Całkiem nie tak dawno nabyłem ręczną wiertarkę marki Castorama. Produkt pewnie chiński, ale nie zawiodłem się . Cena atrakcyjna, to był również istotny wyznacznik. Ma regulację obrotów, odłaczany udar itd. Jeżeli ktoś nie ma za dużo kasy to raczej się nie sparzy.
Całkiem niedawno, to znaczy w lecie.
Czy może się ktoś podzielić doświadczeniami na temat wiertarku udarowej? Potrzebuję kupić jakiegoś boscha, makitę itd. do podwieszenia sufitu i ewentualnych robót przy wykończeniu mieszkania w deweloperskim stanie... Myślałem o czymś w okolicach 500zł..
Będę wdzięczny za wskazówki.
Jakakolwiek byle SDS :) W zwykłych wiertarkach z udarem, jest udar elektryczny, w SDS'ach pneumatyczny. Różnica kosmos. Pozwolę sobie zacytować wykładowcę z uczelni:
"Czym różni się dziura od otworu? Otwór ma ściśle określoną geometrię, dziura nie"
Reasumując wiertarką z udarem elektrycznym zrobisz dziurę w betonie, natomiast taką z udarem pneumatycznym otwór. Poza tym wiercąc SDS'em nie musisz dokładać tyle siły do wiercenia co zwykłą. Minusem za to na pewno będą gabaryty i waga takiej wiertarki, co przy wierceniu w suficie może być lekko uciążliwe.
Dobra, inaczej... Nie raz już robiłem tego typu rzeczy, w żelbecie wiercił nie będę i jestem pewien że wiertarka za 5stówek w pełni mnie będzie satysfakcjonowała. Nie mniej w tych okolicach cenowych jest tyle modeli, że nie wiem na co się zdecydować i tu jest największy problem. Szukam wiertarki udarowej a nie SDSa, bo mogę sobie go pożyczyć w razie potrzeby.
Makita hr2450/2470 sprawdzony model, są dostępne głowice sds plus i samozaciskowe (takie jak w zwykłych wiertarkach). Możesz wiercić, wiercić z udarem lub kuć (nie wszystkie mają funkcję kucia). Kawał porządnego sprzętu. Lekka i poręczna.
Dobra, inaczej... Nie raz już robiłem tego typu rzeczy, w żelbecie wiercił nie będę i jestem pewien że wiertarka za 5stówek w pełni mnie będzie satysfakcjonowała. Nie mniej w tych okolicach cenowych jest tyle modeli, że nie wiem na co się zdecydować i tu jest największy problem. Szukam wiertarki udarowej a nie SDSa, bo mogę sobie go pożyczyć w razie potrzeby.
Mój dom jest zbudowany z ceramiki; pustaki są na tyle twarde że udarową wierciło się naprawdę trudno. A do sufitu podwieszanego trochę dziur trzeba wywiercić... W trakcie budowy kupiłem marketową młotowiertarkę z SDS firmy SKILL, jakieś 250 PLN (w komplecie całkiem niezły zestaw wierteł i przecinaków). Praca naprawdę nieporównywalnie lepsza niż zwykłą udarową (łącznie z tym że wiertłem koronowym spokojnie wycinam dziurę w betonie pod puszkę). Zastanawiając się nad wydaniem 500 PLN kupił bym dwa urządzenia - w miarę budżetową młotowiertarkę i oddzielnie jakąś wietrarkę do prac bardziej precyzyjnych. Starczy na podstawowe modele "firmowe" i może nawet jeszcze coś zostanie.
Szukam wiertarki udarowej a nie SDSa, bo mogę sobie go pożyczyć w razie potrzeby.
A jaką masz różnice między wiertarką udarową a sds ? Bez zagłębiania się w budowę i sprawy jakieś techniczne dla Ciebie nie ma to różnicy... Używałem trochę takiego boscha któremu można było w łatwy sposób zdjąć główkę i założyć główkę na zwykłe wiertła (nie dodatkową wkładaną przejściówkę).
Mocowanie wiertła sds jest 1000 razy wygodniejsze niż rozwiązania klasyczne. Ja ze swojej strony mogę polecić makite (jest u mnie jedna hr2400 która była praktycznie bardzo długo i zawodowo wykorzystywana i jeszcze działa i wierci). Oczywiście model ten z racji wieku nie jest już dostępny - trzeba by było pogadać i dowiedzieć się jak z jakością nowych modeli serii hr2... . Z tego co ostatnio rozmawiałem serwis makity jest na dobrym poziomie... nie wychodzą z założenia że skoro to sprzęt profesjonalny to ma być wieczny i wszystkie uszkodzenia są z winy użytkownika :)
Danielu.. jak sam temat wskazuje, szukam wiertarki noe SDSa. Roznica jest, rozmiar i wielkosc. A jak ma sie pozniej do prostych rzeczy przydac ro SDS bedzie zwyczajnie za duzy na dzien dzisiejszy.
W takim razie nie pomogę, jedyne opinie które mogę zaczerpnąć to od ludzi pracujących na podobnym sprzęcie (makita o której wspominałem ma długość około 33cm).
Ja bym polował na akumulatorową makitę. Wiem, że chcesz zwykłą ale mobilność to podstawa - brak prądu, wiercenie jednego otworu itp. będziesz narzekał bo to trzeba wyciągać, tam włączać, tam kabel przeszkadza.
Odświeżę temat młotowiertarki. 4-5stówek za solidną wiertarke trzeba liczyć, więc zdecydowałem się na coś z sdsem.
Czy jest aktualnie na rynku jakaś rozsądniejsza alternatywa dla Makity HR2470?
Cenowo ok 600zł. Z kompletem wierteł i dłut (17szt.) sds makity i przejściówką wraz z kompletem wierteł do metalu można nabyć za 700zł. http://allegro.pl/mlotowiertarka-mak...590485847.html
Ja osobiscie do prac domowych kupilem MacAllister MRH 900W.
Remont dalej robie, mam ja juz rok - otwory pod kolki 14stki w dece to poezja, wchodzi jak w masło.
Cena bodajze teraz 300zl bo jakis gadzet dodaja, ja kupilem za 260.
Moc: 900W
RPM jałowe: 850
Mocowanie: SDS
Praca: 3 tryby; dłuto, wiertarka, wiertarka z udarem
Energia uderzenia: 3J
Gwarancja: 3 LATA
Ilość udarów: 4 000/min.
Ja używam Hitachi DH24PC3 http://www.ceneo.pl/1510215#tab=spec. Ogromny plus to moc udaru, jest bardzo mocny. Minus to niestety delikatne sprzęgło, bo przy wierceniu np przez ścianę lub pod puszki elektryczne zatrzymuje się pomimo zapasu mocy.
Ja mam Boscha zielonego i zabiłbym za dowolnego SDS'a.
Ale ja mieszkam w monolicie (i przeprowadzam się teraz w identyczny monolit, 3 bloki dalej).
Przykład: wieszałem szafki w kuchni. 4 kołki 8'ki - godzina wiercenia Boschem.
Wieszałem mocowanie pod projektor - 4 kołki 14'ki może 5min z Makitą.
Jakbym miał wybór, to bym sobie Makitę kupił (Boscha dostałem w prezencie) i uzupełnił ją Dremelem 4000 do precyzyjnych prac.
Makity mają to do siebie, że są doskonale wyważone, i mają małe korpusy, dzięki czemu świetnie leżą w dłoni.
BTW: majster, co mi robi remont dał mi się pobawić takim ogromnym młotem Celmy - tak na oko z 8kg go było o_O
Dwa tygodnie, a mnie dalej boli nadgarstek po tej zabawce (wykuwałem w żelbecie dziurę pod puszkę).
I jeszcze pytanko: da radę, zamiast kupować frezarkę górnowrzecionową dokupić do zwykłej wiertarki jakąś przystawkę?
Co do zwykłej wiertarki jako frezarki: wiertarki mają małą (relatywnie do frezarek) odporność na siły działające na oś wirnika prostopadle i nie zaleca się używania wiertarek jako frezarek :) Chociaż pewnie raz na jakiś czas by nie zaszkodziło.
Skomentuj