Witam ponownie.
W temacie: http://diyaudio.pl/viewtopic.php?t=9724 wspominałem, że buduję wzmacniacz lampowy.
Teraz wzmacniacz jest w pełni skończony.
Do budowy wzmacniacza zainspirował mnie schemat z Elektroniki Praktycznej 8/2005.
Opisane tam monobloki połączyłem w całość przebudowując zasilacz. Do zasilacza użyłem rdzeni EI z zasilaczy bezpieczeństwa 160W. Jeden transformator ma nawinięte tylko uzwojenia żarzenia - 5 x 6,3v. Natomiast drugi transformator zasilający ma tylko uzwojenia anodowe.
W stopniach sterujących użyłem rosyjskich lamp 6H8C i 6H7C (inwerter). Stopnie końcowe to lampy 6N13S (6H13C) pracujące w klasie AB. Wszystkie siatki sterujące lamp końcowych mają oddzielne regulacje ujemnego napięcia polaryzacji.
Każdy z kanałów wzmacniacza ma oddzielną regulację siły głosu. Zastosowałem potencjometry z wyłącznikami sieciowymi. Jeden wyłącznik włącza transformator żarzenia, natomiast drugi transformator anodowy. W ten sposób rozwiązałem problem opóźnionego włączania napięcia anodowego.
Transformatory głośnikowe mają po 12 sekcji i są nawinięte są na takich samych rdzeniach jak sieciowe.
Moc wzmacniacza mierzona oscyloskopem ok. 15W na 8ohm.
Innych pomiarów nie przeprowadzałem
W połączeniu z kolumnami http://diyaudio.pl/viewtopic.php?t=9724 zestaw gra czystym krystalicznym dźwiękiem z bardzo dobrym basem i dużą ilością szczegółów. Wyraźnie słychać poprawę stereofonii w porównaniu ze wzmacniaczem półprzewodnikowym ( Technics )
Zbudowany wzmacniacz nie jest pozbawiony drobnych wad:
1 - minimalnie brumi jeden z transformatorów zasilających, pomimo, że był moczony w lakierze transformatorowym
2 - ze względu na brak miejsca transformatory sieciowe położone są bardzo blisko głośnikowych i z transformatora żarzenia indukuje sie minimalny brum w transformatorze głośnikowym. Ni pomogło do końca ekranowanie transformatorów głośnikowych blachą stalową, ani obrócenie rdzeni o 90 stopni.
Brumy te słyszane są w idealnej ciszy, natomiast podczas słuchania muzyki zupełnie nie przeszkadzają.
Obudowa wykonana została z blachy aluminiowej 2-3mm. Wykończenie blacha miedziana 0,8mm polerowana i lakierowana ( przez lakiernika samochodowego - niezbyt ładnie ).
Pierścienie ozdobne na lampach, gałki, widoczne wkręty wykonane z mosiądzu polerowanego.
Boki, to drewno JATOBA lakierowane.
Koszty:
lampy kupowane na Allegro 100zł
transformatory nawijałem samodzielnie, rdzenie miałem, musiałem kupić drut nawojowy i lakier transformatorowy 150zł
miedź, mosiądz, wytoczenie gałek ok. 250zł
elementy bierne ok 300zł
drewniane boki 20zł
Razem ok. 820zł
A teraz zdjęcia:










Proszę o uwagi i opinie.
W temacie: http://diyaudio.pl/viewtopic.php?t=9724 wspominałem, że buduję wzmacniacz lampowy.
Teraz wzmacniacz jest w pełni skończony.
Do budowy wzmacniacza zainspirował mnie schemat z Elektroniki Praktycznej 8/2005.
Opisane tam monobloki połączyłem w całość przebudowując zasilacz. Do zasilacza użyłem rdzeni EI z zasilaczy bezpieczeństwa 160W. Jeden transformator ma nawinięte tylko uzwojenia żarzenia - 5 x 6,3v. Natomiast drugi transformator zasilający ma tylko uzwojenia anodowe.
W stopniach sterujących użyłem rosyjskich lamp 6H8C i 6H7C (inwerter). Stopnie końcowe to lampy 6N13S (6H13C) pracujące w klasie AB. Wszystkie siatki sterujące lamp końcowych mają oddzielne regulacje ujemnego napięcia polaryzacji.
Każdy z kanałów wzmacniacza ma oddzielną regulację siły głosu. Zastosowałem potencjometry z wyłącznikami sieciowymi. Jeden wyłącznik włącza transformator żarzenia, natomiast drugi transformator anodowy. W ten sposób rozwiązałem problem opóźnionego włączania napięcia anodowego.
Transformatory głośnikowe mają po 12 sekcji i są nawinięte są na takich samych rdzeniach jak sieciowe.
Moc wzmacniacza mierzona oscyloskopem ok. 15W na 8ohm.
Innych pomiarów nie przeprowadzałem
W połączeniu z kolumnami http://diyaudio.pl/viewtopic.php?t=9724 zestaw gra czystym krystalicznym dźwiękiem z bardzo dobrym basem i dużą ilością szczegółów. Wyraźnie słychać poprawę stereofonii w porównaniu ze wzmacniaczem półprzewodnikowym ( Technics )
Zbudowany wzmacniacz nie jest pozbawiony drobnych wad:
1 - minimalnie brumi jeden z transformatorów zasilających, pomimo, że był moczony w lakierze transformatorowym
2 - ze względu na brak miejsca transformatory sieciowe położone są bardzo blisko głośnikowych i z transformatora żarzenia indukuje sie minimalny brum w transformatorze głośnikowym. Ni pomogło do końca ekranowanie transformatorów głośnikowych blachą stalową, ani obrócenie rdzeni o 90 stopni.
Brumy te słyszane są w idealnej ciszy, natomiast podczas słuchania muzyki zupełnie nie przeszkadzają.
Obudowa wykonana została z blachy aluminiowej 2-3mm. Wykończenie blacha miedziana 0,8mm polerowana i lakierowana ( przez lakiernika samochodowego - niezbyt ładnie ).
Pierścienie ozdobne na lampach, gałki, widoczne wkręty wykonane z mosiądzu polerowanego.
Boki, to drewno JATOBA lakierowane.
Koszty:
lampy kupowane na Allegro 100zł
transformatory nawijałem samodzielnie, rdzenie miałem, musiałem kupić drut nawojowy i lakier transformatorowy 150zł
miedź, mosiądz, wytoczenie gałek ok. 250zł
elementy bierne ok 300zł
drewniane boki 20zł
Razem ok. 820zł
A teraz zdjęcia:










Proszę o uwagi i opinie.
Skomentuj