Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Co żony/dziewczyny sądzą o naszym hobby audio.

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #21
    Moja mama już sie w miarę przyzwyczaiła. Na początku było gorzej, bo suszyła głowę że tylko wywalam niepotrzebnie pieniądze, teraz gdy mowie że może przyjść paczka do mnie to słyszę tylko: "Co tym razem?" :razz:
    Draka jedynie była przy sprzątaniu przed świętami, że tyle pudeł z głośnikami stoi w moim pokoju i nie ma gdzie tego schować :roll:

    Co do kosztów to też zaniżam tak do 60-70% realnej wartości. Trzeba dbać o zdrowie psychiczne staruszków :mrgreen:

    Skomentuj


      #22
      Zamieszczone przez ŁukaszN
      i nie ma gdzie tego schować :roll:
      polecam kartony z Ikei, mam ich 3, w nich wszystko jakoś lepiej wygląda , a już na pewno bardziej estetycznie

      Skomentuj


        #23
        Nie na temat...
        czytając temat da się zauważyć, że większość (no co najmniej spooora część) panów pisze o matkach... a przecież w temacie jest "żony/dziewczyny"... czy to jakaś tendencja wśród "audiodiyowców"? :razz:
        Potraktujcie to proszę jako żart, pozdrawiam

        Skomentuj


          #24
          To chyba z racji młodego wieku DIYowców

          Skomentuj


            #25
            Ja też nie mam dziewczyny, ale jak większośc tych co jej niema, spotykam się z nimi no i lepiej nie gadać o swoim hobby, powiedziec ze jest jakie jest ale nie zagłębiać sie w temat. Ogólnie każda laska jak powiesz że tym się interesuje to pyta: JESTES DJ ALBO GRASZ NA CZYMS? a tu niestety albo stety o to nie chodzi :) Wydaje mi się ze moja przyszła dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko temu co robie :) Co do mamy, no tu jest inaczej, nie przeszkadza jej to ale narzeka ze za duzo czasu spędzam przed tym wszystkim, ale cieszy się ze mam z tego czasem pare groszy. Ogólnie nie jest tak zle, a dla tych co nie mają laski a szukają, jak laska lubi słuchać muzyki to się nadaje, jak nie słucha to nie zadawać się z nia :P zart :P

            [ Dodano: 2010-01-10, 23:22 ]
            tomq88, pasja chwyta coraz to młodszych :) Jeszcze troche i bedą się rodzić bobaski z dokanałówkami w uszach albo boomboxem na ramieniu

            Skomentuj


              #26
              dla tych co nie mają laski a szukają, jak laska lubi słuchać muzyki to się nadaje, jak nie słucha to nie zadawać się z nia :P zart :P
              Nie wybrazam sobei miec dziewczne ktora sluchalaby jakiego badziewia. IMHo to czego sluchamy ma związek z naszą osobowością. nie chce dzielic ludzi na lepszych i gorszych ze wzgledu na preferencje muzyczne, ale np o tym że dana osoba ma niewybredny gust to już może świadczyc.

              Co do rozmow na temat hobby, niektóre dziewczyny nie wiedzia nawet co to jest wzmacniacz. :roll: Jak się zainteresuje to wporządku, ale zwykle jest tak, że nawet nei wiedzą o co pytać, bo nie orientują się o co w tym chodzi. Ale z facetami jest jeszcze gorzej, bo jak niedawno pisaliśmy w dziale akustyka, zwykle padają wypowiedzi typu "a ile to ma wat? a dużo basu?". Dziewczyny chociaz nie podniecaja sie bezmyślnym "łubu-dubu".

              Skomentuj


                #27
                Zamieszczone przez tomq88
                Dziewczyny chociaz nie podniecaja sie bezmyślnym "łubu-dubu"
                Chyba że bla*****

                Dobrze jak trafimy w podobne gusta muzyczne, to napewno coś pomoże, jak ktoś wspomniał tutaj, puścmy coś naszym kobietom co lubią i polubia nasze hobby.

                Skomentuj


                  #28
                  Panowie bo złą drogę obieracie ,bez sensu jest opowiadanie dziewczynie o wzmacniaczach i głośnikach bo to tylko pogarsza sytuację , ja robiłem tak: nigdy się nie chwaliłem o swoim hobby zapraszałem dziewczynę do pokoju puszczałem jakieś romantyczne piosenki np: Toni Braxton a ona sama pytała dlaczego to tak ładnie gra :smile: i ile wydałem na takie cacka :mrgreen: a ja wtedy "sam zbudowałem" :razz: Ona zaciekawiana a jak ,a dlaczego , a gdzie i w ten oto sposób moja obecna żona wciągneła się w moje zabawki i towarzyszy mi w ślepych testach i co ciekawe zauważa różnice( chociaż po tylu godzinach odsłuchów różnego sprzętu i kolumn :?: )

                  Skomentuj


                    #29
                    moja narzeczona na początku nie wierzyła że coś wyjdzie z mojego dłubania :razz: i było gadanie "lepiej przejdźmy się po jakichś salonach bo nie będę w mieszkaniu brzydactwa trzymać" ....
                    co prawda już kupe lat coś tam dłubie, ale przeważnie była to drobna elektronika gdzieś tam schowana ...jakieś sterowniki itp bajery)

                    przy paczkach do Seasków dłubałem u kuzyna, jak skończone paczki przywiozłem do naszego mieszkanka to nie wierzyła że takie coś wyszło ;p następnego dnia sama pomagała mi poprzykręcać głośniki, itp (przywiozłem same paczki a dopiero w mieszkaniu to w całość składałem) ..... teraz jak oswoiła się z troche innym sprzętem i chodzimy do różnych znajomych to sama czasem mówi "kurde jak wy możecie z tych komputerowych pierdziawek słuchać muzyki" ....
                    zna "topowe" firmy, podstawy co i jak i dlaczego .....

                    podoba jej się moje hobby, jak potrzebuję by coś przytrzymać, przykręcić to zawsze mogę na nią liczyć :wink:
                    poza tym kobiety przeważnie bardziej zwracają uwagę na względy estetyczne u mnie jej wpływ na moje "majsterkowanie" to na plus działa, jak ostatnio projektowałem obudowę do integry (przedwzmak mklul-a + uniamp/symasym) to na końcu okazało się że to ona wybrała kształt, rozmieszczenie itd...

                    co do kasy, od dawna prowadzimy wspólny budżet i nigdy nie ukrywam przed nią ile i na co wydaję tak samo Ona w stosunku do mnie..........jak widzi że po prostu mnie to mocno kręci to czemu miała by mi to blokować ...ja postępuje tak samo
                    (wiadomym jest że są pewne priorytety w domu (w domowym budżecie), myślę ze jak każdy potrafi to zrozumieć/odróżnić to nie ma problemów i niedomówień )

                    Skomentuj


                      #30
                      A tak swoją drogą ciekawe czy jest tu jakaś userka? :mrgreen: Żeby dziewczyny/żony zaakceptowały nasze hobby musi im się to podobać wizualnie i dobrze się komponować w salon :mrgreen:

                      Skomentuj


                        #31
                        witam
                        j
                        Ja mam troche inny problem poniewaz inwestuje tylko w car audio z racji tego ze mieszkam na tak zwanych 'walizkach'
                        Z moja panna jestem ponad 3 lata i w te swieta rodzina nasmiewala sie ze mnie ze zamiast na pierscionek to zbieram na glosniki dziewczyna tez wolalaby to pierwsze.
                        Co do ceny to zawsze mowie prawde choc nigdy jeszcze nikomu ona sie nie podobala.
                        Mama twierdzi ze to moje pieniadze lecz widze po niej ze nie jest bardzo zadowolona lecz gdy uslyszala jak to gra to widzialem ze jej sie podoba tak samo panna moze nie lubi glosno ale zawsze jak bierze ode mnie auto to koleszka moj slyszal jak sobie glosno grala jak jechala wiec cos w tym wszystkim jest lecz niestety nie lubi jak jej mowie co wymienilem co jeszcze chce wymienic moze zmieni sie to po kupnie pierscionka?
                        Zobaczymy
                        pozdrawiam

                        Skomentuj


                          #32
                          Zamieszczone przez benek161
                          A tak swoją drogą ciekawe czy jest tu jakaś userka?
                          zona Questera - Aisha (czy jakos tak)

                          takero, drobne rzeczy mozna schowac w karton... ale w co schowac kolejne kartony? pol mojego pokoju zajmuja wlasnie kartony... :roll:

                          Skomentuj


                            #33
                            Pawel S., co Ty masz w tych kartonach ?

                            Skomentuj


                              #34
                              2 kartony to wytlumienie i obicie (kocyk + gabki + filc + watolina)
                              ksiazki
                              akcesoria typu b-r, terminale, zlacza itp itd
                              2 kartony to glosniki do kolumn kolegow
                              1 karton to glosniki-smieci
                              w kilku kartonach sa mniejsze kartony z drobnostkami
                              w 2 kartonach sa "scinki" MDFu i innych plyt - przydaja sie czesto
                              w 2 kartonach po butach mam same trafa
                              w kilku kable, wtyczki, gniazda i rozne mechanizmy z odzysku
                              potencjometry, rezystory, kondensatory tez zajmuja kilka kartonow po butach...

                              a no nazbieralo sie tego troche... :roll:
                              nie wspominajac o tym co lezy "luzem" na regale

                              no ale jak juz wspominalem dziewczyna czepia sie o kurz a nie o kartony

                              Skomentuj


                                #35
                                Nie możesz sobie zrobić szafy narożnej i wszystko posegregować w kartonikach ? Ja mam wszystko posegregowane w pudełkach serwisowych (całe białe, bez żadnych wzorków) od płyt głównych i kart graficznych. Na każdym jest naklejka co jest w środku :). Wszystko jest w szafie i po problemie

                                Skomentuj


                                  #36
                                  Pawel S., widzę że nie tylko ja mam wszystko ,,poukładane" na półkach zamiast pochować w szafach :wink:

                                  Skomentuj


                                    #37
                                    Zamieszczone przez tobster
                                    Nie możesz sobie zrobić szafy narożnej i wszystko posegregować w kartonikach ? Ja mam wszystko posegregowane w pudełkach serwisowych (całe białe, bez żadnych wzorków) od płyt głównych i kart graficznych. Na każdym jest naklejka co jest w środku :) . Wszystko jest w szafie i po problemie
                                    Zauważyłem u siebie,że kiedy zrobie taki własnie porzadek to mam spore problemy ze znalezieniem czegoś ;kiedy zrobiłem szafę to nastał jeszcze wiekszy bajzel,przywlokłem do domu nawet wiertarke stołowa i trzymam właśnie w szafie.Szafa jest o tyle wygodna,że mozna zasunąć drzwi i nastaje porządek :wink:

                                    Skomentuj


                                      #38
                                      Podpisuję się podprzedmówcą obiema rekami U mnie jest dokładnie tak samo.

                                      Skomentuj


                                        #39
                                        Dlatego fajnie jest mieć w domu pokój pt pracowania
                                        Niestety jeszcze się takiego nie dorobiłem

                                        Skomentuj


                                          #40
                                          Ja jak w moim małym pokoju zaczynam robić (a mam go razem z bratem) to dosłownie nie ma nawet jak przejść. 2 łóżka, szafy, dodając kolumny w trakcie wykańczania które leżą na środku pokoju, porozkładane gazety + narzędzia porozkładane na pozostałej pustej przestrzeni pokoju.
                                          A narzędzia trzymam na szafie jak nic nie robie.

                                          Skomentuj

                                          Czaruję...
                                          X