Tak samo jak ja :mrgreen:nowy1 napisał:no to 10,50 raniutko wyjazd tramwajem i jestem o 11 na audioszole![]()
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Tak samo jak ja :mrgreen:nowy1 napisał:no to 10,50 raniutko wyjazd tramwajem i jestem o 11 na audioszole![]()
colcolcol napisał:Największym zaskoczeniem na plus były małe Akkusy V1 na Usher, woofer przypominający scan speaka węglowego. Grały muzykę, słuchanie sprawiało nieukrywaną przyjemność, lekkie brzmienie bez podbarwień, można je porównać do zestawu 2 way na Seasach (Toma85). Jeżeli akkus udostępni dane przy zakupie przetworników to mógłby to być obiekt pożądania za niewielkie pieniądze.
Potężny, szybki (trzymany za pysk) i bardzo niski bas w Zeta Zero wraz ze wstęgami świetnie nadawał się do odtwarzania metalu, solidnego rocka, jazzrocka. Cztery pory roku jak dla mnie za szorstkie, ale to może wina źródła. Po za zasięgiem dla wielu z nas.
Najbardziej obawiałem się spotkania zestawu Esa 2 way na iluminatorach. Spokojnie mogę swoje obok ich produkcji postawić. Nisko schodzący bas powodował trudności w ustawieniu i ogromny wpływ pomieszczenia na brzmienie, brzmiał w każdym miejscu sali inaczej. Szkoda, że nie usłyszałem nic na SS 26w.
Co by nie pisać dopiero trzy drogi ujawniają możliwości w odtwarzaniu muzyki. Woofer musi mieć sporą powierzchnię i nawet najlepsze 18 cm średnicy, to za mało.
Kosmiczne kable grubości węża do odkurzacza, tajemnicze rezonatory rodem z Tybetu, czarowanie jednym głośnikiem szerokopasmowym, królująca czerwień lamp zamiast błękitu diodek, dzielone na 102 części systemy (wtyczka, odgiętka, kabel, odgiętka, wtyczka, kondycjoner, wtyczka, odgietka, kabel, odgietka, wtyczka ufffffffffffffff wreszcie zasilacz transportu a gdzie tu jeszcze do dźwięku? Voodoo audio się panoszy po to aby słuchać brzdęków a nie muzyki.
Ubrałem się za słabo (zmarzłem) , reklamówki na foldery rozdawali, prosili wręcz o własne płyty, nie było potrzeby robienia zdjęć, na Krakowskim Przedmieściu były bagietki z serem za 4 zeta oraz dwóch murzynów (też zmarzniętych). W przyszłym roku nie jadę.
Dodam IMHO bo znów się zacznie...

Solidne granie, ale właśnie na 3 drogach...nowy1 napisał:Mi to grało
Koszt kolumn ponad 24 tyś. zł., faktycznie efektownie zagrały utwór z płyty Garbarka, puszczony przez chyba konstruktora. Transjenty i szybkość tych kolumn wybitna. Jednak moja płyta nie zabrzmiała już tak rewelacyjnie. Muszę przetrawić to czego się dzisiaj nasłuchałem, ale jedno wrażenie jest dominujące - najdroższe, rozbudowane i wypasione systemy wcale nie zagrały lepiej od niejednego prostego i o rząd wielkości tańszego.kombo napisał:Ta wysokotonówka ceramiczno-magnezowa w tych kolumnach na etonach mi się podobała.