zamiłowania do elektroniki i majsterkowania (jak zresztą masę moich kumpli zanim w większości wylecieli). Połowa z pięciu lat studiów to była tzw prosta, inżynierska matematyka; analiza matematyczna, metody różniczkowe, algebra, a na deser metody probabilistyczne, które zadawało około 5-10% ludzi.
Jak ktoś to przeżył i nie wyleciał to był niezły.
Potem były układy elektroniczne i układy mikrofalowe, niby fajnie się nazywa; w praktyce to jednak wcale nie łatwe grzebanie w teorii obwodów. Do tego laborki. Dopiero na piątym, dyplomowym roku człowiek się dowiadywał, że studiuje elektronikę.
Wielokrotnie byłem bliski rzucenia tego w cholerę, gdyby nie perspektywa dwóch lat w woju.
Najgorsze było to, że już na początku studiów wiadomo było, że pracy nikt w tej branży nie znajdzie, a na pewno nie w kraju. To jest chyba aktualne do dziś. Pomijając nieliczne przypadki.

Być może to było dawno i nie prawda. Ale... biorąc pod uwagę własne doświadczenia i obserwacje poczynione przez lata mogę Ci poradzić:

1) Wybierz dobrą, znaną uczelnie np AGH, nie pakuj się w coś w stylu Wyższa Szkoła Zarządzania, Marketingu, Informatyki i Elektroniki im. prof Witolda Bardzoznanego bo to katastrofa. Szkoda czasu, na ogół też forsy, a w CV będzie to wyglądało fatalnie.

2) Na w/w dobrej uczelni wybierz łatwy i przyjemny kierunek, który zapewni Ci spokojne studiowanie abyś mógł w tym czasie trochę popracować, pobawić się i ogólnie ułożyć sobie życie. No i oczywiście zbudować sobie kilka zestawów.

3) Jako pracę dyplomową wybierz coś dla danego kierunku nietypowego, a związanego z Twoimi zainteresowaniami. Na mojej elektronice człowiek robił de facto duplom z poligrafii (tak miał tego dosyć). A znajomy na tzw kiblach robił na dyplomie jakieś układy sterowników do klimatyzacji. Oczywiście trzeba minimalnie się wpasować, ale jak uczelnia techniczna to na dowolnym kierunku możesz coś elektronicznego zrobić.

W każdy razie porada w stylu: jak pasjonujesz się elektroniką to idź na Elektronikę może okazać się, tak jak w moim wypadku klapą. Może ja byłem za słaby z matmy, a Ty sobie bez problemu poradzisz. Ja jednak (po doświadczeniach) bym nie ryzykował.

Oczywiście są różne podejścia i różne punkt widzenia. To mój.

pozdr

Ale wywaliłem...
 
Zależy u mnie specjalizacje robi się dopiero na magisterce.(studia 2 stopniowe). Bardzo się cieszę ze ciągle piszecie automatyka, elektronika, elektrotechnika itp bo będzie mniej chętnych w moim zawodzie. Mnie elektronika i informatyka rajcuje a wybrałem energetykę. IMO studia fajne ale trzeba patrzeć ile co roku takich „typów” wyłazi po szkole i jakie jest zatrudnienie. U mnie na PWR(p. wrocławska) cały wydział elektroniki to chyba 30% ludzi(mogę się mylić) na całej PWR :twisted: Dlatego dla mnie kierunki elektronika, informatyka(na 3 wydziałach dostępny kierunek) czy automatyka(jest na 3 wydziałach) to pomyłka, za duzo nas będzie się być o robotę. Taki energetyk (przyjmują około 150 ludzi na 2 rok 50 do inżyniera myślę ze nas z 30-40 zostanie) nie powinien i nie ma problemów z robotą. Podobnie maja laski po inżynierii środowiska(ale jakaś logiczna specjalizacja).
 
dj_zibi napisał:
Podobnie maja laski po inżynierii środowiska(ale jakaś logiczna specjalizacja).
No właśnie a propos "laski" dj_zibi pamiętaj: laski dzielą się na ładne, brzydkie i... z politechniki :mrgreen:

No to też się liczy jak przez pięć lata masz oglądać samych nie domytych gości z akademiki, a jak się trafi jakaś laska to na ogół " z politechniki" :mrgreen:
 
Nie na temat...
gRRuby napisał:
laski dzielą się na ładne, brzydkie i... z politechniki
tego nieznam :lol: jakies uzasadnienie? te ktore znam z politechniki to naprawde fajne dziewczyny i ladne i te mniej atrakcyjne :P
 
Wiesz u mnie na roku jest 5 dziewczyn z czego 4 naprawdę niczego sobie a 2 to takie ze chętnie by

Nie jest źle szczególnie na Chemicznym i ins. Środowiska.

Trafiają się ładne i gorsze, ale jak wyrwiesz ładną to i ładna i „teoretycznie” powinna być madra.
 
a mechatronikę owszem otworzyli na MT @ POLŚL ... w tym roku otwarty kierunek, utworzony "z mody" - program pierwszego roku 100% IDENTYCZNY z tym co miała automatyka jak byłem na pierwszym roku

a wiecie dlaczego dziewczyny z politechniki mają zawsze długie sukienki ?!

żeby im nie było widać fujary !!
 
Nie na temat...
scut napisał:
a wiecie dlaczego dziewczyny z politechniki mają zawsze długie sukienki ?!

żeby im nie było widać fujary !!
oj widze ze naprawde nie masz dobrego doswiadczenia z placia przeciwna na politechnice. moze na twoim wydziale takich nie ma? u mnie sa i to nawet calkiem sporo - sporo ladnych ale oczywiscie rownowaga musi byc :lol:
co innego dopiero na ekonomi czy innych "lzejszych" kieunkach - tam dopiero mozna przebierac :P
 
To i ja się dorzucę ;).
Dwa lata temu skończyłem Automatykę i Robotykę - wydz. elektroniki PWr. Polecam z dwóch różnych powodów:
- jak nie wiesz co chcesz robić po studiach (ale w branży) to możesz skręcić w: automatykę, elektronikę, informatykę (programowanie), robotykę i kto wie co jeszcze :)
- jeśli interesujesz czymś z w/w (może oprócz IT) to też warto tam iść - przy okazji zwiększysz zakres wiedzy.
Oczywiście same studia to nie wszystko, z resztą na większości przedmiotów zawodowych czułem niedosyt. Ważne, żeby samemu coś robić w między czasie - mam na myśli pracę/projekty/praktyki. Większość moich znajomych zajmowało się graniem lub imprezowaniem (nie w pt/soboty, a od soboty do soboty). Rezultat taki, że 10% ludzi znalazło pracę w zawodzie. Reszta poszła na studia mgr (bo kończyliśmy inż), teraz je skończyła i nadal nie wie co robić (kolejne studia). Niektórzy wybrali wyspy, ale też daleko od zawodu. To 10% które coś robiło ma dobre prace i zarabia od 3kPLN w górę. Ja pracuję w dużej firmie w dziale rozwoju - jak sobie pomyślę, że na studiach planem było "skończyć i wyjechać", to teraz cieszę się, że tego nie zrobiłem.
 
rzeczywiście bardzo dużo tego , co do matmy .. hmmm orłem nie jestem ale na 4 spokojnie moge jechać :wink: elektronika jak najbardziej zarówno praktyczna jak i teoria jest ok ( no może poza liczbami których nie ma czyt. zespolone :razz: - brat poszedł na inżyniera budownictwa i ma właśnie działania na l. zespolonych , macierze itd :neutral: ) w sumie połowa przedmiotów jest w porządku u mnie w szkole , lecz nie lubię rzeczy związanych z komputerami ( np.architektury procesorów itd. ) napewno w tym kierunku nie pójdę . Jedyną wadą jest to że na bank pójdę na zaoczne .
 
Przemysl napisał:
ma właśnie działania na l. zespolonych , macierze itd
to jest pierwszy dzial na matmie na politechnice i akurat to jest najlatwiejsze. tylko ze masz to na samym poczatku a za rok kompletnie tego nie pamietasz, niestety wtedy to jest potrzebne :???:
Przemysl napisał:
w sumie połowa przedmiotów jest w porządku u mnie w szkole , lecz nie lubię rzeczy związanych z komputerami ( np.architektury procesorów itd. )
:shock: ciekawe rzeczy tam macie :D
 
Niestety, a może stety, ale przez liczby zespolone i macierze każdy przyszły inżynier musi przebrnąć. Czasem dochodzą jeszcze równania różnicowe i różniczkowe. Wtedy to dopiero zaczyna się jazda :smile:
 
bart210 napisał:
Czasem dochodzą jeszcze równania różnicowe i różniczkowe
nie czasem ale Z CZASEM bo beda napewno. te na pierwszym roku to nic. wyzszych rzedow to dopiero jazda bo trzeba pamietac to co juz dawno temu bylo :???:
 
Liczby zespolone, macierze, różniczki. Podstawa, którą trzeba umieć. Na bazie tego są obwody prądu zmiennego w układach RLC, stany nieustalone w układach RLC, później układy dynamiczne (automatyka) i w końcu kinematyka oraz kinematyka odwrotna - roboty manipulacyjne i mobilne. Najważniejsze to brać to na logikę, a nie zakuwać. Liczby zespolone i macierze miałem w Technikum (podobnie jak układy elektroniczne) więc pierwsze dwa lata to była tylko "walka" o wysokie stypendium, a później to już był pikuś i sama przyjemność ze studiowania (3/4 to laborki, projekty i ćwiczenia) :)
 
hol napisał:
później to już był pikuś i sama przyjemność ze studiowania (3/4 to laborki, projekty i ćwiczenia)
u mnie teraz z powodu ciec budzetowych i laczenia kilku kierunkow naraz poznikaly te "przyjemnosci". bo np jak mlodzi maja sie nauczyc "bycia" inzynierem skoro nawet geometrii wykrelnej juz nie ma :cry:
 
Pawel S. napisał:
bo np jak mlodzi maja sie nauczyc "bycia" inzynierem skoro nawet geometrii wykrelnej juz nie ma
Ja to ledwo elementy rysunku technicznego miałem, dobrze że w Technikum tego też nie popuścili.

Pawel S. napisał:
z powodu ciec budzetowych i laczenia kilku kierunkow naraz poznikaly te "przyjemnosci"
Ja pracowałem cały czas więc też mało mogłem się nacieszyć tymi "przyjemnościami" :)
 
Powrót
Góra