Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Przygotowanie i lakierowanie forniru modyfikowanego

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #61
    Dużo zależy od samego lakieru. Kiedyś malowałem lakierem wodnym jednoskładnikowym Sadolin do parkietów intensywnie eksploatowanych. lakier mocno gazował mimo ostrożnego mieszania. Ten gaz miał tendencje do kumulowania się w lakierze i nie chciał się z niego wydobyć. Po wielu nieudanych próbach zeszlifowałem i pomalowałem innym lakierem z dobrym skutkiem. Jednak malowanie (pędzlem lub wałkiem) lakierem, który szybko wysycha jest bardzo trudne i nie polecam tego.

    Skomentuj


      #62
      Do lakierow wodnych najlepiej używać pędzla gąbkowego lub wysokiej jakości pędzla ze sztucznym włosiem. Najważniejsze aby lakierowac na jedno pociagniecie. Oczywiście pędzel musi być obficie nasączony lakierem. Taką techniką można uzyskać ładna powierzchnię. Podobnie jest z nitro, ale tutaj dobry pędzel z naturalnym włosiem, dobrze nasycony i jedno pociagniecie. Przy lakierze wodnym z walka nigdy nie udało mi się uzyskać zadowalającego efektu, chyba że przy lakierach matowych i "ultra matach". Generalnie połysk czy półpołysk z lakieru wodnego to kompletnie nie moja bajka.

      Skomentuj


        #63
        Witajcie.
        Bardzo Wam dziękuję za chęć pomocy.
        A więc tak. Docelowo miało być malowane natryskowo i generalnie tak zamierzam. Nie mniej jednak postanowiłem zrobić próbę, czy coś nie spuchnie, nie odejdzie. Najpierw była formatka i tam było ok. No więc wziąłem tył kolumny (mogłem zacząć od spodu, ale myślałem, że będzie prosto i ok) i pomalowałem pędzlem. Nie przejmowałem się nierównościami, bo mówię sobie-zeszlifuję i tyle. I tak się to zaczęło.

        I teraz do malowania użyłem podkład nitro VIDARON w puszzce i zwykły pędzel. Powierzchnia była zmatowana, dobrze odmuchana (zero pyłu) i odtłuszczona benzyną ekstrakcyjną, ale kupię coś innego. Dalej nie malowałem jednym pociągnięciem, tylko 2-3.
        Nakładałem grubo, ponieważ widziałem, jak wsiąkało na formatce i dałem sporo. Myślałem sobie, że i tak większość wsiąknie. Dla tego tak napaciałem.
        Lakieru nie rozcieńczałem, tylko malowałem z puszki. Malowałem w lekkim słońcu. Temperatura była około 20 stopni C. Myślałem, że będzie lepiej, niż w warsztacie. Może to był błąd.

        Czyli reasumując, co zrobiłem źle ?

        1. Malowanie na zewnątrz.
        2. Malowanie za grubo warstwy.
        3. Przeciąganie pędzlem w miejscach, gdzie przed chwilą malowałem.
        4. Może trzeba było lekko rozcieńczyć lakier ?
        5. Może trzeba było użyć innego odtłuszczacza ?

        Jeszcze jedno. Pogromco, napisałeś, że lakier podkładowy nitro dobrze się wiąże ponieważ rozpuszcza poprzednią wyschniętą warstwę. W takim razie nie lepiej położyć 2-3 warstwy i dopiero ostatnią wyprowadzić pod lakier końcowy (mniej pracy i papieru), czy mimo wszystko po każdej warstwie trzeba przetrzeć ?

        Czy to co wypisałem w punktach może wystarczyć ? Pozdrowionka.

        Skomentuj


          #64
          Największy błąd, to nie czytanie zaleceń producenta. Ten lakier jest bardzo dobry, używam go od dawna, ale to nie jest lakier do budowania powierzchni filmu! Możesz nakładać pędzlem, ale trudniej uzyskać równomierna warstwę, dlatego wałek flokowy robi super robotę. Nakładasz jedna, cienka i równomierną warstwę i zostawiasz na kilkanaście minut. Lakier wejdzie w drewno i możesz położyć kolejną warstwę. Poczekasz kolejne kilkanaście minut i lakierujesz trzeci raz. Zostawiasz to na klika godzin, a następnie szlifujesz drobnym papierem i masz powierzchnie na lakier wierzchni. Tym lakierem można tez gruntować MDF przed lakierowaniem, tylko ten materiał jest bardzo chłonny i cała procedure można zrobić dwa razy, a nawet trzy ( szczególnie na chłonnym boku płyty ).


          Zamieszczone przez ROBERTO_1965 Zobacz posta
          Jeszcze jedno. Pogromco, napisałeś, że lakier podkładowy nitro dobrze się wiąże ponieważ rozpuszcza poprzednią wyschniętą warstwę. W takim razie nie lepiej położyć 2-3 warstwy i dopiero ostatnią wyprowadzić pod lakier końcowy (mniej pracy i papieru)
          Nie! Nie lepiej! Powtórzę, lakier Capon nie ma budować filmu, tylko łączy włókna, zabezpiecza przez żółknięciem ( powiedzmy ) i przygotowuje materiał pod lakier wierzchni, który nie będzie już wchodził w drewno.

          Mam znajomego lutnika, który buduje instrumentu i lakieruje je profesjonalna chemia Nitro, dwu komponentowa. Zbudowanie pięknego wykończenia to kilkanaście warstw lakieru, następnie kilkanaście dni schnięcia i sporo szlifowania.

          Skomentuj


            #65
            Zmień odtłuszczacz z tej "benzynki", no i nie szlifujesz każdej warstwy na zero!, szlifujesz to co się podniesie (czyli obrazowo np. takie górki jak zapodałeś na zdjęciu- tylko te wzniesienia), najważniejsza jest odpowiednia ilość lakieru, po kilku takich warstwach, które zbudują Ci odpowiednią grubość powłoki, możesz to zabielić do lakierowania (cała powierzchnia matowa, zacieraczką, bezkompromisowo, bo każdą nierówność odkryje lakier wierzchni (połysk). A jeszcze jedno: dobrze przy aplikowaniu ręcznym (wałek, pędzel) malować jedną warstwę wzdłuż a następną w poprzek utworzy się taki splot pod 90 stopni i będą mniejsze nierówności.

            Skomentuj


              #66
              Ok. Dziękuję Wam za cierpliwość.
              Teraz myślę, że wszystko jasne. Poczytałem o tych wałkach flokowych. Jutro kupię po pracy i inny odtłuszczacz i myślę, że teraz już pójdzie. Pozdrowionka.

              Skomentuj


                #67
                Wałki folkowe też są różnej jakości. Są takie, które bez przerwy sypia małymi włoskami. Różnią się twardością, chłonnością (różna grubość powierzchni chłonącej). W każdym razie nowe wałki przed malowaniem lepiej dobrze wymyć, by pozbyć się luźnych włosków i paprochów i dobrze wysuszyć. Lepiej kupować te o zaokrąglonych końcach.

                Skomentuj


                  #68
                  Zamieszczone przez Adams77 Zobacz posta
                  Wałki folkowe też są różnej jakości.
                  Zgadza się, jak każdy wałek i pędzel, przed malowaniem musi być przygotowany. Na szczęście sypanie włoskami w przypadku podkładu nitro nie jest problemem, ale do lakieru wierzchniego już bym nie użył.

                  Skomentuj


                    #69
                    Jeszcze nie robiłem gruntowania w/g waszych rad, ale jak zrobię, to napiszę.

                    Kupiłem dwa wałki folkowe, ale po rozpakowaniu okazało się,że sprzedawca wcisnął mi inne. Są folkowe, ale gąbczaste. Chyba nie właściwe. Miały być z włosia. Poszukam w innym sklepie. Malowanie po niedzieli. Zmatowałem całą kolumnę i tą powierzchnię z kraterami wyczyściłem do zera. Przed malowaniem odpylę i odtłuszczę i cieniutko na raz. Po kilkunastu minutach powtórzę i może jeszcze z raz i powinno wystarczyć. Pozdrawiam.

                    Skomentuj


                      #70
                      Dziękuję Wam za pomoc.
                      Kupiłem dzisiaj dwa wałki, odtłuściłem i pomalowałem kolumnę. Malowałem 3 razy wzdłuż i w poprzek na przemian. Nie robiłem przerw, gdyż jak pomalowałem ostatnią ścianę, to pierwsza była podeschnięta. Poszło szybko i nie było najmniejszych problemów. Żadnych bąbli, czy coś w tym stylu.

                      Do odtłuszczenia kupiłem terpentynę w butelce (pełnej nazwy nie pamiętam) bezbarwną i o delikatnym zapachu. Napisane było, że do renowacji mebli i obrazów. Po przetarciu fornir lekko ściemniał, a po wyschnięciu rozjaśniał. Czy zastosowałem dobry środek ?

                      Po pomalowaniu i wyschnięciu na całej powierzchni widać jakby delikatne jasne włosie (fizelina, czy co ?). Czy teraz przed docelowym lakierowaniem jak zmatuję drobnym papierem wodnym (mam 600), to te włosie zniknie ? Mam papier wodny i robić na mokro, tzn. płukać papier w wodzie ? Inaczej szybko się zabija z tego, co pamiętam.

                      Poza tym jest super. Nie poradziłbym sobie bez Waszych wskazówek. Nie codziennie wykonuje się takie prace i nie mam doświadczenia. Pozdrawiam.

                      Skomentuj


                        #71
                        Zamieszczone przez ROBERTO_1965 Zobacz posta
                        Do odtłuszczenia kupiłem terpentynę w butelce (pełnej nazwy nie pamiętam) bezbarwną i o delikatnym zapachu. Napisane było, że do renowacji mebli i obrazów. Po przetarciu fornir lekko ściemniał, a po wyschnięciu rozjaśniał. Czy zastosowałem dobry środek ?
                        Z terpentyna można się naciąć, bo są takie, które są dość tłuste i długo wysychają. Lepszym rozcieńczalnikiem będzie White spirit.


                        Zamieszczone przez ROBERTO_1965 Zobacz posta
                        Po pomalowaniu i wyschnięciu na całej powierzchni widać jakby delikatne jasne włosie (fizelina, czy co ?).
                        Klaczki z walka flokowego. To nie problem bo i tak bedziesz szlifowac.


                        Zamieszczone przez ROBERTO_1965 Zobacz posta
                        Czy teraz przed docelowym lakierowaniem jak zmatuję drobnym papierem wodnym (mam 600), to te włosie zniknie ? Mam papier wodny i robić na mokro, tzn. płukać papier w wodzie ? Inaczej szybko się zabija z tego, co pamiętam.
                        papier 400 powinien wystarczyc, ale jak masz 600, to mozesz na nim skoczyc. Szlifujesz oczywiscie na sucho, zadnej wody.

                        Skomentuj


                          #72
                          na sucho, na sucho!, wodny idzie dobrze, ale 600 to za dużo tak jak powiedział Pogromca mitów 400 ( a nawet 320, 360), ale to doświadczalnie trzeba ogarnąć.

                          Skomentuj


                            #73
                            Niestety trzeba poznać papier jakiego się używa, bo te same gradacje ale rożnych marek ( szczególnie jakie stanie papiery ) mogą kompletnie inaczej działać. Pod lakier raczej aż tak gładko się nie szlifuje, wiec spokojnie te 320-400 powinno stykając. Musisz oglądać powierzchnie, patrzeć jak wygląda, czy widać rysy, i tak dalej.

                            Gdybyś miał to zamiar pokryć jakimś olejowoskiem, to tam każde, najdrobniejsze zarysowanie powierzchni będzie widoczne.

                            Skomentuj


                              #74
                              Dzięki.
                              600 po prostu mi została z lakierowania auta, jak kiedyś robiłem zderzak i błotnik z przodu. Mogę kupić grubszy. To nie problem. Ja nie jestem lakiernikiem i cały czas myślę sobie, że jak wyszlifuję grubszym i zrobi się taki odcień lekko mleczny, to tak zostanie pod lakierem nawierzchniowym. że nie zrobi się przeźroczysty, jak przed położeniem klaru. Ale mogę przecież sprawdzić na formatce.
                              White spirit nie dostałem w mojej okolicy. Te włoski to wyglądają, jakby wychodziły między słojami forniru patrząc wzdłużnie, ale może się mylę i to faktycznie z wałka. Wałek przed malowaniem umyłem porządnie w wodzie z mydłem i wysuszyłem. Tak wyczytałem w necie. Generalnie fornir mam teraz zabezpieczony podkładem i o to mi chodziło. Z lakierowaniem już trochę późno i jak się nie uda, to dopiero na wiosnę, ale chciałem dobrze zabezpieczyć. Jeszcze druga mi została. Pozdrawiam.

                              Skomentuj


                                #75
                                Tip: przed malowaniem wałkiem pędzlem etc ja zawsze oklejam je różnymi taśmami papierowymi i odrywam (taka depilacja) a potem mocno je szoruję aż pogubią wszystkie włoski itp a jak porzadny wałek to nie jakiś Hardy i inne marketowe tylko np Fluggera
                                Last edited by ruffpl; 25.09.2020, 09:52.

                                Skomentuj


                                  #76
                                  Dzięki ruffpl
                                  A no widzisz. Na wszystko jest jakiś patent. Jak się nie wie, to potem problemy. Ja kupiłem w hurtowni to, co było. Na przyszłość będę wiedział. Z ta depilacją, to dobry pomysł hi. Zobaczymy, czy po przetarciu papierkiem te kudły znikną.
                                  Ale jeszcze raz zapytam. Czy taki wałek jest tylko do jednorazowego użytku ? Po malowaniu chciałem go umyć do wykorzystania potem i po zamoczeniu w rozpuszczalniku nitro trochę spuchł i w zasadzie do wywalenia. Pozdrawiam.

                                  Skomentuj


                                    #77
                                    Spuchł, bo w środku jest gąbka, a gąbka raczej nie lubi rozpuszczalnika. Trzeba je szybko umyć i osuszyć.

                                    Skomentuj


                                      #78
                                      Rozumiem. Dzięki za odpowiedź.

                                      Skomentuj

                                      Czaruję...
                                      X