Profesjonalni stolarze stosują specjalne kleje, a płaty forniru kleją na gorąco lub nad parą. Nasze obudowy robione są w warunkach amatorskich za jak najmniejsze pieniądze, chciałem więc przedstawić tani i solidny sposób na ofornirowanie obudów. Jeśli pracę wykonamy rzetelnie, i co wazne, BEZ POŚPIECHU, rezultaty będą niesamowite.
Głównym problemem jest samo klejenie forniru do ścianki obudowy. Klejów do drewna jest bardzo dużo, niestety większość z nich produkowana jest na bazie wody, takie kleje się nie nadają. Schnący klej powoduje pękanie forniru, a łączenia między płatami stają się bardzo widoczne. Po kilku dniach poszukiwania wybrałem znany wszystkim BUTAPREN. Nie ma obaw o zmianę koloru forniru pod wpływem kleju oraz pękanie. Koszt puszki o pojemności 1l to 10zł, wydajność takiej puszki to około 1m2.
Przed klejeniem obudowa musi być w miarę dobrze wyszlifowana i czysta. Potrzebujemy jeszcze dwóch kawałków styropianu o grubości 1-2cm, sztywnej płyty do dociskania (najlepiej 19 - 22mm MDF) oraz jakiegoś obciążenia (ja użyłem obciążenia do sztangi 50kg). Teraz docinamy płat forniru większy 5-10cm od ścianki.
Samo nakładanie kleju jest jednym z ważniejszych elementów, najlepiej to robić pędzlem. Klej musi być nałożony na CAŁEJ powierzchni obudowy oraz forniru. Nie należy żałować kleju ponieważ płyta MDF i wiórowa (a z tego najczęściej robiona jest obudowa) "pije" klej. Można nawet pokusić się o nałożenie dwóch warstw. Nie należy się śpieszyć, Butaprem klei doskonale jak lekko przyschnie. Jeśli powierzchnie są już posmarowane przykładamy palec i sprawdzamy czy klej się ciągnie (chyba każdy jadł pizze i widział jak ciągnie się ser? ;-). Jeśli tak jest przykładamy fornir do obudowy, na fornir kładziemy styropian, na styropian płytę, a na nią obciążenie - czym więcej tym lepiej:
Tak przyciśniętą obudowę zostawiamy co najmniej 24 godziny. Kiedy po raz pierwszy kleiłem ścianki zdjąłem obciążenie po 10h, jak się okazało fornir nie przykleił się w jednym miejscu, tak więc proponuję 24-30 godzin. Bardzo ważna jest temperatura pomieszczenia gdzie schnie obudowa. Koniecznie musi to być temperatura pokojowa, nie należy kleić na balkonie ponieważ słońce spowoduje pękanie forniru.
Kiedy wszystko wyschnie ściągamy obciążenie i nożem do tapet obcinamy fornir który wystaje ponad obudowę tak, aby zostało 1-2mm. Resztę należy wyrównać papierem ściernym o grubości 120-140. W zasadzie to wszystko, tak samo postępujemy ze wszystkimi ściankami. Kiedy obudowa jest gotowa cały fornir należy wyszlifować papierem ściernym o grubości 300-400.
Teraz czas na lakierowanie, ja wykorzystałem do tego celu lakier firmy Syntilor na bazie wody, kolor - TEK. Położyłem dwie warstwy, a efekty oceńcie sami:
Kanty obudowy wychodzą idealnie:
Gotowy monitor:
Przy lakierowaniu należy pamiętać aby nakładać cienkie warstwy i "nie moczyć" zbyt długo forniru w jednym miejscu. Kiedy wszystko już wyschnie fornir staje się twardy, odporny za zarysowania i wspaniale wygląda. Bardzo podoba mi się zróżnicowanie w postaci sęku na dolnym boku obudowy, wygląda to naturalnie i jest nie do osiągnięcia za pomocą folii winylowej potocznie zwanej tapetą samoprzylepną.
Jarosław Sobólski
js(at)data(dot)pl
js(at)data(dot)pl