Szanowni Koledzy... :biggrin:
Niby błahostka ale jednak wolę się zapytać.
Reanimuję monitorki Wharfedale Denton 2. Są to konstrukcje dwudrożne, obudowa zamknięta, 8 calowy głośnik z celulozową membraną i odwróconym zawieszeniem górnym, punkt podziału 1400Hz, były uszkodzone elektrycznie bo góra nie grała (spalone cewki w wysokotonowych), trochę poniszczone skrzynki, maskownice. Przetworniki dało się ogarnąć jednak było wyraźnie słychać dysproporcje dźwiękowe pomiędzy nimi, jedna kolumna grała ciszej w górnym paśmie. W zwrotnicy są dwie cewki i dwa kondensatory. W górnym torze jest kondensator o pojemności 16mF/50V i cewka, dolne pasmo uzupełnia kondensator 50mF/50V z cewką, wszystkie bipolarne. Jeśli idzie o górę to jeden z nich był mocno wybrzuszony, właśnie z tej wyraźnie słyszalnej gorszej zwrotnicy stąd decyzja o wymianie. Wymieniłem kondy na wartość bardzo zbliżoną, nie udało mi się kupić idealnego pod kątem pojemności, dodatkowo pojedynczego, musiałem więc połączyć dwa i wyszło 10+5,7 czyli łącznie 15,7mF. Bardzo blisko ale jednak nie tyle co było.
Nie wymieniłem kondensatorów toru niskiego bo całość nawet całkiem dobrze gra ale chyba trzeba to zrobić bo skoro jedne są nowe to i drugie powinny być nowe. I tu podobnie jest ból z doborem pojemności pojedynczego kondensatora o idealnie podanej charakterystyce więc znów trzeba łączyć i wyjdzie na przykład 47mF + 3,3mF ewentualnie 3,6mF albo 5,6mF czyli w każdym wariancie ciut więcej i teraz pytanie -
1. czy można nieznacznie "zwiększyć wartość pojemności kondensatora" ponad deklarowaną w oryginale czy lepiej dać w niskim torze mniejszy lub pozostać przy idealnym doborze wartości? Jaki to daje wynik fizycznie?
2. to samo zapytanie odnośnie toru wysokiego - może lepiej było dać ciut większą pojemność, nieco ponad 16mF i co to by dało w praktyce?
3. Kondensatory foliowe czy elektrolity?
Pozdrawiam serdecznie i ciekaw jestem Waszego zdania... :flapper:
Niby błahostka ale jednak wolę się zapytać.
Reanimuję monitorki Wharfedale Denton 2. Są to konstrukcje dwudrożne, obudowa zamknięta, 8 calowy głośnik z celulozową membraną i odwróconym zawieszeniem górnym, punkt podziału 1400Hz, były uszkodzone elektrycznie bo góra nie grała (spalone cewki w wysokotonowych), trochę poniszczone skrzynki, maskownice. Przetworniki dało się ogarnąć jednak było wyraźnie słychać dysproporcje dźwiękowe pomiędzy nimi, jedna kolumna grała ciszej w górnym paśmie. W zwrotnicy są dwie cewki i dwa kondensatory. W górnym torze jest kondensator o pojemności 16mF/50V i cewka, dolne pasmo uzupełnia kondensator 50mF/50V z cewką, wszystkie bipolarne. Jeśli idzie o górę to jeden z nich był mocno wybrzuszony, właśnie z tej wyraźnie słyszalnej gorszej zwrotnicy stąd decyzja o wymianie. Wymieniłem kondy na wartość bardzo zbliżoną, nie udało mi się kupić idealnego pod kątem pojemności, dodatkowo pojedynczego, musiałem więc połączyć dwa i wyszło 10+5,7 czyli łącznie 15,7mF. Bardzo blisko ale jednak nie tyle co było.
Nie wymieniłem kondensatorów toru niskiego bo całość nawet całkiem dobrze gra ale chyba trzeba to zrobić bo skoro jedne są nowe to i drugie powinny być nowe. I tu podobnie jest ból z doborem pojemności pojedynczego kondensatora o idealnie podanej charakterystyce więc znów trzeba łączyć i wyjdzie na przykład 47mF + 3,3mF ewentualnie 3,6mF albo 5,6mF czyli w każdym wariancie ciut więcej i teraz pytanie -
1. czy można nieznacznie "zwiększyć wartość pojemności kondensatora" ponad deklarowaną w oryginale czy lepiej dać w niskim torze mniejszy lub pozostać przy idealnym doborze wartości? Jaki to daje wynik fizycznie?
2. to samo zapytanie odnośnie toru wysokiego - może lepiej było dać ciut większą pojemność, nieco ponad 16mF i co to by dało w praktyce?
3. Kondensatory foliowe czy elektrolity?
Pozdrawiam serdecznie i ciekaw jestem Waszego zdania... :flapper:
Skomentuj