Witam wszystkich serdecznie.
TL;DR:
Zbudowałem własną wersję STX-300; zdjęcia na końcu.
To jest mój pierwszy post i prezentacja pierwszej konstrukcji.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że dotąd nie miałem jakiegoś specjalnego doświadczenia w budowaniu czegoś tak dużego z drewna czy materiałów drewnopochodnych.
Większość rzeczy, w przypadku tych kolumn robiłem pierwszy raz, od frezowania, fornirowania po obróbki tapicerskie frontów.
Wygląd kolumny inspirowany jest oczywiście konstrukcjami Sonus-Faber i wariacjami na ich temat autorstwa jednego z forumowiczów.
Moja wariacja na temat S-F ma trochę więcej łuków, tak by centralna część kolumny nie wydawała się zbyt masywna. Jednym z założeń było ponadto zrobienie kolumn o jak najbardziej kompaktowych wymiarach, przy zachowaniu litrażu konstrukcji, którą kopiowałem, na której się wzorowałem.
Od początku.
Jest to oczywiście kopia wielokrotnie kopiowanych STX FX-300. Zwrotnica - oryginalna STX. Zachowane są odległości pomiędzy głośnikami, wymiary portu B-R i litraż w jakim pracują głośniki.
Zmieniony jest oczywiście front - za wąski, nie ma przesunięcia wysokotonówki na bok, i różne dizjnerskie ficzery. Ten nieco bardziej skomplikowany front i niepłaska obudowa to te elementy, które miały dodawać smaku konstrukcji i podtrzymywać nieco momentami „słomiany zapał” do budowy tych kolumn.
Samą konstrukcję najlepiej opisać po kolei, żałuję, że nie zawsze był aparat pod ręką:
Najpierw projekt. Zrobiony w Rhino 3D, głównie po to, by odpowiednio zaplanować położenie wręg względem głośników, obliczyć objętość i jakoś rozmieścić głośniki.

Całe kolumny wykonane są z 2 materiałów: MDF 16mm i HDF 4mm. Przód kolumny wykonany jest głównie z 2 warstw MDF. Z MDF są też wewnętrzne elementy konstrukcyjne jak i dolna i górna ścianka. Boki i tył kolumny wykonane są z 4 warstw HDF 4mm klejonych naprzemiennie. Wszystkie zakrzywione płaszczyzny są oczywiście rozwijalne, tak by nie było problemu z układaniem kolejnych warstw HDF. W samej kolumnie jest bardzo mało powierzchni do siebie równoległych. Konstrukcja, można powiedzieć szkieletowo-skorupowa. Klejona (jak niemal wszystko zresztą) na klej pettexa.


Poniżej kolumny oklejone 4 warstwami HDF.
Widać też, jak koncepcje potrafią się zmieniać w trakcie budowy. Na samym początku również front miał być zakrzywiony (stąd ten HDF na przedzie kolumny). Ostatecznie zdecydowałem się na prosty front, ale wciśnięty pomiędzy zakrzywione boki kolumny. Ostatecznie skrzynka wymagała więc podfrezowania „na płasko” tam gdzie front miał się znaleźć.


Pora na zmianę frontu robót na… fronty.
Sklejone są z dwóch warstw MDF 16mm. Skosy wykonane piłą płatnicą, szlifowane. Pierścienie wykonane są z jednej warstwy MDF.
Widać, że cyrkiel z formowego zamówienia robi robotę. Zrobione są też dodatkowe podfrezowania aby dało się te elementy obić sztuczną skórą i ostatecznie skleić MDF do MDF’u. Tam gdzie teoretycznie powinny być głośniki pozostały tymczasowe elementy wzmacniające (usunięte dopiero po przyklejeniu frontów do kolumn).


Główna część frontu oklejana jak w większości konstrukcji na forum – zszywki tapicerskie od tyłu. Pierścienie na początku zostały oklejone w całości, a później wszystkie niewidoczne po złożeniu płaszczyzny zostały tej skóry pozbawione.

W międzyczasie wnętrze skrzynek zostało pomalowane na czarny mat, a na spodzie wyfrezowane zostały otwory na specjalne kieszenie ze zwrotnicami.
Samo fornirowanie było bardzo przyjemne. Dużo czasu zajęło cięcie i dobieranie pasków forniru (orzech amer), tak by na wszystkich krawędziach zachowany był wzór słojów.
Samo przyklejanie pasków też fajne. Trochę drażni kurczenie się forniru od temperatury żelazka. Przerwy pomiędzy paskami forniru zostały wypełnione szpachlą do drewna Dragon-heban.
Na początku, chciałem by powierzchnia szpachli była zrobiona „na gładko”, równo z fornirem. Ostatecznie, bardzo spodobało mi się to jak wygląda szpachla, która jest nie do końca równo położona.
Skrzynki pokryte są woskiem OSMO: jedną warstwą czarnego dekoracyjnego, i jedną warstwą twardego, matowego.
Wykończenie to sprawa bardzo indywidualna. Mnie się taka surowość, czy też efekt postarzonego drewna bardzo podoba. Nawet podoba mi się to, że wosk uwidocznił niektóre rysy, których nie udało mi się zeszlifować.






Głośniki wchodzą na wcisk i trzymają się bez wkrętów. Zwrotnica zamontowana jest na specjalnych szufladach. Obecnie gra 3ci zestaw wytłumienia.
Zaczęło się od niewielkiej ilości gąbek. Obecnie są to: maty filcowo-bitumiczne na ściankach + kanapka 5mm wełna owcza / 10mm watolina / 5mm wełna owcza.


Na końcu, wykonanie „nóżek” - takie ręczne CNC.
Znów konstrukcja przekładkowa: ALU 2mm / HDF 4mm/ ALU 2mm. Lekkie i bardzo sztywne.
O odsłuchu więcej napiszę za jakiś czas.. Wiem na pewno, że grają potężnie. Bardzo ładnie, dynamicznie, basu jest… i jeszcze trochę. Kolumny wymagały zastosowania kilku zmian konstrukcyjnych. Tembr głosu niektórych lektorów potrafił za bardzo pchać się do przodu; albo głos Milesa Kennedy z ostatniej płyty ze Slash’em brzmiał „trochę za bardzo”..;
Pomógł dobór wytłumienia i powiększenie otworów we wręgach – przegrodach wzmacniających.





TL;DR:
Zbudowałem własną wersję STX-300; zdjęcia na końcu.
To jest mój pierwszy post i prezentacja pierwszej konstrukcji.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że dotąd nie miałem jakiegoś specjalnego doświadczenia w budowaniu czegoś tak dużego z drewna czy materiałów drewnopochodnych.
Większość rzeczy, w przypadku tych kolumn robiłem pierwszy raz, od frezowania, fornirowania po obróbki tapicerskie frontów.
Wygląd kolumny inspirowany jest oczywiście konstrukcjami Sonus-Faber i wariacjami na ich temat autorstwa jednego z forumowiczów.
Moja wariacja na temat S-F ma trochę więcej łuków, tak by centralna część kolumny nie wydawała się zbyt masywna. Jednym z założeń było ponadto zrobienie kolumn o jak najbardziej kompaktowych wymiarach, przy zachowaniu litrażu konstrukcji, którą kopiowałem, na której się wzorowałem.
Od początku.
Jest to oczywiście kopia wielokrotnie kopiowanych STX FX-300. Zwrotnica - oryginalna STX. Zachowane są odległości pomiędzy głośnikami, wymiary portu B-R i litraż w jakim pracują głośniki.
Zmieniony jest oczywiście front - za wąski, nie ma przesunięcia wysokotonówki na bok, i różne dizjnerskie ficzery. Ten nieco bardziej skomplikowany front i niepłaska obudowa to te elementy, które miały dodawać smaku konstrukcji i podtrzymywać nieco momentami „słomiany zapał” do budowy tych kolumn.
Samą konstrukcję najlepiej opisać po kolei, żałuję, że nie zawsze był aparat pod ręką:
Najpierw projekt. Zrobiony w Rhino 3D, głównie po to, by odpowiednio zaplanować położenie wręg względem głośników, obliczyć objętość i jakoś rozmieścić głośniki.

Całe kolumny wykonane są z 2 materiałów: MDF 16mm i HDF 4mm. Przód kolumny wykonany jest głównie z 2 warstw MDF. Z MDF są też wewnętrzne elementy konstrukcyjne jak i dolna i górna ścianka. Boki i tył kolumny wykonane są z 4 warstw HDF 4mm klejonych naprzemiennie. Wszystkie zakrzywione płaszczyzny są oczywiście rozwijalne, tak by nie było problemu z układaniem kolejnych warstw HDF. W samej kolumnie jest bardzo mało powierzchni do siebie równoległych. Konstrukcja, można powiedzieć szkieletowo-skorupowa. Klejona (jak niemal wszystko zresztą) na klej pettexa.


Poniżej kolumny oklejone 4 warstwami HDF.
Widać też, jak koncepcje potrafią się zmieniać w trakcie budowy. Na samym początku również front miał być zakrzywiony (stąd ten HDF na przedzie kolumny). Ostatecznie zdecydowałem się na prosty front, ale wciśnięty pomiędzy zakrzywione boki kolumny. Ostatecznie skrzynka wymagała więc podfrezowania „na płasko” tam gdzie front miał się znaleźć.


Pora na zmianę frontu robót na… fronty.
Sklejone są z dwóch warstw MDF 16mm. Skosy wykonane piłą płatnicą, szlifowane. Pierścienie wykonane są z jednej warstwy MDF.
Widać, że cyrkiel z formowego zamówienia robi robotę. Zrobione są też dodatkowe podfrezowania aby dało się te elementy obić sztuczną skórą i ostatecznie skleić MDF do MDF’u. Tam gdzie teoretycznie powinny być głośniki pozostały tymczasowe elementy wzmacniające (usunięte dopiero po przyklejeniu frontów do kolumn).


Główna część frontu oklejana jak w większości konstrukcji na forum – zszywki tapicerskie od tyłu. Pierścienie na początku zostały oklejone w całości, a później wszystkie niewidoczne po złożeniu płaszczyzny zostały tej skóry pozbawione.

W międzyczasie wnętrze skrzynek zostało pomalowane na czarny mat, a na spodzie wyfrezowane zostały otwory na specjalne kieszenie ze zwrotnicami.
Samo fornirowanie było bardzo przyjemne. Dużo czasu zajęło cięcie i dobieranie pasków forniru (orzech amer), tak by na wszystkich krawędziach zachowany był wzór słojów.
Samo przyklejanie pasków też fajne. Trochę drażni kurczenie się forniru od temperatury żelazka. Przerwy pomiędzy paskami forniru zostały wypełnione szpachlą do drewna Dragon-heban.
Na początku, chciałem by powierzchnia szpachli była zrobiona „na gładko”, równo z fornirem. Ostatecznie, bardzo spodobało mi się to jak wygląda szpachla, która jest nie do końca równo położona.
Skrzynki pokryte są woskiem OSMO: jedną warstwą czarnego dekoracyjnego, i jedną warstwą twardego, matowego.
Wykończenie to sprawa bardzo indywidualna. Mnie się taka surowość, czy też efekt postarzonego drewna bardzo podoba. Nawet podoba mi się to, że wosk uwidocznił niektóre rysy, których nie udało mi się zeszlifować.






Głośniki wchodzą na wcisk i trzymają się bez wkrętów. Zwrotnica zamontowana jest na specjalnych szufladach. Obecnie gra 3ci zestaw wytłumienia.
Zaczęło się od niewielkiej ilości gąbek. Obecnie są to: maty filcowo-bitumiczne na ściankach + kanapka 5mm wełna owcza / 10mm watolina / 5mm wełna owcza.


Na końcu, wykonanie „nóżek” - takie ręczne CNC.
Znów konstrukcja przekładkowa: ALU 2mm / HDF 4mm/ ALU 2mm. Lekkie i bardzo sztywne.
O odsłuchu więcej napiszę za jakiś czas.. Wiem na pewno, że grają potężnie. Bardzo ładnie, dynamicznie, basu jest… i jeszcze trochę. Kolumny wymagały zastosowania kilku zmian konstrukcyjnych. Tembr głosu niektórych lektorów potrafił za bardzo pchać się do przodu; albo głos Milesa Kennedy z ostatniej płyty ze Slash’em brzmiał „trochę za bardzo”..;
Pomógł dobór wytłumienia i powiększenie otworów we wręgach – przegrodach wzmacniających.






Skomentuj