Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Budowa wlasnego plotera/frezarki CNC

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #21
    Dobry kierunek. Ja bym oparł belkę osi Y bezpośrednio na wózkach osi X. Wyeliminuje to spawanie czoła osi z blachą boczną i mocowaniem wózków. Im mniej spawania czołowego tym mniej problemów.

    Odnośnie spawania. Oba spawane elementy muszą być wstępnie podgrzanie do 150-180stC. Zminimalizuje to późniejsze problemy z naprężeniami. To nie jest moje widzimisię. Jest to opracowana technologia spawalnicza. Lepiej zrobić tak niż potem odprężać w piecu i ponownie obrabiać.

    Skomentuj


      #22
      Zamieszczone przez swiety1337 Zobacz posta
      Masz możliwość wygenerowania PDFa 3D? Ewentualnie prześlij mi STEPa. Może będę mógł coś podpowiedzieć :).
      Teraz mam sesję wiec czasu deficyt, za jakiś tydzień bedzie spokojniej, pokreśle coś i wyśle Ci
      Na razie mam zainstalowanego invektora 14, ale nie mam kiedy sie go poduczyć. Ten projekt będzie praktycznie całkiem zmieniony, zostanie jedynie szufladka si Z bo mam już alu na nią przygotowane.
      Ogólnie koncepcji mam kilka,1. belka tradycyjna kawał profili lub profili, pospawać odprężyć przefrezować, 2. gotowa belka alu czekam na info w jej sprawie, 3 biore nawet pod uwagę odlanie czegoś z epoxy granitu lub żywicy i kwarcu.
      Natchnienie czerpie stąd; http://www.cnc.info.pl/topics60/drug...ma-vt40724.htm oczywiście modyfikacje do moich możliwości są niezbędne.

      Skomentuj


        #23
        Też na początku myślałem o ruchomej bramie ale korzystniej jeśli chodzi o obciążenia wychodzi ferezarka z ruchomym stołem.
        Jak przeniesiesz to do inventora to w zasadzie można będzie zrobić szacunkową symulację naprężeń.
        Jeżeli będziesz miał jakieś pytania odnośnie inventora to wal na pw, troszkę go znam, a dziewczyna już zawodowo w nim pracuje :)

        Skomentuj


          #24
          Masz racje, ale w moim przypadku płyta robi za korpus i za stół roboczy w zasadzie jednocześnie. i wymaga to mniej obróbki= taniej.

          Skomentuj


            #25
            Teoretycznie tak, a praktycznie niekoniecznie musi to Cię wyjść taniej. Masz wtedy mniej skomplikowaną bramę no i dokładność większą, bo wszytskie luzy jakie masz na prowadnicy będą potęgowane przez ramę równe wysokości twojej bramy. Możesz jeszcze to zniwelować np. podnosząc prowadnice osi Y do góry.

            Skomentuj


              #26
              Zamieszczone przez hi_aro Zobacz posta
              Dobry kierunek. Ja bym oparł belkę osi Y bezpośrednio na wózkach osi X. Wyeliminuje to spawanie czoła osi z blachą boczną i mocowaniem wózków. Im mniej spawania czołowego tym mniej problemów.

              Odnośnie spawania. Oba spawane elementy muszą być wstępnie podgrzanie do 150-180stC. Zminimalizuje to późniejsze problemy z naprężeniami. To nie jest moje widzimisię. Jest to opracowana technologia spawalnicza. Lepiej zrobić tak niż potem odprężać w piecu i ponownie obrabiać.
              Przez taki zabieg zmaleje sztywność osi X. Sama koncepcja NATANA jest dobra. Nawet jeżeli już byłoby jak mówisz, to i tak powierzchnie do której mocujesz wózki wypada, a wręcz należy splanować. Inaczej wszelkie wydatki na precyzyjne elementy można sobie wsadzić. To jest jak z Audio, jedno słabe ogniwo może zepsuć wszystko.

              Poza tym nie trzeba spawać, tylko można skręcić. Mniejsze elementy jest łatwiej frezować.

              Pliki Inventora też przemielę :).

              Skomentuj


                #27
                Zamieszczone przez swiety1337 Zobacz posta
                Przez taki zabieg zmaleje sztywność osi X.
                Wytłumacz w jaki sposób zmaleje.

                Zamieszczone przez swiety1337 Zobacz posta
                Poza tym nie trzeba spawać, tylko można skręcić.
                Najpierw robi się maksymalnie sztywne rozwiązanie z ruchomą tylko belką, aby coś potem schrzanić skręcaniem. To jest dopiero bez sensu.
                Ja wszystko spawałem i jedynym miejscem gdzie użyłem śruby to mocowanie wózków.

                Bez jakiejkolwiek obróbki się nigdy nie obędzie.
                Last edited by hi_aro; 02.02.2016, 20:59.

                Skomentuj


                  #28
                  Łopatologicznie - sztywność osi X zależy od ilości mięsa w kierunku Y. Zabierając płytę boczą odbierasz sporo tego mięcha. Jak mawia teoria wzór na moment bezwładności, który bezpośrednio wpływa właśnie na sztywność. W przypadku właśnie tej płyty będzie to I=(jej_grubość*głębokość_w_kier_Y^3)/12.

                  Dodatkowo, cała brama działa jak wspornik, który po prostu należy podeprzeć poprzez odpowiednie zastrzały lub też odpowiednio ukształtowaną płytę, tak jak zrobił to Natan, po to aby zmniejszyć moment, który u podstawy jest największy.

                  Akurat robię przy konstrukcjach wymagających co najmniej takiej samej precyzji jak obrabiarki. Konstrukcje skręcane dominują. Stąd też mówienie, że skręcanie jest bez sensu jest totalną bzdurą.

                  Zamieszczone przez hi_aro Zobacz posta
                  Odnośnie spawania. Oba spawane elementy muszą być wstępnie podgrzanie do 150-180stC. Zminimalizuje to późniejsze problemy z naprężeniami. To nie jest moje widzimisię. Jest to opracowana technologia spawalnicza. Lepiej zrobić tak niż potem odprężać w piecu i ponownie obrabiać.
                  Dodatkowo z takimi radami ostrożnie. Za dużo czynników ma wpływ na dobranie temp.. Chociażby gatunek, rodzaj spawania czy też grubość spoin, blach.
                  Last edited by swiety1337; 02.02.2016, 21:26.

                  Skomentuj


                    #29
                    Dzięki za zaangażowanie, dalej sie zastanawiam własnie czy robić oś X jako ruchoma belka czy całą ruchomą bramę. przy bramie zyskuje trocheje więcej pola, bo Z moge wyjechać na boki, a przy ruchomej belce zyskuje sztywność tracąc pole.
                    Co do połączeń ja to widzę tak; spawane sie mogą wykręcić, nawet pewne że to zrobią tylko nie wiadomo ile, powstaną naprężenia,trzeba by odprężać żeby planowanie miało sens. Skręcane też trzeba spawać, tylko mniej, zawsze można jeszcze zakołkować po skręceniu.

                    Skomentuj


                      #30
                      Zamieszczone przez _NATAN_5064 Zobacz posta
                      zmieniane n-ty raz, i jeszcze drugie tyle poprawek będzie podejrzewam.
                      i bardzo dobrze!
                      konsultuj, obserwuj, podgladaj i zmieniaj ile sie da na tym najtanszym etapie
                      pozniej przerobki beda mocno kosztowaly :p

                      ja bym zaczal od solidniejszej podstawy
                      poszukaj na zlomie solidnej ramy
                      inaczej nawet najsztywniejsza brama nic nam tu nie pomoze :p

                      Skomentuj


                        #31
                        Zamieszczone przez Pawel S. Zobacz posta
                        i bardzo dobrze!
                        konsultuj, obserwuj, podgladaj i zmieniaj ile sie da na tym najtanszym etapie
                        pozniej przerobki beda mocno kosztowaly :p

                        ja bym zaczal od solidniejszej podstawy
                        poszukaj na zlomie solidnej ramy
                        inaczej nawet najsztywniejsza brama nic nam tu nie pomoze :p
                        Sztywniejszej podstawy już nie potrzeba jakieś 800kg żeliwa jest wystarczające, większy problem to jest jak to włożyć pod warsztat nie rozbierając go przed tym..

                        Skomentuj


                          #32
                          Zamieszczone przez swiety1337 Zobacz posta
                          Łopatologicznie - sztywność osi X zależy od ilości mięsa w kierunku Y. Zabierając płytę boczą odbierasz sporo tego mięcha. Jak mawia teoria wzór na moment bezwładności, który bezpośrednio wpływa właśnie na sztywność.
                          Otóż nie. Ta właśnie "płyta" powoduje więcej problemów i potencjalnych luzów w kierunku osi Y. Ona nic nie wzmacnia, powiedział bym, że osłabia.
                          - dlatego że jest to płaska blacha!!, której grubość będzie około 10-15mm i podczas ruchów osi Y będzie "uginać" się w lewo i prawa. Odchyły będę na poziomie +- 0,1-0,4 mm!
                          - gdyby to był jakiś box lub chociaż ceownik, nawet teownik to już ma to sens
                          - kolejna skrawa to połączanie tej nieszczęsnej "blachy" z belką. Spawanie spowoduje sporą krzywiznę w kierunku spawów. Dobrych kilka mm. I od nowa odpuszczanie i obróbka
                          - można przyspawać flaszę do czoła belki, prze frezować i skręcić z "blachą". Ale te śruby będą się odkręcać z powodu wibracji. Wspomniane 5-cio osiowe obrabiarki, które pracowały na 110% możliwości, serwisanci mieli obowiązek sprawdzania takich newralgicznych połączeń co miesiąc.
                          - na koniec tą "blachę" trzeba połączyć ze wspornikiem wózków. I kolejne problemy.

                          Przy jakich konstrukcjach pracujesz?. Robisz, znaczy projektujesz, czy je obsługujesz.

                          Odnośnie spawania, poproszę kumpla, który przygotuje przewodnik dla najbardziej popularnych gatunków.

                          P.S.
                          Ja modernizowałem maszyny, które robiły maszyny. I jeszcze nie widziałem "skręcanej" maszyny. Oczywiście bez skręcania w ogóle, raczej nie da się wykonać*obrabiarki. Skręca się tam gdzie jest to niezbędne i w ściśle określony sposób. Różnymi konstrukcyjnymi mykami.

                          EDIT.
                          Poniżej jest mały przykład rozwiązania dla frezarki. Jest to najsztywniejsze możliwe rozwiązanie. Potem jest sztywna brama i ruchomy stół. Dalej ruchoma brama i inne.
                          Jak pisałem wcześniej. Kolego ma mega dobrą bazę, stół traserski, dla takiego właśnie rozwiązania. Lepie coś zrobić jest ciężko.

                          Last edited by hi_aro; 03.02.2016, 00:12.

                          Skomentuj


                            #33
                            Ja was przepraszam, ale w skręcanych połączeniach dynamicznych nic złego nie ma. Tylko trzeba wiedzieć co i jak. Można dać (nawet dla tak małych elementów) połączenia sprężone, śruby kl. 10.9 i kontrolować moment dokręcający. W ostateczności można ostatecznie używać kleju do gwintów. Samochody tak jeżdżą, suwnice itp. I się nie rozkręcają.

                            Skomentuj


                              #34
                              Frezarka Gaspara (onred) to by było coś pięknego, ale ta konstrukcja odpada w moim przypadku, nie wykorzystam tego co już mam( oznaczałoby to kolejne zakupy których wolałbym jak najmniej). Z tego co pamiętam to ta belka osi X ma 400kg.

                              Skomentuj


                                #35
                                Ja trochę tego nie rozumiem.
                                Nie jestem specem bo raptem zbudowałem 3 maszyny teraz kończę 4 stalową. Ale założenie Kress z frezem 8 mm do amelinium przy "takich" inwestycjach i nadmiarowości konstrukcji, to jak wykonanie otworu w ścianie przy pomocy czołgu.
                                Ponadto pytanie o skok śruby, to będzie na jakichś przekładniach?? Bo z tego co widzę belka bramy lekko będzie ważyła ze 40kg.

                                Skomentuj


                                  #36
                                  Skoro odpada, to postaraj się użyć innego rozwiązania niż blacha do kolumn bramy.

                                  Skomentuj


                                    #37
                                    Zamieszczone przez Tranzyt Zobacz posta
                                    Ja trochę tego nie rozumiem.
                                    Nie jestem specem bo raptem zbudowałem 3 maszyny teraz kończę 4 stalową. Ale założenie Kress z frezem 8 mm do amelinium przy "takich" inwestycjach i nadmiarowości konstrukcji, to jak wykonanie otworu w ścianie przy pomocy czołgu.
                                    Ponadto pytanie o skok śruby, to będzie na jakichś przekładniach?? Bo z tego co widzę belka bramy lekko będzie ważyła ze 40kg.
                                    Jeśli jesteś taki specem i masz tak górnolotne porównania, to wytłumacz co ma waga bramy do skoku śruby ?

                                    Skomentuj


                                      #38
                                      Skok 10mm ma ogromne znaczenie.
                                      1. dokładność obróbki, oblicz jaki będzie skok przy maksymalnym małym kroku.
                                      2. moc silników przy wadze 40kg, musi być większa
                                      3. szybkie zmiany kierunku raczej odpadają

                                      Skok 10mm nadaje się bardziej do drukarki 3D z bardzo lekką bramą, przy klasycznym układzie kinetycznym:) Ale 3D to całkiem inna bajka i najlepiej się sprawdza CoreXY.

                                      Skomentuj


                                        #39
                                        Silniki 6,9Nm x2 na osi Y

                                        Skomentuj


                                          #40
                                          Napisałem, że nie jestem specem, bo zrobiłem tylko 3 i to lekkie konstrukcje, a znam takich którzy zbudowali zdecydowanie więcej...
                                          A co ma waga do skoku?? No myślałem, że wiesz. Przy dużych prędkościach (a skok 10 właśnie do takich należy) i zbyt słabym silniku możesz gubić kroki.
                                          W ogóle, śruby 16 mm na 1600 mm długości mogą i pewnie będą wpadać w wibracje (zbyt wiotka). Na cnc-info opisanych dużo takich przypadków. Ten skok jest tez dużym obciążeniem dla śruby bo jeśli dasz duże zagłębienie, prędkość posuwu i wcięcie w materiał to opory przy takim skoku będą zdecydowanie większe na niej niż np na 16/4.
                                          I.... to tylko takie przemyślenia co do tejże konstrukcji.

                                          Skomentuj

                                          Czaruję...
                                          X