UWAGI MODERATORA
temat wydzielony z "Wilson Audio" Mariana Posty niepotrzebne zostały usuniete | ![]() |
Projekt naprawdę fajny i ambitny (chociaż nie w moim guście bo lubię subtelniejsze konstrukcje).
Skoda by było tak duży nakład środków i czasu spierdzielić słabym wykończeniem. Nie będę cię namawiał do oddawania do lakiernika bo sam też nie oddaje i robię wszystkie prace lakiernicze i wykończeniowe sam. Jak DIY to DIY :biggrin:
Pomysł malowania sprayem z puszki tak dużych elementów jest chory wg mnie :o zwłaszcza że nie masz do tego warunków jak piszesz. Sprayem można sobie pomalować małą pierdułkę np. Kask itd w niewielkim pomieszczeniu ale nie takie elementy. Po pomalowaniu 2-3 ścianek takiej kolumny w pomieszczeniu takim jak np piwnica (nie wiem jak wyglada twoja) bez skutecznej wentylacji śmiało będziesz mógł "siekierę powiesić".
Dodatkowo jest to bardzo nieekonomiczne bo puszek sprayu będziesz potrzebować naprawdę sporo bo w środku dużej puszki jest naprawdę niewiele towaru. A kupując tanie spraye żeby zaoszczędzić przy dużej ilości niestety kupujesz totalny shit pod względem jakości. A i powierzchnia po lakierowaniu sprayem tak wielkich powierzchni pozostawia wiele do życzenia. A metoda zapylania "twoim sposobem" przy tak dużych powierzchniach nie sprawdzi się i zamiast super wykończonej powierzchni będziesz miał powierzchnie do poprawy i kolejne koszty :(
Ja osobiście będąc na twoim miejscu przy tym projekcie zainwestowałbym w jakiś spraystation HVLP. Nie mówię o kompresorze i pistolecie bo to raz ze koszty dużo większe ( przy HVLP nawet nie do przyjęcia dla hobbysty ) a o tzw agregacie malarskim. Z racji tego ze nie kończysz raczej z tym hobby taka inwestycja przyda się rownież do kolejnych projektów diy audio czy nawet remontów w domu. Koszty nie są wielkie bo już za 300-400 pln kupisz niezłą stacje. Odradzam wynalazki mango, mowię raczej o Wagnerze lub Earlexie.
Ja mając dobry kompresor i dobre pistolety lakiernicze częściej używam właśnie stacji Earlexa (ja mam najwyższy model który radzi sobie nawet z gęstymi farbami fasadowymi, z wymiennymi metalowymi dyszami i dołączanym dużym zbiornikiem 5l na plecy). Nie wypylisz nią dobrze metalicu, perły czy innych ziaren ale ze zwykłymi lakierami, bejcami, lazurami, podkładami, kaponami itp radzi sobie wyśmienicie. Bez problemu wykończysz powierzchnie w macie, pólmacie a nawet połysku. Pomijając wygodę przy używaniu natrysku system HVLP (high volume low pressure) czyli dużo powietrza ale pod niskim ciśnieniem jest to ze w małych pomieszczeniach nie robi takiej zawieruchy robiacej siekierę i podnoszące wszystkie możliwe syfy z otoczenia. Ostatnio malowałem/lakierowałem w pomieszczeniu 10m2 na raz elementy o powierzchni w sumie ok 4m2 i zapylenie było niewielkie :) a efekt więcej niż zadowalający. Różnica w używaniu tych stacji a zwykłymi pistoletami lakierniczymi jest taka że w normalnym pistolecie lakierniczym i kompresorze dozujesz lakier i powietrze spustem a w przypadku stacji powietrze leci non stop w dużej ilości pod niskim ciśnieniem (dodatkowe dyszę robiące kurtynę zabezpieczająca przed zapylaniem na zewnątrz wiązki farby/lakieru) a spustem dozujemy tylko ilośc farby/lakieru wydostajacego się z dyszy. Technika lakierowania ta sama jedynie trzeba się przyzwyczaić do pistoletu który non stop dmucha :)
Dodatkowo spraye z puszki są śmierdzące a w przypadku Spraystation możesz używać lakierów na bazie wody i nie uprzykszać życia rodzinie i sąsiadom a przy okazji sobie zatruwając się.
Przemyśl to bo przy takiej powierzchni zaoszczędzi ci to sporo zdrowia i czasu (podkłady, wypełniacze, lakier itp) a większość jeśli nie całość kosztu zakupu sprzętu na lataw tym przypadku pokryłbyś unikając zakupu tych nieszczęsnych spray-ów i poprawek po nich bo nie będziesz zadowolony z efektu :crying:
- - - - - aktualizacja - - - - -
A jeśli juz się uprzesz na spraye to szukaj spray-ów z dysza wachlarzową a nie normalną okrągłą. To ci trochę pomoże nie spierdzielić :thumbup:
- - - - - aktualizacja - - - - -
2 spraye na kolumnę niestety ci nie wystarczą :o ale próbuj

Skomentuj