• Witamy w największym polskim serwisie internetowym poświęconym w całości zagadnieniom samodzielnej budowy nagłośnienia.
    Dzięki DIYaudio.pl poznasz zagadnienia samodzielnej budowy nagłośnienia od podszewki oraz będziesz mógł dyskutować o DIY audio do woli.

    Artykuły z dawnego portalu zostały przeniesione do sekcji forum na samym dole.

Audio Show 2009

Status
Ten wątek został zamknięty.
eee, myślałem że jakiś większy ruch będzie, jakieś forumowe spotkanie pod hotelem albo co :P
Ja niestety dopiero dziś miałem czas na oddech w natłoku ciężkiej pracy i dopiero dziś zdałem sobie sprawę że akurat w ten weekend jest AS :D
Na śmierć o tym zapomniałem ;]
Ktoś ma zamiar być jutro ?
Jakby co to mam parę namiarów na miejsca gdzie można zjeść dużo , tanio i bardzo smacznie i w rozsądnej cenie, szczególnie gdy jest się studentem (-10%), do syta za 12-13zł :P
 
No mnie też trochę cena odstraszyła, szczególnei ze dużo wydatków w tym miesiącu. Ale może zjawie się jutro na chwilę.

A jak tam wrażenia z AS?
 
Prawie wszystko gra tak samo, czyli głośno że aż łeb urywa :neutral:
Mi najbardziej podobał się pokój "Markow's team". Graja tam na stareńkich altecach i w tym pokoju najbardziej wydaje się że muzyka jest na żywo.
 
dla mnie najlepiej grały
wlm stella monitor
http://www.wlm-loudspeakers.com/
zrobiły na mnie niesamowite wrażenie choć grały z subem Basic Duo
na drugim miejscu
http://www.proac-loudspeakers.com/d28.php

i muszę nawet powiedzieć, że po tylu odsłuchach myślałem, że wsiądę do samochodu i będę zawiedziony moim sprzętem a tu nie. Aż się sam zdziwiłem całe szczęście pozytywnie. :mrgreen: Ale zobaczyłem niedomagania kopułki ale o jej wymianie już myślałem wcześniej :wink:
 
ja dzisiaj do bristola mykam, bede tam kolo 11. kilka rzeczy w sobiechu gralo ale generalnie strasznie glosno jak zwykle...
 
Największym zaskoczeniem na plus były małe Akkusy V1 na Usher, woofer przypominający scan speaka węglowego. Grały muzykę, słuchanie sprawiało nieukrywaną przyjemność, lekkie brzmienie bez podbarwień, można je porównać do zestawu 2 way na Seasach (Toma85). Jeżeli akkus udostępni dane przy zakupie przetworników to mógłby to być obiekt pożądania za niewielkie pieniądze.
Potężny, szybki (trzymany za pysk) i bardzo niski bas w Zeta Zero wraz ze wstęgami świetnie nadawał się do odtwarzania metalu, solidnego rocka, jazzrocka. Cztery pory roku jak dla mnie za szorstkie, ale to może wina źródła. Po za zasięgiem dla wielu z nas.
Najbardziej obawiałem się spotkania zestawu Esa 2 way na iluminatorach. Spokojnie mogę swoje obok ich produkcji postawić. Nisko schodzący bas powodował trudności w ustawieniu i ogromny wpływ pomieszczenia na brzmienie, brzmiał w każdym miejscu sali inaczej. Szkoda, że nie usłyszałem nic na SS 26w.
Co by nie pisać dopiero trzy drogi ujawniają możliwości w odtwarzaniu muzyki. Woofer musi mieć sporą powierzchnię i nawet najlepsze 18 cm średnicy, to za mało.
Kosmiczne kable grubości węża do odkurzacza, tajemnicze rezonatory rodem z Tybetu, czarowanie jednym głośnikiem szerokopasmowym, królująca czerwień lamp zamiast błękitu diodek, dzielone na 102 części systemy (wtyczka, odgiętka, kabel, odgiętka, wtyczka, kondycjoner, wtyczka, odgietka, kabel, odgietka, wtyczka ufffffffffffffff wreszcie zasilacz transportu a gdzie tu jeszcze do dźwięku? Voodoo audio się panoszy po to aby słuchać brzdęków a nie muzyki.
Ubrałem się za słabo (zmarzłem) , reklamówki na foldery rozdawali, prosili wręcz o własne płyty, nie było potrzeby robienia zdjęć, na Krakowskim Przedmieściu były bagietki z serem za 4 zeta oraz dwóch murzynów (też zmarzniętych). W przyszłym roku nie jadę.
Dodam IMHO bo znów się zacznie...
 
colcolcol napisał:
Największym zaskoczeniem na plus były małe Akkusy V1 na Usher, woofer przypominający scan speaka węglowego. Grały muzykę, słuchanie sprawiało nieukrywaną przyjemność, lekkie brzmienie bez podbarwień, można je porównać do zestawu 2 way na Seasach (Toma85). Jeżeli akkus udostępni dane przy zakupie przetworników to mógłby to być obiekt pożądania za niewielkie pieniądze.
Potężny, szybki (trzymany za pysk) i bardzo niski bas w Zeta Zero wraz ze wstęgami świetnie nadawał się do odtwarzania metalu, solidnego rocka, jazzrocka. Cztery pory roku jak dla mnie za szorstkie, ale to może wina źródła. Po za zasięgiem dla wielu z nas.
Najbardziej obawiałem się spotkania zestawu Esa 2 way na iluminatorach. Spokojnie mogę swoje obok ich produkcji postawić. Nisko schodzący bas powodował trudności w ustawieniu i ogromny wpływ pomieszczenia na brzmienie, brzmiał w każdym miejscu sali inaczej. Szkoda, że nie usłyszałem nic na SS 26w.
Co by nie pisać dopiero trzy drogi ujawniają możliwości w odtwarzaniu muzyki. Woofer musi mieć sporą powierzchnię i nawet najlepsze 18 cm średnicy, to za mało.
Kosmiczne kable grubości węża do odkurzacza, tajemnicze rezonatory rodem z Tybetu, czarowanie jednym głośnikiem szerokopasmowym, królująca czerwień lamp zamiast błękitu diodek, dzielone na 102 części systemy (wtyczka, odgiętka, kabel, odgiętka, wtyczka, kondycjoner, wtyczka, odgietka, kabel, odgietka, wtyczka ufffffffffffffff wreszcie zasilacz transportu a gdzie tu jeszcze do dźwięku? Voodoo audio się panoszy po to aby słuchać brzdęków a nie muzyki.
Ubrałem się za słabo (zmarzłem) , reklamówki na foldery rozdawali, prosili wręcz o własne płyty, nie było potrzeby robienia zdjęć, na Krakowskim Przedmieściu były bagietki z serem za 4 zeta oraz dwóch murzynów (też zmarzniętych). W przyszłym roku nie jadę.
Dodam IMHO bo znów się zacznie...



Mi to grało





Jadis z sonusem porażka
1491518_1.jpg


[ Dodano: 2009-11-08, 20:02 ]
chodziło o tą kolumnę na etonach



[ Dodano: 2009-11-08, 20:03 ]
 
nowy1 napisał:
Solidne granie, ale właśnie na 3 drogach...
Było sporo fajnych systemów, sporo zależało od puszczanej muzyki i od naszych preferencji. Miałem wrażenie, że większość systemów miała podbite najwyższe i najniższe. Po przyjściu do domu pierwsze co zrobiłem po siusiu, to właśnie zapuszczenie muzy, zabrzmiało bardziej naturalnie, bez iskrzenia a co do basu podłogówek Esa 2 way to niestety chyba jakaś porażka konstrukcyjna, wydaje się się, że to chyba nie wpływ pomieszczenia bo moje jest do d.... a bas można śledzić nutka po nutce na większości nagrań a u nich gubił się, to sie pojawiał..jak dziury w serze szwajcarskim.
 
kombo napisał:
Ta wysokotonówka ceramiczno-magnezowa w tych kolumnach na etonach mi się podobała.
Koszt kolumn ponad 24 tyś. zł., faktycznie efektownie zagrały utwór z płyty Garbarka, puszczony przez chyba konstruktora. Transjenty i szybkość tych kolumn wybitna. Jednak moja płyta nie zabrzmiała już tak rewelacyjnie. Muszę przetrawić to czego się dzisiaj nasłuchałem, ale jedno wrażenie jest dominujące - najdroższe, rozbudowane i wypasione systemy wcale nie zagrały lepiej od niejednego prostego i o rząd wielkości tańszego.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra