Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Tania pila stolowa.

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    No to może nie lepiej w twoim przypadku zrobić większy stół i adapter pod zagłębiarkę - takie DIY i samemu zadecydować o maksymalnych wymiarach? Zagłębiarki są często o niebo lepsze od takich pilarek

    Skomentuj


      No i gadasz sensownie :-)

      ---------- Post dodany o 22:35 ---------- Poprzedni post o 22:34 ----------

      Robisz coś w stylu tego i tniesz i frezujesz co chcesz

      http://thinkingwood.blogspot.com/201...workbench.html

      Skomentuj


        Dokładnie chodziło mi o takie coś. Dobra zagłębiarka pokroju Festool ts55/atf55 i możesz w zależności od grubości płyty ciąć ok. 35mm

        Skomentuj


          Lubicie wywarzać otwarte drzwi...... przedrożony Festool i zabawa ze stolikiem do niego. Mam wrażenie że mocno teoretyzujecie, bo gdybyście spróbowali tego o czym tu piszecie, to przeszły by wam pomysły z zagłebiarką.

          Skomentuj


            Często pracuję zagłębiarką festool . Uważam że to dość precyzyjne urządzenie , zwłaszcza z orginalną przykładnicą . Przy odrobinie obycia z narzędziem jesteś w stanie frezować pióro-wpusty . Nez zrobisz tego tak dokładnie przy pomocy taniej pilarki stołowej , wręcz możesz się pokaleczyć .

            Skomentuj


              Precyzyjne jak robisz jedno ciecie. Sprobuj wyciac 10 takich samych formatek, sprawdz wtedy precyzje i czas jaki Ci to zajmie. Za każdym razem musisz tracic czas na trasowanie. Na pile stolowej robisz to szybciutko z idealna powtarzalnoscia.

              Skomentuj


                Może i masz rację . Jeśli ja bym miał kupować wziął bym małą stołową makite i dodatkowo zabudował bym w stole 200x125 cm . Myślę że dawała by radę . Powierznię zalaminował bym laminatem jakimś tanim przeciwprężnym l już

                Skomentuj


                  Marios, znalazłem pile dla Ciebie :)
                  http://www.youtube.com/watch?v=mVoBkgmQ_iY

                  Skomentuj


                    I właśnie to potrzebuję :-) tylko teraz zima a może trochę wystawać z garażu

                    Skomentuj


                      Po meczarniach z kalibracja pily i jej elementow, sprobowalem cos przerznac i wyszlo to kiepsko. Klin jest niezbyt dobrze spasowany i pila zacina material "od tylu". Musze dorobić cieńsze blaszki aby poprawnie ustawić klin. Owszem można ciac i bez klina, ale to trochę zbyt ryzykowne.
                      Natomiast sam silnik pracuje cicho i płynnie. Ma niezły miekki start. Dokladnosc ciecia jest duza, nawet chińskie milimetry zgadzają się z polskimi na miarce WZO.
                      Z minusow jakie do tej pory znalazłem najgorsze sa rurki odciągu i oslona gorna pily. Czegos tak tragicznego w zyciu nie widziałem. Rurki sa zrobione z niezwykle sztywnego i jednocześnie kruchego materialu. Już udało się nieopacznie jedna zlamac na pol, co musialem później skleic tasma klejaca w jedna calosc. Mimo podpięcia odkurzacza sila ciągu jest za slaba żeby efektywnie zassysac wiory. Będę musial jeszcze dorobić od spodu jakiś element w kształcie lejka na te śmieciuchy, bo pyli się niemożliwie. Fakt, to pila stolowa i ma się pylic, ale można to poprawić.
                      Nie obejdzie się również bez zakupu nowej tarczy, ta standardowa jest niezbyt dobrej jakości. Zobaczymy jak poprawi się jakość ciecia po ustawieniu klina.

                      Skomentuj


                        Spuszczacie się nad tymi pilarkami - Festool, Makita, cośtam-cośtam... W mojej ocenie najlepszym rozwiązaniem jest zakup zwykłej - ale mocnej i wysokoobrotowej - cyrkularki, czy tam krajzegi, jak kto woli (pisałem już o tym kiedyś). Mocny silnik na pasku (najlepiej 3-fazowy - choć fakt, nie każdy ma dostęp do tego typu zasilania), wysokie obroty, dobra i ostra tarcza - każda płyta, nawet najgorsza wiórówka, czy OSB, są dla takiego ustrojstwa jak miękkie masło. Problemem pozostaje jedynie kwestia blatu - ale tylko na pierwszy rzut oka, bo w praktyce możemy sobie zrobić taki blat, jak nam odpowiada. Sensowna krajzega to wydatek rzędu tysiąca złotych, do tego piła za kilka stówek i wykonanie blatu - kolejne kilka. Za dwa tysiące można mieć maszynę, która pokroi wszystkie te Festoole i Makity z mega dokładnymi przymiarkami i odciągami wiórów na drobne plasterki - i nawet nie dostanie czkawki

                        Mając do dyspozycji kilkanaście stówek warto rozważyć, czy chcemy mieć dwukilowatową piłkę z aluminiowym blatem, odciągiem wiórów, możliwością cięcia pod kątem, którego i tak nie będzie się dało idealnie ustawić, oraz kilkoma innymi zupełnie nieprzydatnymi bajerami, czy mocną maszynę maszynę, do której będziemy musieli co prawda włożyć trochę pracy (wykonanie blatu z odpowiednim prowadzeniem), ale która będzie cięła bez zająknięcia.

                        Skomentuj


                          Dabyl, bez urazy, ale gdyby zwykla pila stolowa z patelnia wielkości kola od roweru była odpowiednia, to by każdy stolarz tego uzywal :) To o czym Ty piszesz to sprzet, który się nadaje do ciecia drzewa na sztachety, a nie precyzyjnych formatek. To ze kiedyś się uzywalo tego, bo nic innego nie było, nie znaczy ze trzeba dalej uzywac narzedzi z epoki kamienia lupanego.

                          Jeśli sadzisz, ze na tym http://allegro.pl/pila-pilarka-tarcz...006341454.html potniesz formatki tak samo jak na tym http://allegro.pl/pila-tarczowa-z-wo...015404584.html to ja zycze powodzenia :)

                          Co do festoola i makity to swietne narzędzia, ale do trochę innych prac.

                          Skomentuj


                            Nie na temat...
                            Nie wiem czy w epoce kamienia łupanego trójfazowe krajzegi przeżywały swój rozkwit - skoro tak twierdzisz, to zapewne tak właśnie było. W końcu Ty masz zawsze rację


                            Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
                            Jeśli sadzisz
                            Ja nie sądzę - ja po prostu używam takiej. Co prawda do precyzyjnego cięcia wymaga ona nieco większej zabawy podczas ustawiania, ale da się. A jeśli chcę pociąć sztachety - owszem, zmieniam tylko tarczę na nieco bardziej budżetową - która i tak rznie aż miło. Czy jest ona wielkości koła od roweru - cóż, zależy od jakiego. A nawet jeśli - co mnie to interesuje - działa i na tym się skupiam. Tymczasem śledząc kilka stron tego wątku widać, że te "profesjonalne stolarskie pilarki", nad którymi tutaj debatujecie, jedyne co potrafią, to dobrze odprowadzać wióry - z tym że czasami im te rurki pękają...

                            No nic, co kto lubi - wyraziłem tylko swoje zdanie - zabawa, bez urazy, niechaj trwa

                            Skomentuj


                              Jeśli na Twojej pile pracuje Ci się dobrze i bezpiecznie to tylko się cieszyc. Ja mam inne wymagania i potrzeby przez co interesują mnie inne narzędzia. Zanim zdecydowałem się na zakup pily przemyslalem wszystkie patenty i rozwiązania. Przetestowalem zaglebiarki, pilarki, tanie pily stolowe jak tez moglem zobaczyć w akcji profesjonalne pily formatowe. Do krajzegi nawet nie podchodzę, bo nie daje ona wymaganej precyzji ciecia, bezpieczeństwa pracy, szybkości nastawow maszyny, czy choćby ciecia pod katem. Nie wspomnę już o możliwościach rozbudowy jakie daje normalna pila stolowa wyposazona w blat zeliwny z rowkami prowadzącymi. Szczerze mowiac, to podziwam Cie, ze z uporem i zacięciem używasz takiej pily. Nie wiem z czego to wynika? Może po prostu nie miałeś okazji popracować trochę na normalnej pile stolowej.

                              Pile która wybrałem jaka nowa uważam za bezkonkurencyjna w swojej cenie, mimo ze posiada sporo baboli wynikających z jej pochodzenia. Niemniej to co w niej najważniejsze działa jak należy. Zdziwilbys się jakie piękne i znane ( w krajowym diy ) kolumny powstaly na wyśmiewanej przez Ciebie Makicie MLT 100. Ale tak jak wspomniałem, każdy używa narzedzi takich jakich potrzebuje. Ja gdybym miał więcej przestrzeni i napiecie 3 fazowe wybrałbym solidna, polska Reme za niewiele większe pieniądze niż nowy chinczyk. Niestety jak to zwykle bywa zawsze sa jakies kompromisy.

                              Skomentuj


                                Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
                                Klin jest niezbyt dobrze spasowany i pila zacina material "od tylu". Musze dorobić cieńsze blaszki aby poprawnie ustawić klin. Owszem można ciac i bez klina, ale to trochę zbyt ryzykowne.
                                Wywal ten klin. obniż piłę aby lekko wystawała ponad materiał, powinno być ok. Kąt natarcia zęba jest trochę inny, ale mi się dobrze i czysto tak tnie.

                                Zamieszczone przez dabyl Zobacz posta
                                Mając do dyspozycji kilkanaście stówek warto rozważyć, czy chcemy mieć dwukilowatową piłkę z aluminiowym blatem, odciągiem wiórów, możliwością cięcia pod kątem, którego i tak nie będzie się dało idealnie ustawić, oraz kilkoma innymi zupełnie nieprzydatnymi bajerami, czy mocną maszynę maszynę, do której będziemy musieli co prawda włożyć trochę pracy (wykonanie blatu z odpowiednim prowadzeniem), ale która będzie cięła bez zająknięcia.
                                2kw w zupełności wystarcza nawet do cięcia 4cm płyty. Ale zgodzę się stałe obroty i soła to podstawa.

                                Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
                                Szczerze mowiac, to podziwam Cie, ze z uporem i zacięciem używasz takiej pily. Nie wiem z czego to wynika? Może po prostu nie miałeś okazji popracować trochę na normalnej pile stolowej.
                                Pewnie kolega już taką posiada :-) i tak rzadko coś tnie że, nie potrzebuje kupować dodatkowej pilarki. Do podstawowych zabaw DIY praktycznie każda się nadaje ponieważ można poświęcić więcej czasu na ustawianie wymiaru i inne nietypowe cięcia. Problem pojawia się gdy zmieniasz parametry cięcia co chwila, i tniesz parę godzin dziennie.
                                A jak ktoś nie ma pilarki...? a ma w planach zbudowanie paru zestawów to lepiej kupić gotowe formatki pocięte na CNC.. dlaczego?

                                Najtańsza pilarka stołowa 500zł / 3zł formatka = 166 gotowych równo uciętych i gotowych formatek = pewnie ok 10 gotowych kolumienek.

                                Skomentuj


                                  Zamieszczone przez Marios Zobacz posta
                                  2kw w zupełności wystarcza nawet do cięcia 4cm płyty. Ale zgodzę się stałe obroty i soła to podstawa.
                                  Z używaniem pily stolowej bez klina, to trochę jak przechodzenie przez jezdnie na czerwonym swietle :)

                                  Zobacz koniecznie ten film http://www.youtube.com/watch?v=u7sRrC2Jpp4


                                  Zamieszczone przez Marios Zobacz posta
                                  Najtańsza pilarka stołowa 500zł / 3zł formatka = 166 gotowych równo uciętych i gotowych formatek = pewnie ok 10 gotowych kolumienek.
                                  To jest argument. Raczej nie ma sensu kupować drogiej pily, jeśli masz zamiar zrobić jedna pare kolumn w ciągu roku. No chyba, ze Cie po prostu na to stać i lubisz majsterkować.

                                  Skomentuj


                                    Po pewnym czasie ciecia na mojej pile postanowilem, ze koniecznie trzeba kupic nowa, solidna tarcze. Chcialem cos naprawde dobrego, a okazalo sie ze w wymiarze jakim potrzebuje wcale nie ma duzego wyboru. Pierwszy plan padl na Globusa, ale finalnie skonczylo sie na tarczy Freuda LU2C. Jakosc wykonania robi ogromne wrazenie, w porownaniu do tego co dostalem razem z pila to... aa sami zobaczcie :





                                    Jakosc ciecia jest doskonala, ale to zasluga duzej ilosci zebow. Druga strona medalu jest nieco spowolniona predkosc posuwu materialu, ale to zaden problem. Cena tarczy to 210zl z przesylka.

                                    Skomentuj


                                      witam
                                      zainteresował mnie temat zagłębiarki na szynie prowadzącej, jednak szkoda mi wydać tyle forsy nawet na najtańszą Makitę a co dopiero na Festoola. Nieciekawa opinia o Scheppach http://panfleks.blogspot.com/2012/06...cs55-test.html mnie zmartwiła, ale znalazłem coś podobnego w ofercie marketów Jula: http://www.jula.pl/zagebiarka-1-2kw-o165-mm-020186 http://www.jula.pl/zagebiarka-1-2kw-o165-mm-020186 , w pierwszej chwili myślałem że jest to dokładny klon Scheppacha ale jak się przyjrzeć to szyna prowadząca ma inaczej (szerzej) mocowane paski po których się ślizga zagłębiarka i sama zagłębiarka ma inaczej wykonaną stopę-podstawę (jest mocniej użebrowana, powinna być sztywniejsza). Niestety w promieniu 200 km ode mnie nie ma marketu Jula, może któryś z kolegów miał doczynienia z tą maszyną i ma jakieś opinie.

                                      ---------- Post dodany o 20:59 ---------- Poprzedni post o 20:06 ----------

                                      pomyliłem i nie wkleiłem linku do szyny prowadzącej http://www.jula.pl/szyna-prowadzaca-...ebiarki-020187

                                      Skomentuj


                                        Wyglada ok, a z tego co pisza stopa i szyna zgodna z systemem Festoola i Makity. Cena tez spoko. Mozna tym juz fajnie pociac tylko upierdliwa z tym robota. Tak czy owak warto miec zaglebiarke w warsztacie.

                                        Ja do marketu Jula mam jakies 65 km, moze za jakis czas sie wybiore zerknac na to i owo.

                                        Skomentuj


                                          Pomoc w wyborze narzędzia

                                          Hej! W moim warsztacie od dawna brakuje dość podstawowego narzędzia - piły. Budżet jaki mogę przeznaczyć to 800 zł. Natomiast zadania jakie stoją przed piłą to możliwie precyzyjne cięcie płyt wiórowych, MDFu i drewna (do 40 mm grubości). I co bardzo ważne - również cięcie ich pod kątem. Oprócz przygotowywania płyt pod kolumny głośnikowe, piła musi być w stanie pociachać drewno grube na 40 mm na takie klocki:
                                          http://www.phidrums.com/foto/1b4.jpg

                                          Nie mam zbyt dużego doświadczenia z pracą z piłami, więc nie jestem pewien, jaka najlepiej sprosta moim wymaganiom. Myślałem głównie o piłach stołowych, ale naczytałem się sporo że tańsze modele są często słabo wykonane i niezbyt precyzyjne. Dlatego zainteresowałem się ukośnicami przesuwnymi. Nie potnie ona co prawda zbyt długich elementów, ale takie mogę zawsze wstępnie podzielić na mniejsze wyrzynarką. Z ukośnic bardzo spodobał mi się model Metabo KGS 216M. Natomiast ze stołowych patrzyłem na takiego Pansama: http://allegro.pl/i3577678124.html. Aczkolwiek Metabo mnie bardziej przekonuje (z rodzinnego doświadczenia wynika że to sprzęt porządny i długowieczny) :)

                                          Czy te piły są w ogóle w stanie sprostać moim wymaganiom? Czy może lepiej kupić w tym budżecie stołową i ukośnicę osobno?

                                          Skomentuj

                                          Czaruję...
                                          X