ir0nhide mam wrażenie, że nie czytasz moich postów ze zrozumieniem, a jeśli czytasz, to nie wszystkie. Krótko więc powtórzę niektóre fragmenty:
1. "Forumowi spece" widzą 170 tysięcy złotych za coś, co pozwala sobie na daleko idącą nadinterpretację dostarczonego sygnału, co właśnie jest rzeczą niedopuszczalną dla produktów "audiofilskich", zwłaszcza tak drogich. Czyż nie takie są założenia "audiofilizmu"? Neutralność, wierność przekazu? No ale widzę, że jednak nazwa firmy jest tu wyznacznikiem wszelakiego podejścia. Pogromca ciekawe, czy polemizowałbyś z konstruktorami ProAca, albo Sonusa, którzy z pewnością nie chcieli by mieć takiej ch-ki w swoim produkcie?"
2. dabyl napisał
Podejrzewam, że producent nie miał tutaj podejścia typu >>pomiar - projekt zwrotki z gładką charką -zmiany po omacku - wypuszczenie produktu (kupy) na rynek<<. Pewnie siedział nad tym sztab ludzi, wykonywanych było multum prób odsłuchowych, przez które mogło przewinąć się multum słuchaczy i oceniających a finalny efekt to średnia z tego, co się tym oceniającym najbardziej podobało.
Ja też tak myślę. Ale takie podejście praktykowane jest także w innych liczących się czołowych firmach, a efekty końcowe są zgoła odmienne...
3. Yoshi przypomniałeś (mi) słowa pewnej recenzji dotyczącej kolumn ogólnie francuskich (były tam Triangle, Focale i jakieś jeszcze). Słuchający/recenzujący pół żartem pół serio napisał, że tam (we Francji) muszą słyszeć inaczej, skoro najczęściej bardzo łatwo rozpoznać po brzmieniu i ch-ce przetwarzania, że mamy do czynienia z kolumną francuską nawet na nią nie patrząc.
I tu można odnieść się do punktu nr.2...
I jeszcze jedno. Tych akurat Utopii nie słuchałem, ale słuchałem Utopii innych, nie pamiętam już modelu, niemniej drooogie były. I uwierz mi, neutralnie to one nie grają. A przecież w takiej cenie to powinny się bronić w uszach każdego słuchacza i na każdej muzyce, czyż nie? Porównywałem je niemal bezpośrednio z KEF Maidstone Refernece 109 (o ile zapamiętałem poprawnie cały symbol) i tych po prostu się lepiej słuchało. Brzmiały zwyczajnie lepiej.
Twój cytat: "Prawdziwy (czyt. zdrowy) audiofil/meloman nie kupi kolumn dlatego że są drogie czy że w swoim opisie mają napisane - "kolumny dla audiofila" Tylko kupi je dlatego iż opierając się na własnym słuchu uzna je za najlepsze...."
O widzisz, właśnie jest dokładnie odwrotnie :P. Kolumny, które grają dobrze kupimy my i nam podobni, czyli słyszący a nie wierzący w czary, natomiast audiofil kupi te, które będą droższe :P. Oczywiście żartuję, ale zdajesz sobie chyba sprawę z tego, jak wielkim bodźcem psychicznym jest cena...
Słowa KPRINTA: "Nie chcę bronić Utopi III Maestro Focala, bo jej nie słuchałem i jak widzę po wpisach żaden z forumowiczów, jednak pomiary pojedynczej kolumny z jednego metra a odsłuch dwóch w konkretnym pomieszczeniu, to dwa różne światy. Jak można ferować takie opinie patrząc jedynie na wykres, nie wiadomo jeszcze w jakich warunkach i jakimi metodami pomierzonych."
Tylko, że wszystkie zespoły głośnikowe mierzone są w tych samych znormalizowanych warunkach, właśnie np. z odległości 1m w danych uwarunkowaniach akustycznych pomieszczenia…
Widzisz irOnhide, zarzucasz mi, że się upieram przy takiej swojej opinii. Ale zauważ, że Ty równie mocno upierasz się przy swojej, nie mając lepszych niż ja argumentów, bo Utopii nie słyszałeś :). Sporo rozsądku zachowuje tu Yoshi, a on akurat wie o temacie sporo :). Co napisał można przeczytać, więc nie będę słów tych przytaczał. Proponuję również wrócić do słów mbara i moich a także nawiązania Yoshiego do nich, odnośnie tego, jak oceniane są kolumny bardzo drogie. Wcale nie jedynie przez pryzmat tego jak brzmią, a w świetle tego, że przecież muszą za taką cenę zagrać dobrze...
I taka oto trywialna refleksja, aby włożyć kij w mrowisko :P. Co jeśli wzmacniacz miałby tak niezrównoważoną ch-kę? Też można by jej było bronić, argumentując, że taka w danym przypadku brzmi lepiej?
Więc może na koniec powtórzę, że jednego modelu kolumn z serii Utopia słuchałem i zdecydowanie w takiej samej cenie wybrałbym inne. Stąd też taki mój "upór".
P.S. Dobrze, że przeczytałeś powtórnie przykład związany z Franco Serblinem który przytoczyłem, a który początkowo odczytałeś inaczej :). Urazy oczywiście nie chowam, ale miło, że postąpiłeś w taki a nie inny sposób zamieszczając sprostowanie :). Klasa. Pozdrawiam :).
1. "Forumowi spece" widzą 170 tysięcy złotych za coś, co pozwala sobie na daleko idącą nadinterpretację dostarczonego sygnału, co właśnie jest rzeczą niedopuszczalną dla produktów "audiofilskich", zwłaszcza tak drogich. Czyż nie takie są założenia "audiofilizmu"? Neutralność, wierność przekazu? No ale widzę, że jednak nazwa firmy jest tu wyznacznikiem wszelakiego podejścia. Pogromca ciekawe, czy polemizowałbyś z konstruktorami ProAca, albo Sonusa, którzy z pewnością nie chcieli by mieć takiej ch-ki w swoim produkcie?"
2. dabyl napisał
Podejrzewam, że producent nie miał tutaj podejścia typu >>pomiar - projekt zwrotki z gładką charką -zmiany po omacku - wypuszczenie produktu (kupy) na rynek<<. Pewnie siedział nad tym sztab ludzi, wykonywanych było multum prób odsłuchowych, przez które mogło przewinąć się multum słuchaczy i oceniających a finalny efekt to średnia z tego, co się tym oceniającym najbardziej podobało.
Ja też tak myślę. Ale takie podejście praktykowane jest także w innych liczących się czołowych firmach, a efekty końcowe są zgoła odmienne...
3. Yoshi przypomniałeś (mi) słowa pewnej recenzji dotyczącej kolumn ogólnie francuskich (były tam Triangle, Focale i jakieś jeszcze). Słuchający/recenzujący pół żartem pół serio napisał, że tam (we Francji) muszą słyszeć inaczej, skoro najczęściej bardzo łatwo rozpoznać po brzmieniu i ch-ce przetwarzania, że mamy do czynienia z kolumną francuską nawet na nią nie patrząc.
I tu można odnieść się do punktu nr.2...
I jeszcze jedno. Tych akurat Utopii nie słuchałem, ale słuchałem Utopii innych, nie pamiętam już modelu, niemniej drooogie były. I uwierz mi, neutralnie to one nie grają. A przecież w takiej cenie to powinny się bronić w uszach każdego słuchacza i na każdej muzyce, czyż nie? Porównywałem je niemal bezpośrednio z KEF Maidstone Refernece 109 (o ile zapamiętałem poprawnie cały symbol) i tych po prostu się lepiej słuchało. Brzmiały zwyczajnie lepiej.
Twój cytat: "Prawdziwy (czyt. zdrowy) audiofil/meloman nie kupi kolumn dlatego że są drogie czy że w swoim opisie mają napisane - "kolumny dla audiofila" Tylko kupi je dlatego iż opierając się na własnym słuchu uzna je za najlepsze...."
O widzisz, właśnie jest dokładnie odwrotnie :P. Kolumny, które grają dobrze kupimy my i nam podobni, czyli słyszący a nie wierzący w czary, natomiast audiofil kupi te, które będą droższe :P. Oczywiście żartuję, ale zdajesz sobie chyba sprawę z tego, jak wielkim bodźcem psychicznym jest cena...
Słowa KPRINTA: "Nie chcę bronić Utopi III Maestro Focala, bo jej nie słuchałem i jak widzę po wpisach żaden z forumowiczów, jednak pomiary pojedynczej kolumny z jednego metra a odsłuch dwóch w konkretnym pomieszczeniu, to dwa różne światy. Jak można ferować takie opinie patrząc jedynie na wykres, nie wiadomo jeszcze w jakich warunkach i jakimi metodami pomierzonych."
Tylko, że wszystkie zespoły głośnikowe mierzone są w tych samych znormalizowanych warunkach, właśnie np. z odległości 1m w danych uwarunkowaniach akustycznych pomieszczenia…
Widzisz irOnhide, zarzucasz mi, że się upieram przy takiej swojej opinii. Ale zauważ, że Ty równie mocno upierasz się przy swojej, nie mając lepszych niż ja argumentów, bo Utopii nie słyszałeś :). Sporo rozsądku zachowuje tu Yoshi, a on akurat wie o temacie sporo :). Co napisał można przeczytać, więc nie będę słów tych przytaczał. Proponuję również wrócić do słów mbara i moich a także nawiązania Yoshiego do nich, odnośnie tego, jak oceniane są kolumny bardzo drogie. Wcale nie jedynie przez pryzmat tego jak brzmią, a w świetle tego, że przecież muszą za taką cenę zagrać dobrze...
I taka oto trywialna refleksja, aby włożyć kij w mrowisko :P. Co jeśli wzmacniacz miałby tak niezrównoważoną ch-kę? Też można by jej było bronić, argumentując, że taka w danym przypadku brzmi lepiej?
Więc może na koniec powtórzę, że jednego modelu kolumn z serii Utopia słuchałem i zdecydowanie w takiej samej cenie wybrałbym inne. Stąd też taki mój "upór".
P.S. Dobrze, że przeczytałeś powtórnie przykład związany z Franco Serblinem który przytoczyłem, a który początkowo odczytałeś inaczej :). Urazy oczywiście nie chowam, ale miło, że postąpiłeś w taki a nie inny sposób zamieszczając sprostowanie :). Klasa. Pozdrawiam :).
Skomentuj